Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

czy to depresja?

przez nieśmiała 13 wrz 2006, 07:05
Od prawie 3 lat lecze sie na nerwice.Ale samej dokładnie nie wiem co mi tak naprawde jest.Od zeszłej soboty nie mogę zasnąć i spać w nocy.Dzisiaj było tak samo.Co to może być?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 08:10

przez Marha 13 wrz 2006, 10:48
To może być wiele innych rzeczy, a ty pomyślałaś akurat o depresji.. Przyczyn bezsennbości jest wiele. A na depresję składa się szereg innych objawów, dopiero gdy je u siebie zaobserwujesz zacznij sie niepokoić, po co się zadręczać "na zapas" ? Spróbuj, zanim będzies kładła się spać wypić szklankę gorącego mleka z miodem, albo napij się meliski, czy jeśli wolisz weź jakąś ziołową tabletkę nasenną. Może uda się zasnąć?
Powodzenia!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

przez nieśmiała 13 wrz 2006, 15:19
melise sobie parze codziennie przed snem i biore tabletki ziołowe ale i tak to nic nie daje.Nie mogę się skoncentrować np. na rozwiązaniu działania ( szczególnie w szkole) ale w domu też.Wogule ciężko mi zapamiętać coś z lekcji co nauczyciel tłumaczy.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
09 wrz 2006, 08:10

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Marha 13 wrz 2006, 16:08
Opowiedz o swoim problemie rodzicom. Wnioskuję, że skoro chodzisz do szkoły, to jestes młodą osobą. Moż4e powinnaś wybrać się do psychologa, żeby poznać przyczynę swojego stanu, wtedy będzie o wiele łatwiej się wyleczyć. Trzymaj się cieplutko i nie martw się tym za bardzo!
Offline
Posty
98
Dołączył(a)
23 cze 2006, 16:37
Lokalizacja
Koszalin

Avatar użytkownika
przez Wypalony 13 wrz 2006, 18:20
Zgadzam sie z Marha. Dlugotrwala bezsennosc czasem towarzyszy depresji (np u mnie tak bywa). Moze tez byc wywolana przez wiele innych czynnikow. Ale z pewnoscia jest wskazowka ze cos jest nie tak... I wizyta u lekarza moze tylko pomoc. Powodzenia!
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

Avatar użytkownika
przez Rumianek 20 wrz 2006, 20:01
Jesli mogę dołożyć swoje dwa grosze, to i mnie wydaje się, ze depresja jest łatwiejszą do zwalczenia niż nerwica. Może błądzę i ktoś mnie wyprowadzi z błędu, ale takie właśnie są moje odczucia. O ile po pewnym czasie zażywania rexetinu objawy depresji zanikają i człowiek zaczyna umieć cieszyć się porankiem czy leżeniem w łózku, to nerwicy żadne środki nie omagają mi opanować. Nie chodzi mi tylko o same dolegliwości somatyczne wywoływane przez nerwice (zawroty głowy, biegunki, osłabienia, gorączki i te sprawy) ale o same napady lęku, o irracjonalne zachowania z tym związane. MNie depresja męczy systematycznie na jesień i wiosnę od ponad pięciu lat ale zaczęłam akceptować to ze taka jestem, natomiast co do nerwicy to za każdym razem mam wrażenie że wpędzi mnie do grobu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
26 lip 2006, 21:42

Avatar użytkownika
przez KrzysztofT 20 wrz 2006, 20:26
Rumianek

Wydaje mi się (ponieważ chorowałem na ciężką postać depresji, która kończyła się nieudanymi próbami samobójczymi), że i depresja i nerwica są "równoważne", czyli "takie same". Takie same - tam samo męczące.
W nerwicy masz lęk przed, ataki paniki, dolegliwości somatyczne. I w depresji też jest podobnie. Też mogą pojawiać się dolegliwości somatyczne, takie jak zawroty głowy, całkowite zobojętnienie, niechęć do wszystkiego, myśli samobójcze, niechęć do wszystkiego - nawet do pójscia do łazienki aby załatwić czynności fizjologiczne, oraz niechęć do robenia czegokolwiek. Tylko leżysz, lub siedzisz i patrzysz w jeden punkt. I też wtedy czujesz ogromną pustkę, samotność. I wbrew temu co napisałaś, niełatwo jest się wyleczyć z ciężkiej formy depresji. A kiedy dochodzi do takiego stanu, że przychodzi próba samobójcza - wtedy nie zastanawiasz się, czy dobrze robisz, czy kogoś ranisz. Wtedy nie myślisz o niczym innym niż śmierć. I uwierz mi, że kiedy budzisz się w szpitalu i dociera do ciebie, że jednaj żyjesz, to jest najgorsze uczucie, jakie może ci się przytrafić. I Rexetin nic nie da. To jak witamina C.
Dlatego twierdzę, że depresja i nerwica to dwie takie same choroby - wywołujące podobne stany - stany cierpienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
180
Dołączył(a)
10 lip 2006, 18:15
Lokalizacja
Skoczów

Avatar użytkownika
przez Śmierć 24 wrz 2006, 00:24
alkohol...odpocznij
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
08 mar 2006, 01:30

Avatar użytkownika
przez kamileks 25 wrz 2006, 21:39
to pewnie przez alkohol, który spożywany w nadmiarze działa bardzi depresjogennie. Co do objawów?? Wysoce spojne do tych, ktore ja mam od niedawna. Jesli masz jeszcze przedziwne uciski w głowie i uczucie oszołomienia niemarowe bice serca nerwowość, agresywność bez powodu to juz nie ma złudzeń. Odstawic przede wszystkim alkohol ale i zalecam wizyte u psychiatry. Samo nie przejdzie. A co do pramolanu? Moj 1 psychotrop, do bani.

Pozdro
Avatar użytkownika
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 12:41
Lokalizacja
Biała Podlaska

Avatar użytkownika
przez Rumianek 27 wrz 2006, 18:57
KrzysztofieT moje depresje są z reguły o średnim natężeniu, nie uważam sie za jakiegoś eksperta w tej dziedzinie. OPisałam tylko jakie są moje odczucia. Fakt, że nerwica bardziej mi doskwiera może wynikać stąd, że żyję z nią codziennie, a depresja zdarza mi sie "sezonowo". NIe pozostaje mi nic innego jak życzyć CI "więcej radości w życiu" choć mam świadomość , że to nie jest łatwe do zrealizowania.
Pozdrawiam :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
26 lip 2006, 21:42

przez marmarc 29 wrz 2006, 07:36
nie wiem czy nasze dywagacje coś tu pomogą, ale nie mogę się powstrzymać, żeby nie dodać swych trzech groszy do porównania depresji i nerwicy (fobii). Wydaje mi się, że depresja jest czymś "głębszym", tzn. opanowuje "całego" człowieka, cały "umysł", wszystkie wrażenia odbieramy przez jej "filtr", a raczej odbieramy coraz słabiej. To się utrzymuje w miarę jednorodnie, wypełnia, zabarwia całe wnętrze. Natomiast objawy czy ataki fobii pojawiają się w określonych okolicznościach - może to być częściej lub rzadziej, ale nie 24 na dobę przez kilka miesięcy. I nigdy nie dotyczy "całego człowieka". Przed nerwicą/fobią zwykle można gdzieś się schronić, uciec (co wcale nie jest dobre), depresja zawsze jest z chorym, dopóki sama nie odejdzie.

Mrc.
Offline
Posty
388
Dołączył(a)
27 gru 2005, 12:28

przez pawelcz 05 paź 2006, 13:35
lukiiiii

luknij na prywatna wiadomosc.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

czy cos mi dolega?

przez husek 08 paź 2006, 21:30
witam, mam 17lat i opiszę swój problem, choruję na alergię, lekarz przepisał mi lek METYPRED (kortykosterydy) 4mg, brałem go przez około 3 miesiące i wszystko było ok, potem przepisał mi dawkę 16mg, bralem to przez ok 2 miesiące i wtedy zaczęłem sie czuc dziwnie psychicznie, wyczytałem ze skutkami ubocznymi tego leku mogą byc depresja i psychoza. Od kiedy bralem ta wieksza dawke czulem się "dziwnie",tzn. często gdy patrzę na kogoś to wydaje mi się to takie nierzeczywiste, zawsze lubiałem spacerować sobie po łąkach itp, teraz jakos nie odczuwam tego tak bardzo i nie przynosi mi to takiej przyjemnosci jak kiedyś, no ale np. pasjonują mnie motocykle i dalej praca przy nich daje mi przyjemnosc, ale nie jest to co kiedyś, na wszystko patrze się tak dziwnie :( byłem z tym u mojego lekarza i powiedział ze po odstawieniu leków wszystko wróci do normy, ale czy napewno? nie biorę juz ich ok. 2 tygodnie i nie zauwazylem poprawy. Czy mam się tym przejmować i udać do lekarza specjalisty? co może mi dolegać? pozdrawiam
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
08 paź 2006, 21:21

przez pawelcz 08 paź 2006, 22:16
husek napisał(a):byłem z tym u mojego lekarza i powiedział ze po odstawieniu leków wszystko wróci do normy, ale czy napewno? nie biorę juz ich ok. 2 tygodnie i nie zauwazylem poprawy

bo podswiadomie przestraszyles sie skutkow ubocznych a to minie. A lekarz ma racje. W sumie mialem podobny problem, tylko ze u mnie byly zawroty glowy i podswiadomie myslalem ze nie przejda a przeszly :)
Spoko bedzie daj sobie troszke czasu i nie mysl tak jak myslisz.
Offline
Posty
145
Dołączył(a)
02 paź 2006, 15:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do