Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 13 mar 2007, 11:43
Hej jestem wkurzona na to że my kobiety zabijamy się żeby się podobać,żeby inni nas akceptowali i żeby spełniać jakieś wygórowane ambicje narzucane z zewnątrz.Wiecie co dziewczyny-pora z tym skończyć:)bunt!!!Bądźmy wreszcie sobą-przecież jesteście cudowne,niesamowite-jak można wymagać od was czegokolwiek skoro macie wszystko aby was kochać.Dziewczyny zasługujemy na to...Jestem tego pewna.Kochana bethi jaki ośrodek cię uleczył?Jeśli chodzi o moją bulimię to ja wymiotuje codziennie po kilka razy-mój organizm jest wyniszczony i niestety ale mimo wielkich chęci nie umiem przestać tego robić:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez pati3107 13 mar 2007, 12:04
chcialam popasc ... to nie znaczy ze sie odchudzalam ... marzylam o tej chorobie nie wiem dlaczego ... moze zeby zwrocic na siebie uwage ... niestety nie mialam zbyt silnej woli ... uwielbiam jesc

behemot az sie poplakalam ... szkoda ze w to nie wierze
"... jest taki uśmiech co się nawet na cmentarzu kryje,
każdy świętej pamięci umiera więc żyje"
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
11 mar 2007, 21:03
Lokalizacja
piła

przez Pstryk 13 mar 2007, 12:07
Pati nigdy nie jest zapuźno aby uwierzyć! :D
Behemotku a co dotąd robiłaś w kierunku uwolnienia się od tej choroby?
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 14 mar 2007, 13:49
hej co robiłam?przede wszystkim byłam w szpitalu ale na niewiele to się zdało gdyż wróciłam w to samo toksyczne miejsce..Chyba jestem za słaba a może poprostu tak jest wygodniej?Już sama nie wiem.Ale gdyby tak było nie podejmowałabym żadnych prób-a ja walczę i wierzę mimo że moja wiara graniczy z naiwnością:(Próbuje jak najdłużej przebywać poza domem,zajmować się czymś-uciekam...Tylko ile można\?
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Co mi jest.?

przez Kasik15 15 mar 2007, 08:14
Jestem caly czas smutna, nie chce mi sie jesc, nie moge spac, jeden tydzien mam extra humor a na drugi mam takiego dolka ze masakra odechciewa mi sie niekiedy nawet zyc...Wszystko mnie denewuje. Nie umiem sie na niczym skupic. Mam teraz duzo nauki i nie moge sobie pozwolic na jakies odloty ale to jest silniejsze odemnie. Uciekam przed wszystkim, mam jakis gluppi lek, zrobilam sie wstydliwa, a jeszcze niedawno bylam taka rozbrykana ze maskara. ZAuwazyli to juz nawet moi znajomi i sie pytaja co ze mna jest a ja nie weim. Najchetniej zamknela bym sie sama w ciemnym pokoju by o niczym nie wiedziec ani nic......! Pomocy!
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 mar 2007, 14:52

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 15 mar 2007, 09:07
może to po prostu okres dojrzewania, jeśli nie i takie stany trwają długo, to może idź do lekarza, ale wg mnie (wyłącznie) jeśli funkcjonujesz w miarę normalnie, to samo poczucie, że wszystko jest do bani jest zupełnie normalne :) świat to nie jest ideał, ale możesz przyczynić się do tego, żeby był lepszy.... przyzwyczajaj się ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

Avatar użytkownika
przez Margaret 15 mar 2007, 09:20
Wahania nastrojów jak w okresie dojrzewania. Smutek w depresji odczuwa się ciągle nic nie cieszy nie ma tak, że jeden tydzień jest super, drugi już dół, jak dojrzewałam również tak miałam, ale to trwało rok po potem depra spędziła mnie z nóg. A jakie to leki, napisz prosze? Piszesz, że masz dużo nauki stres takze potęguje tego typu symptomy. Nie odczuwasz głębszych lęków, możesz jeszcze funkcjonować wokół ludzi. Niepotrzebnie doszukujesz sie depresji. Pozdrawiam
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

przez Pstryk 15 mar 2007, 12:45
Witam!
Behemotku, problemy rodzinne można również rozwiązać. Napisz na ten temat coś więcej
Buziale
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez BEHEMOT 15 mar 2007, 13:46
Hej.No cóż...rodzina-temat rzeka a raczej bagienko!Zdaje sobie sprawę że pewnym rozwiązaniem jest wyprowadzka,która w tym momencie jest nierealna.Studiuję,pracuję i ...przeżeram mnóstwo kasy:(nawet gdybym tego nie robiła nie stać mnie na mieszkanie.W domu nigdy nie będzie dobrze i to co robie również nie będzie wystarczająco dobre.Trudno się tym wszystkim nie przejmować-skoro jak to oni mówią jestem tylko PASOŻYTEM:(szkoda gadać:(
,,Myte dusze pragną snu..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
31 paź 2006, 11:55
Lokalizacja
Bielsko-Biała

przez Pstryk 16 mar 2007, 12:00
Behemotku, dobrze jest się wygadać. Wypluj z siebie wszystkie żale do wszystkich, którzy sobie na to zasłużylie. Ty nie zasłurzyłaś na taki los!
Co do wyprowadzki, nie tylko pieniążki są problemem. Czlowiek z bulimią nie może mieszkać sam. Zajechał by się na śmierć. Wiesz o czym mówię.
Też mi się marzy wyprowadzka...
Pstryk
Offline

przez kasia777 16 mar 2007, 19:30
Kilka osób radzilo mi zebym porozmawiala o tym z rodzicami. Tak tez zrobilam,a raczej próbowalam zrobic...Mama mnie chyba wogóle nie sluchala albo nie wziela tego na powaznie. Gorzej bylo z ojcem....byl wsciekly na mnie, ze opuscilam sie w nauce, powiedzial tez ze sie nad soba uzalam i ze ma mi "przejsc", bo teraz liczy sie nauka.Juz drugi raz chyba nie wyjde z taka rozmowa...Boje sie co bedzie w lecie...trzeba bedzie krótki rekaw nosic...a na nadgarstkach sa slady, ktore cos bardzo dlugo nie chca zniknac...no i co jakis czas tez dokladam nowe...Od wczoraj na sile wmawiam sobie, ze to tylko przejsciowe wahania nastroju...nie chce przyjac do wiadomosci ze to moze byc cos takiego jak depresja...
Pozdrawiam serdecznie, Kasia
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 mar 2007, 21:45

Chyba mam depresje...

przez Malaswinia 17 mar 2007, 18:31
Czesc. Nazywam sie Daniel i mam 15 lat. Od 4 miesiecy czuje sie zle. Nic mi sie nie chce robic, czuje znudzenie, izoluje sie w domu, drgają mi rece niekiedy, czasem czuje lęk. Nie wiem co z tym zrobić. Mieszkam w wiosce koło małego miasteczka (Żary). Łaziłem po ty miasteczku szkając psychiatry, to przez cały czas słyszałem //Nie mamy dzieciecego psychiatry//. Nie wiem co zrobić. Czy warto sie wybrac do psychologa ??
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
17 mar 2007, 17:39

Avatar użytkownika
przez IceMan 17 mar 2007, 19:54
Witaj :)
Malaswinia napisał(a):Nie mamy dzieciecego psychiatry

ignorancja...
Malaswinia napisał(a):Czy warto sie wybrac do psychologa ??

Podobno psycholog to "lekarz dusz". Ja osobiście u niego nie byłem. Musisz sam zdecydować, czy masz potrzebę wizyty u niego, czy nie. Ale jeśli masz wątpliwości, to myślę, że warto spróbować.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Margaret 17 mar 2007, 20:39
Nie potrzebny Ci dzieciecy psychiatra, jestem strasza od Ciebie i byłam u normalnego...lecz dam Ci dobra radę najpierw spróbuj u psychologa, jak nie znajdziesz w swojej okolicy to może psycholog szkolny? Psychiatra przepisze mnóstwo leków, a tak naprawdę może potrzebujesz zrozumienia i oparcia. Opisz bardziej swoje dolegliwości bo to naprawde mało by stwierdzić depresję. W Twoim wieku to całkiem normalne...
Odcięli aniołom skrzydła, bo dawały wolność.
Odarli ich z szat, gdyż były za piękne.
Obrzucili je błotem, bo białą skórę miały
Teraz stoją ranne, nagie, brudne
Lecz nadal doskonałe...
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
255
Dołączył(a)
01 lut 2007, 13:41

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Saturnia i 19 gości

Przeskocz do