Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez marzyciel 15 lis 2007, 18:12
W końcu się zmobilizowałem i poszedłem do lekarza , zapisał mi seronil 10mg , od jutra zaczynam brać ,a za 3 tyg na kontrole ...3majcie kciuki
"...Tam, jeśli dawnych rzeczy myśl w tobie głęboko. Może, w ten śliczny błękit wpatrzywszy twe oko.
Słodycz w rozpaczy znajdziesz i lubość w żałobie..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
25 paź 2007, 17:45

przez edzia 16 lis 2007, 02:10
myślałam,że bez leków sobie poradzę.Ale w ten sposób doprowadziłam się tylko do gorszego stanu.Wkońcu postanowiłam przestaćsię męczyć i zacząć się leczyć.Teraz wiem,że podjęłam najlepszą decyzję w swoim życiu,decyzję,która uratowała mi życie.
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
19 paź 2007, 23:43

CHCIALBYM SIE ZDJAGNOZOWAC KTO MI PORADZ

przez bybek 20 lis 2007, 17:23
OD KILKU LAT LATAM PO LEKARZACH I SZUKAM CHOROBY W SWOIM CIELE DO TEGO MAM JAKIES TERAZ LEKI I NIC MI SIE NIECHCE OSTATNIO NAWET ZYC KTO DORADZ I POMOZE ???
ZYCIE JEST PIEKNE DLATEGO NIE WARTO SIE PODDAWAC I TRZEBA LAPAC TA CHWILE !!!! / (CZLOWIEK JEST TYM CO MYSLI)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lis 2007, 16:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Selma 21 lis 2007, 22:37
musisz napisać coś więcej..
kto? psycholog psychiatra i ty sam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
333
Dołączył(a)
14 lis 2007, 23:20

depresja czy mozna ja polubic

przez bybek 21 lis 2007, 23:57
czemu leki leki i leki czy kiedys ludzie natochorowali tak wogole :D .Pytam bo myslalem ze jestem jedyna osoba na swiecie ktorej cos dolega?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:16 pm ]
ok jutro :idea: bo nie moglem sie odnalezc na tym forum

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:21 pm ]
Martusiamoznawyswietlic forum od konca
ZYCIE JEST PIEKNE DLATEGO NIE WARTO SIE PODDAWAC I TRZEBA LAPAC TA CHWILE !!!! / (CZLOWIEK JEST TYM CO MYSLI)
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
20 lis 2007, 16:55

Avatar użytkownika
przez Jovita 22 lis 2007, 23:26
bybek napisał(a):OD KILKU LAT LATAM PO LEKARZACH I SZUKAM CHOROBY W SWOIM CIELE DO TEGO MAM JAKIES TERAZ LEKI I NIC MI SIE NIECHCE OSTATNIO NAWET ZYC KTO DORADZ I POMOZE ???


no dobrze ale cos wiecej napisz, na co dostajesz leki skoro nie ma diagnozy i jakie masz objawy???
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez ag6pus 24 lis 2007, 17:29
Witam
Mam pewien problem a mianowicie moja mama jest na cos chora. Osobiscie uwazam ze to przez zazywanie lekow wlasnie m.in. pernazyne.Byla u psychiatry i on powiedzial ze to depresja. Zaczela tracic pamiec, nic nie pamieta np co jadla, majaczy, nie mogla spac. Brala pramolan potem aurex z Cloranksenem potem aurex tyle ze z pernazyna a na koniec sama pernazyna.Czy jest mozliwe aby te jej objawy pojawily sie przez zazywanie lekow?Robila tomograf i badania wyszly dobrze, prosze piszczcie!Jak cos to napiszcie na maila ag6pus@interia.pl bede bardzo wdzieczna i zobowiazana
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
24 lis 2007, 17:11

przez smutna48 24 lis 2007, 20:10
jestem wyczerpana bez energii ciągle spiąca zmęćzona wyglądam juz jak cpun oczy mam podkrązone i jakies dziwne odbija sie w nich moja wewnętrzna pustka
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Spaczony chrakter, zaburzenie, depresja.

przez J.G.Faust 25 lis 2007, 04:09
Według tekstu.

- utrata radości
- obniżenie napędu
- pustka emocjonalna
- zaburzenia snu
- dolegliwości fizyczne [uczucie napięcia, zimna]
- ogólne poczucie utraty sił i rześkości
- wycofanie od rodziców i przyjaciół
- nie dbanie o wygląd zewnętrzny
- spadek zainteresowań codziennymi czynnościami
- brak odpowiedzi na pochwałę

Coś mnie.

- brak znajomych [miałem znajomych do 1 klasy gimnazjum, później to ćpuny i ludzie z problemami, NIE ĆPAM]
- nie lubię rozmawiać.
- nie lubię miejsc publicznych.
- słaba, umiejętność pracy w grupie.
- nie gram, jestem jaki jestem.
[kiedyś próbowałem ale to było męczące, byłem wkurwiony na cały świat itp, więc później Fuck You All]
- jestem BARDZO zazdrosny

- nigdy nie kończę tego co zacząłem
- nie lubiłem/lubie się uczyć [chociaż nie miałem/mam z tym problemów]
- nie lubię czegoś, nie robie
- nie zmieniam zdania
- seks [według standardów, coś nie tak, jedno razowy numer odpada, musi być sympatia, szacunek itd. ostatni numer bardzo dawno temu]

Rozrywka [większość czasu nic, lub muzyka]
- filmy [Horror, Kryminały, Fantasy, Since-Fiction, Sensacje]
- muzyka [Heavy Metal 80's , Muzyka Poważna, Pop, Jazz, Blues]
- częste fantazjowanie [tu bez komentarza Twisted Evil ]
- czasem rysuje [jestem kiepski, nigdy nie rysowałem, dosłownie]
- pisanie krótkich historii [kilka kartek A4] [również kiepsko ponieważ mało czytam, nie umiem wpleść normalność w swoje historie]
- czasem książka [tematyka: broń, medycyna, starożytne cywilizacje]
- bardzo rzadko świat zewnętrzny jeśli już to las bądź inne odludzie
- Kolekcjonuje noże, figurki Veronese [mitologia, akty kobiece, zwierzęta], Płyty z muzyką [Winyl].


Co gorsze mi to nie przeszkadza, ale zdaje sobie sprawę, że to się może źle skończyć zwłaszcza jeśli skończą sie finanse, [kasa ułatwia życie] będę musiał zacząć żyć jak każdy :[ to mnie przeraża są większe szanse że skończę ze sobą, co gorsze ta 2 myśl mnie nie przeszkadza]

Do tego nie chcę niszczyć życia mojej rodzinie. [samobójstwo by zniszczyło moją matkę a to odbiło by się na młodszej siostrze]

Skierować się do chemika? Jestem ciekawy czy to pomoże.
Ostatnio edytowano 26 lis 2007, 02:44 przez J.G.Faust, łącznie edytowano 5 razy
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
06 lis 2007, 21:13
Lokalizacja
Skok na drugi profil :]

przez zegarek 25 lis 2007, 22:16
powodzenia:)
Ostatnio edytowano 27 lis 2007, 21:58 przez zegarek, łącznie edytowano 1 raz
Lepiej czasem siedzieć cicho i wyglądać na idiotę, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 lis 2007, 21:38

przez sredniowieczna_panna 25 lis 2007, 23:38
A ja juz sama nie wiem, co mi jest;( pisalam na tym forum w roznych miejscach, glownie w dziale o NN, bo mialam objawy i czasem jeszcze sie pojawiaja. Ale jednoczesnie od dawna towarzyszy mi beznadziejnie niska samoocena. I jakies takie stany depresyjne. Bylam raz u psych i powiedziala, ze najpewniej bylam dlugo w nieleczonej depresji. Teraz jest lepiej, bo nie mam problemow zyciowych, ktore by mogly ja powodowac(oprocz koszmarnej samooceny i idących za nią ciągłych drobnych porazek, które urastają u mnie do tragedii). A mimo to coraz czesciej mam tak, ze nie mam na nic siły i ochoty:( Tzn nie zawsze, czasem mi sie zdarza miec dobre dni, ale coraz czesciej jednak jest tak, ze chce mi sie plakac z niewiadomego powodu. Ze czuje, ze zaraz cos we mnie wybuchnie. Mam bardzo plastyczną, artystyczna wyobraznie, z reguły myślę obrazami. I w mojej głowie mój stan widzę tak, ze najchętniej skuliłabym się tak, aby byc jak najmniejszą i schowałabym się do czegoś. Do takiej cholernej kropki, o---> . . Albo widzę siebie z głową schowaną w jakimś wiadrze, czy czym, zeby nie widac było tej mojej głowy pełnej powalonych, zdołowanych myśli. I to wiadro przyciskam do glowy. I z tym wzytskim siedzę w kacie. O, tak najleoiej bym umiala narysowac to, jak się czuję:(

Nie wiem, dlaczego.

To, co wydaje mi się teraz najbardziej potrzebne, to schowac się pod kołdrę i spać. Olać wszytsko i spać. A nie jestem zmęczona. Chyba, ze zmęczona problemami z samą sobą. To nie lenistwo. Ja po prostu nie mam na nic ochoty. Tylko spać, spać, spać!!!! A nawet położyć się i gapić się pusto w przestrzeń.

Nie mogę sobie pozwolić na takie poddanie się, bo musze pracować - pisać rózne prace. A nawet, jeśli tego nie robię, to nie mogę się od tej presji uwolnić. Nie mam na to ochoty, mam trochę na inne rzeczy, ale nie mogę ich robic i w sumie sama nie wiem, co ....

Chce mi się płakać strasznie, ale nawet tego nie mogę we wlasnym domu, bo zaraz mi zaczną coś gadać i w ogóle....

Pewnie to nie depresja, tylko jakieś stany załamania nastroju, które mi się co jakiś czas pojawiają, pewnie to wpływ złego układu hormonów czy czegoś, ale ja już nie wiedziałam, gdzie napisać ;( A musiałam to z siebie wyrzucić;( Chociaż nie do końca się udało, właściwie to mało, tylko czuję, jak to we mni e narasta...;(

Co mi najlepiej wychodzi, to chyba bić się z samą sobą. I zwymyślać się. Bo do niczego się nie nadaję. O, i bać się, że to, co mam dobre, to się spierniczy...;(

SPAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAĆ!!!!! nie myśleć o niczym;(
Posty
75
Dołączył(a)
29 lis 2006, 20:05

Avatar użytkownika
przez agnes89 27 lis 2007, 12:53
Witam!
Ostatnio dzieje się ze mna coś niedobrego. Nie chce sobie wmawiac depresji, czy innej choroby, dlatego proszę was powiedzcie co o tym sądzicie. Zacznę może od tego, że już 3 lata temu byłam w naprawdę złym stanie psychicznym. Potrafiłam płakać codziennie, gdy kładałam się spać i myśląc o tym, że jestem nikomu niepotrzebnym śmieciem i rozmyślając nad swoim życiem. Myslę, że wynikało to m. in. z tego, że moja "przyjaciółka" znalazła sobie inne koleżanki, a tak naprawdę tylko z nią się kolegowałam, nie miałam zupełnie nikogo poza nią. Nie potrafiłam mówić nikomu o swoich problemach i stąd to załamanie nerwowe. To trwało jakieś pół roku, może troche więcej. Ale udało mi sie z tego trochę wyjść, jestem osoba wierzącą, więc dużo się modliłam i rozmawiałam z Bogiem, to mi pomagało. Później jakoś się trzymałam. Rok temu moje życie się odmieniło, odnowiłam stare znajomości i poznałam wspaniałych ludzi. Ostani rok, był najbardziej radosnym okresem w moim zyciu. Spotykałam się z nimi na weekendach, razem chodzilismy na imprezy. Ale teraz te kontakty sie osłabiły, przez mój brak czasu. W tym roku zdaję maturę i mam ogrom zajęć i nauki. Już nie mam czasu, by spotykać się w piątki z przyjaciółmi. Przez ten brak czasu odizolowałam się od nich, rzadko się widujemy. A teraz jest naprawdę źle, czuję ciągłe zmęczenie, ogromną senność, nawet jeśli spałam 12 h. Nie potrafię się na niczym skupić, potrafię siedzieć po 6 h nad książkami i nic się nie nauczyć, a jesli uda mi się coś nauczyć, idę do szkoły i nic nie pamiętam albo wszystko mi się miesza. Zawaliłam zupełnie dwa przedmioty, mam najgorsze oceny jakie do tej pory miałam i nie potrafię się z nich wygrzebać. Pogrążam się jeszcze bardziej, mimo tego, że się staram. Ostatnio jeszcze nie zdałam 3 raz egzaminu na prawo jazdy, bo nie mogłam się skupic na jeździe i stres mnie paraliżował. Przez to nie zdałam, przez strasznie głupie błędy. Dodatkowo dochodzi moja niska samoocena, absolutny brak wiary w siebie. Wczoraj ucząc się śpiewałam sobie piosenkę, a dosłownie za chwilę zaczęłam ryczeć jak bóbr. Chciałam połozyć się na chwilę i tym sposobem usnęłam do rana w ubraniu. Wstałam o 7 i nie poszłam do szkoły. Najchętniej położyłabym się w łóżku i nie wychodziła z niego przez najbliższy tydzień. Nie wiem, czy to depresja, ale juz nie potrafię sobie w żadnen sposób poradzić z tym wszystkim.

Proszę poradźcie mi coś.
F33, G40
Wenlafaksyna 150mg
Trazodon 75 mg
Lamotrygina 200mg
Lewetiracetam 2000mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
26 lis 2007, 18:29

przez alarik 27 lis 2007, 13:18
Witam,

Od pewniego czasu mam problemy ze soba. napady placzu, mysli ze mi nic nie wychodzi, itp. Moja dziewczyna zaczyna sie denerwowac kiedy przychodze w zlym humorze, zmeczony i wynikaja awantury, i robi sie jeszcze gorzej, nie ide do pracy, nie ide na zajecia na studiach, na niczym mi nie zalezy, nie moge spac, nie moge jesc, mysle tylko o tym dlaczego jestem taki beznadziejny, czemu nic mi nie wychodzi. mam 22 lata a prawie kazdego dnia placze a sytuacja z moja dziewczyna jeszcze pogarsza moj stan. Nie wiem czy to sa objawy depresji czy czegos innego nie wiem co robic, czy isc do lekarza, najchetniej bym uciekl od wszytskich daleko. Jestem zmeczony zyciem:( poradzcie cos.. co powinienem zrobic?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 lis 2007, 12:53

Cy to tylko smutek?

przez agaxxx 27 lis 2007, 23:57
Witam wszystkich.Od pewnego czasu czuje się taka nikomu nie potrzebna,wogóle wszystko wydaje mi się bez sensu.Wszystko widzę w czarnych kolorach,nic mnie nie cieszy.Fakt że nie mam nawet z kim porozmawiać a myślę,że taka szczera rozmowa jest mi naprawdę potrzebna.Cy naprawdę chcę aż tak wiele?Ludzie są tacy fałszywi nie można już naprawdę nikomu ufać.Proszę o pomoc.
agaxxx
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
27 lis 2007, 23:40

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Majestic-12 [Bot] i 12 gości

Przeskocz do