Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez anonim 07 sie 2007, 19:47
ale muzyka moze akurat nie slyszales jeszcze tego co moze cie pociagac uwierz jest wiele gatunkow muzyki ale jeszcze wiecej podgatunkow nom i jeszcze rodzaje hehe tego jest wiecej niz skorumpowanych poslow w naszym sejmie Wink moze akurat trafisz na cos dla siebie a jesli nie t nie masz sie czym przejmowac na pewno masz inne pasje ktore sa rownie wazne i ciekawe pozdro


Tak, to jest to, Też nie słuchałem niczego, aż do czasu teraz znalazłem muzykę która mi odpowiada. Wiele osób słucha muzyki pod presją innych, np. w mojej klasie prawie wszyscy po za mną i chyba jedną osobą słuchają techniawy. U mojego kumpla w klasie w LO wszyscy słuchają black/death/folk i ch*j wie jeszcze jakiego metalu. On też słucha i myśle, że to pod ich wpływem, bo w gimnazjum słuchał hip-hopu, a jakiś czas nawet techno...

Co do gier to co z tego że nie grasz? Czy musisz żyć według schematu jakim podążają inni?
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez nomen.nescio 09 sie 2007, 09:30
Rozumiem, oby tak się stało. Dzięki. :smile:
Offline
Posty
24
Dołączył(a)
30 lip 2007, 18:11
Lokalizacja
Pomorze

przez Aga_1826 09 sie 2007, 16:23
Od około miesiąca może nawet 2óch mamobjawy typu: utraciłam radość z życia ze wszystkiego w koło co mnie otacza,czuję się pusta emocjonalnie,coraz cześciej pojawia sie lęk przed czymś przed kimś,coraz trudniej jest mi podejmowac jakies decyzje,dokonywac wyborów,już wogóle nie wspomne o myślach samobójczych które pojawiły sie od jakiś 2tyg.i których sie boje bo przerażają mnie gdyż jestem młoda osobą jeszcze,sen mam nie regularny.W dzień potafie spać jestem senna a w nocy mam problem z zasnieciem albo zasypiam odrazu i budze sie po kilka razy w nocy.Apetyt straciłam od jakiegos czasu waga tez poszła troszke w dół,zmalała mi chęć do uprawiania seksu ze swoim chłopakiem,cześto mam bóle głowy,żołądka(pól roku temu miałam stwierdzoną nerwicę żołądka)potrafie budzić sie rano bez chęci do życia,w dzień potrafie chodzić opadnięta z sił smutna zamyślona,straciłam poczucie własnej wartości,nie czuje sie atrakcyjna juz dziewczyna nie widze w sobie nic ładnego nic atrakcyjnego:(o wiele rzeczy obwiniam siebie mam do siebie samej pretensje,czesto płacze potrafie płakać nawet wtedy gdy jestem sama,czuje sie nie potrzebna bardzo często i beznadziejna,czuje sie opószczona.Coraz częsciej myśle o tym czy tam na górze spotkałabym osobę którą bardzo kochalam z mojej rodziny i jak tam jest wyobrazac sobie próbuje.
Ja czuje że potrzebuje pomocy lekarza spcjalisty.Zapisałam sie już do psychologa na wizyte.
Ale mam pytanie czy to moze być depresja?
Z góry dziękuje za odpowiedź i udzielenie porady
Pozdrawiam
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Goplaneczka 09 sie 2007, 19:23
To prawdopodobnie jest depresja. Ale stwierdzić to może lekarz po wywiadzie. 3maj się dzielnie do wizyty i witaj na forum :mrgreen: :mrgreen:
Goplaneczka
Offline

przez Aga_1826 09 sie 2007, 21:17
Do Goplaneczka:
Zapisałam sie do psychologa w środe i od środy czekam z niecierpliwością na wizyte u psychologa na poczatek który postawi diagnoze a dzięki bogu wizyta juz jutro.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

przez Goplaneczka 10 sie 2007, 10:33
To trzymam kciuki. Szybka wizyta do bardzo dobre działanie. Ja się swojej pierwszej doczekać nie mogłam... W końcu wylądowałam na izbie przyjęć w szpitalu psychiatrycznym. A wizytę nadal czekam. Ale to już tylko kila dni. Podziel się z nami, co powiedział Ci lekarz i bierz się do walki z depresję-robala trzeba zgnieść póki nie napity...
Goplaneczka
Offline

przez Aga_1826 10 sie 2007, 15:58
Ja już po wizycie u psuchologa rozmowa zajeła mi 3godziny,zadawała duzo pytań dotyczących moich uczuć prosiła o opisanie tego co czuje w środku wszystko pokoleji opisałam samo opisywanie moje trwało godzine z kawałkiem nawet gdzie mówiłam tylko ja cały czas.Psycholog kazała mi wypisać wszystkie moje wady,zalety,to co mi sie podoba w moim wnetzru a co nie podoba,to co mi sie podoba w wyglądzie zewnętrznym a co nie podoba,prosiła abym wypisała to co potrafie robić i to czego nie potrafie robić a chciałabym sie nauczyć tego.Kolejną wizytę mam 21 sierpnia a do tego czasu mam prowadzić taka tabelke z ocena mojego nastroju i samopoczucia w kazdy dzien w skali od 0 do 10 mam ocieniac a jesli jest tak naprawde źle to nawet poniżej zera kazała mi oceniać psycholog.Mam przyjśc z tą tabelką do niej na wizyte kolejną i wtedy powiedziała że podejmiemy dalsze kroki w sprawie mojego stanu psychicznego i emocjonalnego.Doradziłą mi również żeby podczas tych momentów,dni kiedy mam zły humor samopuczucie,płacze,jestem smutna i znowu pojawia sie ten stan to uczucie duszące żebym robiła to co lubie i to co mi poprawia samopoczucie humor to co sprawia mi przyjemnosc.Mam tak robic do wizyty kolejnej i jej opowiedziec czy cos uległo zmianie no i oczywiście pokazać tą tabelke dzięki temu wszystkiemu ona podejme dalszek kroki czy kierowac mnie na spotkania u lekarza psychoterapeuty ewentualnie u niej jako psychologa i czy nie będzie koniecznośc wypisania leków przeciwdepresyjnych.Tak właśnie powiedziała mi pani psycholog.
Moja rada dla was wszystkich:
NIE BÓJCIE SIE MÓWIĆ O TYM CO CZUJECIE CO WAM SIE DZIEJE!!
NIE BÓJCIE SIE ANI NIE ZASTANAWIAJCIE SIĘ CZY MACIE IŚC NA WIZYTE DO LEKARZA SPECJALISTY Z TYM CO WAM DOLEGA.
SAMO WYGADANIE SIE OSOBIE O ODPOWIEDNICH KOMPETENCJACH KTORA MIAŁA Z TYM DOCZYNIENIA JUŻ POMOGA I DAJE ULGE!
JEDNO SPOTKANIE NIE LECZY ALE POMAGA I DAJE NAM ULGE WEWNĄTRZ.JA ODRAZU CZUJE ULGE JAK SIE WYGADAŁAM OSOBIE KTORA MIAŁAM DO CZYNIENIA Z TAKIM PRZYPADKAMI JAK DEPRESJA U LUDZI.
ŻYCZE POWODZENIA ;) wszystkim będe sie dzieliła z wami na forum bo macie podobny problem jak ja.
Pozdrawiam
"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście,"
"Nigdy nie zapomninaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w Twoim życiu wszystko zaczyna sie walić."
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

przez Shauni 11 sie 2007, 11:47
A co powiecie o mnie??
Już od dłuższego czasu (jakos ponad 2lata) nie ciesze się życiem...
W czerwcu zeszłego roku poznałam cudownego faceta. Zakochaliśmy się i zostaliśmy parą... Czułam się przy nim wreszcie bezpiecznie, spokojnie, gdy miałam złe dni mogłam się do niego przytulić... Oddałam mu się cała :(
3dni temu zerwał. Powiedział, że coś wygasło... A ja go nadal kocham! Byliśmy ponad 13miesiecy ze sobą i nagle koniec :(
Boje się, żę teraz moja (?)depresja(?) się nasili... Ciągle myśle o moim byłym. Gdy byliśmy razem czułam, że wrescie mam dla kogo żyć. Mimo tego, że nienawidze życia, i nie chce mi się życ wiedziałam, że musze żyć dla niego... A teraz? Teraz nie mam nikogo tak kochanego, żeby cieszyć się razem z nim z życia... :(
Boję się, że wróci koszmar sprzed roku... Że znów zostanę (w sumie już zostałam) sama, że znów nic mi się nie bedzie chciało. Normalnie to nie widać po mnie jak bardzo jest mi źle. Gdy jestem wśród znajomych, to potrafimy się bawić. Oni myślą, że wszystko jest ok... Tylko gdy zostaje sama w pokoju to płacze, smucę się mam wszystkiego dość... Mam myśli samobójcze, ale wiem, że samobójstwa nie popełnie z trzech powodów:
1) skrzywdziłabym rodzine
2) BOJE SIĘ bólu
3) mój ukochany prosił mnie, żebym nie robiła nic głupiego :(
Nie wiem co mam robić! Tęsknie za Damianem! Ten ból niszczy mnie od środka! ;( Do tego nie chce mi się żyć. I to jeszcze bardziej niż zanim poznałam Damiana. Teraz wszystko jest spotęgowane jego odejściem...
Czy to może być depresja? Lub jej początki? Co mam robić? Nie chce ilść do lekarza... Tzn w cumie to chce! Ale lekarza musiałaby załatwić mi mama, bo nie znam się na tym, a nie chce jej mówić, że coś jest ze mną nie tak. Nawet jeśli jej powiem to nie uwieży. Powie, że mi przejdzie... Poza tym, nie chce jej martwić... Jak mam sobie sama poradzić... :( Pomocy! Wiem, że gdyby Damian wrócił nie miałabym tych problemów, ale on nie wróci :( Zostałam sama ze sobą... :(

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:54 am ]
A najgorsze jest to, że w tym roku mam mature. Zawsze się jej bałam, ale myślałam, że Damian mi pomoże... Teraz nie dośc, że mi nie pomoże, to jestem załamana... Nie wiem jak poradze sobie z nauką tym ardziej, że nigy nie byłam orłem... Jeśli opadne w ocenach to siąde na kapach i dwójach :cry: Wogóle w siebie nie wieże. Mam strasznie niską samoocene... Teraz nie ma mnie nawet kto podbudować na 10minut :(
Życie jest komedią dla tych, którzy patrzą.
A tragedią dla tych, którzy czują...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 sie 2007, 11:19
Lokalizacja
Mikołów

przez Aga_1826 11 sie 2007, 14:40
Shauni:
Ja też w tym roku mam mature i tak samo sie boje,żeby przez ten stan nie polegnąc ale zrobie wszystko aby zdac ja idealnie.
Przeczytaj ten post co napisałam wcześniej a szczególnie to co jest pogrubione,Nie bój sie isc do lekarza,nie zwlekaj z tym broń boże.Pójdź wygadaj sie,opisz problem,swoje uczucia on Ci pomoze i w dodatku zrozumie.
Powodzenia ;)
I podziel sie z nami tym jak decyzje podjełas.
"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście,"
"Nigdy nie zapomninaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w Twoim życiu wszystko zaczyna sie walić."
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

przez Shauni 11 sie 2007, 14:59
Aga_1826 napisał(a):NIE BÓJCIE SIE ANI NIE ZASTANAWIAJCIE SIĘ CZY MACIE IŚC NA WIZYTE DO LEKARZA SPECJALISTY Z TYM CO WAM DOLEGA.

Ehh Aga_1826... Chciałabym iśc do tego lekarza... Ale boję się :( I nie chce martwić mamy... Musze radzić sobie sama... :( Może dlatego zarejstrowałam sie na tym forum-żeby się wygadać... :(
Życie jest komedią dla tych, którzy patrzą.
A tragedią dla tych, którzy czują...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 sie 2007, 11:19
Lokalizacja
Mikołów

przez Aga_1826 11 sie 2007, 16:12
Shauni przeciez nie ma sie czego bac.lekarz Ci tylko pomoze i zrozumie Cie tak samo ludzie na tym forum Cie zrozumieją bo wszyscy mamy ten sam problem.Jestes juz prawie dorosła dziewczyną Shauni podejmiesz decyzje jaka bedziesz uwarzała za stosowne.Ja osobiscie do lekarza poszłam bo nie moge juz wytrzymac z tym wszystkim i wiem ze potrzebuje pomocy specjalisty.Zarówno na tym forum jak i u lekarza mozna sie wygadac szczerze i Cie kazdy zrozumie tutaj,ale forum Cie nie wyleczy jesli faktycznie masz ten problem tylko lekarz.
Naprawde przemyśl sobie to i jeśli bedziesz naprawde czułą potrzebe pomocy lekarza idz do niego bez wahania sie zadnego ;)
Pozdrawiam i 3mam kcuki ;)
"Czasami trzeba usiąść obok i czyjąś dłoń zamknąć w swojej dłoni, wtedy nawet łzy będą smakować jak szczęście,"
"Nigdy nie zapomninaj najpiękniejszych dni Twego życia! Wracaj do nich, ilekroć w Twoim życiu wszystko zaczyna sie walić."
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
08 sie 2007, 20:33
Lokalizacja
Lubelskie

Avatar użytkownika
przez Twilight 11 sie 2007, 19:20
Shauni, jeśli pozwolisz, słowo ode mnie - jesteś wrażliwią osobą, jednocześnie ze swoimi problemami bardzo ''wczepiasz sie'' jak sądzę w inna osobę, bardzo szybko ''uzależniasz sie'' od innych, w pewien sposób uciekasz przed swoimi problemami ''w innych''. Znam to po sobie, tragicznie później przeżywasz zawód, bo zawala Ci się to, co uczyniłaś swoją ''podstawą''.

Jeśli chcesz być kiedyś naprawdę szczęśliwa w związku, wpierw naucz się kochać siebie. Może to brzmi banalnie, ale naucz się szczęśliwie żyć sama, żeby umieć naprawdę szczęśliwie żyć z innymi - nie traktować każdej odrobiny ciepła jako "łaski z niebios'', będziesz wtedy ''prawdziwiej'' widziec, komu naprawdę na Tobie zależy. A i Twój stosunek do innych będzie bardziej... Szczery? Wszak będziesz z kimś, bo tego naprawdę chcesz, a nie traktując w pewnej części jako ''odganiacz'' choroby.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Shauni 11 sie 2007, 21:48
Twilight to nie jest tak. Masz racje, że jestem bardzo wrażliwa, i że bardzo mocno przywiązyje się do ludzi. Do wszystkiego podchodze emocjonalnie.
Ale to nie jest tak, że zakochuje się w kimś tylko po to, żeby mieć kogos komu moge sie wyzalić, do kogo moge sie prztulić (o to Ci chodzi, tak?) i zeby dziekowac Bogu, ze dał mi tą drugą połówke... Nie traktowałam Damiana jak jakiejś typowej ostoi w morzu cierpienia... Nie był i nie jest w moich rękach zabawką, do ktorej moge sie wypłakać...
Mam się nauczyć kochać siebie? Za co mam sie kochać? Za to, ze jestem nieudacznikiem, idiotką, głupią i brzydką dziewczyną? :( Tak sie nie da..
Życie jest komedią dla tych, którzy patrzą.
A tragedią dla tych, którzy czują...
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
11 sie 2007, 11:19
Lokalizacja
Mikołów

Avatar użytkownika
przez Twilight 12 sie 2007, 01:43
Nie chodzi mi o to, że znajdujesz sobie zabawkę, odrobinę mnie źle zrozumiałaś. Chodzi o to, że jak już sobie znajdziesz kogoś, to wczepiasz się w niego, ''jakby życie od tego zależało''. A nie zależy. Zastanów się, czy Twoje relacje z kimś mogą być naprawdę szczere, jeśli wkrada sie w nie element uzależnienia, niezbędności do życia - na ile rzeczy wtedy przymykasz oko, ile mniej lub bardziej świadomie ukrywasz, ile wchodzi wtedy sztuczności. Oraz jak łatwo się pomylić, nie zauważać oczywistych rzeczy.

Shauni napisał(a):Za co mam sie kochać? Za to, ze jestem nieudacznikiem, idiotką, głupią i brzydką dziewczyną? Sad Tak sie nie da..

Bzdura, bzdura, bzdura. A że tak się nie da, to i racja, lepiej Ci, jak tak sobie troszeńkę dokopałaś?

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do