Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 kwi 2013, 19:31
bujam się właśnie 40 rok więc wiem co mówię o toksycznych relacjach z rodzicami. Ale Ty może znajdziesz jakiś magiczny sposób żeby zmienić co złego w Twoim życiu. A dlaczego tak się bronisz przed terapią?
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 23 kwi 2013, 19:44
No to nie zazdroszczę.
Bronię się bo kilka razy próbowałam. I tylko jak wiem jak bardzo mi zależało i ile byłam gotowa zrobić.
Nie podobało mi się jak mnie potraktowali. Nic mi nie pomogli. Jak się z jednym terapeutą żegnałam, to był chamski. Mieliśmy umowę, że nie przerwę terapii bez powiadomienia. Więc po pół roku poszłam i powiedziałam, że rezygnuję i wyjaśniłam dlaczego, już nie pamiętam o co chodziło, ale nie podobało mi się jego podejście. Wywiązałam się ze swojej części umowy, podałam argumenty. A on mi powiedział "wiem, że i tak tu jeszcze wrócisz".
Poszukam informacji, poczytam, przemyślę, przeanalizuję, poszukam ludzi którym się udało. Ale na terapię nie pójdę. Zresztą, nie mam na to kasy.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 kwi 2013, 19:48
na terapię można chodzić na NFZ, ja tak chodzę już drugi raz.
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 23 kwi 2013, 19:50
byłam i na NFZ, nie zakwalifikowali mnie bo stwierdzili, że skoro tyle razy już próbowałam to znaczy, że "nie potrafię przyjąć pomocy"
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez znudzona-ona 23 kwi 2013, 19:54
to rób jak uważasz, ja sądzę, że bez terapii nie dasz rady sama ale może się mylę
Małgorzata. Pomagam w angielskim.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
688
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:33
Lokalizacja
podkarpackie

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 23 kwi 2013, 21:53
jak już się z tym uporam to dam znać :) fajnego masz laba
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez Andskyru 25 kwi 2013, 00:16
Nasze życie nie jest nasze jest teraźniejszością i przeszłością innych ludzi, jesteśmy tym czym jesteśmy, to jacy jesteśmy teraz to konsekwencje czynów ludzi z przeszłości, konsekwencje naszych czynów będą w przyszłości. Karma w pewnym stopniu przeciwieństwem do czasu jest nie zmienna choć tak jak czas jest bezwzględna

Brak sensu, brak chęci brak potrzeby życia i mnie nie opuszcza już od kilku lat, są leprze są gorsze dni. Czasem żyje z dnia na dzień czasem nawet brak mi tchy, by po prostu przestać istnieć czy choć by żyć, pragnienie śmierci. Ale przychodzi myśl zabić się to nic nie da to tylko chwilowy skok w bok, a może jednak, a może jednak nie... NIe jednokrotnie przyprawia mnie to o obłęd, nie jednokrotnie byłem o krok zrobienia czegoś złego, szalonego. niejednokrotnie dawałem się ponieś instynktowi byle nie myśleć ale co zabawnego ratowało mnie myślenie a raczej powtarzanie w myślach przez zaciśnięte zęby ,, Panuj nad umysłem, niech on nie panuje nad tobą '' taka trochę immanentna sprzeczność ale jakoś pomagało

Brak ambicji perspektyw bo i po co coś osiągać to i tak niczego nie zmienia liczą się tylko czyny lecz sam cel jest ale i tak czy siak niemal sto procent ludzkości tak czy siak obciąża swój byt.
Przez introwertycezm i brak sensu, i widzenie w życiu tego co jest, nigdy nie nauczyłem się czym jest miłość, dla mnie to tylko przyśpiewka iluzja, ludzie z mojego otoczenia o tym wiedzą i to do dostrzegają bo to przez ich wzrok i zachowania nasunęły mnie na ten trop, próbują coś zrobić są bardziej mili jak by współczuli a mnie to albo śmieszy albo irytuje. Z drugiej strony czasem potrafię nawet płakać słysząc magicznie piękną nutke fortepianu , wiolonczeli czy gitary czy skrzypiec czy innego instrumentu, tak por postu przenika mnie jak by zanurzył się w wodzie, często w takich chwilach czuje jak bym umierała część mnie jak bym krwawił przebity sztyletem, gdzieś tam w środku. dość bo się tak rozpisuje.

veganka,
veganka napisał(a):Nie mam żadnego talentu, żadnych zdolności, nie umiem śpiewać ani malować, nie jestem dobra w żadnej dziedzinie, mało tego, nawet nie mam żadnego hobby, bo po prostu nic nie wydaje mi się na tyle interesujące.

mam podobnie nawet określiłem swoje życie jako''wszystko i nic ''- wszystko próbował nic nie zachowa. Czy jakoś tak.
Może tym naszym talentem jest to nasz przekleństwo przez które widzimy ten bezsens, ten system którym rządzą ludzie, ludzie obłudni, chciwi. wykorzystują skłonność ludzkość do samo-destruktywnego istnienia, rządzą jak ja to mówię stara watykańską szkołom czyli, żeby rządzić trzeba ludzi najpierw podzielić miedzy sobą.

Trudno tak wszystko ująć od razu, Bardzo chętnie Venanko pisze o tym na priv lub poczte andskyru@o2.pl podyskutujemy, zawsze to lepiej prowadzić z kimś rozmowę niż z własną głową, ileż można rozmawiać z samym soba, tylko za odrobinę zrozumienia choć i to często nie gości w własnym umyśle.

Pozdrawiam
Najczęstszą przyczyną śmierci jest życie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
18 lut 2013, 13:13
Lokalizacja
Obecnie po za granicami kraju

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 26 kwi 2013, 22:11
Andskyru, ale na priv nie odpisujesz
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 kwi 2013, 05:10
I co tam, jakie zmiany? Z tym że naszym talentem jest inne widzenie świata to się zgodzę. Hobby to coś co zajmuje człowieka, kształtuje go i reguluje związek ze światem. Wszelkie załamania właśnie takie są. Tylko że to męczące hobby. Mnie to uczy akceptacji. Nie mogę nic zmienić, to mogę się nauczyć z tym żyć. Nie wybrzydzać. To tak w skrócie, bez skomplikowanych teorii, bo te lubią się zmieniać.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 27 kwi 2013, 09:39
Mam na oku jeden kurs, przymierzam się do zrobienia, rozpoczyna się w październiku. Ojciec obiecał pożyczyć kasę, bo kurs cholernie drogi prawie 5tys. No i cóż, będzie jakiś tam zawód po tym, mało popularny w naszym kraju, nie wiem czy się da wyżyć, raczej dodatkowy zarobek.
Bez fajerwerków, nie jestem nakręcona że to jest to, że oto nagle zrobię kurs i poczucie wartości mi skoczy o 100%. Nie ma co się oszukiwać, że coś się zmieni. Ale mam jakiś cel na najbliższe miesiące. Tak więc nie odczuwam już potrzeby napicia się co wieczór, żeby zagłuszyć ból. Głupie to, ale fajnie będzie móc zaprojektować sobie wizytówkę :) będzie minimalistyczna ;)
monk, masz coś wspólnego z tym detektywem?
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez monk.2000 27 kwi 2013, 09:42
veganka, nie mam. Ale detektyw jest tu na forum też. :)
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 28 kwi 2013, 08:32
Zasadniczo,
wróciłam do punktu wyjścia. Ten kurs to jakaś ściema, niczego tam nie nauczą, fałszywe poczucie bycia kimś i szukanie na siłę zawodu. Nie nadaję się.
Wczoraj wieczorem na spacerze z psem byłam w parku i wyobraziłam sobie że leżę w ziemi. Próbowałam przywołać jedno wspomnienie, jeden obraz, dla którego warto żyć. Nawet zachód słońca jestem w stanie sobie odpuścić, nie muszę oglądać, nie zależy mi. Nie ma na świecie ani jednej rzeczy wartej tego, żeby żyć.
Zastanawiam się dlaczego tak się porobiło, jeszcze pół roku temu było normalnie, praca, jakieś średnie zadowolenie, żyło się z dnia na dzień bez większych zakłóceń. Nie wiem od czego mój obecny stan się zaczął. Ale poszło lawinowo. I na dodatek próbuję się ukarać.

-- 03 maja 2013, 21:12 --

jest tu ktoś z Warszawy kto chciałby się spotkać? chętnie bym się oderwała od swoich myśli
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

przez niebieskie.niebo 18 maja 2013, 16:21
Co do sensu życia; nie ma go po prostu. Wystarczy zrobić prosty eksperyment myślowy i spojrzeć na wszystko z większej perspektywy. Jak jest sens życia pszczoły, kwiata, małpy? Czy świnie zostały stworzone po to by ludzie je spożywali?

Więc jeśli ktoś szuka sensu to go nie znajdzie. Można go sobie oczywiście samemu stworzyć, "żyje dla miłości, dla boga" i tak dalej. Może to być dla ciebie ważne, ale dla wszechświata jest to obojętne. Jutro może zginąć cała ludzkość i tak to nie jest ważne. Codziennie ktoś umiera, część pewnie myśli, że jest ważna, że została po coś stworzona. Jednak po ich śmierci nic się dzieje i wszystko idzie dalej do przodu. Jest to tak zwana przemijalność. Jedno z podstawowych praw natury i konsekwencja istnienia czasu.

Podobnie jest z Bogiem. Istniało wiele różnych bogów w historii człowieka, każdy jednak znikał gdy ludzie, którzy w niego wierzyli, dla niego zabili wymierali. Tak samo będzie z Jahwe czy allahem. Nawet jeśli istnieje prawdziwy Bóg, jest on nam tak obcy, że przy naszym prymitywnym stopniu rozwoju nigdy go nie poznamy. Tak jak małpa nie jest wstanie zrozumieć wyższej matematyki.

Pytanie, które powinnaś sobie zadać droga autorko brzmi; dlaczego chcę być ważna, wyjątkowa? Dlaczego moje życie musi mieć jakiś głębszy sens? Pytanie o sens to pytanie ego - czyli naszej prymitywniej, zwierzęcej strony.

Szczęście można osiągnąć jedynie, gdy żyje się chwilą, bo gdy patrzy się na wszystko szerzej to każda rzecz traci smak.
Posty
58
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:20

Problem z tożsamością i jedno wielkie załamanie

Avatar użytkownika
przez libertynka 18 maja 2013, 19:28
niebieskie.niebo, a co poradzisz mi na to, że się permanentnie nudzę, a kiedy się nie nudzę to się stresuję/martwię/boję. Nic mnie nie interesuje do tego stopnia, żeby zadać sobie trud, włożyć w coś pracę, energię. Cokolwiek robię, nie przynosi mi satysfakcji, a jeśli już to na krótką metę. Jestem pobocznym świadkiem swojego życia. Mówisz, że to życie nie ma sensu. Gdybym była inna, może utrzymywałabym więzi rodzinne i towarzyskie, może miałabym hobby, ciekawą pracę, może czytałabym książki, biegała, jeździła na rolkach i pasjonowała się skałami. Ale jestem taka, jaka jestem i tych wszystkich rzeczy w moim życiu nie ma. Nie ma życia chwilą, nie ma sensu, nie ma celu, nie ma przyczyny i nie ma działania, nie ma motywacji, nie ma radości, nie ma zadania, nie ma kierunku, nie ma odpowiedzi na pytania, nie ma możliwości samorealizacji i nie ma pędu życia. Jedyne co jest, to nieznośna świadomość istnienia, z którą nie wiadomo co zrobić. Jest czysta kartka a na niej x, bez żadnego równania do rozwiązania, bez dookreślenia, bez punktu odniesienia. Nie jestem na tyle mądra czy inteligentna, żeby rozwiązać zagadkę swojego istnienia. Jeśli przyjąć, że jestem tym iksem, to widzę wokół pustkę, cokolwiek bym nie zrobiła, będzie to idiotycznym zabijaniem czasu i mniejszym lub większym zbliżaniem się do krawędzi.
vel veganka
spotkam się we Wrocławiu, kto chętny proszę o pw
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1896
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 10:57
Lokalizacja
Wrocław

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do