Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Knup 15 mar 2008, 21:45
Witam. Mam 20 lat. Nie wiem czy jest to depresja, ale chciałbym się tym podzielić. Jestem osobą dosyć nieśmiałą. Tak jest od podstawówki aż do dziś. Nie znaczy to, że nie mam żadnych kolegów/koleżanek. Problem w tym, że od kilku tygodni zaczołem patrzeć na ludzi jakby z innej strony. Do niedawna potrafiłem łatwo odnaleźć się pomiędzy swoimi na roku, ale od paru tygodni zaczołem nabierać przekonania, że to wszystko lipa :( . Zaczynam coraz miej wierzyć w ludzi. Utwierdzam się, że jak oni mnie nie spotykają to, mówią o mnie prawdę tzn., że jestem beznadziejny i nudnawy. Doszło do tego, że sam postawiłem sobie diagnozę i stwierdziłem, że gdzie się nie znajdę to czuję się jak przyzwoitka a wszelkie próby rozmowy spełzają na niczym, bo nie mam nic ciekawego ludziom do powiedzenia. Ostatnio nawet ludzie pytają się mnie często: "Co się z Tobą dzieję". Ja odpowiadam zawsze: "A nic takiego. Tak jakoś mam dzisiaj zły dzień". Zaczynam coraz bardziej obco czuć się na uczelni i na bilardzie w klubie, gdze chodzę co sobotę. Mimo, że swego czasu zwierzyłem się koleżance co mnie gryzie i powiedziała mi, że to nieprawda, to nadal odczuwam jakąś nazwijmy to: "niechęć do ludzi i do samego siebie". UWażam się za osobę beznadziejną i zupełnie nie pasującą o ludzi, a to dlatego, że uważam, że wszyscy przede mną udają i nie chcą mi powiedzieć, że jestem najgorszym i najnudniejszym człowiekiem jakiego poznali.Coraz mniej rozmawiam z kolegami i koleżankami, a nawet dziś na bilardzie jeden kolega się mnie pytał: "Co u Ciebie, jakoś taki bez życia jeseś?". Nie wiem co ze sobą zrobić. Po Wielkanocy mają do mnie dzwonić w sprawie praktyk. Może będzie mi lepiej jak posiedzę trochę za biórkiem i jakieś papiery będe przekładał do segregatorów czy coś...chcociaż nie jestem pewien. :( . Dzisiaj kolega mnie zaprosił na imprezę do klubu za 2 ygodnie z okazji jego urodzin. Powiedziałem: "Mogę przyjść. Jak mi coś nie wypadnie to przyjdę". Nadal mam jakieś takie wątpliwości czy powinienem tam iść, skoro i tak będę czuł się obco.
Offline
Posty
27
Dołączył(a)
15 mar 2008, 19:54

przez szatz 16 mar 2008, 00:04
Aga_1826 stany depresyjne wracają i będą wracały,jeśli nie zaczniesz się leczyć.U mnie zaczęło się od depresji sezonowej(jesień,zima),ale pewnej wiosny nie nie minęła i pozostaje ze mną do dziś.Jeśli czujesz,że nie dajesz rady zwróć się do psychiatry,bo będzie tylko gorzej.Wierz mi,nie warto walczyć samemu.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:22 pm ]
Knup skoro ktoś Cię zaprasza na urodziny,to na pewno nie dlatego,że uważa,że jesteś nudny czy beznadziejny.Idz i baw się.Wyluzuj.Nie każdy jest super dowcipny,super elokwentny,super towarzyski.Nabierz dystansu.Pozwól sobie być normalnym,nie musisz być super...
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

Avatar użytkownika
przez jaaa 16 mar 2008, 00:35
mam stany depresyjne biore leki ale nic nie pomaga jak rowniez psychoterpia poprostu wiem w jak beznadzijnej jestem sytuacji( kompleksy itd) i jak sie czuje ... wiec nic nie jest w stanie mi pokazac ze jest inaczej pograzam sie ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez flowerdie 17 mar 2008, 20:31
Hej! Jestem tu nowa. Mam nadzieję, że ktoś mnie zrozumie, albo chociaż postara się zrozumieć. Naprawdę zostałam sama ze swoimi problemami. Nie wiem co mi jest. Codziennie jestem smutna, cały czas zmęczona (mogłabym spać 24h na dobę), ciągle mnie głowa boli, nic mi się nie chce, mogłabym tylko jeść i pić, bo nie wymaga to szczególnego wysiłku. Dodatkowo muszę powiedzieć, że się tnę ;( Trudno mi zebrać myśli. To wszystko mnie przerasta! I mam myśli samobójcze. W wakacje miałam wszystkie objawy depresji + 3 próby samobójcze, ale rodzice zobaczyli ręcę i to była chyba terapia szokowa = wzięłam się za siebie. Myślałam, że tamto się już skończyło. Jakże byłam głupia;/ nie wiem co robić...
"może to co widzisz to tylko literki, ale to co ja myślę i sens czy znaczenie to już nie są tylko literki”
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 mar 2008, 19:54
Lokalizacja
CK

przez szatz 19 mar 2008, 15:53
flowerdie KONIECZNIE do psychiatry! Dlaczego rodzice Cię tam nie zaciągnęli :?: :!: Jak zaregowali?Nie wyobrażam sobie,że widzę coś takiego u mojego dziecka i zostawiam je samo z problemem.Boże,nie mam siły na ludzką głupotę!
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez flowerdie 19 mar 2008, 19:22
Cóż raz zabrali mnie do psychologa i na tym się skończyło. Raczej mało ich to interesuje. Normalna reakcja mojej mamy : "ale z Ciebie histeryczka, zachowujesz się niedojrzale, i co ja mam na to poradzić?? Nie jestem lekarzem." Na tym się wszystko kończy. Poza tym mój ojciec jest alkoholikiem i mam już dość tego porównywania : "zachowujecie się tak samo, widać że jesteście z tej samej krwi" ;( albo teskty typu "mieszkam w domu wariatów"
Wiem, że nie jestem normalna, chciałabym się zmienić, ale sama nie potrafię. Nawet nie wiem jak się za to zabrać.
Dlatego napisałam tu by ktoś mi coś poradził.
"może to co widzisz to tylko literki, ale to co ja myślę i sens czy znaczenie to już nie są tylko literki”
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 mar 2008, 19:54
Lokalizacja
CK

przez szatz 19 mar 2008, 19:59
flowerdie napisał(a):Wiem, że nie jestem normalna, chciałabym się zmienić, ale sama nie potrafię
oczywiscie,że jesteś normalna,tylko masz problem tak jak my tu na forum.Jak już pisałam sama nie dasz rady i nie wiń się za to.Wiekszość z nas korzysta z porad lekarskich.Dlatego gorąco Cię namawiam-idż do psychiatry,szczerze opowiedz owszystkim.To jedyna droga do wyjścia z doła.Im wcześniej tym lepiej.Zrób to dla siebie,bo przecież chcesz to zmienić.Daj znać co stwierdzi.Powodzenia :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez flowerdie 19 mar 2008, 23:27
Oczywiście, że opowiem, ale nie wiem jak mam się umówić z psychiatrą. Poza tym czy jest możliwa wizyta bez wiedzy rodziców. I do kogo najpierw powinnam się zwrócić?? Wielkie dzięki szatz za odpowiedź, mam nadzięję, że na te pytania też znasz odp.
"może to co widzisz to tylko literki, ale to co ja myślę i sens czy znaczenie to już nie są tylko literki”
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 mar 2008, 19:54
Lokalizacja
CK

przez szatz 20 mar 2008, 18:25
flowerdie oczywiście,że rodzice nie muszą wiedzieć o wizycie.Zorientuj się gdzie jest przychodnia psychiatryczna.Znajdziesz w książce telef.albo u lekarza internisty.Przeważnie we wszystkich przychodniach wiszą informacje gdzie znajdują się przychodnie specjalistyczne.Jak znajdziesz idz albo zadzwoń i zapytaj o pierwszą wizytę.Czasami pierwszy raz nie musisz czekać na termin,ale bywa różnie.Nie potrzebujesz skierowania.
Nie musisz mówić rodzicom,jeśli nie chcesz,ale zastanów się czy by Ci to nie pomogło.Możesz powiedzieć,że żle się czujesz ,sama sobie nie radzisz i potrzebujesz fachowej porady.Wystarczy tyle,dalej nie musisz się zagłębiać.Nie będziesz musiała kombinować i ukrywać się.
Jeśli masz dalej jakieś wątpliwości-pytaj,służę,jak tylko potrafię. :smile:
jeszcze będzie normalnie...
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
30 sty 2008, 09:40
Lokalizacja
Niemcy

przez flowerdie 20 mar 2008, 22:03
Dzięki szatz, rozejrzałam się już za kilkoma przychodniami psychologiczno-pedagogicznymi, wiem gdzie są, więc mam nadzieję, że znajdę w sobie tyle odwagi by tam pójść.
Kurcze... to jest strasznie trudne. BOję się.
A jeśli moje problemy są głupie? Może powie, że zawracam jej (psychologowi) głowę? Że jestem zwykłą panikarą, histeryczką albo hipochondryczką? Bardzo się boję, że mnie wyśmieje. Albo tak potraktuję, że będę się wstydziła komukolwiek na oczy pokazać...
Ehh... ale spróbuję, pójdę tam po świętach.
Wolę bez rodziców. Nie potrafiłabym mówić przy nich o tym co mnie boli itd. tak samo nie umiałabym poprosić ich o to, żeby udali się tam ze mną.
"może to co widzisz to tylko literki, ale to co ja myślę i sens czy znaczenie to już nie są tylko literki”
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
17 mar 2008, 19:54
Lokalizacja
CK

przez ktostam 21 mar 2008, 00:19
[xxxx] :(
Ostatnio edytowano 25 mar 2008, 07:36 przez ktostam, łącznie edytowano 2 razy
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 mar 2008, 00:05

przez SebastianWaWa 21 mar 2008, 01:26
Tez tak mialem przez ostatnie pol roku zamknolem sie w domu i wychodzilem bardzo zadko i nie chcialem widziec ludzi ale to bylo spowodowane nagromadzniem sie zlych przezyc spowodowanych przez pseudoznajomych itd .Czasami tak jest .Ale wyszlem z tego i jest lux.

Moze masz BPD tzw Osobowosc Borderlina (na googlu masz wszystko)
Offline
Posty
41
Dołączył(a)
17 mar 2008, 16:59

przez ktostam 21 mar 2008, 01:52
U mnie to wszystko trwa już dłużej, dokładnie nawet już nie pamiętam kiedy to się zaczeło...
Znalazłem na google stronke na temat BPD gdzie znalazłem całkiem sporo informacji i naprawdę MASA z nich pasuje do mnie... :( eh, podłamałem się trochę.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 mar 2008, 00:05

Mój problem - pomocy!!

przez Adeekk 22 mar 2008, 14:34
Witam!

Chciałem się was poradzić, co zrobić z moim problemem czy mam deresję...,

Nie wiem jak to opisać abyście dobrze mnie zrozumieli :( , to już trwa od kilku lat - miałem tragiczne 6 lat w podstawówce, ale nie będe tego opisywał, poprostu bałem się wszystkiego, nie umiałem się postawić rówieśnikom a byłem od nich większy - oni potrafili mnie przegadać, nie umiałem być asertywny, miałtem także okropne przezwisko, które słyszę od niektórych nawet do dziś. Przez to przezwisko nie poszedłem do gimnazjum gdzie większość moich kolegów(ale z tymi kolegami to jest bardziej skomplikowane) nie chciałem słyszeć tego przezwiska dlatego wybrałem inne gim. niż inni. Z czasem w 3 klasie ono wróciło, bałem się co powiedzą inni z mojej klasy na to, jakoś to przetrzymałem.

Wszystkie problemy jakie miałem, poniżenia jakie znosiłem tłumiłem w sobie, nikomu nie mówiłem o tym - nawet rodzicom bo uważałęm ze ni mogliby mi nic na to doradzić - szczególnie ojciec, który jest tylko na papierze a wżyciu tak jak by go nie było, któy miał prawdopodobnie takie samo życie jak ja, znaczy ja je mam po nim - bo on nie rozwiązywał tych problemów i zył w poczuci strachu. Ja już nawet zachowuj się jak on, mówie tak jak on, siedze...itd.

Często miałem takie dni że strasznie bolała mnie głowa, wszystkie te przeżycia mi się przypominały miałem totalne załamanie, nie wiedziałęm co zrobić nikomu o tym nie mówiłem, nie wiem jak to nazwac ale ja na to móiłem ze mam blokadę umysłu, nie mogłem myśleć , miałem nawet myśli samobójcze ale wtedy miałem takie myśli: a najwyżej popełnie samobójstwo i będe miał święty spokój.

Teraz gdy chodzę do Technikum, od początku roku miałem dwa takie dni załamania - jeden po drugim.
Już dawno straciłem radość z życia, nic mnie nie interesuje oprócz piłki noznej, kompletnie nic.
Gdy jestem z kolegami nie potrafię się odezwać, nie potrafię nic powiedzieć, boję się ze jeśli coś powiem to będzie głupie i jestem idiotą, zresztą ja i tak nic nie mówię bo mam tą blokadę umysłu, poprostu nie mogę myśleć, nic wymyślić i milczę, denerwuje mnie to, nie mogę myślec na lekcjach, mam ciągłą pustkę w głowie.
Na lekcjach wszyscy gadają, tylko ja z kolegą z ławki gadam o tej piłce na której też się za dobrze nie znam, ktoś coś do mnie mówi a ja nie wiem co odpowiedzieć bo nie mam pojęcia o tym a to są proste rzeczy. potrafię już nawet cały dzień się nie odzywać w towarzystwie innych, ale gdyby np. doszło do tego ze miałbym coś komuś poradzić to nie umiem, poprostu nie umiem i mam pustkę w głowie i ta blokade ze nie moge myśleć.

W przeciwieństwie do innych jak czytałem nie które wypowiedzi, to w moim przypadku jest tak że wychodzę z domu spotykam się ze znajomymi ale się nie odzywam jak to napisałem wcześniej.

Proszę o rady i opinie na temat mojego problemu, pomóżcie! Bo to jest straszne i mnie to bardzo denerwuje.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
22 mar 2008, 13:34

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do