Depresja- fakty i mity

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja- fakty i mity

przez Saraid 18 lip 2013, 02:03
Jezeli ludzie z zaburzeniami depresejnymi nie szukaja pomocy to czasem nawet sami nie wiedza co sie z nimi dzieje,drugie wstyd,trzecie presja srodowiska pojscie do psychiatry oznacza.....
Ostatnio edytowano 26 lip 2013, 18:22 przez niosaca_radosc, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Usunięto dubel
Saraid
Offline

Depresja- fakty i mity

przez Dżejmson 26 lip 2013, 12:24
Czytam Wasze wypowiedzi i dochodzę do wniosku, że chyba większość nas jest traktowana tak samo przez otoczenie. Od swojej dziewczyny ciągle słyszałem "weź się w garść", "pewnie sobie tylko wmawiasz że coś ci jest", "jak byś poszedł do spowiedzi to byś się czuł dobrze", "gdyby Ci na mnie zależało to byś nie miał nerwicy" itp. Wyobrażacie to sobie? Czujecie się tak, że wstawanie rano z łóżka to wielka katorga, macie takie lęki, że aż wymiotujecie, a ktoś Wam powie, że sobie to tylko wmawiacie :roll: Czułem wielką ulgę kończąc ten związek. Od tego czasu tylko jednej osobie wspomniałem, że coś mi jest, a konkretnie mam na myśli derealizację. Niby była to osoba dorosła, rozsądna, wykształcona, ale słysząc o tym co mi jest wykpiła mnie i stwierdziła, że taką depersonalizację to ona ma jak ją głowa boli ;)
Od tego czasu nikomu nigdzie nie wspominam, że coś mi jest. Nie licząc forum oczywiście.
Dżejmson
Offline

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 26 lip 2013, 13:17
Dżejm napisał(a):"jak byś poszedł do spowiedzi to byś się czuł dobrze"

O matko i córko, to powinno trafić do Księgi Rekordów Guinessa :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 26 lip 2013, 13:23
deader napisał(a):
Dżejm napisał(a):"jak byś poszedł do spowiedzi to byś się czuł dobrze"

O matko i córko, to powinno trafić do Księgi Rekordów Guinessa :D

To zakłada że problemy psychiczne są wynikiem grzesznego życia ;) a pójście do spowiedzi te grzeszki anuluje i problemy znikną, słowem mentalne średniowiecze.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 26 lip 2013, 13:25
carlosbueno napisał(a):To zakłada że problemy psychiczne są wynikiem grzesznego życia ;) a pójście do spowiedzi te grzeszki anuluje i problemy znikną, słowem mentalne średniowiecze.

Grzesznego życia? Pewnie opętania przez Szatana od razu :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

przez Dżejmson 26 lip 2013, 14:22
carlosbueno, dokładnie, mentalne średniowiecze. Poza tym, cóż, była przemądrzała i uważała się za najmądrzejszą :P Ja też jestem wierzący w jakimś stopniu (lecz niepraktykujący), ale ta dziewczyna po prostu miała klapki na oczach i zawężone spojrzenie na świat i życie. W moim przypadku religia nie zamyka mi oczu na świat, jego poznawanie i nie sprawia, że spoglądam na niego tylko z jednego miejsca. Staram się przyjmować różne punkty widzenia i jak chodzi o wiedzę - jestem na nią otwarty i prawdę przyjmuję z pokorą.
Jeśli chodzi o te wszystkie żałosne teksty o wmawianiu sobie lęków i depresji i wzięcie się w garść - przez parę miesięcy po zakończeniu tego związku ciągle sobie o tym przypominałem w chwilach okropnego samopoczucia i powodowało to we mnie mega wku*wienia, co tu dużo gadać. "Weź się w garść" dla człowieka z ciężką depresją, to tak jak by powiedzieć choremu nieuleczalnie coś typu "olej to" :blabla: ;)
Dżejmson
Offline

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 26 lip 2013, 14:38
Dżejm napisał(a):"Weź się w garść" dla człowieka z ciężką depresją, to tak jak by powiedzieć choremu nieuleczalnie coś typu "olej to" :blabla: ;)

Gorzej. To tak jakby mu powiedzieć: "weź się w garść" :P

Ja wczoraj rano znów zaspałem do roboty, obudził mnie telefon, szefu osobiście sam się pofatygował żeby mnie opierdolić że powinienem być już w pracy, wstałem i ogarnąłem się w kilka minut, wybiegłem na przystanek, a tam, czekając na autobus, o mało nie porzygałem się ze stresu. Autentycznie musiałem kucnąć, schować łeb między kolana i kontrolować oddech, bo bym hafta trzepnął, ludzie się patrzyli jak na wariata - no i w sumie mieli rację ;) Nikt co prawda nie podszedł nie zapytał czy coś mi jest, ale jakby tak było to chyba bym powiedział że mam kaca, a nie że stres wywraca mi flaki na lewą stronę. Nie pojęliby.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

przez rotten soul 26 lip 2013, 16:12
deader,
Co Ty łykasz przed pójściem do łóżka, czy budzika nie nastawisz? Ja raz w życiu zaspałem do pracy, ale wtedy byłem w takim korku, że nie dziwota.
rotten soul
Offline

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Lili7 26 lip 2013, 16:26
Dżejm napisał(a): ciągle słyszałem "weź się w garść", "pewnie sobie tylko wmawiasz że coś ci jest",

Nienawidze tych słów :(

Gdy w końcu odwazyłam się powiedzieć siostrze to usłyszałam, że "nerwowa" jestem.
A ostatnio usłyszałam, że "dziwna jestem".

deader napisał(a): chyba bym powiedział że mam kaca, a nie że stres wywraca mi flaki na lewą stronę. Nie pojęliby.


Nie dziwię się.
If i get it all down on paper it's no longer inside of me...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
173
Dołączył(a)
29 cze 2013, 20:11

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez socorro 26 lip 2013, 16:30
deader napisał(a): Nikt co prawda nie podszedł nie zapytał czy coś mi jest


tego rodzaju obojetnosci u ludzi nie znosze :evil:
Ostatecznie wszyscy mamy do opowiedzenia tylko jedną historię - ,,X,, na naszej mapie.
,,X,, oznacza nie miejsce, gdzie zaczyna się życie, lecz gdzie zaczyna się ono liczyć...
Avatar użytkownika
Offline
Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1642
Dołączył(a)
13 lip 2013, 18:54

Depresja- fakty i mity

przez Dżejmson 26 lip 2013, 17:53
Znam to uczucie, gdy z nerwów aż chce się rzygać, niestety z tego powodu po niecałym miesiącu studiów musiałem zrezygnować i doraźnie faszerowałem się końskimi dawkami hydroxyzyny.
Dżejmson
Offline

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 26 lip 2013, 18:16
socorro napisał(a):
deader napisał(a): Nikt co prawda nie podszedł nie zapytał czy coś mi jest


tego rodzaju obojetnosci u ludzi nie znosze :evil:

Mi akurat nie przeszkadzało, nie umierałem, w sumie dobrze że nikt mnie nie zaczepiał. Zwłaszcza że aż tak mocne objawy miałem po raz pierwszy w życiu, dotąd bywało że stres powodował różne niefajne reakcje organizmu, ale nigdy aż takie...

Dżejm napisał(a):Znam to uczucie, gdy z nerwów aż chce się rzygać, niestety z tego powodu po niecałym miesiącu studiów musiałem zrezygnować i doraźnie faszerowałem się końskimi dawkami hydroxyzyny.

No właśnie, końskie dawki to najodpowiedniejsze określenie, hydro to jak cukierek, żeby jakiś efekt odczuć to muszę z 200 mg zarzucić :/ Dlatego bardzo się cieszę że wymyślono coś takiego jak relanium :)

rotten soul napisał(a):deader,
Co Ty łykasz przed pójściem do łóżka, czy budzika nie nastawisz? Ja raz w życiu zaspałem do pracy, ale wtedy byłem w takim korku, że nie dziwota.

Nastawiam 5 budzików w telefonie w odstępach co 2 minuty + zostawiam na noc włączonego kompa z rozkręconym na maksa głośnikiem i ustawionym death metalem na "pobudkę". Niestety potrafię czasem przez sen wyłączyć budziki, wyłączyć kompa i wrócić do łóżka :shock: Ale wymyśliłem już plan chytry i się już dziś wypróbował i sprawdził - o odpowiedniej godzinie dzwoni do mnie koleżka z roboty z "pobudką" - jakoś w ten sposób udaje mi się "ogarnąć" i wstać.

Co łykam przed snem? Zobaczysz na zlocie :D
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Rebelia 26 lip 2013, 18:29
Kiedyś bodaj w liceum miałam taką sytuację-zgrozę. Jakaś laska niby moja koleżanka z ławki trochę górnolotnie założyła, że wyleczy mnie z doła i zaczęła drzeć japę na całą klasę "no pokaż wszystkim jaka jesteś, pokaż co to za prochy bierzesz" - że te od psychiatry. Myślała, że terapia szokowa poskutkuje. 8)


Nastawiam 5 budzików w telefonie w odstępach co 2 minuty + zostawiam na noc włączonego kompa z rozkręconym na maksa głośnikiem i ustawionym death metalem na "pobudkę". Niestety potrafię czasem przez sen wyłączyć budziki, wyłączyć kompa i wrócić do łóżka


Dźwięk budzika z fona potrafię sobie już wkomponować w sen :D

Najlepszy budzik byłby ten poginający na gumowych kółkach po chacie.
Obrazek
Chociaż znając życie musiałabym chyba już wcześniej umówić wizytę u protetyka, wstając rano do kibla wpadam na ściany, a co dopiero goniąc budzik.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 26 lip 2013, 18:37
Rebelia napisał(a):Dźwięk budzika z fona potrafię sobie już wkomponować w sen :D

DOKŁADNIE raz przez moją "pobudkę" śniło mi się po prostu że byłem na koncercie :P

Widziałem raz budzik który miał na górze "układankę" - przy włączeniu alarmu sprężyna rozrzucała po pokoju 4 "puzzle" i nie przestawał dzwonić póki się ich nie powkładało na miejsce. Czyli teoretycznie zmusza człowieka żeby wstał i poszukał gdzie co poleciało. Rozmyślałem nad zakupem, ale stwierdziłem że ja bym się nie pieprzył tylko po włączeniu alarmu wyjmował baterie z budzika i spał dalej :P
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: marwil i 18 gości

Przeskocz do