Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

przez Motylek29 10 lip 2008, 11:51
samotna_zagubiona,
Widzę, że większość osób postępuję zgodnie z takim śmiesznym przysłowiem:
"Słysząc wołanie o pomoc - pomagamy ... wołać".
To o czym napisałaś w moim odczuciu mówi, że masz problemy w kontaktach między ludzkich.
Wczoraj widziałam się z moja koleżanka z grupy terapeutycznej. Zakończyła leczenie rok temu. To było wspaniałe spotkanie. Wspaniale wyglądała. Mówiła do mnie, że jest zdrowa, że wyzdrowiała, że świat wygląda tak jak kiedyś.
Dlaczego Ci o Tym piszę?
Bo ona miała taki sam problem co ty. Nie miała przyjaciół nikogo ... jest od nas o wiele, wiele starsza i zmagała się z depresja kilkanascie lat. Leczyła się, ale nikt nie mógł jej pomódz.
W końcu trafiła na mojego psychologa. Zaczeła chodzić na terapie - indywidualną (3x w tygodniu) oraz grupową (raz w tygodniu).
Wszystko to co kazał jej robić psycholog, robila sumienie przez pięć cholernych lat. Mówi że tak się cieszy że walczyła o siebie. Uwierz mi była w koszmarnym stanie ...
Mówi, że teraz rozmowa z pania w urzedzie czy z kimkolwiek na ulicy to bułka z masłem, ma mnóstwo przyjaciół znajomych ... odzyskała siebie, odblokowała się :)
Jest przeszczęśliwa cały czas sie uśmiechała.
Terapia potrafi zdziałac cuda. Jeśli jesteś z Warszawy mogę podac Ci kontakt.
Im dłużej bedziesz zwlekała tym gorzej. Z tego co wywnioskowałam jesteś młodziutka -chodzisz do liceum, więc rozwiązanie Twoich problemów nie powinno zając zbyt wiele czasu.
Nie jestes obciążona pracą, małżeństwiem, kredytami, zarabianiem pieniedzy, dziećmi, depresjami poporodowymi itp. Uwierz mi taki Ciężar może przytłoczyć strasznie.
Acha z psychologami jak ze wszystkimi innymi lekarzami, nie od razu możesz trafić na tego dobrego. Nie zrażaj się, szukaj aż znajdziesz odpowiednią osobe. Ja trafiłam dopiero za trzecim razem. N
Życze powrotu do zdrowia :)
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

Avatar użytkownika
przez samotna_zagubiona 10 lip 2008, 14:01
dzieki za slowa wsparcia. jestem z poludnia polski. tzn... ja potrafie rozmawiac z ludzmi gdy musze. i gdy juz mam z jakimi. ale po prostu... nie umiem spotkac nowych ludzi. a iadomo ze ze sprzedawczynia ze spozywczego sie nie zaprzyjaznie.... na dodatek wiekszosc czasu spedzam wsrod bardzo dojrzalych doroslych [przedial 50-60 lat]. kazdy z nich mi mowi ze jak na swoj wiek ejstem bardzo dojrzala i powazna... moze to dlatego mam ten problem bo nie chodze na imprezy itd. tylkoz drugiej strony- nie mam na jakie chodzic, bo nikt mnie na zadne nie zaprasza... mowia 'poznaj ludzi, otworz sie, znajdz ich' aloe nigdy nigdzie nie zaprosza. a logiczne ze sama rady tego zrobic nie dam bo gdyby mogla to bym nie narzekala i nie miala takiego problemu jak teraz....
"and I don't want the world to see me, coz' I don’t think that they’d Understand ... "

a thousand broken hearts carried by a thousand broken wings
Posty
119
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:06

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

przez Motylek29 10 lip 2008, 14:16
Jeśli sama nie wyjdziesz do ludzi to niestety nie za wiele się zmieni. Nie chodzi o to abyś zapoznała się z Panią z warzywniaka ... chociaż moja znajoma tak zrobiła i ma zawsze najświeższe produkty zagwarantowane ;) ale dzięki luźnym rozmowom zaczniesz nabierać pewności siebie w rozmowie i się naprawdę otworzysz.
Możesz zacząć jeździć na wycieczki zorganizowane (tak robiła moja znajoma w ramach swojej terapi) i w ten sposób poznała pare osób a potem już łańcuszek zam się powiększa, znajoma, znajomego ... ten ktoś tez ma znajomych i tak się koło powiększa ... ja mam sporo znajomych, bo ktoś mnie z kimś poznał ... i ten ktoś tez kogoś zna i już jest paczka.
Terapia pozwoli Ci odnaleść przyczynę twojej izolacji szczerze mówiąc, to że jesteś dojrzała jak na swój wiek nie ma nic do rzeczy ... ja jestem z kolei dziecinna (jak na swoje lata), ale nie przeszkadza mi to serdecznie rozmawiać ze starsza babcią z mojeg bloku która ma kota takiego jak mój.
Luźna gadka-szmatka a potrafi umilić czas ... po pewnym, okresie zorientujesz się ze rozmowa z obcymi nie stanowi dla Ciebie żadnego problemu i bedziesz się dziwić że kiedykolwiek taki problem był.
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
23 kwi 2008, 15:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

proszę o radę

przez mon.ika 03 sie 2008, 21:46
cześć, przepraszam wiadomość może być chaotyczna. Mam problem który ciągnie się 2 lata a może więcej. Niewiem czy jestem chora, czy tylko nadwrażiwa. Boję się ludzi, wszelkie czynności poza domem bardzo mnie stresują. W miejscach bardzo zatłoczonych, czuję się obserwowana, często wydaje mi się że ktoś się ze mnie naśmiewa, że ocenia itp. Wśród znajomych mam różne nastroje, czasami jest o.k , czasami jestem nieobecna - zamykam się w chwilach gdy zaczynam myśleć że dana osoba myśli o mnie źle. Mam wrażenie, że jest gorzej ze mną, ten szept moich myśli chyba jest coraz głośniejszy. Są chwile w których nie wytrzymuję napięcia, ostatnio 2 razy nie mogłam opanować śmiechu na bardzo zatłoczonej ulicy, czułam dużą ulgę, ale nie chcę mieć takich sytuacji. Zastanawiam się czy iść z tym do lekarza, czy może to stan który przejdzie, może z wiekiem stałam się bardziej wrażliwa, taka ciepła klucha. Proszę o poradę. Pozdrawiam
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2008, 21:25
Lokalizacja
Zakopane

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 sie 2008, 22:05
mon.ika-myślę,że powinnas udać się do lekarza<psychologa> bo lęk przed ludżmi jest problemem dosyć poważnym i powinas zacząć leczyć go jak najwcześniej bo w przeciwnym razie może być tylko gorzej<lęk może być jeszcze większy>.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 03 sie 2008, 22:17
mon.ika, mam bardzo podobnie jak ty, często jak jestem wśród ludzi, to mam wrażenie zę wszyscy się na mnie gapią, a jak już ktoś się zacznie śmiać gdziś obok mnie to zawsze myśle ze to ze mnie... wiem zę to idiotyczne, bo ludzie pewnie mnie nawet nie zauważają, ale ja chyba też wybiorę się do psychologa:) z tym śmiechem mam też podobnie, czasami się wogóle nie moge opanować nawet w najpoważniejszej sytuacji;> w każdym razie wiedz że nie jesteś sama:D
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: proszę o radę

przez mon.ika 03 sie 2008, 22:25
wróbelku dziękuje:), co do śmiechu to już był moment kryzysowy, czułam że się gapią,że mówią, czułam że dziwnie idę, tak jak by ktoś kierował mną jak marionetką, cała się trzęsłam to było straszne, ale w chwili śmiechu poczułam naprawdę ulgę, tak jak by wszystko spłyneło ze mnie, tak czy tak nie chcę tego nigdy więcej.

człowiek nerwica w zimie było łatwiej (przynajmniej na ulicy) mogłam schować głowę, twarz,ręce. Tylko tak trochę przeraża mnie rozmowa z kimś obcym o tym. Dziękuję za odpowiedzi
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2008, 21:25
Lokalizacja
Zakopane

Re: proszę o radę

przez cadarxx 03 sie 2008, 22:52
mon.ika napisał(a): W miejscach bardzo zatłoczonych, czuję się obserwowana, często wydaje mi się że ktoś się ze mnie naśmiewa, że ocenia itp.


Bo często tak jest, że jesteśmy obserwowani, oceniani. Sami też to robimy w sytuacjach, gdzie nie ma nic ciekawego do roboty.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 03 sie 2008, 23:02
Ale Cadarxx,to jest takie nadmierne poczucie obserwacji<bo nie wszyscy ludzie tak naprawde nas obserwuja>...sam tak mam i rozumiem autorke tematu.Kiedy ide wydaje mi się,że ludzie mnie obserwują,obgadują<co niestety często zdarza sie prawdą:(>
A wzime reczywiście jest latwiej..można nosic kaptur,rękawice...a po 16 jest ciemno więc jak jest ciemno to inni ludzie mniej widzą i jest mniejsza szansa na to ,że obgadują.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: proszę o radę

przez mon.ika 03 sie 2008, 23:09
cadarxx masz racje a najgorsze jest to że nigdy od tego nie ucieknę, ludzie będą zawsze się gapić,naśmiewać. Już z paru prac zrezygnowałam ze względu na za dużą ilość ludzi,wybrałam beznadziejną prace, sprzątanie, ale pracuje w samotności. Przy pracy miałam wybór, a co z resztą...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2008, 21:25
Lokalizacja
Zakopane

Re: proszę o radę

przez mon.ika 03 sie 2008, 23:35
czlowiek.nerwica ja ci powiem,że nie odróżniam kiedy tak naprawdę obgadują czy śmieją się ze mnie, zawsze sobie mowię że wkręcam się.Trochę się nauczyłam radzić z tym np; wszystkie czynności jakie wykonuję robię bardzo szybko ,choćby zakupy,gdy czuje że się zaczyna, to poprostu czegoś nie kupuje, wychodzę.Gdy słyszę za plecami śmiech przyśpieszam. Najgorzej jest wśród znajomych. Z banku lub poczty nie pamiętam kiedy ostatni raz korzystałam. Wqrwia mnie wieczna ucieczka.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2008, 21:25
Lokalizacja
Zakopane

Re: proszę o radę

Avatar użytkownika
przez Coltrane 04 sie 2008, 14:44
mon.ika, czy te lęki i napady śmiechu są męczące? Jak szybko jesteś w stanie przejść z jednego stanu do drugiego? Czy jesteś później wyczerpana? Pytam, bo miałem hipomanię - spore wahania nastrojów - od histerii po ekstazy śmiechowe, kilka miesięcy brania pigułek i jest ok, umiem to już opanować. Polecam psychiatrę obok psychologa, bo ten ostatni nie przepisuje leków. Psychologa też polecam - po roku terapii nareszcie wierzę w siebie i robię to, co chcę i mam w nosie, co kto o tym myśli czy mówi, chyba, że są to konstruktywne uwagi lub cenne rady. Polecam pracę nad sobą, to alternatywa od uciekania.
Jezus uzdrawia, serio.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
141
Dołączył(a)
22 paź 2007, 17:29
Lokalizacja
ŁorsoŁ

Re: proszę o radę

przez mon.ika 04 sie 2008, 15:36
Coltrane, ataki śmiechu miałam 2 razy, z wielkiego stresu, niepokoju bardzo szybko przeszłam w stan śmiechu, nie pammiętam jak się czułam już po, ale pamiętam moment śmiechu miałam wszystko w dupie, nie przejmowałam się niczym ani nikim, tak jak bym się nagle rozebrała ze wszystkich problemów przed nimi tak zdecydowanie ulga, później było mi bardzo wstyd. A lęki tak są bardzo męczące bo będąc sama na zewnątrz nigdy nie jestem spokojna,wyluzowana.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
03 sie 2008, 21:25
Lokalizacja
Zakopane

Re: proszę o radę

przez michał24 04 sie 2008, 18:44
Wiele podobnych wątków znaleźć można na forum dla fobików społecznych www.phobiasocialis.fora.pl
,, Kochać i tracić, pragnąć i żałować, upadać boleśnie i znów się podnosić (...).

,,Emocje to nie luksus, lecz wielostrunny instrument wspierający nas w walce o przetrwanie."
Antonio R. Damasio
Offline
Posty
32
Dołączył(a)
03 lip 2007, 20:38
Lokalizacja
Bełchatów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 19 gości

Przeskocz do