Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Lariana 26 sie 2008, 14:19
To coś w tym stylu.
Czuję jakbym stała w miejscu. Raczej nikt mnie tam nie wyślę .
Widzę że taki stan może nadal trwać ale nie potrafię tego zmienić .Chcę żeby było lepiej :(
Jesień się zbliża i dni staną się bardziej pochmurne i krótkie..
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: proszę o radę

przez midzi11 26 sie 2008, 14:33
rzeczywistość jest chyba taka jaką sami sobie stwarzamy...
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Życie wspomnieniami

przez jelly 28 sie 2008, 21:09
Witam, mam pewien problem który męczy mnie od dawna.

Otóż żyję wspomnieniami. Zawsze, gdy gdzieś wyjadę itd, a potem wrócę, wciąż wracam do tych momentów. Myślę, że było tam tak fajnie, a teraz jestem w domu lub w szkole i żałuję, że nie mogę tam teraz wrócić. Przez to łapie mnie chandra, kiepsko się czuję. Teraz zbliża się szkoła, więc pewnie będę ciągle wspominał wyjazdy z wakacji... Nie wiem jak z tym walczyć, co robić ? :/
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
18 sie 2008, 21:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Życie wspomnieniami

Avatar użytkownika
przez ashley 29 sie 2008, 10:19
Hej;) Ja też często wracam myślami do wielu pięknych chwil a to z wakacji a to z innego wyjazu itd. Wiadomo, że jak wracamy do codzienności to brakuje nam tego i tęsknimy. Smutno jest. Ale nie może Cię caly czas męczyć chandra z teg pwodu. Zmień swój stosunek do tego. Ciesz się tym, co przeżyleś, tymi dobrymi wspomnieniami. Wspominaj te chwile z radością, dzięki temu na jakiś sposób możesz się tam na chwilę przenieść;) Poza tym nie każdy ma mile wspmnienia, a Ty skoro masz ich wiele to masz powód do radości;) I nie przejmuj się tym, że to minęlo. Minęlo to prawda, ale zobacz jak pzytywnie na Ciebie wplynęlo. Poza tym mnóstwo takich rzeczy przed Tobą. Jedne się kończą, a drugie zaczynają;) Doskonale rozumiem brak chęci do powrotu do szkoly hehe;) Mi też nigdy po wakacjach nie chce się wracać do jakiejkolwiek nauki. No ale nie jesteśmy sami, masa ludzi czuje to samo:P Ja co roku jeżdżę na wakacje w moje ulubione miejsce na ziemi. Jak wyjeżdżam to mi przykro ale czasem wspominam sobie te piękne chwile i cieszę się tym, że one wrócą. Nie żyj wspomnieniami tylko. Doceń też troche codzienność. Przecież w roku szkolnym są weekendy, krótkie i te dluższe więc może być bardzo fajnie. Skro lubisz wspominać to ok, ale skup się glównie na życiu, na tym co jest tu i teraz. Pozdrawiam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Życie wspomnieniami

przez Pstryk 29 sie 2008, 13:33
Trzeba cieszyć się każdą chwilą. Najwyraźniej nie lubisz swojego miejsca na ziemi. Czy gdy jesteś na 'wyjeździe' to nie tęsknisz czasem, choćby troszeczkę, za domem :?:
Pstryk
Offline

Re: Życie wspomnieniami

przez midzi11 29 sie 2008, 19:21
ja tez tak mialam kiedys ale to jak bylam mlodsza i chodzilam jeszcze do szkoly.tez zylam wspomnieniami beczalam jak skądś wracalam ciagle to wspominalam itd.minelo mi to choc nie do konca.ale wspomnienia to chyba nic złego dopoki nie zaczynamy nimi zyc.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez MOCca 29 sie 2008, 23:55
Przeważnie wszystko zaczyna się po pierwszej godzinie od zaśnięcia, otwieram oczy i widze jak wszystko dookoła zaczyna wirować, nie mogę się od tego uwolnić, robi mi się nagle gorąco, słabo i wiem, że kiedy zamknę oczy i będę próbować dalej spać, pozbawić się świadomości, umrę. Po kilku minutach robi mi się zimno i tak naprzemian, w głowie czuje bicie mojego serca, i pulsowanie. Nie ogarniam tego w ogóle, wtaje piję wodę, i zmuszam się do nie zamykania oczu by nie uśpić umysłu, spoglądam w okno, i tak w kółko, walczę by nie dopóścić do siebie tego ciepła, które płynie od nóg w stronę głowy, bo wiem że to będzie koniec :( Później udaje mi się zasnąć, kiedy wirowania ustąpią.
Zasypiam rankiem, kiedy jest widno czuję się bezpieczniejsza i lęki ze świata zewnętrznego odchodzą, strasznie męczę się zasypiając a co za tym idzie nie mogę wybudzić się, i chodzę pół dnia jak w ciągłym półsnie. Ktoś odczuwa podobne skrajne dolegliwości?
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 sie 2008, 00:24
Przeważnie wszystko zaczyna się po pierwszej godzinie od zaśnięcia, otwieram oczy i widze jak wszystko dookoła zaczyna wirować, nie mogę się od tego uwolnić, robi mi się nagle gorąco, słabo i wiem, że kiedy zamknę oczy i będę próbować dalej spać, pozbawić się świadomości, umrę. Po kilku minutach robi mi się zimno i tak naprzemian, w głowie czuje bicie mojego serca, i pulsowanie. Nie ogarniam tego w ogóle, wtaje piję wodę, i zmuszam się do nie zamykania oczu by nie uśpić umysłu, spoglądam w okno, i tak w kółko, walczę by nie dopóścić do siebie tego ciepła, które płynie od nóg w stronę głowy, bo wiem że to będzie koniec Później udaje mi się zasnąć, kiedy wirowania ustąpią.

A myslałem,ze tylko ja mam cos takiego.....moze nie mam tego codziennie ale co jakiś czas właśnie tak samo mam...jak już atakuje to właśnie po 1-2 godzinach ood zasnięcia.....budze sie ledwo żywy...pojawia sietakie lekkie wirowanie...czuje że nie potrafie tego powstrzymać,bicie serca jest wolne ale czuje jego uderzenia w głowie...mam dreszcze czuje jakby mi się temperatura obniżyła.....ledwo kontroluje to co robię,resztką swoich sił wstaje i pije wodę....cały się trzęse i czuje że<tu jest pewna róznica:boje się że te zimno spowoduje że umrę>...po jakimś nieokreślonym bliżej czasie<godzina może czasem dwie> prechodzi mi to i wtedy ide spać......:(ale to jest straszne:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez Coltrane 30 sie 2008, 03:48
Mam tak ale tylko podczas gorączki powyżej 38 stopni C. Oczywiście szaleje wówczas we mnie wirus lub inne bakterie, szczęśliwie mam tak rzadko.
Zakładam, że ćwiczyliście już sen przy zapalonym świetle lub sen w towarzystwie innej osoby?
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Umieram śniąc.......

przez Pstryk 30 sie 2008, 09:13
Lęki - taki jest ich mechanizm. Wicie, że ten strach jest nierealny :!: A zaśnijcie raz mimo wszystko - obudzicie się rano wyspani i zobaczycie, że nic się nie stało :!:
Pstryk
Offline

Re: Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez MOCca 30 sie 2008, 12:47
Coltrane napisał(a):Zakładam, że ćwiczyliście już sen przy zapalonym świetle lub sen w towarzystwie innej osoby?

Mnie paraliżuje sen przy jednej osobie, już czuję się niekomfortowo. Wyczulam się na dźwięki i szmery. Nocna nadwrażliwość.
bethi napisał(a):A zaśnijcie raz mimo wszystko - obudzicie się rano wyspani i zobaczycie, że nic się nie stało :!:

Ja nie piszę, że mam tak codziennie, co pewien czas nachodzą mnie takie zjazdy, i wtedy uwierz, że to uczucie jest tak prawdziwe, i przekonywujące, że trudno jest się temu poddać bez walki.
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Umieram śniąc.......

przez ewaryst7 30 sie 2008, 14:29
TEŻ MAM TAKIE JAZDY.....I CHYBA SIĘ Z TYM POGODZIŁAM .TO SIĘ NAZYWA OSWOJENIE LĘKU...
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez Coltrane 31 sie 2008, 00:06
z tą jedną osobą w pobliżu to chodziło mi o kogoś bliskiego, kto zna problem. Ktoś taki jak np ukochany/ukochana, która umie czuwać. Przy kimś takim może inaczej działać poczucie bezpieczeństwa.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: Umieram śniąc.......

Avatar użytkownika
przez Duran84 31 sie 2008, 09:55
A co zrobić jak przykladowo ta jedna jedyna osoba mieszka w calkiem innym miescie. I nie moze spac obok Nas?? Jak sie wtedy pozbyc takich lekow??
http://rockmaniak84.blogspot.com/ Pierwszy mój blog od dawna. O muzyce i nie tylko...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
766
Dołączył(a)
24 cze 2008, 09:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do