Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 15 lip 2007, 00:05
Pozwól że ja przedstawię Ci moją historię. Straciłam przyjaciela którego kocham tak mocno, że aż brakuje mi sił do życia. Kiedy odszedł o wszystko się zaczęło pomalutku wywracać. Straciłam wszystkich przyjaciół. Wszystkich. Zawaliłam cały swój świat. Jestem teraz sama. Została mi tylko (a może aż.. to dziw że ze mną wytrzymują) rodzina. Ale to troszkę co innego. Wpadłam w depresję. W skali Becka wyszło mi 54 punkty- a to bardzo dużo. Próbowałam się zabić. Dwukrotnie. Ale to mi pomogło troszkę docenić życie.
Wszystkie objawy, które opisujesz dotyczą depresji. Proponuję sprawdź tu: http://www.forum.nerwica.com/viewtopic. ... sc&start=0

Mam dla Ciebie jedna radę. Bez względu na wszystko nie opuszczaj przyjaciół. Szukaj u nich wsparcia. Nie dopuść do tego, że docenisz ich wtedy gdy ich utracisz. Są bardzo potrzebni. Odnów kontakty, znajdź przyjaciela bardzo bliskiego któremu powiesz wszystko. Zawsze wtedy lepiej. A serdeczny uśmiech przyjaciela to zawsze coś podnoszącego na duchu. Myślę, że chyba nie zgodzisz się z tym że opcja samotności, taplania się w swoich problemach, obojętność na świat to by był atrakcyjny pomysł na przyszłość?
Wiem, że to trudne, ale czy by pomalutku nie próbować o zapomnieć o przeszłości i myśleć o przyszłości. Ostatnio moja psychoterapeutka bardzo mi pomogła podsuwając pewien sposób- nie żałować tego co było i myśleć, ze przyszłe chwile mogą być jeszcze piękniejsze. Bądź co bądź przyszłość jest tajemnicą ;)
Jeśli jednak to wszystko nie pomorze to może jednak udaj się na rozmowę z psychologiem. Może on Ci pomoże?
Pozdrawiam!
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Avatar użytkownika
przez los_mags 15 lip 2007, 01:25
Witam ! mam pytanko , jestem z Wrocławia , chciałbym iść do psychologa ale raczej nie do prywatnego bo mnie na to nie stać , możecie mi coś poradzić ? jakąś poradnie we Wrocławiu ? pozdrawiam !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
29 gru 2006, 12:01

przez vegge 15 lip 2007, 07:57
ludzie do siebie wracaja, dawne milosci odzywaja, wiec poprostu do niego zadzwon i umow sie na kawe
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 15 lip 2007, 10:29
Witaj Los_mags, zajrzyj do działu Miasta. Z Wrocka znajdziesz duuuużo bratnich duszyczek, które doradzą.
Pozdrawiam
Pstryk
Offline

przez otchlanrozpaczy 15 lip 2007, 11:17
dziękuje ze nie zostawiliście mnie samą ...

czasami boje sie spotykać z przyjaciółmi ... wręcz zmuszam siebie do tego aby się z nimi spotkać choć wiem jak to bedzie wyglądało. Im mniej czasu spędzam w domu tym lepiej dla mnie , kiedy jestem poza domem(z rodzina albo kims innym) przestaje myśleć o problemach

Jeżeli mam depresje,to nawet jeśli bym Im o tym powiedziała, to oni by tego nie zrozumieli .Ciesze się ze mam kogoś kto wyciąga mnie codziennie z domu :)


Chciałabym, żeby było tak jak napisała Vegge. Pewnie tak zrobie i kto wie ... może wszystko się jeszcze jakoś poukłada.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 11:19 am ]
hmmm i zapomniałam dodać...
boje sie pojść do specjalisty ;/nie wiem czemu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
14 lip 2007, 23:02

gdzie jest ta radosna dziewczyna którą kiedyś byłam? POMOCY

przez Lunar'Lady 16 lip 2007, 15:33
ja coz hym nic mi sie nie chce od paru miesiecy nie ma ochoty na sprzatnie na wychodzenie.. siedze w domu rzadko sie usmiecham no chyba ze moj chlopak mnie rozsmieszy.. czuje sie tak nijak.. najlepiej to bym lezala caly czas pod ciepla koldra i miala wszystko w dupie..nie mam nawet sily na wstanie zupelnie na nic.. dopadlo mnie to tak nagle.. ciagle zmeczona.. nie wiem co mi jest :( kazda głupota mnie denerwuje, o byle co lacze.. nie wiadomo kiedy wybuchne.. co mi jest ? :(
zrobiłam sobie psychotest..

http://free.polbox.pl/d/depresja/psycho.html

wynik:
Prawdopodobnie masz depresję ale ustalić to może tylko lekarz pierwszego kontaku lub psychiatra po bardzo wnikliwym badaniu. Nie zwlekaj!
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2007, 14:37
Lokalizacja
z nikąd

przez Pstryk 16 lip 2007, 20:36
Cóż, nie będę oryginalna: psychotest mnie uprzedził. Więc do lekarza Kochanie.
Pstryk
Offline

przez Lunar'Lady 16 lip 2007, 23:01
tylk oze ja nie wiem co powiedziec i wstydze sie..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2007, 14:37
Lokalizacja
z nikąd

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 16 lip 2007, 23:09
oj... jak ja sobie przypomnę jak ja się bałam. Dzień przed pójściem do psychiatry po prostu nie mogłam funkcjonować. Nie chciałam tam iść. Kazali mi, więc tym bardziej moja niechęć wzrosła.
Kiedy tam weszłam i przywitałam sie z panią doktor zaczęłam się śmiać. Po prostu. Zobaczyłam zwykłego człowieka, a przecież dzień wcześniej w mojej wyobraźni Pani doktor była jakimś przerażającym tworem.

Mówisz to co czujesz. Opowiadasz o swoich emocjach. Swoich przypuszczeniach i wątpliwościach. O swoich problemach. Nie trzeba się wstydzić. Jest po to, żeby pomóc.
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

przez Lunar'Lady 16 lip 2007, 23:55
jesli zdobede sie na odwagę to jutro pójde sie zapisac..
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
16 lip 2007, 14:37
Lokalizacja
z nikąd

Jak pokonac lęki?

przez Wanilka 17 lip 2007, 01:23
Pomozcie!! od roku cierpie na zaburzenia lękowe... straszne to jest,,, przaktycznie nie wychodze z domu bo boje sie kolejnego ataku paniki.... tylko w domu czuje sie bezpiecznie:(ale tak nie mozna zyc,mam dopiero 19 lat a czuje sie emerytka.. czy znacie jakies sposoby na pokonanie paniki?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez anonim 17 lip 2007, 01:33
Pomozcie!! od roku cierpie na zaburzenia lękowe.

Musi być gdzieś tego przyczyna, postaraj się znaleźć źródło i z tamtąd zniszczyć tą cholere.(nerwice) No i polecam udać się do lekarza, wypisze leki które pomogą w walce z lękami. Ja np. panicznie bałem się szkoły, a to przez ciężki okres gimnazjum. Mam do szkoły taką urazę, że często mam zamiar ją rzucić, ale biorę lekarstwo(seronil) które pomaga mi w walce. Bez tego nie dałbym rady i chyba już nie byloby mnie na tym świecie...
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

przez Wanilka 17 lip 2007, 01:42
ja tez na poczatku bralam seronil....wyprowadzil mnie z tej prawdziwej deprechy i wszystko szlo na dobra droge z tym ze dalej nie wychodzilam. Teraz biore velafax,ale tez nie wychodze. a przyczyna bylo to ze kiedys moja znajoma zemdlala na ulicy i sobie zakodowalam ze nie bede wychodzic bo mi to samo moze sie przytrafic:( ale jakos przez ten rok ani razu nie omdlalam. teraz nie wychodze nie dlatego ze sie boje ze zemdleje,tylko po prostu mam lęk przed lękiem i chyba juz przyzwyczailam sie do zycia w czterech scianach...
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
15 lip 2007, 23:14
Lokalizacja
Opole

Avatar użytkownika
przez anonim 17 lip 2007, 01:59
Ja też ostatnio się zasiedziałem w domu, wakacje, nie mam gdzie iść, samotny...i nie chce mi się wychodzić. Ale wiem, że najtrudniejszy jest pierwszy krok, żeby wziąć się w garść i wyjść, choćby kawałek po za dom... Potem trochę dalej. I w końcu zrozumiesz, że nic Ci się nie stanie jak będziesz chodzić po mieście. Najgorzej jest jak człowiek sobie coś wkręci i zaczyna w to wierzyć... Wtedy trzeba to jak najszybciej z siebie wyrzucić i zapomnieć.
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do