Depresja- fakty i mity

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 01 lip 2014, 11:31
Piknik napisał(a):Moim zdaniem o depresji, ale nie tylko, powinno się mówić w szkołach (swoją drogą jakieś podstawy psychologi też były by mile widziane), aby dzieci w późniejszym dorosłym życiu potrafiły rozpoznać czy mają "dołka" którym im przejdzie za chwilę, czy mają depresję, z którą należy powalczyć.

Świetna myśl i popieram, aczkolwiek obawiam się że nie ma szans na przepchnięcie tego w naszym systemie edukacji bo zaraz banda nawiedzeńców zacznie pomstować że oto na "naszych oczach wychowuje się pokolenie psycholi, a kysz na krzyż!" tak jak z choćby edukacją seksualną ("wychowujemy pokolenie zboczeńców!")... Typowe zamiatanie pod dywan, szkoda tylko że człowiek dorasta, postanawia ten dywan wytrzepać i zdycha zaduszony obłokiem kurzu - u nas (choć chyba nie tylko) nie chcą uczyć o takich rzeczach. Gigantycznym problemem w kraju jest alkoholizm a nie pamiętam w szkole nawet kwadransa poświęconego tematowi "jak pić z kulturą". Łatwiej powiedzieć: "nie pijcie" i potem pomstować że, niecni, piją jednak, mimo że się przestrzegało...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez mark123 03 lip 2014, 20:58
A jak odróżnić łagodną formę depresji od przewlekłego dołka ?
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10131
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Chada 03 lip 2014, 21:36
Depresja endogenna to jest zło parszywe.Jestem nastawiony optymistycznie do życia,większość czasu uśmiechnięty,nie mam większych problemów finansowych,z kobietami,z ludźmi.Jestem towarzyski nie zamartwiam się,staram się żyć jak najlepiej potrafię.Nie mam żadnych kłopotów życiowych.Szkoda że to wszystko muszę pisać w czasie przeszłym i taki jaki jestem naprawdę czyli ''normalny''.A nagle ni skąd ni zowąd zamieniam się w roślinkę.Mam osłabioną pamięć,koncentrację,izoluję się,zmęczenie,bóle,senność i dużo by tu wymieniać.POdniecenie psychoruchowe z silnego lęku,nie mam siły na proste czynności.Każdy krok jest wielkim wyzwaniem i zmuszaniem się do zrobienia następnego.Dlatego śmiać mi się chcę z tych ludzi którzy mówią o depresji przy gorszym humorze,bo to jest modne,bo im się nudzi lub z innych błachych powodów.Wiadomo depresja depresji nie równo.Nikt nie czuję czyjegoś bólu.Ale ciężko żyć z deprechą endogenną która co chwilę wraca,pomagają silne antydepresanty a człowiek w jej epizodzie czuję kalectwo duszy, i jest tylko ciałem,w środku jedną wielką przerażającą pustką spowodowaną silnym lękiem.Czuję się że jestem tylko ciałem dusza umarła jest pusto jak próżni.Nie ma mnie :(

Lamotrygina 150mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
26 kwi 2014, 00:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Imipramina 03 lip 2014, 22:09
mark123 napisał(a):A jak odróżnić łagodną formę depresji od przewlekłego dołka ?

korzystałam z: http://www.youtube.com/watch?v=mvcFH5blKCg

czas trwania: co najmniej 2 tygodnie

objawy podstawowe (muszą być przynajmniej 2):
1. Obniżenie nastroju (przez większość dnia i codziennie)
2. Utrata zainteresowań i/lub odczuwania radości
3. Spadek energii, nadmierne zmęczenie

objawy dodatkowe:
1. Utrata wiary w siebie i poczucia własnej wartości
2. Nieracjonalne poczucie winy
3. Nawracające myśli o śmierci i samobójstwie
4. Skargi na problemy z pamięcią i koncentracją
5. Zmiana aktywności (spowolnienie lub niepokój)
6. Zaburzenia snu
7. Zmiana apetytu (utrata łaknienia)

depresja łagodna: co najmniej 2 objawy podstawowe i co najmniej 4 objawy łącznie
depresja umiarkowana: co najmniej 2 objawy podstawowe i co najmniej 6 objawów łącznie
depresja ciężka: wszystkie 3 objawy podstawowe i co najmniej 8 objawów łącznie


co do przewlekłości - to decyduje czas (nie jestem pewna, ale to chyba były 2 lata)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
31 maja 2014, 10:59

Depresja- fakty i mity

przez Piknik 04 lip 2014, 14:11
Imipramina napisał(a):
mark123 napisał(a):A jak odróżnić łagodną formę depresji od przewlekłego dołka ?

korzystałam z: http://www.youtube.com/watch?v=mvcFH5blKCg

czas trwania: co najmniej 2 tygodnie

objawy podstawowe (muszą być przynajmniej 2):
1. Obniżenie nastroju (przez większość dnia i codziennie)
2. Utrata zainteresowań i/lub odczuwania radości
3. Spadek energii, nadmierne zmęczenie

objawy dodatkowe:
1. Utrata wiary w siebie i poczucia własnej wartości
2. Nieracjonalne poczucie winy
3. Nawracające myśli o śmierci i samobójstwie
4. Skargi na problemy z pamięcią i koncentracją
5. Zmiana aktywności (spowolnienie lub niepokój)
6. Zaburzenia snu
7. Zmiana apetytu (utrata łaknienia)

depresja łagodna: co najmniej 2 objawy podstawowe i co najmniej 4 objawy łącznie
depresja umiarkowana: co najmniej 2 objawy podstawowe i co najmniej 6 objawów łącznie
depresja ciężka: wszystkie 3 objawy podstawowe i co najmniej 8 objawów łącznie


co do przewlekłości - to decyduje czas (nie jestem pewna, ale to chyba były 2 lata)


Dokładnie o to mi chodziło. Jak widać można o tym mówić jasno i klarownie.
Z alkoholizmem to świetny przykład na postawę (albo jej całkowity brak) w roli wychowawczej jaką powinna odgrywać szkoła. No cóż w takim kraju przyszło nam żyć, ciekawe jak takie sprawy wyglądają zagranicą. Może ktoś z Was wie?
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
12 cze 2014, 08:05

Depresja- fakty i mity

przez mio85 18 sie 2014, 22:16
Z poczatku tematu:

Dark Passenger napisał(a):Fakty:
Depresja to zaburzenie z grupy zaburzeń afektywnych (nastroju). We współczesnej klasyfikacji wyróżnia się:
- depresję epizodyczną (o nasileniu łagodnym, umiarkowanym albo ciężkim bez lub z objawami psychotycznymi)- ma nagły początek, trwa krócej niż 2 lata


Ostatnio zastanawialem sie, co by bylo gdybym odstawil wszystkie leki. Czy mozliwe jest, aby depresja sama minela? Jakos dla mnie okreslenie, ze depresja epizodyczna bedzie trwala krocej niz dwa lata jest dziwne. Skad pewnosc, ze bedzie to dwa lata, anie dluzej. Jakies stwierdzone przypadki?

Na razie po raz pierwszy mam sytuacje, ze odstawilem leki, mimo, ze czuje sie zle i mam depresje. CO sie stalo? Jest lepiej jesli chodzi o sfere seksualna, polepszyly sie funkcje poznawcze, zmniejszylo sie otepienie i otumanienie umyslowe, polepszyl sie wzrok (to jest paradoks, ktory powinien stac sie przedmiotem badan naukowcow :) kilka dni temu rozmazany obraz, okulista zalecil okulary, a dzis widze perfekcyjnie) drzenie miesni i pocenie - to troche pokazuje co leki robia z naszymi mozgami. Niby niezle, ale caly czas jest poczucie bezsensu zycia, brak checi wstania z lozka, niska samoocena, takze nadal tkwie w depresji - chyba. A wiec bez leku lepiej, ale i tak tragicznie! Caly czas zyje w nadziei, ze jest to inne schorzenie. Moj ojciec ma padaczke, moze cos jest w genach, ale jedyne z objawow, ktore sie pokrywaja to chyba tylko drzenie miesni i ich straszne spiecie, co demotywuje strasznie do podejmowania jakichkolwiek czynnosci. Mialem tez jakies drobne zmiany w badaniu eeg, al podobno to nic takiego.

-- 18 sie 2014, 21:37 --

Candy14 napisał(a):Depresje reaktywna (egzogenna) mozna wyleczyc terapia..depresja endogenna wymaga leczenia farmakologicznego


dla mnie rozroznienie jak najbardziej aktualne i prawdziwe, choc wielu twierdzi, ze to mit. Nie moze byc mitem fakt, ze depresja przyszla u mnie, zdrowego czlowieka z dnia na dzien, bez zadnych sytuacji traumatycznych, czy stresowych i tak samo powraca, kiedy tylko stezenie neuroprzekazikow spada po tym, jak odstawiam leki. Biochemia mozgu i wg mnie w takim przypadku nie ma szans, aby jakakolwiek psychoterpia przyniosla rezultat. Pwod jest prosty, trwale na bichemie mozgu nie mozna wplynac z zewnatrz - tym bardziej rozmowa z czlowiekiem, ktory nie jest dla nas jkaos szczegolnie bliski, czy wazny.

Jesli mozna to prosilbym o scalenie postow
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Depresja- fakty i mity

przez szybkiedek 21 sie 2014, 13:45
zgadzam się z Tobą, masz racje ja123. Ludzie nie mają w sobie empatii za grosz, robić swoje. A tak z innej beczki, ostatnio słyszałem, że mają jakąś apkę wypuścić gdzie będzie można lekarza umówić przez telefon, Polekarza.pl czy coś w ten deseń, jeśli ktoś coś słyszał to dajcie znać, przydatne się wydaje. Albo może już istnieje taka aplikacja?
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
21 sie 2014, 08:43

Depresja- fakty i mity

przez jakostak 26 sie 2014, 20:02
Mnie drażni mit, który często mi się przypisuje, czyli wariuje, bo chłopa dawno nie miała...
Offline
Posty
74
Dołączył(a)
09 sie 2014, 02:11

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Zielka 27 sie 2014, 19:12
"Nie możesz mieć depresji jeśli masz prace, rodzinę i przyjaciół, więc jaka depresja?"

Bo wychodzi na to, że depresja dotyka tylko osoby biedne i samotne... skubana, jaka przebiegła.... :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
26 sie 2014, 21:35

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Kajtnik 11 wrz 2014, 01:41
Moi rodzice w ogóle nie poruszają tematu depresji poza jednym wyjątkiem: moim umiarkowanym uzależnieniem od Coli xP
"Cola wypłukuje potrzebne substancje z organizmu i stąd możesz mieć depresję."
Geez, thanks mom :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
10 wrz 2014, 23:39

Depresja- fakty i mity

przez mio85 13 paź 2014, 11:29
http://www.tvn24.pl/przeglad-prasy-pacj ... 229,s.html

To tak a propo mojej tezy, ze choroby psychiczne sa najgorszymi chorobami i wolalbym trzykrotnie bardziej miec raka, ktory nie powoduje otepienia, nie zaburza myslenia i nie zabiera radosci z zycia (choc tez jest tragedia i i ta radosc istnienia znacząco mąci), czy nawet by inawalida, ale ktory nie budzi sie z lękiem przed życiem i rozmowa z ludźmi. Dodatkowo inne choroby wywoluja u innych empatie i wspolczucie - srodowisko zewnetrzne traktuje cie wyjatkowo milo, na "specjalnych warunkach", a osoby psychicznie chore sa izolowanymi na margines czubkami, z ktorymi nikt nie chce miec nic wspolnego.

Wczoraj mialem lzy w oczach, ajk widzialem postep medycyny leczeniu uszkodzen narzadow wewnetrznych. Tak wazny narzad jak serce, jest leczony teraz niemalze bezinwazyjnymi metodami (lekkie naciecie klatki by cewnikowo wprowadzic zastawke), a leczenie naszych cholernych mozgow i ich chemii nie jest nawet na poziomie abecadla.
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
28 gru 2010, 21:08

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Nelvana 04 lis 2014, 15:07
mio85, z chorobami jest tak, że ciężko człowiekowi się wypowiedzieć w momencie, kiedy czegoś nie przeżył na własnej skórze. Depresję leczę od dwóch lat. Raka od czterech. Jestem po trzech operacjach, moje ciało nie potrafi dojść do siebie. Przy wzroście 162 cm ważę 41 kg, a wierz mi, potrafię wrzucić w siebie niebotyczne ilości jedzenia.
Tak poważna choroba zostawia po sobie ślad na psychice i nie ma tu nawet nad czym deliberować. Z dnia na dzień życie wywraca się do góry nogami, zdajesz sobie sprawę z tego, że grasz ze śmiercią w pokera. To ciągła presja. Masa stresu, masa żalu do życia - bo skąd wyjaśnisz, dlaczego AKURAT CIEBIE coś takiego spotkało? Przecież nowotwory nie przenoszą się drogą kropelkową. Prowadząc zdrowy tryb życia, jedząc 4-5 posiłków dziennie wzbogaconych w niezbędne witaminy, nagle dowiadujesz się, że masz raka układu pokarmowego. I bądź tu, człowieku, mądry.
Dlatego naprawdę nie warto używać stwierdzeń "Wolałbym już mieć raka", bo to też nic przyjemnego i patrząc prawdzie w oczy, tak poważne choroby generują depresję. To wąż, który zjada własny ogon.
Alterius non sit, qui suus esse potest.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
02 lis 2014, 13:57
Lokalizacja
Nigdzie Bądź

Depresja- fakty i mity

przez SzatanskaArcypelina 26 gru 2014, 00:20
Hej przychodzę z pytaniem czy ciągła myśl (nawet w krótkich chwilach radości) o tym że chce się zabić, wręcz chce tego jest objawem dystymii, depresji czy może przesadzam? W sensie taka obojętność na ten cały świat, na rzeczy które innych mogłyby cieszyć i ciągła myśl że to jest coś nieuniknionego można powiedzieć że nawet na śmierć jestem obojętna ale w mojej głowie wydaje się to być najlepszym wyjściem.
Posty
59
Dołączył(a)
19 gru 2014, 03:06

Depresja- fakty i mity

przez lukasz2188 09 sty 2015, 13:19
Witam. Mam pytanie. Czy można przyjmować mozarin gdy ktoś choruje na zapalenie zatok? Lekarka mi mówiła ,że to co w ulotkach piszą to bzdury. Natomiast jest jeden z najczęstszych efektów ubocznych
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
08 sty 2015, 15:36

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do