Historia mojego życia ...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Historia mojego życia ...

przez nomoretears 18 lut 2013, 21:17
Cześć postanowilem tu napisac bo poprostu chciałbym się podzielić z kimś moimi przeżyciami może mi ktoś jakoś pomoże chociaż wątpie ..


Na początku nic nie zapowiadało że będzie tak jak jest teraz ...

Pierwsze problemy pojawiły się w 4 klasie podstawówki zaczęto się ze mnie wyśmiewać w dodatku robiło to moich dwóch "przyjaciół" oczywiście cała klasa poszła za nimi i stałem sie pośmiewiskiem . Nie umiałem się postawić byłem słabym chłopcem typowym popychadłem ...Cios w plecy tak to mogę nazwać nikomu nie życze żeby przeżył to co ja ciągłe kpiny wyśmiewanie nazywanie bezpodstawnie gejem i publiczne poniżanie ...
Kolejny cios ? ojciec traci prace przez "fachowców" lekarzy którzy źle składaja mu złamaną reke zaczyna pić..napoczątku nie rozumiem skąd te awantury i krzyki później dostrzegam o co chodzi
Ojciec postanawia zająć się małym gospodarstwem gdzieś tak od 2001 r. oczywiscie pijac i awanturując się . Trace przez to najlepsze lata swojej młodości w ogóle nie mam na nic czasu ciągle jakieś bezsensowne wymyślane prace żeby to jeszcze przynosiło jakieś zyski totalny bezsens .
NIGDY ale to nigdy nie miałem wakacji , wakacje to dla mnie najgorszy okres w roku mam masę cięzkiej pracy ...licze tylko dni aby wrócić do szkoły żeby odpocząć ale w szkole wcale nie jest lepiej wlasciwie do 3 gimnazjum jestem nikim . Na nic nie miałem czasu /cenzura/ na nic jedynie wieczory wszyscy sie spotykali z dziewczynami chodzili nad wode sie bawic robili wspolne wypady rowerowe a ja zapierdalalem jak debil ...jedynie dzieki mojemu przyjacielowi ktory mieszkal nie daleko nie zrobilem jakiegos glupstwa i nie skonczylem tego beznadziejnego bezsensownego nudnego zycia.../cenzura/ przepraszam ze bluzgam ale poprostu zal mi sie zal mi jak bardzo chujowo mnie potraktowal los nie dosc ze mialem beznadziejnych znajomych w podstawowce i gimnazjum to jeszcze moj ojciec to totalna patologia pieprzony alkoholik nie nawidze go... przez niego jestem teraz kim jestem /cenzura/ szarym chlopcem ktoregp na nic nie stac ktory nigdy nie mial dziewczyny ktory sie nigdy nie zakochal bo /cenzura/ nie mial czasu bo /cenzura/ ciagle mial obowiazki jedyny wolny dzien w wakacje to niedziela ale i tak nie bylo fajrewerkow bo od poniedzialku znow musialem zapierdalac od rana....Dopiero w technikum poznalem ludzi na poziomie poznalem mojego drugiego najlepszego kumpla mega ogarniety gosc ma zajebiste zycie nawet nie wie jak mu tego zazdroszcze tego ze ma kase ze rodzicie daja mu samochod kiedy tylko zechce tego ze zawsze lecialy na niego najlepsze laski wiem beznadzieja ale nawet na tej plaszczyznie jestem beznadziejny i brzydki ...Ja jedyne co dostałem od ojca to ochrzan za źle wykonaną beznsenowną prace nigdy nie moglem na nikogo liczyc . niestety moja mama jest bardzo religijna i zamiast zabrac nas z tego chorego zycia trwa przy coraz wiecej pijacym ojcu na brata tez nigdy nie moglem liczyc ciagle klocil sie z ojcem a potem uciekal do swojego pokoju typowy informatyk wiszacy caly czas przed komputerem . nie wieze w boga nie wieze w to ze jedni maja tak latwo tak pieknie poukladane zycie a nie umieja tego docenic nawet nie wiedza ile bym oddal za to zeby przezyc chodz jeden taki dzien jak oni bezstresowy bezobowiazkow bezbolu ktory mnie wypelnia . jak mialem 17 lat uslyszalem o pokerze online pomyslalem ze to bedzie moje wybawienie. biedny chlopak ze wsi ktory nie ma nanic kasy nagle zaczyna zarabiac i stac go na fajne ciuchy moze nawet na samochod moze na lepsze zycie . zaraz po skonczeniu 18roku zycia polecialem do banku zalozylem konto zrobilem pierwszy przelew i znow zycie pokazalo mi gdzie jest /cenzura/ moje miejsce po okolo 2 latach gry jedne na co zarboilem to laptop reszte przegralem nie mowie ze nie bylo w tym mojej winy ale /cenzura/ wiem jedno nie mialem tyle szczescia co inni ........ze mimo ze sie staralem to znow dostalem po dupie ... to jest podle to jak zostalem potraktowany to ze teraz w ogole nie jestem pewny siebie bo wszystko co robie mi nie wychodzi ... przez to co dzialo sie w podstawowce i gimnazjum nie ufam w ogole ludzia mam wrazenie ze wszyscy mnie podpuszczaja lub chca wykorzystac...co ja sobie wlasciwie myslalem zaczynajac grac w pokera ? olalelm szkole myslalem ze mi sie uda ze mi wyjdzie ze pokarze calemu swiatu ze jednak cos potrafie gowno pokazalem . jestem zerem totalnym zerem nie udacznikiem nie mam do niczego talentu we wszystykim bylem co najwyzej przecietny nigdy nikt mnie chyba nie pokocha albo boje sie ze ja nikogo nie pokocham mimo ze mam 19 lat boje sie zwiazkow boje sie ze moglbym skrzywdzic jakas kobiete tak jak zrobil to moj ojciec , dalej nie mam czasu dla siebie chce sie wkoncu wyniesc z tego domu nadrobic stracony czas ale wiem ze to niemozliwe . Jak spojrze wstecz nigdy nie bylem na rzadnych wakacjach nigdy nie mialem zadnego wyjazdu poza dom rodzinny napisze tak MOJE ZYCIE TO KOMPLETNA PORAŻKA .. Przegralem sam z soba mam dosc



Przepraszam za bluzgi ale poprostu chcialem to wkoncu napisac chcialem to wyrzucic z siebie wiem ze masa bledow że chaotycznie ze bije odemne nienawisc ale piszac to poprostu mam w oczach łzy............ łzy bólu łzy rozpaczy

Chciałbym być kiedyś poprostu szczęśliwy móc spojrzeć w lustro i zapomnieć o przeszłości o tym wszystkim co mnie spotkało...chcialbym uwiezyc w to ze moge byc szczesliwy
Cześć
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lut 2013, 19:34

Historia mojego życia ...

przez Paulina377 21 lut 2013, 11:42
Witaj,

Dobrze, że napisałeś.
Z Twojej wiadomości czuć ogromy ból, złość, frustrację i brak chociaż ułamka samoakceptacji. Przypuszczam, że nie jestem w stanie dać Ci złotego środka i sprawić, że z dnia na dzień wszystko się zmieni. Być może też czytając moje słowa będziesz klął w myślach, że "łatwo mówić", "to nieprawda" i tak dalej. Ale przeczytaj, co chciałabym Ci powiedzieć.
Piszesz, że jesteś zerem, nikim, nieudacznikiem. Że chciałbyś być taki jak ktoś inny. Mieć spokój, szczęśliwe dom i w porządku rodzinę. Chę, żebyś wiedział, że NAPRAWDĘ nie ma na świecie tak, że jedna osoba jest totalnym dnem, a inna w czepku urodzony. Wierz mi lub nie, ale coś takiego może istnieć tylko w Twojej głowie, - nigdy w rzeczywistości. Ty sam decydujesz o swojej wartości. Nie koledzy, którzy Cię poniżają, nie rodzina, w której nie ma przytulnego schronu. Ty sam - uwierz, że nikt inny. Spróbuj być dla siebie trochę łagodniejszy. Nie słuchaj ludzi, którzy potrafią tylko oczerniać i burzyć Twój spokój. Wiem, że to wszystko jest trudne. Czujesz, że los potraktował Cię niesprawiedliwie, nie czujesz się szczęśliwym człowiekiem.
Bądź w tym wszystkim swoim pierwszym pocieszycielem i przyjacielem. Wszystko, czego potrzebujesz jest w Tobie. Jeśli sam będziesz siebie szanował, z czasem będą Cię szanować inni. Trudne chwile i momenty zwątpienia będą przychodziły. Nie załamuj się. Wytrwaj. Idź przez to z podniesioną głową. Postaraj się przeczekać. A zobaczysz, że kiedyś wszystko sie odwróci. Zasługujesz na to, żeby mieć dobre życie. A bagaż ciężkich doświadczeń z przeszłości będzie kiedyś Twoim świadectwem. Spraw, żebyś mógł z czasem sobie powiedzieć: "miałem ciężkie dzieciństwo i młodość, ale wygrałem, to mnie wzmocniło i dzięki temu teraz mam siłę". Wierzę, że tak będzie, pora, żebyś uwierzył i Ty.
"Jeśli czegoś pragniesz, szukaj drogi tam, gdzie jej nie ma". Mocno wierzę w Ciebie, pozdrawiam i służę pomocą!
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 lut 2013, 10:50

Historia mojego życia ...

przez nomoretears 23 lut 2013, 11:50
Fajnie napisane i dziękuje za odpowiedź ale ja w to niestety nie jestem w stanie uwierzyć bo niby jak . Dostałem tak solidne kombo od życia że mam dość wszystkiego chciałbym walczyć ale nie wiem jak nie wiem gdzie szukać pomocy ...W sumie to w co ja moge wierzyć że niby co że ojciec przestanie pić że stanie się przykładnym tatą nawet jeśli by to kiedyś nastąpiło to ja i tak mam 19 lat w dupe . 19 lat...Nagle niestane się przystojny dziewczyny nie będą nigdy na mnie patrzeć tak jak na innych..nikt nie wróci mi zmarnowanego czasu poświęconego na głupią pracę wyśiłków trudów i potu który przelałem też nie dostane drugiej szansy na wspaniałą młodośc nikt nie wychowa mnie od nowa . Wiesz jakie to podłe kiedy koledzy mówią że ojciec im to powiedział albo ojciec ich tego nauczył a Ty nie możesz nic odpowiedzieć o swoich doświadczeniach . Wiesz jakie to beznadziejne ? wiesz jakie to uczucie kiedy siedzisz sam w pokoju i nie możesz na nic liczyć na żadną pomoc . Nawet w rodzinie nie mogłem znaleźć oparcia ...Dlatego nic się nie zmieni poprostu moje życie jest bezsensu . Mam patologie w rodzinie jestem beznadziejnie brzydki i jestem nieudacznikiem życiowym nic mi nie wychodzi w dodatku nie potrafie ufać ludzią przez to co mi zrobili gdy byłem młodszy nie potrafie się z tym pogodzić . Mam wrażenie że mój los jest już przesądzony . Bozee ile bym dał za chodź jeden normalny dzień nawet nie wiesz jakie to uczucie nikt nie wie i nikomu nie życze żeby tego kiedyś doświadczył tego co ja mam na codzień....
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 lut 2013, 19:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Historia mojego życia ...

przez Paulina377 23 lut 2013, 12:42
Oczywiście, że nie wiem jak to jest, nawet ciężko mi to sobie wyobrazić. I to jasne, że to co było, nie wróci, nie zmienisz przeszłości, nie sprawisz cudownie, że cały ból, gniew, trudna rodzina, że wszystkie wspomnienia nagle się odwrócą. Masz 19 lat, - ja mam tyle samo. Moja historia jest zupełnie inna od Twojej, ale nie powiem, że było zawsze z górki. Też mam za sobą chorobę, z której myślałam, że nie wyjdę, tez tak samo jak Ty byłam pewna, że nie ma dla mnie żadnej nadziei, że moje życie nigdy się nie zmieni, że nic nie jestem warta, że droga, która jest przede mną jest przesądzona i skreślona. Też nie miałam ochoty żyć dalej.
Ale żyję, jestem, mam się dobrze, - oczywiście, to nie nastapiło z dnia na dzień, do tego trzeba czasu i cierpliwości, ale uwierz, że z kompletnego dna w którym byłam, wybiłam się do góry. Ty możesz tak samo. Jestem tego pewna.
Też nie wychowałam się w pełnej rodzinie, moja matka odeszła od ojca, sama go zdradziła, nigdy nie miałam z nią dobrego kontaktu, wrecz miałam do niej ogromny żal o to, co zrobiła. Też tak jak Ty słuchałam jak inni opowiadali o swoich kochających matkach i miałam łzy w oczach.
Ale kiedyś sama zostanę matką i wtedy to ja będę miała szanse dać mojemu dziecku to, czego sama nie miałam. Po to jestem. Zostałam tak doświadczona przez życie, żeby to mnie wzmocniło, żeby iść jeszcze pewniej i dawać z siebie jak najwięcej mając ten bagaż doświadczeń, który mam. Jesteśmy podobni. Byłam w tym samym momencie, co Ty. Różni nas jedno: ja odnalazłam po tym wszystkim w sobie siłę, Ty JESZCZE nie. Życzę Ci, żebyś te wszystkie doświadczenia z czasem potrafił przemienić w najcenniejsze w swoim zyciu, aby kiedyś mogły Ci służyć, jako coś bardzo cennego.
Popatrz na mnie: też wydawało mi się, że jestem w takim totalnym bezsensie, że gorzej być nie może, a teraz jestem tu po to, żeby podnosić takich ludzi jak Ty. Żeby walczyć o nich i o ich szczęście.
Chciałam Cię prosić o jedną rzecz. Obejrzyj film pt. "Cyrk motyli". Jest na youtube i trwa 20 minut. Bardzo mi zależy, żebyś to zrobił.
Trzymaj się! :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
21 lut 2013, 10:50

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do