Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez 80'sJoint 29 wrz 2007, 17:00
Jovita napisał(a):ale do tej pory chodzilas do rodzinnego lekarza czy moze bylas juz u psychiatry?


Tylko do rodzinnego, to aż głupie było:/ byłam zadowolona, jak mi przepisano tabletki na żołądek, krople na serce, podłączano mnie do kabelków i robiono EKG, czułam się taka przez to ważna. Lubiłam rozmawiać o tym ze znajomymi, że wydaje mi się ze cierpię na to, na to i jeszcze serduszko mi nawala. że biorę krople. Lubiłam te wszystkie "ohy" i "ahy", "musisz na siebie uważać". Często myślałam i myślę, jakby to było, gdyby okazało się ze mam przykładowo raka płuc - bo palę. Myśli typu leże w szpitalu, czekam na operację sprawiają że poprawia mi się humor. :|
U psychiatry nie byłam.

Jovita napisał(a):a powiedz jeszcze czy bardziej dokucza ci ten bezsens czy mysl ze jestes na cos chora nieuleczalnego ??


Bardziej dokucza mi bezsens. Nie robię nic ani też nie mogę się na niczym skoncentrować. Mam tyle pomysłów, ale żaden nie przemyślany do końca. Mimo to nic mi się nie chce, nawet pomyśleć jak spędzić sobotę oprócz tego że siedząc przed komputerem i maglując wciaż te same trzy strony.


Jovita napisał(a): a moze masz kompleksy np nie lubisz swojego ciala??

tak, mam kompleksy, choć bywa i tak, że uważam siebie za bardzo ładną dziewczynę. mam kompleksy mimo tego że podobam się. Choć nadzywczajna nei jestem. We wszystkich swoich nadzwyczajnych koleżankach natomiast szukam wad żeby pokazać sobie że i tak nie są takie super.


Jovita napisał(a): musisz miec silna wole


właśnie, i tu jest problem....

Jovita napisał(a): ale dopiero z czasem zrozumiesz ze to wcale jednak na dobre nam nie wyjdzie bo to ze zranimy kogos bliskiego nie znaczy ze nam to w czyms pomoze , moze tylko pogorszyc sprawe!


Ja to wiem, to jest najgorsze, a nadal w to brnę i to z coraz większą satysfakcją...
siema dzisiaj jest dzień którego nie ma
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 14:00

Avatar użytkownika
przez Jovita 29 wrz 2007, 17:05
tak czytam to wszystko co napisalas i jakbym czytala o sobie zupelnie , potrzebny ci jest lekarz ale najlepiej moze najpierw psycholog zebys to wszystko jemu opowiedziala ! zmus sie i pojdz to ci niczym nie zaszkodzi -psmietaj moze pomoc!!!!! chcesz zyc????????????????????
wiec rob wszystko co tylko mozesz i bierz sie za siebie , muysle ze przyczyna tkwi w tobie , tak jak i ja mialam ze nie moge siebie zaakceptowac miedzy innymi!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez 80'sJoint 29 wrz 2007, 17:31
juz dawno o tym myślałam, żeby gdzieś pójść, poprosić o pomoc. Ale kiedy nachodzi mnie coś takiego, stukam się w głowę i myślę, że jednak jestem normalna i wyolbrzymiam...
siema dzisiaj jest dzień którego nie ma
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 wrz 2007, 14:00

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 29 wrz 2007, 20:26
ale to zle podejscie , bo jesli na prawde lezy w tobie jakis problem to przed tym nie uciekniesz, ja tak ponad 2 lata odklsadalam swoje pojscie do lekarza az w te wakacje mnie puscilo tak strasznie ze az trzech chorob sie nabawilam : nerwicy lękowej , nerwicy natrectw i depresji!!
jesli masz okazje zapanowac nad tym wczesniej to nie odkladaj tego na ostatnia godzine bo moze byc za pozno , po tym co napisalas nie wydaje mi sie zeby bylo do konca u ciebie ok!

80'sJoint napisał(a):Ale kiedy nachodzi mnie coś takiego, stukam się w głowę i myślę, że jednak jestem normalna i wyolbrzymiam...


przeciez osoby z depresja i nerwica sa normalnymi osobami..!
a moze ty boisz sie ze ktos sie dowie ze bylas u psychiatry lub specjalisty i bedziesz sie tego wszystkiego wstydzic?
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez lopez69 30 wrz 2007, 13:52
Witam

Zastanawiam się nad elektrowstrząsami w sumie dziwuie się osobom które dobierają leki kilka lat i nic im nie pomaga, że sie nie decyduja na ta formę, ja pogadam z moim psychiatrą przy nast wiz bo uważam że ryzyko jest warte
ew zysków z zabiegu, z reszta wszystko mi jedno i tak jestem do bani i tak wiec jesli miałbym lepiej funkcjonować kosztem utraty cześciowej pamieci to i tak jest to warte. Jeszcze spróbuje imao a na razie biore wellbutrin zobaczymy co to da.

ps
Wszystkim polecam fqajny film kosiarz umysłów.

pozdr
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 12:36

przez gren1 01 paź 2007, 18:18
BaTmAnKa napisał(a):Hej!! ja tez mam problem nie umiem cieszyc sie zyciem chce mi sie ciagle spac a jak przychodzi noc nie moge zasnac wciaz mam lzy w oczach a gdy przychodzi usmiech to szybko znika wciaz mysle jak jest po drugiej stronie zycia Sad nie moge sobie poradzic kazda krzywda czlowieka jest moja krzywda potrafie pomoc wszystkim tylko nei sobie co robic?? nie chce isc do lekarza?? macie jakis pomysl prosze!! nie chce tak zyc!! Crying or Very sad Crying or Very sad Crying or Very sad

...mam dokladnie to samo...kazdy problem znajomych a nawet virtualnych znajomych potrafie rozwiazac przez neta...ostatnio pomoglem sie podniesc kolezance ktora miala klopoty w malzenstwie...za moja sprawa zostawila meza i jest szczesliwa...wszyscy jakos sobie radza po mojej pomocy tylko ze soba mam problem i nie mam pojecia czym to jest spowodowane...nie potrafie sie cieszyc czymkolwiek...uwierzyc w siebie mam maksymalnie nieskie poczucie wlasnej wartosci tragiczna samoocene i nic sie nie zmienia juz od bardzo dlugiego czasu...miewam napany nerwicy od tak bez niczego.czy ja mam depresje??czy pojsciedo lekarza to koniecznosc??w czym mi to pomoze??
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
01 paź 2007, 17:35
Lokalizacja
Poznań

przez Goplaneczka 01 paź 2007, 18:35
czy ja mam depresje??czy pojsciedo lekarza to koniecznosc??w czym mi to pomoze??

Tylko lekarz może ocenić, czy masz depresję. Czy wizyta pomoże? A co masz do stracenia? Albo coś ze sobą zrobisz, albo przyjdzie czas, że zajmą się Tobą ;)
Możesz spróbować poradzić sobie na początku sam-poczytaj forum ,popytaj ludzi, jak sobie radzą. Jeśli to nie pomoże-zdecyduj się na leczenie.
Pozdrawiam serdecznie :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 paź 2007, 23:06
lopez69 napisał(a):Zastanawiam się nad elektrowstrząsami


elektrowstrzasy to ostatecznosc , zreszta ta forma byla stosowana w latach 50 , gdzie nie bylo jeszcze lekow!!! teraz lepsza jest farmakologia niz elektrowstrzasy . Chyba ze potrzebna jest natychmiastowa pomoc , to wtedy wykonuje sie elektrowstrzasy .
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez seferiel 02 paź 2007, 17:26
nawet nie wiem jak mam zaczac... w sumie wypadaloby od poczatku... wiec, nie znam swojego ojca... mimo ze bardzo bym chcial... tylko ze on niestety nie chce poznac mnie... poza tym jestem homo, boje sie komukolwiek o tym powiedziec - to chyba zrozumiale... takie male postanowienie - powiem kiedy sie wyprowadze... ciagle wydaje mi sie ze nie mam rodziny, ze nie mam nikogo, ze jestem sam, przez to od dluzszego czasu kiedy wstaje rano mam wszystkiego dosyc... kiedy sie klade - to samo... budze sie kilka razy w nocy... albo zanim wstanie slonce i nie spie do rana... potem caly dzien mam dosyc wszystkiego, boli mnie łeb, nie chce patrzec na ludzi dookola, nie chce z nimi rozmawiac... mimo wszystko znajomi daja mi pewne poczucie szczescia, bo czesto przy nich zapominam o problemach... potem kiedy wracam do domu wydaje mi sie ze ciagle przed nimi udaje... nigdy nie mowie im o sobie... wszystko dusze w srodku... w myslach... tak naprawde nikt nie wie o mnie wszystkiego... chyba boje sie przed kimkolwiek otworzyc... kilka razy mialem mysli samobojcze... chcialem z tym skonczyc, ale chyba jeszcze zabraklo mi odwagi - konczylo sie na cięciu po rękach, potem po łydce bo kiedy matka zobaczyla ze mam sznyty stwierdzila ze napewno ćpam... nie wiem co ma jedno do drugiego ale ona twierdzi ze stracila do mnie zaufanie a ja od kilku dni nie odzywam sie do niej... zresztą niemoglbym cpać... straciłem juz kumpla i przyjaciolke bo przedawkowali... to tez mnie dobiło... kazdego wieczoru k*wa siedze na balkonie i rycze... czasami z jakiegos beznadziejnego powodu... mam tego dosyc ale nie potrafie nic z tym zrobic... mam dosyc siebie... zastanawiam sie jakby bylo gdybym mieszkal z ojcem... gdybym go wogole znal... albo gdybym nie byl gejem... eh...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 paź 2007, 16:44

Avatar użytkownika
przez lopez69 03 paź 2007, 11:36
Jovita napisał(a):elektrowstrzasy to ostatecznosc , zreszta ta forma byla stosowana w latach 50 ,
elektrowstrząsy dziś a te stosowane w latach 50 to już nie to samo, przedewszystki lepiej dozuje się dawki pradu a przez to panuje nad zabiegiem, aczkolwiek ryzyko śmierci wynosi 0.01-0.03%! i wystepowało u ludzi z problemami uk krażenia. Stosuje się je również w depresjach lekoopornych a nie tylko w w ciężkich stanach zagrażających życiu, oczywiście wymagana jest zgoda pacjęta. Ja osobiscie znam kobiete która cierpaiła na innego typu chorobę coś jak drgawki i ogólnie nie nadawała się do zycia, po kuracji EW jest teraz sprzedawczynią w sklepie i cieszy się dobrym zdrowiem objawów choroby nie widać. Ja bedę dążył do tego, nie zamierzam się męczyć przez x lat próbując kolejne prochy, jeśli się już poddam oczywiści napisze na forum jakie są efekty, moze komuś jeszcze to pomoże.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:55 am ]
seferiel napisał(a):kilka razy mialem mysli samobojcze... chcialem z tym skonczyc, ale chyba jeszcze zabraklo mi odwagi - konczylo sie na cięciu po rękach, potem po łydce bo kiedy matka zobaczyla ze mam sznyty stwierdzila ze napewno ćpam...

Najwyraźniej cierpisz na Depresję nabytą to całkiem coś innego niż mam ja i niechce się w tej sprawie wypowiadać ponieważ w tym temacie najlepiej orientuje się ktoś kto sam cierpi na tego typu zaburzenia czyli wiekszość forumowiczów, ze swojej strony moge Ci powiedzieć że sam myślałem o samobujstwie ale nigdy tego nie planowałem ani zadnych kroków nie czyniłem w tym kierunku, pomyśl ile krzywdy zrobiłbys tym swojej matce i znajomym, z Twojego postu zrozumiałem że nie dażysz swojej matki sympatia czy miłością i tęsknisz za ojcem ja uważam że w głebi serca Twoja matka Cię kocha bo wychowała Cię przeciez, a powinieneś wiedzieć że nie wszyscy maja tyle szczęścia, niektórzy a jest to b przykre lądują w foliowym worku na śmietniku tuż po urodzeniu i nie maja najmniejszych szans. To że matka moze Ci się wydawać oschłą osobą może tak bys poniewqaż ocenia Twoje zachowanie bardzo powierzchownie i zwyczajnie nie ma do Ciebie cierpliwości, może powinieneś się otworzyć a jeśli to nie pomoże zawsze możesz udać się do psychologa, najgorszym wyjściem jest wąchanie kwiatków od spodu. Chłopie weż się za siebie udaj się do psychologa bądź psychiatry zajmij się pracą jaką kolwiek i nie myśl tyle. Pozdrawiam i zyczę powodzenie nie rób głupstw.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
50
Dołączył(a)
07 wrz 2007, 12:36

Avatar użytkownika
przez Jovita 03 paź 2007, 13:58
lopez jak tylko bedziesz juz po elektrowstrzasach to zdaj relacje koniecznie!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Poradźcie

przez pamelcia123dance 04 paź 2007, 20:42
Od ponad tygodnia czuje sie straszliwie przygnebiona caly czas mnie cos drazni a potem robi mi sie ogromnie smutno... Wszystko mnie denerwuje kazde prawie slowo ktore ktos powie kazdy gest wszystko powoduje ze chce mi sie plakac ale tego nie robie :( zerwal mi sie kontakt z przyjaciolmi nie potrafie z nimi rozmawiac najchetniej caly czas bym spala albo siedziala przed tv, nie chce mi sie jesc tzn chce czuje sie glodna ale nie chce siegac po jedzenie boje sie przytyc ;| wiem ze to glupie... nie wiem komu to powiedziec bo zaraz pewnie beda mi gadac ze to nie jest depresja tylko napiecie przedmiesiaczkowe... mozliwe ale zeby ten stan trwal juz ponad tydzien? u mnie trwalo to gora 1 dzien!! nie wiem co robic chcialabym zeby bylo lepiej ale nie potrafie nic zrobic czuje sie bezsilna, tylko w szkole czasem udaje mi sie o wszystkim zapomniec i tam potrafie sie smiac ale potem znowu lapie dola... z natury jestem osoba strasznie gadatliwa i niespokojna caly czas bym chetnie cos robila a teraz? nic mi sie nie chce poprostu chce siedziec sam na sam ze swoimi myslami ktore czasem mnie przerazaja... ;( prosze powiedzcie co to jest? czy poczatki depresji czy poprostu przesadzam a jesli juz poczatek depresji to jak to leczyc? jak powiedziec rodzicom o swoich przypuszczeniach?
Posty
2
Dołączył(a)
04 paź 2007, 20:35

przez Goplaneczka 04 paź 2007, 21:45
pamelcia123dance-tydzień to krótko na depresję.
A przeanalizuj swoje życie, poszukaj przyczyny? Może stało się coś, co Cię wyprowadziło z równowagi, zdołowało...
Nie wiem, czy to początek trwałego stanu...
Generalnie odpocznij, wyśpij się dobrze, zdrowo jedz, nie pij kawy, alkoholu, unikaj stresu, zapodaj sobie magnez i inne składniki mineralne (ich brak pogarsza humor). Może to po prostu jesienne przygnębienie, spowodowane brakiem światła i zmęczeniem?
Goplaneczka
Offline

przez Peyton 06 paź 2007, 13:15
Hejka:) Jestem tu nowa. Pisze, poniewaz mam problem. Od pewnego czasu co jakieś 2 -3 tygodnie mam taki stan,który utrzymuje mi się przez ok 2 dni. Zamykam się w sobie, nie potrafię się skoncentrować, często jestem zmęczona i senna. Najchętniej zamknęł bym się w pokoju i płakała ( nieraz zdarza mi się zapatrzeć w jeden punkt i to trwa tak przez dłuższą chwilę). Często boli mnie głowa i w okolicach serca. Czy to moze być coś związane z depresją? Czy po prostu to są jedne z gorszych dni? Dodam, iż jak jestem w szkole, w gronie bliskich mi osób, jest ok ale, kiedy wracam do domu, siadam przed komputerem, pojawia się taki stan jaki wyzej opisalam.
Co o tym sądzicie? Czy powinnam była się wybrać do psychologa?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 paź 2007, 12:49

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do