Pytanie

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pytanie

Avatar użytkownika
przez A co gdyby? 13 kwi 2013, 23:02
Witam, mam na imię Michał(chciałbym zachować anonimowość, więc zmienię imię), mam 17 lat, i pewien problem. Mam dużo problemów, gdy miałem 12 lat, mój ojciec zginął, jakoś pogodziłem się ze stratą, ciężko ją przeżyłem. Matka przestała się mną interesować, w sumie od zawsze rozmawialiśmy tylko na mało ważne tematy, lub o tym co potrzebne do szkoły, ogólnie mam z nią słaby kontakt. Niczego mi nie brakuje, mam co jeść, gdzie spać oraz czyste ubrania. Ona uważa że to wszystko. Nie mam z kim porozmawiać, chociaż mam dziewczynę, rok młodszą, ale nie o wszystkim jest mi łatwo mówić. Przechodzę na prawdę trudny okres, ledwo radzę sobie w szkole, nie jestem gnębiony, ale czuję brak sensu, w wieku 15 lat, próbowałem popełnić samobójstwo, lecz miałem szczęście, i udało mi się w porę opanować. Często się ciąłem, mam uczucie beznadziei i braku sensu. Brakuje mi motywacji do wszystkiego, czasem leżę cały dzień w łóżku, gdy jestem sam w domu, i olewam szkołę. Mam tylko dziewczynę czuję że to tylko przez nią nadal chce mi się wstawać rano, i kilku kolegów z klasy, z którymi rozmawiam czasem w szkole. W zeszłym roku nie bywałem w szkole, lecz jakoś się ogarnąłem, i udało się skończyć I liceum. W tym znowu czuję, że nie dam sobie rady, i teraz zwracam się z pytaniem do was, bo nie wiem już co robić. Gdzie mogę zgłosić się do jakiegoś lekarza specjalisty (sam), który byłby w stanie mi pomóc? Czy mam się czego obawiać? Czytałem dużo o lekach anty-depresyjnych, mam w domu 'Seronil', ale nie brałem go na własną rękę, chociaż nawet nie wiem czy mógłby mi pomóc. Czy istnieje taka możliwość, że jest lekarz, który przyjmie mnie mimo niepełnoletności i bez wiedzy rodzica?

Dziękuję za odpowiedź i poświęcony czas i przepraszam za przecinki w złych miejscach.
"Pewne rzeczy muszą się dziać, nawet jeśli tego bardzo nie chcemy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 kwi 2013, 22:48

Pytanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2013, 23:15
A co gdyby?, Witaj na forum!
Nie jesteś pełnoletni więc mama musiałaby wiedzieć, że wybierasz się do specjalisty.
Myślę, że najlepiej byłoby zarejestrować się do psychiatry w ramach NFZ i poprosić o skierowanie na terapię.
Niestety strata ojca wywarła wydźwięk i ma swoje skutki, spowodowała Twoje trudności, z którymi borykasz się od pewnego czasu. Bardzo Ci współczuję.
Wiadomo, że jedzenie, ubrania to nie wszystko co powinna dać matka dziecku. To taki zimny chów.
Matka nie zaspokoiła Twoich potrzeb, m.in poczucia bezpieczeństwa, miłości, bliskości...etc., w związku z czym miewasz stany, które wyżej opisujesz.
Być może mama też nie otrząsnęła się po stracie Twojego ojca i jest w depresji...
Nawet, gdybyś musiał powiedzieć mamie, że potrzebujesz pomocy...warto...ponieważ Ty nie możesz żyć tylko dla dziewczyny. Ty masz żyć dla siebie.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pytanie

przez Monar 13 kwi 2013, 23:20
A co gdyby?, hey! uważam, że niekoniecznie muszą tu być przepisane leki, wpierw mógłbyś pojść na terapię, a do tego niepotrzebna zgoda matki, wystarczy mieć ukończone 16 lat. Przynajmniej tak jest u mnie, ale ja chodzę na terapię do ośrodka dla uzależnionych i współuzależnionych, może tu jest inaczej....
3maj się
Offline
Posty
2201
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 00:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pytanie

Avatar użytkownika
przez A co gdyby? 13 kwi 2013, 23:22
Dziękuję Moniko za Twoją odpowiedź, ale moja matka pewnie stwierdziłaby że to wymysł, i powiedziała mi 'lepiej weź się do nauki'. Mi jest już z tym ciężko, po prostu nie daję sobie rady. Pozostaje mi tylko czekać do 18 roku życia i udać się do takiego lekarza samemu, lub jakoś to wszystko przecierpieć, bo moja dziewczyna jest teraz dla mnie jedyną podporą, strasznie mi pomaga, gdybym został z tym sam, pewnie znowu spróbowałbym to wszystko skończyć. Czy szkolny psycholog byłby w stanie pomóc mi odnaleźć wsparcie, lub go udzielić?
"Pewne rzeczy muszą się dziać, nawet jeśli tego bardzo nie chcemy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 kwi 2013, 22:48

Pytanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 13 kwi 2013, 23:23
Monar, Może A co gdyby? też nie potrzebuje zgody, ja się nie orientuję w temacie.
A co gdyby?, popytaj w rejestracji Poradni Zdrowia Psychicznego czy rodzic musi wyrazić zgodę na leczenie. Możesz też zadzwonić i zapytać.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pytanie

Avatar użytkownika
przez Eus 14 kwi 2013, 01:05
A co gdyby?, ja zaczynałam leczenie psychiatryczne jak jeszcze byłam niepełnoletnia, na żadnej wizycie nie byłam z rodzicami i temat ich zgody się nigdy nie pojawił. Z tym, że to było prywatnie. Na NFZ raczej to nie przejdzie, bo przepisy są jakie są.
Jeśli jeszcze jesteś uczniem, to możesz się udać do poradni psychologiczno-pedagogicznej pod którą podlega Twoja szkoła, powinieneś tam otrzymać chociaż pomoc psychologa.
Trust me, I'm a scientist. Bipolar scientist.
Avatar użytkownika
Eus
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
06 sty 2012, 23:35

Pytanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 kwi 2013, 01:27
A co gdyby?, Myślę, że mógłbyś spróbować ze szkolnym psychologiem, to bardzo dobre rozwiązanie.
Napisz co załatwiłeś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Pytanie

Avatar użytkownika
przez A co gdyby? 14 kwi 2013, 17:40
Myślałem dzisiaj dużo nad tym, aby zgłosić się do psychologa, ale wstydzę się, wstydzę się o tym rozmawiać, i chyba boję, bo nie wiem co on może zrobić. Jestem mało ufny, co do takich ludzi, wolałbym bezpośrednio zgłosić się do specjalisty, spróbuję jutro zadzwonić do tego centrum i dowiedzieć się o jakimś specjaliście, nawet prywatnym w mojej okolicy. Boję się co będzie potem.
"Pewne rzeczy muszą się dziać, nawet jeśli tego bardzo nie chcemy..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
13 kwi 2013, 22:48

Pytanie

Avatar użytkownika
przez *Monika* 14 kwi 2013, 21:46
A co gdyby?, Nie wstydź się, specjaliści są od "takich spraw".
Są po to by pomóc.
Wstydzisz się rozmawiać, ponieważ nie nauczono Cię rozmawiać o rzeczach trudnych, delikatnych.
Napisz co załatwiłeś w związku ze swoją sprawą.
Ja trzymam kciuki! :great:
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do