Chce umrzeć!...?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2013, 03:55
kobir, Nie dziel nas na "was i nas". To ,że nie mówię ,że się zabiję nie znaczy , że stoję po drugiej stronie barykady, rozumiesz?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chce umrzeć!...?

przez kapseicyna 21 lut 2013, 03:58
kobir, za to co napisałeś, masz racje. Mam tak samo...
kapseicyna
Offline

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:03
Wiolu rozumiem i nie dzielę, ale od tak wielu stojących za życiem słyszałem przykre słowa, iż po prostu nie do końca wierzę, że to, że Wy nas rozumiecie. Ja nie chcę śmierci tylko, że nie widzę już innej możliwości. Wiem, że winę za to w dużej mierze ponosi moja choroba (depresja) tylko, że tak wielu (zdrowych) nie rozumie tego... Nawet tych, którzy depresją mają już za sobą. :(
kobir
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez cerebro 21 lut 2013, 04:04
A ja nie chcę. Wy chcecie? :lol:
Oczekiwania mogą być bardzo niebezpieczne, szczególnie, gdy są jednocześnie wielkie i nieokreślone
Avatar użytkownika
Offline
Posty
71
Dołączył(a)
08 lut 2013, 23:47

Chce umrzeć!...?

przez PowerOnPL 21 lut 2013, 04:06
kobir a dlaczego Ty chciałbyś skończyć ze sobą?
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 lut 2013, 02:52

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:09
kapseicyna napisał(a):kobir, za to co napisałeś, masz racje. Mam tak samo...

Kapseicyna to nie ja mam rację, ale to my mamy rację. Może i jesteśmy w mniejszości, ale mamy to, co nas wyróżnia... wrażliwość a to świadczy o naszym człowieczeństwie. My po prostu walczymy na swój sposób o to, co już dawno umarło. Tylko czy my mamy jakiekolwiek szanse na zwycięstwo?
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2013, 04:10
kobir, Ja naprawdę rozumiem, ale tak jak napisałam czuję się bezradna, Cokolwiek nie napiszę będzie banałem, niczego nie zmieni. Co ja do cholery mogę zrobić???
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:15
PowerOnPL napisał(a):kobir a dlaczego Ty chciałbyś skończyć ze sobą?

Mam naprawdę wiele powodów depresja i inne to jedno, a... miłość to drugie. Nie jestem jednak nastolatkiem a raczej wapniakiem już, bo mam 41lat, więc tym bardziej nie rozumiem... zwłaszcza, że pchałem się od razu na głęboką wodę.
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

przez kapseicyna 21 lut 2013, 04:18
kobir, prowadzę rozmowę z Wiolą na PW i mówiłem jej, że ja już dawno umarłem. Co z tego, że chodzę, pije, jem, pracuje, robię zakupy? Jestem wrakiem człowieka pod względem emocjonalnym, nie potrafię budować zdrowych, normalnych relacji miedzy ludźmi, nie potrafię się zaadoptować w społeczeństwie, to nie jest życie, to niekończący się koszmar, codziennie doświadczam bólu, jakiego Nikt nie rozumie, a powiedz ile człowiek może znieść? ile w człowieku siły, czy są jakieś granice? Po wielu latach walki człowiek zaczyna nienawidzić samego siebie, zaczyna się obwiniać za wszystko co złe w jego życiu, nie potrafi nawet spojrzeć w lustro. Ludzie nie mają pojęcia jak cholerne to uczucie, jak To niszczy człowieka. To paradoks, walka z samym sobą. Walka gdzie nie ma zwycięstwa. Co pozostaje? alternatywa? dragi, alkohol, seks, a kiedy taka ucieczka nie pomaga? Śmierć...
kapseicyna
Offline

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:22
*Wiola* napisał(a):kobir, Ja naprawdę rozumiem, ale tak jak napisałam czuję się bezradna, Cokolwiek nie napiszę będzie banałem, niczego nie zmieni. Co ja do cholery mogę zrobić???

Wiolu nic... bądź po prostu sobą, bądź człowiekiem to wystarczy. Nie oceniaj, nie krytykuj a próbuj zrozumieć. Wiem, że pragnienie własnej śmierci jest trudno zrozumieć, ale próbuj aż do skutku. Ja też naprawdę dałbym wiele by inni nie myśleli w ten sposób, by chcieli żyć, ale nic nie mogę ofiarować więcej prócz tego, co mam a nie każdy chce żyć ot tak dla kogoś. :(
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 21 lut 2013, 04:26
kobir, Nie krytykuję , ale tak jak już mówiłam czuję się bezradna,.

kapseicyna, Wiesz ,że prawie wszystko co napisałeś mogę równie dobrze odnieść do siebie?? Od ponad 20 lat biorę jakieś prochy, nie żyję "normalnie". To jest walka każdego dnia , z samą sobą z durnym strachem, którego nikt nie pojmuje, z niemocą , zmęczeniem i mogę jeszcze długo wymieniać .
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Chce umrzeć!...?

przez PowerOnPL 21 lut 2013, 04:31
kapseicyna napisał(a):kobir, prowadzę rozmowę z Wiolą na PW i mówiłem jej, że ja już dawno umarłem. Co z tego, że chodzę, pije, jem, pracuje, robię zakupy? Jestem wrakiem człowieka pod względem emocjonalnym, nie potrafię budować zdrowych, normalnych relacji miedzy ludźmi, nie potrafię się zaadoptować w społeczeństwie, to nie jest życie, to niekończący się koszmar, codziennie doświadczam bólu, jakiego Nikt nie rozumie, a powiedz ile człowiek może znieść? ile w człowieku siły, czy są jakieś granice? Po wielu latach walki człowiek zaczyna nienawidzić samego siebie, zaczyna się obwiniać za wszystko co złe w jego życiu, nie potrafi nawet spojrzeć w lustro. Ludzie nie mają pojęcia jak cholerne to uczucie, jak To niszczy człowieka. To paradoks, walka z samym sobą. Walka gdzie nie ma zwycięstwa. Co pozostaje? alternatywa? dragi, alkohol, seks, a kiedy taka ucieczka nie pomaga? Śmierć...


Mógłbym się pod tym podpisać...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 lut 2013, 02:52

Chce umrzeć!...?

przez kobir 21 lut 2013, 04:33
kapseicyna napisał(a):kobir, prowadzę rozmowę z Wiolą na PW i mówiłem jej, że ja już dawno umarłem. Co z tego, że chodzę, pije, jem, pracuje, robię zakupy? Jestem wrakiem człowieka pod względem emocjonalnym, nie potrafię budować zdrowych, normalnych relacji miedzy ludźmi, nie potrafię się zaadoptować w społeczeństwie, to nie jest życie, to niekończący się koszmar, codziennie doświadczam bólu, jakiego Nikt nie rozumie, a powiedz ile człowiek może znieść? ile w człowieku siły, czy są jakieś granice? Po wielu latach walki człowiek zaczyna nienawidzić samego siebie, zaczyna się obwiniać za wszystko co złe w jego życiu, nie potrafi nawet spojrzeć w lustro. Ludzie nie mają pojęcia jak cholerne to uczucie, jak To niszczy człowieka. To paradoks, walka z samym sobą. Walka gdzie nie ma zwycięstwa. Co pozostaje? alternatywa? dragi, alkohol, seks, a kiedy taka ucieczka nie pomaga? Śmierć...


No to masz to samo, co ja niestety. Nie potrafię jednak odpowiedzieć Ci na Twoje pytania, bo to jest sprawą indywidualną każdego człowieka. Ja też się nienawidzę, też się obwiniam tylko, że nikt tak naprawdę nie wie tego, co ja czuję, bo nie jestem w stanie tego opisać żadnymi słowami. Domyślam się, co i jak czujesz, ale to Ty wiesz najlepiej, co bo ja tylko mogę się domyślać. Wiem, że cierpisz pewnie tak jak i ja tylko, że nikt sobie nie zdaje sprawy jak bardzo. Ty to wiesz i ja to wiem, ale to chyba jest tak jak mówią, że "punkt widzenia zależy od…" Ja nie wiem, co tak naprawdę może pomóc, ale na dzień dzisiejszy widzę tylko jedno rozwiązanie śmierć. Wiesz, co mnie trzyma przy życiu? Że jednak jutro... no i to, że nie wiem czy wszystkiego nie zabiorę Tam ze sobą.
kobir
Offline

Chce umrzeć!...?

przez kapseicyna 21 lut 2013, 04:34
PowerOnPL, mógłbyś tez przeczytać moje wiadomości do Ciebie...
kapseicyna
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do