Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 13:20
nie rozumiem o co ci chodzi, zdecyduj się na coś-albo twoje życie jest do dupy, albo spełniają ci się wszystkie plany jak twierdzisz w ostatnim poście. ludzie tutaj próbują ci przekazać raczej, że nie każdy musi żyć z piórkiem w tyłku żeby być szczęśliwym, a nie że należy bezwolnie płynąć z prądem.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 13:24
znudzona-ona, ale chyba nie zrozumiałaś tematu, autorka nie szuka luksusów, tylko swojego kawałka na ziemi, chce się po prostu odnaleźć w życiu.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 13:26
co ma jedno do drugiego? czy każdy bogacz z willą i basenem jest z automatu szczęśliwy i spełniony?
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 13:32
czyli mam zrozumieć, że to wszystko co do tej pory robisz w życiu robisz właśnie płynąc z prądem skoro to co osiągnęłaś nie daje ci żadnej satysfakcji, uczucia spełnienia i poczucia zadowolenia? to co jest twoim powodem działania?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 14:03
znudzona-ona, jak długo można czuć satysfakcję z tego, że coś się udało? jasne, że się cieszyłam..ale chyba nie będę do końca życia zadowolona z faktu, że udało mi się to czy tamto. nie mam potrzeby gromadzenia rzeczy materialnych. owszem stoi samochód pod blokiem, ułatwia mi życie i daje przyjemność z jazdy, ale to chyba nie znaczy że mam być spełniona do końca życia? albo że mam co roku wymieniać na nowy? potrzebowałam, postarałam się i mam. tak samo dyplom ukończenia studiów leży w szafie i jakoś nie będę z tego powodu dumna aż do śmierci.
te wszystkie małe "sukcesy" nie mają jakiegoś ogromnego znaczenia, wciąż szukam.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 14:06
niedługo zrobię temat o tym w jaki sposób odnaleźć swoje miejsce w życiu i nadać mu kierunek, bo z tego co obserwuje wiele osób boryka się z tym problemem. myślę, że w tygodniu jakoś się uda to załatwić.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 maja 2013, 14:20
veganka, Wydaje mi się,że chciałabyś się wpasować w świat,znaleźć własne miejsce,coś co da ten "spokój ducha",ciągle gonisz,szukasz,nawet jak coś tam się uda,po chwili zapominasz,bo czujesz "to nie to" to taka pogoń za czymś,ale w sumie niewiadomo za czym.
Jak pisałaś,niby jesteś,ale cię niema,po prostu jeśli co "idziesz za grupą",wtapiasz się w resztę,starasz dopasować,ale to ci nie daje radości,spokoju,satysfakcji...
Widać i to jest ważne,próbujesz wielu rzeczy,nie poddajesz się..
Nie podam ci złotego rozwiązania,to co tu pisze też było wielokrotnie powiedziane też...
Co do terapii - może warto byłoby ponownie spróbować,ale niema się co zmuszać.
Jedyne rozwiązanie jakie widzę,to szukać nadal,być może któregoś dnia trafisz na coś,dla czego warto żyć,starać się,poświęcić..
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32441
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 19 maja 2013, 14:34
Ja dalej twierdzę, że źródłem jej problemu są emocje, brak sensu życia to jedynie racjonalizacja, jakieś usprawiedliwienie. Przypominają mi się pewne momenty z dzieciństwa gdy byłem szczęśliwy i szczerze mówiąc wtedy takie rzeczy mnie nie interesowały, po prostu cieszyłem się chwilą. Pytanie o sens, miejsce w życiu pojawiły się dopiero jak zacząłem się czuć nieakceptowany i byłem nieszczęśliwy.

I jeszcze jedno; przez to, że trochę interesuje się buddyzmem zrozumiałem, że zarówno człowiek nie jest ani swoimi myślami ani uczuciami, że to tylko fale, za którymi można podążać ale nie trzeba. Nie ma co za dużo myśleć bo to szkodzi i może cię doprowadzić do szaleństwa i tak np. stało się z nietzsche, który pod koniec życia sądził, że jest królem :)
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 14:47
niebieskie.niebo, jednak lepiej odnaleźć swoją drogę w życiu, nie chodzi o rozmyślanie, ale spełnianie się.


przytoczyłeś buddyzm, buddyści właśnie mają taką drogę, w postaci ośmiorakiej ścieżki, zbioru metod i reguł postępowania, ich życie jest określone wg konkretnego celu i funkcji.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 19 maja 2013, 16:13
niebieskie.niebo, ja nie miałam w dzieciństwie szczęśliwych chwil. od samego początku zadawałam pytania i nie otrzymywałam odpowiedzi. co mi po zabawkach i wakacjach - to niby miało mi dać szczęście? albo dzieciaki z podwórka, którym radość sprawiało okrucieństwo wobec słabszych? czy może przystosowanie się do świata, który jest sprzeczny z moją wrażliwością dałoby mi szczęście?
trzeba robić swoje i o tym nie myśleć. tylko ja nie mam nic do roboty...wymyślam działania zastępcze.

buddyzm nie jest najlepszą drogą do szczęścia.

-- 19 maja 2013, 16:14 --

Kestrel, szukam nadal, nie umiem się poddać
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 17:15
czyli uważasz że w życiu chodzi o coś więcej niż zwykłe życie? czyli co ty byś chciała robić? oprócz pracy, studiów i innych normalnych działań?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 19 maja 2013, 17:20
niebieskie.niebo napisał(a):Ja dalej twierdzę, że źródłem jej problemu są emocje, brak sensu życia to jedynie racjonalizacja, jakieś usprawiedliwienie. Przypominają mi się pewne momenty z dzieciństwa gdy byłem szczęśliwy i szczerze mówiąc wtedy takie rzeczy mnie nie interesowały, po prostu cieszyłem się chwilą. Pytanie o sens, miejsce w życiu pojawiły się dopiero jak zacząłem się czuć nieakceptowany i byłem nieszczęśliwy.

True story bro,takie mysli to był początek mojej depresji,odkąd je zarzuciłem poczułem się lepiej.
Ty też je zarzucisz veganka,w końcu zauważysz że w życiu 99% ludzi nie ma żadnej ekstazy,spełnienia,to po prostu zycie i wcale nie oznacza to że nie warto żyć.A jak chcesz to szukaj,ale ja wiem że nic nie znajdziesz i w końcu przyznasz nam racje,jakkolwiek arogancko to brzmi.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez zmienny 19 maja 2013, 17:29
( Dean )^2, tak jak znudzona-ona nie rozumiesz tematu, można żyć byle jak, czyli tak jak tutaj zalecacie, a można żyć wg siebie, wg własnych predyspozycji, wartości itd. wyznaczyć sobie jakąś drogę, jakieś zasady i życie nie jest takie chaotyczne.

to drugie nazywa się znalezieniem swojego miejsca, powołania itp.
a to pierwsze to życie kierowane nastrojami, powierzchowne, zabałaganione.

radziłbym jednak autorce powalczyć o życie, w którym będzie realizowała swój potencjał, czyli ten drugi typ.
zmienny
Offline

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 19 maja 2013, 17:42
nie rozumiem dlaczego normalne życie ma być wg ciebie chaotyczne i powierzchowne, to żeby było coś warte trzeba studnie w krajach trzeciego świata własnoręcznie budować?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do