Czarna skrzynka mego ego

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czarna skrzynka mego ego

przez primaaprilis 03 mar 2013, 23:19
Jakiś czas temu udało mi się posklejać, ale ledwo skończyłam a rozpadłam się na nowo, gubiąc przy tym jakąś cząstkę mnie. Raczej nie da się tego ponownie połączyć. Brakuje wszystkich elementów, brakuje odpowiedniego spoiwa. Wierzyłam, że w końcu nadeszło lepsze jutro ale i to okazało się złudzeniem mającym na celu jedynie uśpić moje lęki.
Ślepo wierzyłam, że mam już to za sobą. Poranek, kiedy nie chce się wstawać, zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw, noce wypełnione udręką. Myliłam się jednak. Sens gdzieś się schował, pustka powróciła a z nią setki tysięcy łez- moje małe, słone towarzyszki życia.
Za każdym razem wyginam ślepo ryj w stronę, z której lecą ciosy by móc się przed nimi obronić, ale jestem za wolna. Życie mną pomiata. Niewyobrażalnie ciężko jest iść do przodu nieustannie potykając się o złudzenia rzucane pod nogi niczym kłody. Tracę równowagę. Upadam. Nie mam już siły ani ochoty by się na nowo podnieść. Jaki w tym sens skoro następna porażka szczerzy kły i czeka tuż za rogiem by mnie pogrążyć? Praca godna Syzyfa.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Czarna skrzynka mego ego

przez frredii 04 mar 2013, 21:25
Zawsze są gorsze okresy w życiu przeczekaj będzie lepiej spróbuj dostrzegać jakieś pozytywy i na nich się koncentruj. Znajdź zajęcie, które będzie sprawiało Ci przyjemność i radość. Trzymam kciuki za po prawe.
ślub
zaxszamy
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 mar 2013, 00:00

Czarna skrzynka mego ego

przez tomek83 05 mar 2013, 19:30
primaaprilis napisał(a):Jakiś czas temu udało mi się posklejać, ale ledwo skończyłam a rozpadłam się na nowo, gubiąc przy tym jakąś cząstkę mnie. Raczej nie da się tego ponownie połączyć. Brakuje wszystkich elementów, brakuje odpowiedniego spoiwa. Wierzyłam, że w końcu nadeszło lepsze jutro ale i to okazało się złudzeniem mającym na celu jedynie uśpić moje lęki.
Ślepo wierzyłam, że mam już to za sobą. Poranek, kiedy nie chce się wstawać, zmierzch, kiedy nie chce się jeszcze umierać, wieczór pełen obaw, noce wypełnione udręką. Myliłam się jednak. Sens gdzieś się schował, pustka powróciła a z nią setki tysięcy łez- moje małe, słone towarzyszki życia.
Za każdym razem wyginam ślepo ryj w stronę, z której lecą ciosy by móc się przed nimi obronić, ale jestem za wolna. Życie mną pomiata. Niewyobrażalnie ciężko jest iść do przodu nieustannie potykając się o złudzenia rzucane pod nogi niczym kłody. Tracę równowagę. Upadam. Nie mam już siły ani ochoty by się na nowo podnieść. Jaki w tym sens skoro następna porażka szczerzy kły i czeka tuż za rogiem by mnie pogrążyć? Praca godna Syzyfa.


Heh, samo niedawno pisałem na tym forum o pracy Syzyfowej nad sobą i swoim życiem...
Więc nic Ci nie odpiszę, bo nie mam niczego do dodania :)
Czy to nie pozytywne, że istnieją ludzie z którymi się rozumiemy?
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
27 sty 2013, 15:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czarna skrzynka mego ego

przez primaaprilis 06 mar 2013, 22:25
frredii napisał(a):Zawsze są gorsze okresy w życiu przeczekaj będzie lepiej spróbuj dostrzegać jakieś pozytywy i na nich się koncentruj. Znajdź zajęcie, które będzie sprawiało Ci przyjemność i radość. Trzymam kciuki za po prawe.


już raz przeczekałam i o dziwo było lepiej ale to wraca niczym rzucony bumerang. tyle szczęścia, raj na ziemi. Nie wiem... chyba wygrałam na loterii kupon z napisem "porażka". i jak tu dostrzegać pozytywy? cień bezsensu przysłania wszystko.

-- 06 mar 2013, 22:45 --

tomek83

świadomość, że gdzieś tam jest ktoś, kto rzeczywiście rozumie faktycznie działa nieco pocieszająco.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 sie 2010, 20:07

Czarna skrzynka mego ego

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 06 mar 2013, 22:46
podobno czarna skrzynka jest w każdym bońku lub airbusie.
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do