Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez regza 30 mar 2013, 00:48
jaga70 napisał(a):ja nie mam zadnych przyjaciół...

Przykro mi:(
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
10 mar 2013, 17:51

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 mar 2013, 03:48
ja nie mam zadnych przyjaciół...


jaga70, ja tez.. wyroslam juz z nazywania przyjaciolmi bliskich znajomych. Przyjaciel to ktos duzo wiecej . Da sie z tym zyc, Przeciez tak naprawde sami musimy sobie radzic z problemami nawet majac ludzi wokol
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez jaga70 30 mar 2013, 12:19
Candy14 napisał(a):
ja nie mam zadnych przyjaciół...


jaga70, ja tez.. wyroslam juz z nazywania przyjaciolmi bliskich znajomych. Przyjaciel to ktos duzo wiecej . Da sie z tym zyc, Przeciez tak naprawde sami musimy sobie radzic z problemami nawet majac ludzi wokol

Ale ja nie mam nawert bliskich znajomych.
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez Candy14 30 mar 2013, 14:48
Jagus bo trzeba wychodzic z domu, spotykac sie z ludzmi zeby trafic na kogos naprawde bliskiego :bezradny:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez marco84 30 mar 2013, 14:57
Zgadzam się z Candy14 .
Zamykanie sie w sobie , w swoim świecie to pozywka dla depresji , nerwicy .
Należy żyć normalnie , tak jakby nigdy nic .
Mi to pomogło , dystans do siebie .
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
03 gru 2011, 12:11

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez finalriot 30 mar 2013, 16:15
Ja miałam jednego przyjaciela w życiu, aczkolwiek przez swoje lęki i strach przed odrzuceniem wszystko popsułam.
Aktualnie u mnie brak wsparcia bo zamykam się w sobie i swoim chorym świecie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
26 mar 2013, 22:18

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 30 mar 2013, 16:46
Trochę mama, ludzie z forum, psychiatra, wujek z ciocią, kot. Ale ogólnie czuję się trochę samotny z tym wszystkich.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez jaga70 30 mar 2013, 17:04
Ale ja wychodzę...
Zagłuszanie bólu na jakiś czas sprawia, że powraca ze zdwojoną siłą.Joanne Kathleen Rowling
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 gru 2010, 15:17
Lokalizacja
Gdańsk (Gdański)

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

Avatar użytkownika
przez gosiak71 08 kwi 2013, 08:42
Ja też nie mam przyjaciół , mąż nie jest dla mnie wsparciem...dochodzę do wniosku , że nie nadaję się do tworzenia związku ...mam dosyć wysłuchiwania jaka to jestem beznadziejna, wredna i egoistyczna. Staram się jak mogę, czasem brakuje mi sił ...mam wrażenie , że jestem w pułapce z której nie ma wyjścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
07 mar 2013, 17:50

Czy czujecie wsparcie kogokolwiek?

przez Gunia76 08 kwi 2013, 09:57
A ja mam dosyć walki o wszystkich dookoła...Najpierw walczyłam o związek, teraz walczę o relacje m. z dziećmi a zwłaszcza z synem, walczę o normalną rodzinę, nie dda... ale jestem z tym sama...I już nie mam siły. Zapisałam sie na grupową terapię bo mam nadzieję,że tam nabiorę znowu tej wiary,że warto robić to co robię...że tam zyskam wsparcie i zrozumienie..O mnie-nikt nie walczy. Więc po co się wysilać???
http://www.nerwica.com/post918275.html#p918275 TO WŁAŚNIE JEST MOJA HISTORIA
Offline
Posty
944
Dołączył(a)
16 kwi 2012, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Droga Prawda Życie, Google Ads [Bot] i 16 gości

Przeskocz do