Ja już naprawdę nie chcę.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Ja już naprawdę nie chcę.

przez pfff 05 kwi 2013, 00:03
Zacznę od tego, że jestem gejem. Wiem o tym od końca szóstej klasy(zawsze bardziej podobali mi się faceci, ale wtedy zdałem sobie z tego sprawę) . Właśnie wtedy się wszystko zaczęło.
Zanim poszedłem do gimnazjum byłem bardzo otwartym chłopakiem. Na lekcjach byłem tym rozśmieszającym klasę i dostawającym ogrom uwag w dzienniczku. Miałem znajomych, całe dni mnie w domu nie było. Był to najlepszy czas w moim życiu.
Razem z przyjaciółmi wybraliśmy jedno gimnazjum i trzymaliśmy się tam razem. Wtedy zacząłem się zamykać. W tym wieku nikt by mnie nie zaakceptował, nawet oni. Sam miałem dystans do gejów.
W szkole przybrałem postać "tego spokojnego, który się do nikogo nie odzywa". Jestem taki do dziś i mam tego dosyć. Czasem mam ochotę wybuchnąć, a czasem ze złości komuś przylać. Nie mam jak się wyładować, bo całe dni spędzam w domu. Kryję wszystkie emocje pod maską, która już mi się wżyna w twarz.
Wspomniana wcześniej grupka rozpadła się po wyjeździe przyjaciółki za granicę. Tzn. nadal się widzimy w szkole, ale nic poza tym.
Na początku trzeciej klasy zaczął podobać mi się jeden chłopak w klasie. Ale pewnie jest hetero, więc nawet gdybym miał nie wiadomo ile śmiałości, nie miałbym szans.
Moi rodzice się rozwiedli gdy miałem 7 lat. Mieszkam z mamą, ale z tatą widzę się prawie co 2 tyg. Praktycznie co 4 lata się przeprowadzam. Moja mama właśnie co te 4 lata ma nowego faceta. Każdego z nich nienawidziłem.
Dziś mam już dosyć. Mam mnóstwo kompleksów i boję się odezwać do kogokolwiek. Nikomu jeszcze nie powiedziałem o swojej orientacji, nawet rodzicom. Czuję ciągły brak energii i myślę, że jestem strasznie nudny. Wkurza mnie, że jestem sam. Chciałbym kogoś znaleźć, ale nikt by mnie nie chciał. Mam mało zainteresowań. Sytuacja finansowa w domu nie wygląda za dobrze. Ciągle bym tylko przesiadywał ze słuchawkami na uszach. Aż mi się żyć nie chce. Czasem myślę o samobójstwie - pewnie i tak nikt by nie zauważył. Nie mam nawet jak popłakać, bo siostra widzi mnie 24h na dobę. Ciągły brak prywatności. Cały czas mówię sobie, że jestem nikim, bo nie widzę w sobie nic ciekawego. Mam ochotę wyłączyć mózg i odstawić na bok. Myślałem już o anty depresantach, ale nie wiem gdzie można je dostać.
Ja już naprawdę nie chcę. Wszystko jest źle, wszystko przeciwko mnie. Mam dopiero 16 lat. Czuję, jak czas mi ucieka, a ja nawet nie próbuję go złapać.

Nie mam problemu z akceptacją orientacji, tylko z całą resztą. Chciałbym w końcu komuś o sobie powiedzieć, ale boję się tej całej homofobii. Nie mam z kim pogadać. Chcę, żeby to sobie poszło.

Pewnie nic oprócz "powiedz bliskim" itd. od Was nie dostanę, ale mimo to pytam: co mam zrobić?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 kwi 2013, 17:06

Ja już naprawdę nie chcę.

przez Jutinta 05 kwi 2013, 21:49
Homofobia była i zapewne będzie, nad czym ubolewam, chociaż jestem hetero. W sumie nie wiem co ci doradzić. Nie wiem czy jest jakiś sposób/ złoty środek by coś zmienić. Gdyby był na pewno bym skorzystała. Ale wydaje mi się, że w takiej sytuacji potrzebowałbyś osoby, która po prostu by Cię zrozumiała, w której miałbyś oparcie i z którą zawsze mógłbyś pogadać itd. Sama borykam się z czymś podobnym i doszłam do wniosku, że to złe myślenie o sobie, kompleksy, samotność czy brak zrozumienia spowodowane są z jednej strony przez ludzi. Z drugiej strony to ludzie mogą Nam pomóc. Tylko takich tolerancyjnych, rozumiejących Cię itd. za bardzo nie ma. Szczególnie o nich trudno, jeśli nie miały żadnych problemów podobnych do Twoich np. bo wtedy brakuje im empatii.

Ale jeśli chciałbyś z kimś pogadać/wygadać się czy cokolwiek innego to możesz do mnie napisać,
możemy się wymienić nr gadu czy coś w tym stylu :D
"Mo­ja gra na gi­tarze chy­ba się pop­ra­wiła, więc byłem w mniej­szej ma­niakal­nej dep­resji, ale da­lej nie miałem żad­nych przy­jaciół, wszys­tkich niena­widziłem, bo by­li ta­cy fałszywi." Kurt Cobain
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
05 kwi 2013, 21:11
Lokalizacja
Poznań

Ja już naprawdę nie chcę.

Avatar użytkownika
przez słoneczna_dusza 22 kwi 2013, 21:57
Geje i lesbijki są w wielu kręgach akceptowani, bo często otoczenie w pierwszej kolejności widzi ich jako sympatycznych, inteligentnych, zabawnych i dobrych znajomych. A ich orientację uważają za ich własną sprawe - tak jest u ludzi dojrzałych, w liceum niekoniecznie mogą tak uważać. Na pewno są też miejsca w których jest to źle postrzegane. Ale w pierwszej kolejności należałoby pokazać się od strony dobrego znajomego, życzliwej i pomocnej osoby z którą można normalnie pogadać.
Spróbuj zmienić sposób myślenia o sobie, często idzie to w parzę ze zmianą sposobu percepcji świata. Z Twojej wypowiedzi wynika że wszystko widzisz w czarnych barwach, czyli zatraciłeś granicę miedzy cierpieniem a radością z życia, i jego ciężar Cie przygniata. W Twoim wieku bardziej prawidłowa jest młodzieńcza beztroska. Nie zadręczaj się tak wszystkim. Bierz pewne elementy życia takie jakimi są. My europejczycy mamy więcej problemów niż ludzie w obozach koncentracyjnych w Korei Północnej... Dlatego że oni akceptują pewne rzeczy takie jakimi je mają. Gdy będziesz czuł przy sobie czyjeś wsparcie, życzliwość poczujesz się silniejszy.
"Nie ma bezsensu życia. Jest tylko brak zrozumienia sensu."
Polecam - Eksperyment Roesenhana - http://pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Rosenhana
Posty
25
Dołączył(a)
15 kwi 2013, 20:00
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do