Depresja- fakty i mity

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 28 wrz 2013, 16:01
szary_wicher napisał(a):A prawda jest taka, że to co mi najbardziej doskwiera w depresji to samotność i brak drugiej osoby, która potrafiłaby wysłuchać.

Sam ten fakt jest niemiły, ale niezłe rozczarowanie potrafi też przyjść w chwili kiedy znajdzie się ktoś do wysłuchania, ale nie ma pojęcia "jak to jest" i zaczyna sypać "złotymi radami". Ja się już przekonałem że rozmowa na te tematy z ludźmi którzy nie doświadczyli tego na własnej skórze jest mało sensowna, nic konstruktywnego z niej nie wynika najczęściej. Mam tylko jednego kumpla który cierpi z powodu nerwicy a i epizody depresyjne ma za sobą - tylko on "kuma" temat. "Najśmieszniejsze", że lata temu jak nie miałem pojęcia co to jest prawdziwa depresja czy nerwica a jego to zaczynało "brać" to też byłem beznadziejnym rozmówcą w tych kwestiach bo myślałem że gościu sobie coś sam wkręca a leki bierze żeby się naćpać...

A tak w ogóle to witaj na forum :)
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

przez kofeina 29 wrz 2013, 14:37
Czesc, jesli macie jeszcze takie epizody to chetnie pogada .
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:45

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez beedee 30 wrz 2013, 13:55
deader napisał(a):
szary_wicher napisał(a):A prawda jest taka, że to co mi najbardziej doskwiera w depresji to samotność i brak drugiej osoby, która potrafiłaby wysłuchać.

Sam ten fakt jest niemiły, ale niezłe rozczarowanie potrafi też przyjść w chwili kiedy znajdzie się ktoś do wysłuchania, ale nie ma pojęcia "jak to jest" i zaczyna sypać "złotymi radami". Ja się już przekonałem że rozmowa na te tematy z ludźmi którzy nie doświadczyli tego na własnej skórze jest mało sensowna, nic konstruktywnego z niej nie wynika najczęściej. Mam tylko jednego kumpla który cierpi z powodu nerwicy a i epizody depresyjne ma za sobą - tylko on "kuma" temat. "Najśmieszniejsze", że lata temu jak nie miałem pojęcia co to jest prawdziwa depresja czy nerwica a jego to zaczynało "brać" to też byłem beznadziejnym rozmówcą w tych kwestiach bo myślałem że gościu sobie coś sam wkręca a leki bierze żeby się naćpać...

A tak w ogóle to witaj na forum :)


Moja przyjaciółka kompletnie tego nie rozumie i uważa że w wielu sytuacjach wszystko zależy ode mnie i że najzwyczajniej marudzę i powinnam wziąć się w garść. Czasem ma rację, czasem jej nie ma. Nie rozumie tego, ale jak miałaby zrozumieć? Mimo tego daje mi ogromne wsparcie i słucha tego co mówię, mimo że tego nie rozumie. To ma dwie strony. Ja doceniam że chce ze mną rozmawiać, mimo że nie wie, jak to jest. A jej złote rady? Czasem okazuje się, że przynajmniej do części sytuacji pasują. Jest osobą która nawet nie otarła się o takie stany, a mimo to (albo właśnie dlatego?) postawiła mnie na nogi.

Niezłe rozczarowanie przychodzi tylko wtedy, kiedy patrzymy tylko na jedną stronę medalu.
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Angella 01 paź 2013, 21:56
Moja przyjaciółka kompletnie tego nie rozumie i uważa że w wielu sytuacjach wszystko zależy ode mnie i że najzwyczajniej marudzę i powinnam wziąć się w garść. Czasem ma rację, czasem jej nie ma. Nie rozumie tego, ale jak miałaby zrozumieć? Mimo tego daje mi ogromne wsparcie i słucha tego co mówię, mimo że tego nie rozumie. To ma dwie strony. Ja doceniam że chce ze mną rozmawiać, mimo że nie wie, jak to jest. A jej złote rady? Czasem okazuje się, że przynajmniej do części sytuacji pasują. Jest osobą która nawet nie otarła się o takie stany, a mimo to (albo właśnie dlatego?) postawiła mnie na nogi.

właśnie dlatego bo gdyby sama ocierałaby się o takie stany mogłybyście rozmieniać sie na drobne zamiast brać w garść, dobrze ze masz taką przyjaciółkę :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
29 wrz 2013, 15:11

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez dawidkowo 01 paź 2013, 23:52
Mnie najbardziej męczą sytuację, kiedy wydaje się, że jest ok, że wszystko idzie do przodu, i nagle okazuje się, że tak nie jest i wracam do punktu wyjścia a może gorzej bo tracę część nadziei.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 paź 2013, 23:46

Depresja- fakty i mity

przez Homme 02 paź 2013, 00:11
Angella napisał(a):Moja przyjaciółka kompletnie tego nie rozumie i uważa że w wielu sytuacjach wszystko zależy ode mnie i że najzwyczajniej marudzę i powinnam wziąć się w garść. Czasem ma rację, czasem jej nie ma. Nie rozumie tego, ale jak miałaby zrozumieć? Mimo tego daje mi ogromne wsparcie i słucha tego co mówię, mimo że tego nie rozumie. To ma dwie strony. Ja doceniam że chce ze mną rozmawiać, mimo że nie wie, jak to jest. A jej złote rady? Czasem okazuje się, że przynajmniej do części sytuacji pasują. Jest osobą która nawet nie otarła się o takie stany, a mimo to (albo właśnie dlatego?) postawiła mnie na nogi.


Ja mam tak z moim ojcem. Wiele razy próbowałem mu wytłumaczyć powody, dla których nie potrafię zrobić pewnych rzeczy, wydawałoby się najprostszych. Moje wyjaśnienia sprowadza do: "jesteś leniwy, dupy Ci się nie chce ruszyć i wmawiasz sobie jakąś depresję, żeby mieć usprawiedliwienie dla swojego lenistwa i nieróbstwa". Jakiś czas się buntowałem, ale w końcu się poddałem i teraz mówię: tak, tato, jestem leniwy, nic mi się nie che, mam wszystko w poważaniu bardzo głębokim. Ktoś, kto sam tego nie przeszedł, nie zrozumie, jak to naprawdę jest.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
01 paź 2013, 23:52

Depresja- fakty i mity

przez skwarek523459 02 paź 2013, 10:45
wiara to tylko ucieczka od problemów osób słabych moim zdaniem osoby niewierzące mają więcej siły i zaradności ;) przynajmniej jest taka moja opinnia
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:43

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez beedee 02 paź 2013, 12:02
Homme napisał(a):
Angella napisał(a):Moja przyjaciółka kompletnie tego nie rozumie i uważa że w wielu sytuacjach wszystko zależy ode mnie i że najzwyczajniej marudzę i powinnam wziąć się w garść. Czasem ma rację, czasem jej nie ma. Nie rozumie tego, ale jak miałaby zrozumieć? Mimo tego daje mi ogromne wsparcie i słucha tego co mówię, mimo że tego nie rozumie. To ma dwie strony. Ja doceniam że chce ze mną rozmawiać, mimo że nie wie, jak to jest. A jej złote rady? Czasem okazuje się, że przynajmniej do części sytuacji pasują. Jest osobą która nawet nie otarła się o takie stany, a mimo to (albo właśnie dlatego?) postawiła mnie na nogi.


Ja mam tak z moim ojcem. Wiele razy próbowałem mu wytłumaczyć powody, dla których nie potrafię zrobić pewnych rzeczy, wydawałoby się najprostszych. Moje wyjaśnienia sprowadza do: "jesteś leniwy, dupy Ci się nie chce ruszyć i wmawiasz sobie jakąś depresję, żeby mieć usprawiedliwienie dla swojego lenistwa i nieróbstwa". Jakiś czas się buntowałem, ale w końcu się poddałem i teraz mówię: tak, tato, jestem leniwy, nic mi się nie che, mam wszystko w poważaniu bardzo głębokim. Ktoś, kto sam tego nie przeszedł, nie zrozumie, jak to naprawdę jest.

Znam osoby które nie radziły sobie w życiu, i została im zdiagnozowana depresja po czym zaczęły wykorzystywać ją jako wymówkę do nic nie robienia i usprawiedliwiania swoich problemów. Naprawdę, można być w życiowym bagnie i dawać sobie radę, a może dać się złamać pod wpływem drobnostki, i depresja nie ma tu nic do rzeczy, bo tak po prostu wygląda życie. Pewnego rodzaju selekcja naturalna. Czasem trzeba przestać myśleć, zacisnąć zęby i iść do przodu mimo wszystko. W przeciwnym razie rzeczywiście pozostaje położenie się w miejscu i czekanie, aż wszyscy inni będą nas mogli zgnieść i stratować. Nikt nie będzie się zatrzymywał żeby nas podnieść, bo tak już jest. I tego najzwyczajniej w świecie nie da się zmienić.

Nie oceniam tu Ciebie, to takie luźne skojarzenie z tymi których znam. A tacie zamiast powtarzać że jesteś leniwy może spróbuj udowonić, że tak nie jest. Skoro nie da mu się wytłumaczyć, to może można pokazać? Poza tym - naprawdę, wszyscy tu za dużo myślą i kombinują. Jak coś trzeba zrobić, to się to robi. Jak się nie da, to się z tym walczy, zamiast mówić "tak już mam, nic nie mogę zmienić"
wenlafaksyna 112.5 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
178
Dołączył(a)
01 sie 2013, 14:20
Lokalizacja
071

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 02 paź 2013, 18:51
deader napisał(a): A tak w ogóle to witaj na forum :)

Dzięki. :)

dawidkowo napisał(a): Mnie najbardziej męczą sytuację, kiedy wydaje się, że jest ok, że wszystko idzie do przodu, i nagle okazuje się, że tak nie jest i wracam do punktu wyjścia a może gorzej bo tracę część nadziei.

Dokładnie. Człowiek robi niby jakiś postęp, już się czuje lepiej i nagle bęc, ma się wrażenie, że to co się udało osiągnąć zupełnie nic nie znaczy. Ja sam w takich sytuacjach staram się notować na kartce to co uważam za jakieś osiągnięcia czy też sukcesy (jak małe by one nie były), które miałem w ostatnim czasie, trochę pomaga ;)


Ktoś kto nie chorował na ciężką depresję nigdy nie zrozumie tego, że jedną z głównych cech tej choroby jest CAŁKOWITY brak motywacji do jakiegokolwiek działania. Po prostu zrobienie czegokolwiek to jak walenie głową w mur, im bardziej się starasz tym bardziej boli ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Dorotk@ 03 paź 2013, 09:57
Sama jestem osobą wierzącą, ale swojej choroby nigdy nie postrzegałam jako czegoś zakazanego. Te dwie sprawy nigdy mi się nie łączyły.

Gdy zdecydowałam się powiedzieć rodzinie o swojej chorobie, spodziewałam się kompletnego niezrozumienia i gadania o wstydzie, jaki im przynoszę chodząc do psychiatry. Szok był kompletny, ale przełknęli jakoś tę gorzką pigułkę, a moja mama nawet kupiła sobie książkę na temat depresji.

Paradoksalnie najwięcej przykrych słów usłyszałam od osoby leczącej się od lat na nerwicę. Sama nie brała leków, bo chciała się wyleczyć sama i twierdziła, że ja też z mojej depresji mogę się wyzwolić siłą woli.
Odkąd życie podcięło mi skrzydła, zaczęłam latać na miotle.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
02 paź 2013, 16:24
Lokalizacja
Polska B

Depresja- fakty i mity

przez Zbysio43 04 paź 2013, 11:32
Co zrobić w początkowym stadium depresji? Najważniejsze jest, żeby znaleźć czas dla siebie, usiąść w spokojnym miejscu i zapisać jakie zmiany dostrzegasz w swoim zachowaniu i od kiedy one występują. Określ na skali od 1 do 10 jakie jest ich nasilenie. Pomyśl jak czujesz się rano, w czasie dnia i wieczorem, czy odczuwasz różnicę w swoim samopoczuciu podczas dnia, zanotuj to wszystko. Osoby depresyjne najgorzej funkcjonują rano, natomiast wieczorem ich stan poprawia się i stają się bardziej aktywne. Dzięki tym informacjom, łatwiej będzie Ci opowiedzieć specjaliście o tym co sprawia ci kłopot, na pewno przyda się to również w ustaleniu formy pomocy, która szybko przyniesie efekt.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
04 paź 2013, 11:25

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 04 paź 2013, 22:06
Zbysio43 napisał(a):Osoby depresyjne najgorzej funkcjonują rano, natomiast wieczorem ich stan poprawia się i stają się bardziej aktywne.


Sam to wymyśliłeś czy przeczytałeś na jakimś babskim "mądrym" forum?
______________
wenlafaksyna 75 mg
zolpidem 10 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1930
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 04 paź 2013, 22:08
MalaMi1001 napisał(a):
Zbysio43 napisał(a):Osoby depresyjne najgorzej funkcjonują rano, natomiast wieczorem ich stan poprawia się i stają się bardziej aktywne.


Sam to wymyśliłeś czy przeczytałeś na jakimś babskim "mądrym" forum?

słyszałem o tym ale np w dystymii jest odwrotnie
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 04 paź 2013, 22:10
MalaMi1001 napisał(a):
Zbysio43 napisał(a):Osoby depresyjne najgorzej funkcjonują rano, natomiast wieczorem ich stan poprawia się i stają się bardziej aktywne.


Sam to wymyśliłeś czy przeczytałeś na jakimś babskim "mądrym" forum?

Nie wiem skąd wzięte, ale u mnie na przykład się sprawdza. Rano jestem "nie do życia", wieczorem się rozkręcam. Rozmyślałem czy to nie kwestia tego że z rana czeka mnie zapowiedź pracy i perspektywa 8 godzin w robocie działa na mnie demotywująco, ale nie - tak samo mam w soboty i niedziele...
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do