Depresja- fakty i mity

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja- fakty i mity

przez Ewcia22 07 wrz 2013, 13:05
Hmm... depresja.. Swego czasu miałam jakieś tam problemy. Coś mnie ścięło z nóg i musiałam walczyć z tym ponad rok. Udało mi się, nie unikam ludzi, rozmów i zaczynam znów się otwierać. Było tragicznie.
___________________________________________
Indywidualne wideofilmowanie lublin Najwyższa jakość usług
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
07 wrz 2013, 13:02

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Patryk29 07 wrz 2013, 15:49
Witam ja bym byl ostrozny dzielac depresje na tyle rodzajów, po pierwsze nie zgadzam sie z tym ze depresje egzogenna da sie wyleczyc tylko i wylacznie psychoterapia!!. Kolejna niescislosc dla mnie to depresja tak zwana epizodyczna co znaczy ze jest to depresja epizodyczna a moze jest to depresja endogenna o podobnym przebiegu, jezeli juz ktos chce dzielic depresja to ja poprostu podzielilbym ja na lagodna i ostra, ewentualnie z lekiem lub bez :) tyle w temacie

pozdrawiam
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez marcelino.koniszko 12 wrz 2013, 10:27
Ja na szczęście depresję przeszedłem łagodnie, trwało to ok 1 roku, bardzo pomogli mi znajomi, a przyczyną był wyjazd do Anglii i ogromna tęsknota za rodziną, po prostu tego nie da sie wytrzymać, szczególnie jak nie masz nikogo bliskiego obok siebie. Do tego ciężkie warunki pracy, słabe pieniądze no i efekt murowany depresja, na szczęście się udało i nie zapeszając w tym roku cieszę się dobrą passa psychiczną
Posty
5
Dołączył(a)
12 wrz 2013, 10:15
Lokalizacja
Londyn

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez Robots 14 wrz 2013, 22:42
Ja miewam gorsze dni nie mam rodziny i załamuje mnie moja przyszłość, nie mam nic odłożone tylko żyję na wynajętym i utrata pracy wiąże się z zostaniem bezdomnym :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
25 sie 2013, 13:24

Depresja- fakty i mity

przez taxussia 14 wrz 2013, 23:14
Robots doskonale Cię rozumiem, Ja też mieszkam w wynajętym, żyję od wypłaty do wypłaty ale I tak nie wystarcza na wszystko. Utrata pracy wiązałaby sie również ze strata mieszkania. Jeszcze lecząc depresję nie jest łatwo. Myślę, że gdybym straciła pracę załamałabym się. Teraz jestem na urlopie, ale nie mam szans ze gdzies wyjade, bo poprostu nie ma pieniędzy. Eh... życie nas nie rozpieszcza...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 lip 2012, 16:52

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez gochka 15 wrz 2013, 10:58
Ja tez Was rozumiem. Co prawda mam swoje mieszkanie, poki mam rente po mamie i pracuje to starcza na zycie. Sama wychowuje dziecko. Jak sie renta skonczy to wyplata nie starczy na same oplaty, nie wspominajac o tym, ze pracuje na zlecenie, wiec za "chorobowe" moje i dziecka nie placa, a mlody co rusz chory.. Nie mam zadnej rodziny, nikogo do pomocy. Jestem mega przerazona przyszloscia.
Codziennie budzę się piękniejsza, ale dziś to już przesadziłam..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
01 sie 2013, 18:45
Lokalizacja
Legnica

Depresja- fakty i mity

przez gsfshfu 17 wrz 2013, 14:35
gochka napisał(a):Ja tez Was rozumiem. Co prawda mam swoje mieszkanie, poki mam rente po mamie i pracuje to starcza na zycie. Sama wychowuje dziecko. Jak sie renta skonczy to wyplata nie starczy na same oplaty, nie wspominajac o tym, ze pracuje na zlecenie, wiec za "chorobowe" moje i dziecka nie placa, a mlody co rusz chory.. Nie mam zadnej rodziny, nikogo do pomocy. Jestem mega przerazona przyszloscia.


Kurcze, a ja czasami narzekam na swoje problemy... Trzymaj się, sam fakt, że do tej pory dajesz sobie radę jest niesamowity
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 wrz 2013, 14:31

Depresja- fakty i mity

przez KarolinaC 18 wrz 2013, 11:39
Praca jest chyba najczęstszym powodem mającym wpływ na stan zdrowia psychicznego. Jak nie mamy pracy to wiadomo - martwimy się. Jak mamy pracę to zdarza się, że pracodawca za dużo od nas wymaga i jest presja na wyniki - i znów zmartwienia (tak było w moim przypadku). Trzeba po prostu wyluzować, bo przejmować się można wszystkim, ale to nic nie pomoże. Przy złej sytuacji finansowej warto zastanowić się nad rozwiązaniami i do dzieła - działać. Może się wydawać, że łatwo powiedzieć - działać, ale naprawdę rozmyślanie i tworzenie czarnych scenariuszy naszej przyszłości w niczym nie pomaga, a tylko nas pogrąża. Przyjęcie takiej aktywnej postawy w moim przypadku bardzo dobrze się sprawdziło.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 wrz 2013, 08:57

Depresja- fakty i mity

przez madam_bovary 18 wrz 2013, 14:40
Tak. Też się spotkałam z różnymi bzdurami na temat różnych zaburzeń. Najwięcej jest tego niestety w sieci, a młode kury domowe często traktują rozmaite fora i artykuły w Interii jak wyrocznię.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
18 wrz 2013, 14:36

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez deader 18 wrz 2013, 14:51
KarolinaC napisał(a):Praca jest chyba najczęstszym powodem mającym wpływ na stan zdrowia psychicznego.

Raczej stawiałbym na relacje międzyludzkie. Znam szczęśliwych bezrobotnych, znam nieszczęśliwych pracujących. Nie znam ani jednego nieszczęśliwego którego nieszczęście wywodziłoby się z czegoś innego jak ludzie w którymś etapie.
When I die, bury me upside down so the world can kiss my ass
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4882
Dołączył(a)
14 lut 2013, 10:41

Depresja- fakty i mity

przez bernard 19 wrz 2013, 21:47
madam_bovary napisał(a):młode kury domowe często traktują rozmaite fora i artykuły w Interii jak wyrocznię.

Te kury domowe to ironia, czy raczej złość?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
19 wrz 2013, 21:31

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez hanails 20 wrz 2013, 12:56
deader napisał(a):Raczej stawiałbym na relacje międzyludzkie. Znam szczęśliwych bezrobotnych, znam nieszczęśliwych pracujących. Nie znam ani jednego nieszczęśliwego którego nieszczęście wywodziłoby się z czegoś innego jak ludzie w którymś etapie.

Zdecydowanie stawiałabym na relacje interpersonalne. Patrząc z zewnątrz mi niczego nie brakuje, pracę mam taką, że do pierwszego starcza, nie muszę trzymać się maminej spódnicy, dach nad głową mam, chcę ciągle próbować studiów - będę studiowała. Tylko co z tego ? Każdy by powiedział (i mówią), że szukam dziury w całym, bo mam wszystko czego potrzeba do codziennego życia, że wmawiam sobie, że jestem nieszczęśliwa, bo czego to ja bym jeszcze nie chciała. A ja bym chciała tylko albo aż ludzi w swoim życiu, nie mam żadnego wsparcia w drugim człowieku, nie potrafię rozmawiać z ludźmi, w moim życiu nie ma innych ludzi. A jak próbuję relacji z innym człowiekiem to zawsze skończy się to wypięciem na mnie drugiej osoby w pewnym momencie. I znów wracamy do punktu wyjścia - jestem nieszczęśliwa, bo nie tworzę relacji z ludźmi i tak sobie żyję byleby każdy kolejny dzień jakoś minął. Człowiek to jednak zwierzę stadne :)
Rozpadające się iluzje boleśnie ranią.
Wenlafaksyna 225mg, Olanzapina 5mg, Lorazepam 1mg, Diazepam 5mg, Kwas walproinowy 800mg
F32.3
F60.3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
15 maja 2013, 17:08

Depresja- fakty i mity

przez kofeina 26 wrz 2013, 17:06
Jak zreszta wszyscy na tym forum prawdopodobnie maja jakis problem tak i ja mam. Od kiedy pamietam mialem problemy w nawiazywaniu znajomosci z kolegami z otoczenia. Jak udawalo mi sie nawiazac jakis kontakt to byl on dosyc chlodny. Studiuje aktualnie , depresja odcisnela sie na wszystkim szczegolnie na nauce... Nie mam pojecia co dalej, jesli jest ktos chetny do rozmowy to gg:10599190 :/
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 wrz 2013, 16:45

Depresja- fakty i mity

Avatar użytkownika
przez szary_wicher 28 wrz 2013, 15:13
Całkowicie się zgadzam z tym, że kontakty z innymi ludźmi mają ogromny wpływ na to jak się czujemy i jak się czuje nasza ..... depresja :bezradny: . Dla mnie czasami nawet krótka rozmowa z drugim człowiekiem potrafi mnie postawić na nogi na cały dzień, innym razem zaś samo przebywanie w towarzystwie niektórych osób sprawia, że odechciewa się żyć. Sam jestem w podobnej sytuacji jak wiele osób tutaj, mam ogromne problemy z nawiązywaniem nowych znajomości tudzież utrzymywaniem już istniejących. A prawda jest taka, że to co mi najbardziej doskwiera w depresji to samotność i brak drugiej osoby, która potrafiłaby wysłuchać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
28 wrz 2013, 14:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do