Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez spd 19 lis 2006, 18:24
To znaczy ze moge miec depresje? A nikt tu nie potrafi zdiagnozować? Czy lekarz jest w stanie przywrócić mi radość z życie i to żebym wierzył, że żyje naprawdę? Może pomóc zwalczyć mi te lęki ????
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

Avatar użytkownika
przez meskalina 19 lis 2006, 18:34
To znaczy ze aby sie dowiedziec co CI jest i czy potrzebne jest leczenie czy psychoterapia powinienes udac sie do dobrego psychologa albo psychiatry. Tutaj nikt nie postawi Ci dignozy, przynajmniej nie powinien tego zrobic. A Ty nie powinienes sie sugerowac tym co ludzie tu pisza. Kazdy przypadek jest indywidualny. Jezeli Twoj stan trwa od dluzszego czasu i czujesz ze sobie nie radzisz w zyciu to musisz porozmawiac ze specjalista i nie wmawiaj sobie zadnej choroby zanim sie nie skontaktujesz z lekarzem. Trzymaj sie.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

przez spd 19 lis 2006, 18:58
Ale ja nie jestem jeszcze pełnoletni...mam kochających rodziców jak im powiem że musze isć do psychiatry to boje sie że pomyślą że jestem infantylny jakis....:/:/:/

Boje sie iść do psychiatry....dlatego pisze do Was....bo nie umiem z Tym życ.....:(
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez meskalina 19 lis 2006, 19:07
Spd jezeli nie jestes pelnoletni i masz kochajacych rodzicow to tym bardziej powinienes porozmawiac z nimi w pierwszej kolejnosci. Spokojnie powiedz im o swoich obawach, lekach, o tym co Ciebie dreczy i popros aby poszli z Toba do psychologa. Zobaczysz, ze zrozumieja i zrobia wszystko zeby Ci pomoc. Przeciez jestes dla nich najwazniejszy. Nie ma sie czego wstydzic, zobaczysz ze wszystko zrozumieja a reszta sie ulozy.
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez Radison 19 lis 2006, 20:37
Poruszyłeś dwa ważne tematy: o sensie życia i problem ,,czy żyjemy, czy tylko nam sie śni?", postawiony zresztą podobno przez jakiegoś chińskiego mędrca, dawno, dawno temu. Otóż musisz wiedzieć, że one oba są chyba nierozstrzygalne. Ja nie znam jednoznacznej odpowiedzi na pierwsze, a co do drugiego to z pewnością takowej w ogóle nie ma :!: Dlatego o śnie lub jawie można rozmyślać w kategoriach dysputy filozoficznej, ale nie po to, żeby poznać rozwiązanie (bo problem jest nierozstrzygalny), tylko po to, żeby przy tej okazji pogłębić inną wiedzę, spojrzeć na pewne rzeczy z innej strony, itp. Ostatecznie może to być kwestia wiary.

A co do sensu życia, to każdy go szuka raczej samodzielnie i też recepty nie ma. Ale to pytanie wcale nie musi nie mieć odpowiedzi (choć może), tylko że, jak mnie się zdaje, być może poznaje się ją dopiero po długich poszukiwaniach, czyli codziennych wyborach, jak i wielkich decyzjach przez kilka, kilkadziesiąt miesięcy, lat? A może wcale? W każdym razie nie bój się tego, że jej nie znalazłeś, bo to naprawdę bardzo trudne.

Dlatego nie utożsamiaj choroby z tymi wątpliwościami, bo one same w sobie są zupełnie normalne. Co innego, jeśli wydaje Ci się, że Twoje reakcje na nie są przesadne lub w ogóle nieodpowiednie, oraz jeśli masz inne objawy (takie jak np. brak chęci do czegokolwiek) wymienione np. w tym subforum w dziale "czym jest depresja". Jeśli uważasz, że jest coś nie tak i że sobie nie poradzisz, to warto się zgłosić do lekarza.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez spd 19 lis 2006, 21:16
No właśnie przez wiedze o tym że umre nic mi sie niechce bo uważam że nie ma sensu życ......

Ale chodzi głównie o moje lęki............A te lęki są spowodowane myśleniem nad sensem życia i nad tym czy wogule zyjemy... :(

A czy może być to uczucie ze jak sie patrze to niewiem czy to sie dzieje naprawde takie uczucie ma czasmi czy to jest z jakąś chorobą związne?
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

przez marmarc 20 lis 2006, 10:37
A może spróbuj jakąś książkę " z górej półki" - Dostojewski, Szekspir, coś z klasyki światowej literatury, to może pomóc w przetrwaniu takiego "kryzysu wieku średniego".
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

Avatar użytkownika
przez Radison 20 lis 2006, 15:04
Tak, książki są dobre na wszystko. Przekonując się jakie oni mieli wątpliwości przekonasz się, że Twoje to błahostka ;)
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

Czy to jest depresja?Pomocy!!!

przez avoria 20 lis 2006, 16:41
Zacznijmy od tego że, mając 11 lat zaczełam strasznie wszystko przeżywać.Kłótnie rodziców(to było najgorsze),w szkole też miałam problemy z grupką dziewczyn które mnie nie lubiły nie wiem z a co...wszystko znosiłam.Cieszyłam że, szłam do gimnazjum jednak znowu trafiłam do klasy z tymi dziewczynami. Na początku było ok,ale potem znowu ich głupie zachowania , więc przepisałam się do innej klasy. W noej jest lepiej ale od kiedy one zaczeły coś wyprawiać(żadna dziewczyna w byłej klasie się do mnie odzywała,słyszałam też że chceiłay mnie pobić)ja jestem INNA.Nie ma dnia którego bym się nie bała,codziennie płacze,boję się wszystkiego,każdego kolejnego dnia i nie wiem dlaczego.5 rok uczę się gry na skyzpcach tych lekcji tez się boję bo pani ciągla zwraca mi uwagę...dzisiaj nie wytrzymałam i rozpłakałam się w szkole,zwolniam się z lekcji i przyjechałam do domu.Tylko w domu czuję się bezpiecznie.Zawsze w mój dom był pełen ludzi..teraz jestem często samatato w delegacji mama pracuje,rodzeństwo na studiach.Już niczym się nie ciesze...nie potrafie ...nawet teraz siędze i płacza i myśle,ciągla myśle co będzie jutro..Czy to depresja..Co robić??czasami mam ochotę stanąć na środku drogi i z niej nie schodzić...pomocy... :cry:
Wszystkie cierpienia pochodzące z zewnątrz są niczym w porównaniu z ciemną nocą duszy-Edyta Stein
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 lis 2006, 16:28

przez spd 20 lis 2006, 19:32
Ale myslicie na serio ze w wieku 15 lat takie mysli nad zyciem i nad tym jaki jest sens życia to normalne w tym wieku ? :(

I chciałbym żeby wszystko było tak jak kiedys....żebym cieszył się każdą chwilą zycia a nie patrzył i czekał na smierć w monotoni naszego życia...:(
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

przez spd 20 lis 2006, 20:15
Słuchajcie mam bardzo podobnie.....

Z tym ze niewiem czy to są zawroty głowy ale mam takie uczucie jakbym nie wiedział czy to sie dzieje naprawde jak patrze....no i jestem zdołowany i zmęczony...Dopiero jak sie budze to przez pierwsze 5 minut nie mam ttego uczucia a pozniej ono z now wraca...:(:(

I tez sie zaczelo od alkohoolu rodzice wyjechali zostałem sam w domu z kumplami przesadzilem z wódka...rano kacyk loozik ale nastepnego dnia znowu sie tak zwalenie czujlem az do teraz...i caly czas tak mam...:(

To jest straszne uczucie...niewiem co mam robic.... Da sie to jakos zwalczyc? moze mi ktos pomoc jakos? :(

[ Dodano: Pon Lis 20, 2006 9:01 pm ]
Pomoże mi ktoś w Tej sprawie? :(
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

Avatar użytkownika
przez meskalina 20 lis 2006, 20:38
1.rozmowa z rodzicami
2.rozmowa z psychologiem
hmmm...co tu dzisiaj wpisac???
Avatar użytkownika
Offline
Posty
301
Dołączył(a)
25 paź 2006, 00:55
Lokalizacja
z kosmosu

Avatar użytkownika
przez Radison 20 lis 2006, 21:38
Tak, myśli są normalne, ale zrozum, że nie w tym problem. Chyba bardziej Cię one przerażają niż skłaniają do refleksji i to właśnie jest niedobre
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
116
Dołączył(a)
22 sie 2006, 19:27
Lokalizacja
Warszawa

przez spd 20 lis 2006, 22:05
A da sie z Tym jakoś wlaczyć? :(
spd
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
19 lis 2006, 18:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do