Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Lariana 19 sie 2008, 10:44
Tam było wspomniane o osobowości niedojrzałej ,przynajmniej parę cech wymienionych i pomyślałam że może komuś się przyda .
Też czasem wole się nie dowiadywać o rożnych chorobach bo sobie potem je przypisuje .
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: proszę o radę

przez midzi11 19 sie 2008, 11:29
lariana idz do psychologa/psychiatry on rozwieje twoje wątpliwosci ;)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Lariana 19 sie 2008, 15:10
Na razie nie mam sposobności ale jak będę mieć to pasuje :-x
Pewnie mnie zbeszta czemu nie przyszłam na początku wakacji ale muszę się tam najpierw wybrać ,ajajaj...
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: proszę o radę

przez midzi11 19 sie 2008, 15:58
lariana nie zbeszta cie wierz mi(chyba ze trafisz na jakiegos świra) ;)
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Ja chyba zgupiałem!!!

przez llaux 20 sie 2008, 17:26
Nie wiem jak to napisać chyba mam shizofrenie albo jakis zespol otępienia Nie potrafię logicznie ocenić żadnej sytuacji Wogule nie odczuwam uczuć zapominam to o czym myślałem przed chwila nie umiem sie nad niczym zastanowić jakbym nie umial myśleć właściwie to już wogule nie mogę myśleć, wszystkie zasady i idee oraz zachowania z przeszłości znikły nie wiem co jeszcze napisać ale ja już nie potrafię nad niczym sie zastanowić i to powiedzieć, po prostu wszystko: pamięc emocje zdolność kojarzenia i logicznego myślenia zaniklo czuje że jeszcze troche i nawet nie będę wiedział czy żyje powaznie!Nawet jak chce iść do spowiedzi to nie umiem wzbudzić w sobie żadnego żalu nawet logicznie Najgorsze jest to że mi się wydaje że jestem zdrowy po prostu czuje się dobrze i uważam że nic mi nie jest pomimo tego że mam bardzo zaburzone funkcje myślenia już nawet niezauważam tego że jest zemną źle Jak się prubuje nad czyms skupić albo cos pomyśleć to dziwnie głowa boli-nie cala lecz ztylu lub u góry i uszy się odetkuja Boże!!!
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
25 lip 2008, 12:36

Re: Ja chyba zgupiałem!!!

przez midzi11 21 sie 2008, 15:55
llaux zapewniam cie ze nie zgłupiałes.schizy tez nie masz bo jakbyś miał to nie zdawałbys sobie z tego sprawy.nakręcasz sie poprostu własnymi myślami.nie myśl o tym co sie z toba dzieje jak o czyms najgorszym bo sie tylko dołujesz.więcej rad szukaj u psychiatry bądz psychoterapeuty.3maj sie
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Ja chyba zgupiałem!!!

przez llaux 22 sie 2008, 10:43
Nie rozumiesz. Ja nad niczym nie mogę pomyśleć, ale to nie tak że jestem zmęczony i nie mogę się skoncentrowac tylko po prostu nie potrafie o niczym pomyśleć-tak jakby częśc mózgu która za to odpowiada zanikla, ja nie zmyslam naprawde!Podam na przykładzie: żalużmy że widzisz jakies malzenstwo i myślisz sobie że są szczęśliwi, potem myślisz cos o tej kobiecie że np. jest szczęśliwa a meżczyzna że jest silny i ona czuje się przy nim bezpiecznie co nie? A na końcu wyobrazasz sobie że ty tez będziesz taka szczęśliwa i będziesz miała takiego faceta ktory cię bedzie ochranial a ty bedziesz go kochała-do tego wszystkiego używasz wyobrazni uczuć logiki i systemów wartości które kształtowałaś przez cale życie. Ja natomiast tego zrobić nie mogę tak jakby mój mózg tego nie potrafił rozumiesz?No może pół świadomie to robię ale to takie płytkie,a jak sobię uswiadomie że o tym myślę to nagle jakbym stracił mózg i nie mogę już o tym myśleć, pustka!-jakby emocje myśli, wartości ktorych używałem do myślenia PO PROSTU ZNIKŁY.
Offline
Posty
63
Dołączył(a)
25 lip 2008, 12:36

Re: Ja chyba zgupiałem!!!

przez midzi11 22 sie 2008, 11:01
llaux ok masz racje nie do konca to rozumiem ale probuje ci jakos doradzic..z tego co zauwazylam to w kazdym poscie piszesz ze myslisz o tym.no wlasnie myslisz i niepotrzebnie sie nakrecasz.powiedziales o tym lekarzowi?
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Ja chyba zgupiałem!!!

Avatar użytkownika
przez Płomyk 22 sie 2008, 14:19
Jak na kogoś, kto nie umie o niczym myśleć, Twoje przemyślenia na temat ewentualnej utraty zdolności myślenia są zastanawiające ;-).

Skoro potrafisz jednak się na czymś skoncentrować i o czymś myśleć, to juz nie jest tak, że o niczym nie potrafisz. O czym konkretnie nie potrafisz?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 sie 2008, 12:36

Re: Bardzo proszę o pomoc, liczę na Was

przez midzi11 23 sie 2008, 22:16
hehe tekla ja przez niego w psychiatryku wylądowałam.ale jestem w rozsterce bo widze ze facet sie stara i to bardzo tyle ze tym razem to ja nie potrafie wykrzesac z siebie zadnych uczuc :roll: wiec chyba lepiej jak dam sobie spokoj a szkoda bo jest jedynym czlowiekiem ktory potrafi podtrzymac mnie na duchu no ale coz...zycie
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Re: Ja chyba zgupiałem!!!

Avatar użytkownika
przez CzarnaZebra 24 sie 2008, 04:43
jakbym czytała o sobie, tyle że u mnie jest to stan trwały, w którym staram się egzystować od kilku miesięcy. Tylko że po fazie ciężkiej depresji wraz z psychiatrą nazywamy to polepszeniem... Ciężko jest tak żyć, ja robię wszystko żeby cokolwiek poczuć, czasem to są bardzo głupie rzeczy, ale chociaż przez parę godzin (czasem nawet dni) czuję że jest we mnie jeszcze trochę życia... Oczywiście ustawia mnie to ciągle na granicy bezpieczeństwa (dopuszczalną prędkość mnożę przez 2 albo jeżdżę stopem po Polsce mimo że nie muszę), zachowań akceptowalnych społecznie (chciałam z przyzwyczajenia napisać "moralności" ale cokolwiek przez to rozumiemy ja już nie powinnam nawet używać tego słowa), ale za te chwile kiedy czuję chociaż dopał adrenaliny dałabym się pokroić. Bo tylko to zapisuje moja pamięć, a długie dni kiedy nic nie czuję i których w dodatku nawet nie pamiętam... boję się że jesli przestanę tak robić to się kiedyś obudzę i uświadomię sobie że minęło na przykład 5 lat których nie pamiętam, 5 lat z których wynika tylko to że jestem starsza...
"Gdy gubię sny, jakby nigdy nie były, wysycha źródło mojej wielkiej siły"
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
347
Dołączył(a)
21 lut 2008, 02:15
Lokalizacja
Warszawa

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Lariana 25 sie 2008, 15:47
Ech nie mam odwagi się wybrać tam :(
Jestem małą ,głupią istotą
'A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
463
Dołączył(a)
13 sie 2008, 16:02

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 25 sie 2008, 21:23
Lariana, nie mów tak o sobie... JESTEŚ SUPER!!!!!!!!!! :D
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: proszę o radę

przez midzi11 26 sie 2008, 11:38
no coz do pewnych rzeczy trzeba dojrzec.ja tez miałam ogromny problem z pojsciem do psychologa i wlasciwie gdyby nie moj chlopak to pewnie bym tam nie trafila to on mi zalatwił wizyte.

lariana to chyba nie tak ze nie masz odwagi tylko poprostu ciężko jest ci sie zebrac w sobie-wiem jak to jest.ale nic na siłe.pamietaj tylko ze psycholog ci pomoze.
Offline
Posty
153
Dołączył(a)
11 sie 2008, 00:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 25 gości

Przeskocz do