nerwica powróciła

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

nerwica powróciła

przez jolantat 11 kwi 2013, 13:26
Witam !dziś mam 45 lat, pierwsze objawy nerwicy miałam w wieku 20lat po śmierci mamy, miałam już w tym czasie jedno dziecko. Napady lęku towarzyszyły mi prawie każdego dnia, był to paniczny strachu że umrę, zwariuję, lęk narastał w najmniej odpowiednim momencie np. wtedy kiedy wszystko było według mnie ok, do tego dochodziło kołatanie serca ,poty, duszności (straszne).Pewnego dnia po kolejnym ataku i po kolejnej wizycie na pogotowiu gdzie z trudem postawili mój organizm na nogi postanowiłam,że następnej "szopki" nie zrobię i jak mnie "to" złapie to nie zrobię nic w tym kierunku żeby wezwać lekarza (bylo mi wstyd). Stało się pewnego dnia podczas następnego ataku powiedziałam sobie "to umieraj" i wiecie co wszystko się skończyło. Przez kilka lat żyłam w symbiozie z moją nerwicą do czasu urodzenia drugiego dziecka wtedy dopadło mnie coś strasznego bałam się,że zwariuję (bo przecież jestem słaba psychicznie tak sobie mówiłam) i zrobię coś dziecku, chowałam wszystkie ostre przedmioty, chciałam żeby stale ktoś ze mną był, panicznie bałam się o dziecko widząc jednocześnie w sobie zagrożenie i wtedy postanowiłam pójść do lekarza, wystarczyło mi kilka wizyt i mądrej lekarki, która mi wtedy pomogła na długie lata. Teraz przyszła ten czas kiedy moje dzieci juz dorosłe odeszły z domu, zostaliśmy my z mężem sami dopadły mnie "smuty" i stany lękowe. Nie siedzę z mężem przed tel. mamy wspólna pasję realizujemy ją wspólnie....ale pomimo tego wiszą nade mną te czarne chmury, z którymi któryś z kolei raz muszę się zmierzyć
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
11 kwi 2013, 12:38

nerwica powróciła

Avatar użytkownika
przez agusiaww 11 kwi 2013, 20:18
jolantat, akurat to normalne, wiele kobiet ma po 40 objawy depresji, nawet jak sie czuje dobrze, realizuje itd, WG mnie zmiany na to maja wplyw hormony i inne rozne czynniki. Skoro nie chcesz isc do lekarza, to moze zrob cos co naprawde bedzie sprawiac Ci radosc, cos co bedzie dodawalo Ci energii.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do