Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Plejady 20 lis 2006, 23:25
Witaj Avoria
Odrazu uprzedze Cie, ze nikt tu nie jest od odpowiadania na pytanko "czy to depresja" tak wiec nie szukaj tu diagnozy i naprawde nie martw sie tym,ze jej tu nie dostaniesz oki? gut :)
No a teraz bardziej do rzeczy.
Myśle, ze powinnas o tym z kims pomowic. Mysle, ze najlepiej aby tym kims byl lekarz znajacy sie na ludzkiem psychice - psycholog albo bezpieczniej psychiatra. I nie boj sie stereotypu, ze jak sie chodzi do psychiatry to jest sie innym NIE - poprostu ma sie problem. Naprawde zachecam Cie na taka wizyte. Mozesz zaczac od rodzinnego on Cie pokieruje dalej.
Avi ludzie tacy jak Ty i ja i wielu, wielu innych sa bardziej podatni na wszelkie przykrosci wiec napewno nie ma co siebie samych o to obwiniac, ze jest sie takim a nie innym. Stany depresyje oraz sama depresja sa bardzo podstepne i wplywaja niesamowicie na nastroj, pojmowanie swiata a nawet tok myslenia i rozumowania. Wspolczuje Ci, ze musisz sie trudzic z wlasnymi myslami bo wiem, ze to paskuda sprawa ale jak najbardziej Cie rozumie. Na wlasna reke mozna z tym walczyc robiac(probujac robic) to co sie lubi, wykonywac rozmaite zajecia nie wymagajace wielkiego skupienia, opieraniu sie tym niechcianym myślą gdy nadchodza (probie ucinania ich, konczenia z nimi) oraz rozmawiajac z innymi o naszych uczuciach, emocjach, bólach oraz potrzebach zwiazanych z tym. Wiem, ze na papierze wszystko wyglada pieknie ale wlasnie probojac dzialac w ten sposob da sie wyjsc na prosta. Czasem potrzeba doladowania z zewnatrz czyli lekow a mozliwe, ze byly by Ci bardzo przydatne wiec jeszcze raz namawiam na wizyte u lekarza specjalisty.
A teraz taka perspektywa bardziej czasowa.
Jak piszesz - bardzo wszystko przezywasz. Pech chciał, że musiałaś trafic na takich a nie innych ludzi w dotychczasowym zyciu ktorzy to swiadomnie albo i nieswiadomnie wykorzystali i tu szczere wspolczucia z mojej strony <przytul>. Avoria takie stany depresyjne jak i sama chorobe da sie wyleczyc. Co do tego nie ma watpliwosci choc uprzedzam, ze bywa to naprawde ciezka droga. Jednak nagroda jest naprawde wspaniala wiec napewno warto walczyc. Gdy juz bedzie po tym (a mozliwe ze uda Ci sie szybko z tym uporac) spotkasz ludzi ktorzy sprawia, ze to iz przezywasz wszystko troche bardziej stanie sie darem ;) Zawsze uwarzalem, ze ludzie co lubia grywac na skrzypcach sa bardzo wporzadku ;) i tu chcialbym Cie namowic zebys nie zaprzestawala tego. 3maj sie mocno Avoria i zycze powodzenia na dalszej drodze !
"Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko co piękne"
Mikołaj Kopernik
"Samotność - jakaś Ty przeludniona"
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:41
Lokalizacja
Tychy

Avatar użytkownika
przez Plejady 20 lis 2006, 23:40
Jeżeli to rzeczywiście skutek przepicia to po krotszym lub dłuższym okresie po prostu minie. Ale jeśli nie jesteś pewnien to zapytaj fachowca. Moze i powtarzam tylko to co mowia poprzednicy ale wiekszej logiki w tym sie nie dopatruj. Ja zaczelem od rodzinnego lekarza wiec Tobie proponuje to samo. On Cie napewno pokieruje. A teraz zbieraj sily bo jutro a najdalej pojutrze masz wizyte ;)
"Cóż piękniejszego nad niebo, które ogarnia wszystko co piękne"
Mikołaj Kopernik
"Samotność - jakaś Ty przeludniona"
Stanisław Jerzy Lec
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:41
Lokalizacja
Tychy

przez mmarta 20 lis 2006, 23:53
Tak nie warto zwlekać, bo kolejki do fachowca są niemałe
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez spd 21 lis 2006, 09:20
NOm...ale ja jestem niepełnoletni...nie powiem lekarzowi przy rodzicach ze to od przepicia nie :( ? a a


ale ja juz od 3 tygodni nie pije i to uczucie takie mialem przez pierwszy tydzien pozniej minelo i byl tydzien normalny nic nie piłem i znowu sie zaczelo i mam tak az do teraz a nic nie pilem...:(

[ Dodano: Wto Lis 21, 2006 9:16 pm ]
a nikt z Tego forum nie mial nigdy tego typu objawów po przepiciu? :))
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

Avatar użytkownika
przez Radison 21 lis 2006, 10:35
No da się, pewnie że tak. Całe to forum walczy z depresją albo nerwicą :smile:
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez mmm 21 lis 2006, 23:58
od dluzszego czasu zauwazam u siebie niemalze wszystkie objawy depresji... i zaczyna mnie to przerazac- to co sie ze mna dzieje i to ze trace nad tym panowanie... nie wiem, co robic...
mmm
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lis 2006, 23:55

przez avoria 22 lis 2006, 16:13
Bardzo dziękuje.Co do psychologa to już a może dopiero w środę idę na wizytę.Coprawda cudem udało mi się na nią umówić ponieważ jak powiedziała recepcjonistka:terminy są dopiero po nowym roku w tym roku limit pacjentów czy tam godzin został wykorzystany.Ale skontaktowałam się z tym psychologiem i idę.Mama Nadzieję że mi szybko pomoże.Jeszcze raz dziękuja za bardzo miłe słowa pocieszenia :smile:
Wszystkie cierpienia pochodzące z zewnątrz są niczym w porównaniu z ciemną nocą duszy-Edyta Stein
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 lis 2006, 16:28

przez y_ennefer 23 lis 2006, 20:52
Z moich doświadczeń wynika, że głęboką depresję czasem trudno bardzo wyleczyć. Nie chorowałam może długo bo jakieś 4-5 miesięcy, ale za to bardzo intensywnie. Czułam się jak królik doświadczalny, przetestowano na mnie chyba z 10 różnego rodzaju leków, zanim lekarz dobrał właściwy ( a stało się to tylko dzięki temu, że dopadły mnie urojenia i ruszyliśmy z neuroleptykiem). Nie jestem w stanie przypomnieć sobie moich uczuć z tamtego okresu (na szczęście :)), pamiętam tylko, że to był koszmar. Ja osobiście wolę jednak nerwicę. Obawiam się, że drugiej depresji nie dałabym rady, a niestety jest bardzo duża szansa, że znów nadejdzie...
"Przyszłość zaczyna się dziś, nie jutro."
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:43
Lokalizacja
Wawa

przez Zuzka25 24 lis 2006, 00:01
A wiecie co mnie dziwi? Że często jest tak ,ze najbliżsi ludzie nie widzą co się dzieje z kims kto jest w ich otoczeniu. Wszyscy sa tak pochłonięci swoimi sprawami, pracą, studiami, realizacją wlasnych celow ,ze potarfią niezauwazyć ,ze z kims bliskim dzieje się coś złego. jak mozna niezauwazyć , że córka czy siostra ma powazny problem. Nie pomóc, nie porozmawiać, nie starac się zrozumieć? Nie chodzi mi tylko avorię, zresztą nie chce w żadnym stopniu krytykowac jej rodziny, tylko tak ogólnie naszła mnie taka refleksja.Troszke to zrzucam na karb dzisiejszych czasów, na wyścig szczurów, na biede społeczeństwa itp.Ale i tak jakoś to do mnie nie przemawia.
Avoria, może bedzie potzrebna rozmowa z całą Twoją rodziną.By cię mogli wesprzeć w trudnych chwilach muszą wiedziec co jest grane i rozumiec to.
Poza tym trafisz do dobrego psychologa, skoro przedłożył Twoje dobro nad budżet Kasy Chorych, na pewno ci pomoże :smile:
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
22 lis 2006, 23:07
Lokalizacja
Łódź

przez mmarta 24 lis 2006, 00:19
Wydaje mi się, że ludzie czasami nie chcą zauważyć, o wiele łatwiej jest żyć z klapkami na oczach. Mój tata dzisiaj to niby z ironią, pół żartem spytał się czy nie jestem na nich obrażona, a może wezwać karetke bo córka nam zaniemogła na mowę . Matka kiedy zauważyła jeszcze czerwone blizny na nadgarstku, uwierzyła, jak powiedziałam, że zachaczyłam o płot. Przyjaciele myślą, że jestem obrażona na cały świat i nic mnie nie obchodzi.
Poprostu łatwiej jest nie widzieć czyjegoś niemego krzyku o pomoc...
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

przez agatajacek 25 lis 2006, 14:27
jak na nerwicę to tak się nie zle czujesz ja padam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
23 lis 2006, 14:19
Lokalizacja
wielkopolska

przez matisse 25 lis 2006, 23:56
tak,tylko wszyscy mowia ze trzeba isc do psychologa. a jesli ktos nie ma pieniedzy? lub mieszka pod miastem?
ja teraz wierze,ze same leki mi pomoga. wierze,wiec juz jest lepiej.
nie mam sily pracowac nad soba, choc robie to co musze i nie wylaczam sie z zycia.
czesto mam jak zostalo w pierwszym poscie napisane, brak odczucia doslownie rzeczywistosci ktora mnie otacza. tak jakby ktos mnie wrzucil do jakiegos filmu bo nie znajduje sie tam w "calosci".
nie wiem, w sumie bzdury pisze, kazdy to wie. ale jesli Tobie jest zle, chcesz zeby ktos lub cos zwrocil Ci szczescie, to tak na prawde nikt tego za Ciebie nie zrobi. szukasz pomocy wszedzie, wchodzisz tu, pytasz, idziesz do lekarza, bierzesz leki, ale tak na prawde nikt inny "obcy" nie wyleczy tego co dzieje sie w Tobie.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
27 wrz 2006, 18:59

przez niezapominajka 28 lis 2006, 01:44
sama mam mocny problem z alkoholem. ale, kiedys w wieku 17 l. jak pzredobrzyłam z alkoholem- miałam coś podobnego. Dziwczyna, z ktora sie zakumplowałam (był to obóz) okazała się pielęgniarka i powiedziała, że jak się ciągle pije alkhol i mało je owoców - ma sie takie sqrcze i w ogóle podobne objawy. Nakupowałam sobie mnóswto owoców i warzyw i potem wszystko minęlo i było ok :) chociaż jak mówisz, ze miałeś badania krwi.... ale mogły to być badania robione w czasie, kiedy akurat nie brakowało Ci żadnych witamin itp.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Po pierwszej wizycie...

przez avoria 29 lis 2006, 20:11
No więc byłam dziś na pierwszej wizycie u psychologa i dowiedziałam się że mam prawdopodobnie młodzieńczą nerwice pomieszną z depresją :( Że będę miała terapię która może trwać 9 miesięcy oraz że zacznę ją dopiero od stycznia bo wcześniej się niestety nie da :( A narazie mam skontaktować się z psychiatrą żeby dał mi jakieś leki i czekać.Może wytrzymam...muszę :smile:
Wszystkie cierpienia pochodzące z zewnątrz są niczym w porównaniu z ciemną nocą duszy-Edyta Stein
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 lis 2006, 16:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do