Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez wiatr 06 mar 2007, 14:43
Witaj kochany ktoś nie uważam, by twoj post był postrzępiony. Plynie głęboko z serca. Widać masz wiele pytań, gdzie teraz nie znajdujesz odpowiedzi. Ale stopniowo będziesz umial odpowiadać na nie, a wówczas spowrotem odnajdziesz siebie.
Myślę sobie, w pewnym momencie naszego życia nieświadomie pomału, niewinnie zaczynamy wpadać w tz. niewiadomą, chcąc by wszyscy bez wyjątku zawsze mowili nam to co chcemy usłyszeć o sobie. Nawet nie zauważamy, co tak naprawdę zaczyna się wkradać do naszej podswiadomości. Czujemy się świetnie,wyjątkowi, podziwiają nas.
Zaczyna się pojawiać pulamka. Oni zaczynają więcej, więcej od nas wymagać. Zaczynają się pojawiać schody. Ale brniemy dalej, przecież zawsze byłiśmy przekonani oni są ważniejsi . To od nich zależy jake świadectwo nam wystaawią.

Cholerny wielki bląd robimy. Bo gdzie ty jesteś. Calkowicie skupiamy sie na innych a zapomninamy o sobie. To ty masz siebie szanować by inni cię szanowali. To ty masz siebie pokochać takim jakim jesteś, by inni cie kochali. To ty masz sobie i wszystkim wybaczyć , byś dostrzegł siebie.
Nie zmieniać calego świata, gdyz nigdy nie będziemy w stanie tego dokonać, Ale jesteśmy w stanie uleczyć własne cialo i duszę i pokochać siebie nie raniąc przy tym innych.
Z czasem rany się zagoją. Pa. Wytrwalości w odnalezienie samego siebie.Tylko nie rezygnuj. A z czasem ,odczujesz, że bylo warto ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez ktos? 06 mar 2007, 17:49
dzieki Ci wiatr za odpowiedz i probe wyjasnienia mi czegokolwiek,jednak
od kilku tygodni probuje zajrzec do wnetrza mojej duszy i odnalesc odpowiedz i nic.nasilaja sie mysli samobujcze,bo jedyne rozwiazanie to wlasnie to.ale od zawsze uwazalem samobujstwo za cos nie do pomyslenia,gdyz zostalem wychowany w przekonaniu ze nalezy deccyzja do Boga.wiec jak odpada to co mi zostaje?lezenie i nic nie robienie,chowanie sie przed swiatem,ale przeciez mam dop 21 lat,cale zycie mam tak przelezec?przeciez nie jestem chory wszystko ze mna ok.
dzis rano odziwo wstalem na zajecia ale gdy przyszedlem od razu wrocilem do lozka.odziwo szukalem cos w necie i napisalem tego posta bo chyba moje wnetrze chwyta sie wszystkiego.nie mam w zyciu zadnej rzeczy ktora mnie interesuje i nie widze zadnej ktora moglby mnie zainteresowac.nicosc jest najgorsza chyba
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
06 mar 2007, 13:10

czy to znów depresja?

przez mońka 07 mar 2007, 14:33
W :roll: zeszłym roku w marcu żle się poczułam.Czułam sie tak przez miesiąc nie miałam apetytu budziłam sie o 5 rano nie mogac spać nic mi sie nie chciało.postanowiłam iśc do lekzrza stwierdził u mnie depresje i przepisał lek przeciwdepresyjny .Zaczęłam go brac po 4 tygodniach zaczęła sie poprawa.W końcu doszłam do siebie i zycie znów stało sie lepsze.Od poniedziałku znów zaczęły sie te objawy jak w zeszłym roku i zastanawiam sie czy to znów.Nie jest to jeszce tak silne uczucie jak w zeszłym roku ale zaczyna sie boje śię że znów będzie to samo
mona31
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 mar 2007, 11:54
Lokalizacja
inowrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez gusia 07 mar 2007, 15:47
mońko bardzo możliwe że poprostu za krótko brałaś leki.
Powiem tak ,juesli już teraz czyjesz ze dzieje się coś niedobrego ,skonsultuj to szybciutko z lekarzem.Po co czekac?
Trzymaj się ,pozdrawiam ciepło
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 07 mar 2007, 16:43
czesc :)
Uczestnicze w forum dotyczacym nerwicy już jakis czas ponieważ sama cierpię na nerwice. Ale jakis czas temu mnie natchniło i stwierdziłam ze może ja mam poprostu teraz już depresje ,która jest spowodowana moja nerwicą:( Chodze na terapie bule jak za woły i nic mi to nie daje i zastanawiam sie czy jest w tym jakiś sens! terapeuta każe mi uprawiac joge i ćwiczyc oddechy ale nie likwiduje to lęku!!
Osttnio żle sie czuje ,wszystko mnie boli!jestem zmeczona, nic mi się nie chce i chyba mnie już nic nie cieszy!nie mam na nic ochoty! Nawet jak ogladam jakis film to np.zastanawiam sie czy ci ludzie dobrze się czują , czy oni tez maja takie problemy, czy maja problemy z wychodzeniem z domu,staniem na poczcie w kolejce, jazdą autobusem?!:(
Wogole mam straszne problemy z koncentracja, jak jade autem to niepotrafie sie wogole skupic boje sie że wreszcie w cos wjade bo zwyczajnie nie zauważe tego!

Bardzo chce normalnie życ ale jednoczesnie chcialabym wreszcie umrzeć i miec swiety spokoj!!!! inni też by ze mna mieli spokój!
Mma swoja firme,studjuje to co lubie, w wakacje mam swoj slub! i niemoge sie cieszyc przez to cholerstwo!

A wszystko zaczeolo sie po moim zaczadzeniu w łazience! czy to mogło u mnie spowodowac takie zmiany?

Prosz eniech ktos mi cos poradzi bo już nie wiem co mam zrobic! tak bardzo chce sobie pomóc i nie wiem już jak!
Brałam już leki na depresje i nic mi nie pomagały!

:((

pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

czy to jest depresja?

przez mońka 07 mar 2007, 16:45
dzięki gusia za odpowiedż
ten stan utrzymuje się dopiero od poniedziałku może to jeszcze za szybko na diagnoze.najgorzej czuje sie rano potem jest lepiej poczekam jeszcze do piatku,a co do brania tabletek miała być to kuracja szescio miesięczna ja brałam te tabletki tylko pięć miesięcy to pewnie mój błąd
mona31
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
07 mar 2007, 11:54
Lokalizacja
inowrocław

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 07 mar 2007, 16:46
A może jakbym znów miała jakis wypadek to by się wszystko odwróciło??
Ja chyba marze o jakims cudzie!
Czasem wierze w siebie i staram się mocno stac na ziemi a teraz chyba mam jakis kryzys!:(((
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Róża 07 mar 2007, 16:58
Maleństwo-to pewnie kryzys.Ja też zaczadziałam w łazience,ale to chyba nie miało wpływu na moją nerwicę depresyjno-lękową zresztą.Miałam ją już wcześniej.Jednak na pewno dobrze by było gdybyś wykluczyła ewentualne następstwa.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez kasia777 07 mar 2007, 18:22
Witam...kilka dni temu moi rodzice zauwazyli przypadkiem rozciecia na nadgarstkach....po 1,5minutowej rozmowie(moze krótszej)tata powiedzial ze nie chce tego wiecej widziec...i tyle...to mnie juz calkiem zniechecilo do rozmowy z nimi...probowalam z przyjaciolka ale chyba nic z tego...juz nie umiem sie przed nia otworzyc.Zmusilam sie by isc do szkoly, bo mam ogromne zaleglosci...niewiem czy sobie z tym poradze...no ale sama sobie zawinilam.Wczoraj znowu miałam bezsenna noc...moze mam lykac jakies tabletki nasenne?sama niewiem....dziekuje serdecznie za odpowiedzi
pozdrawiam, Kasia
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 mar 2007, 21:45

Avatar użytkownika
przez Kaja007 07 mar 2007, 22:09
kasia777 pisz tu jak najczęściej i o wszystkim. Forum pomoże Ci w wyrzuceniu z siebie wszystkich złych emocji i rozczarowań. Bardzo chciałabym Ci jakoś pomóc, bo wiem co czujesz i doskonale Cię rozumiem.
"Bo nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart
A czerwień mojej krwi to tylko jakiś żart
I zapominać chcę tak często jak się da
Że nie ma we mnie nic i nic nie jestem wart"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
331
Dołączył(a)
04 sty 2007, 19:11
Lokalizacja
z głębin...?

Co sie se mna dzieje co to jest ?! pomużcie !!

przez aliana 07 mar 2007, 22:40
Mam prawie 14 lat chodze do I gim. od wrzesinia 2006 r trafiłam do głupiej klasy w ktorej kazdy mnie wyśmiewa z byle powodu .... nie miałam tam nikogo z kim bym sie zaprzyjaźniłam dopoki nie przyszła do mojej klasy moja koleżanka z podworka wtedy wszysko było dobrze, ale ostatnio znow wszytko jest tak samo ..... mam chłopaka ktory jest wspaniały i wogle tyle że mieszka ode mnie 30 km :( on ma swoje problemy bo ćpa .... Ale ostatnio coś mnie wzieło wziełam nałykałam sie jakiś tabletek i chodziłam jak nacpana po domu rodzice sie nie zczaili,ostatnio tak sie pociełam ze to masakra rano sie budze a ona całe we krwi ....(na nogach) ledwo co chodzić moge, czasem sie zastanawiam czy ja mam depresje?jak mam doła to płacze śpie około 5 godzin dzienie bo nie potrafie zasypiać mam z tym problemy wogle z domu nie wychodze. raz wziełam sznór i zaczełam go wiązać chciałam sie powiesić ale moja kolezanka weszła do pokoju i ... sie zaczeło powiedziała wszytko moim rodzicom......... a na dodatek moi rodzice chcą się rozwieść ;( tylko samobujstwo tu pomoże ...........
Ala ... :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 mar 2007, 21:55
Lokalizacja
Piły

Avatar użytkownika
przez *maleństwo* 08 mar 2007, 00:16
dziewczyny co wy za głupoty piszecie! nie wolno tak myślec a tym bardziej robic! jestescie napewno dzielnymi osóbkami i musicie stawic czoła problemom ! ja tez kiedys tak myslalam chcialam sobie zyly podcinac z głupot ale robiłam to tylko zeby rodzice na mnie uwage zwrócili ! i uważam ze to bardzo samolubne zachowanie! trzeba szanowac życie! bo uwierzcie ze w chwili kiedy bedziecie na granicy zycia i smierci bedziecie żałowały ze kiedykolwiek powiedziałyscie z enie chce sie wam życ! ja także czasem mam dość jak każdy tu na forum...
Piszcie jak najwiecej ,myśle ze wielu ludzi jest wam w stanie pomóc!
I nie róbcie głupot!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
266
Dołączył(a)
04 gru 2006, 16:29
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Róża 08 mar 2007, 08:54
Aliano,to nie jest żadne wyjście z sytuacji.Myślę,że rozwód rodziców tak źle na ciebie wpływa.Spróbuj im to powiedzieć wprost,może jeszcze zmienią zdanie,a przynajmniej zrozumieją,że jesteś najbardziej poszkodowaną osobą z was wszystkich.A jeśli nie zmienią decyzji-to nie martw się.Mama zawsze bedzie twoją mamą a tata-tatą.Nie rozwodzą się z tobą,zawsze bedziesz ich dzieckiem.Im zapewne też jest trudno i sami maja dość problemów ze sobą.Zachęcam cię do rozmowy z nimi.Potrzebna jest ci pomoc.A czy w szkole masz psychologa lub pedagoga?Może spróbuj z nimi też nawiązać kontakt,słyszałam,że niejedna osoba zaczęła właśnie od rozmowy ze szkolnymi specjalistami i dużo im to pomogło.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez aliana 08 mar 2007, 16:50
To nie wszytko że moi rodzice sie rozwodzą tylko tata pracuje a moja mama nie ... i tak tata ma problemy z peniędzmi...duze...bo miał własna firme kora sie rozpadła....

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 3:52 pm ]
Mam w szkole psychologa i pedagoga ale za chiny tam nie pójde ........
Ala ... :(
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
07 mar 2007, 21:55
Lokalizacja
Piły

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do