Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja objawy

przez Maggda92 02 maja 2014, 10:30
Najgorsze jest to, że czuje ciągłe przygnębienie, biorę leki i czekam aż te zwiększone dawki zaczną działać, wyszłam ze szpitala na własne żądanie i teraz zaczęłam się zastanawiać czy dobrze zrobiłam...bo nie czuję się dobrze, a lekarz powiedział mi,że wrócę do domu i nie będzie dobrze i nie jest. Brak sensu tego wszystkiego i dalej nie mogę znaleźć tego co mnie cieszy, chciałaby odkryć coś w sobie co będzie mi sprawiało radość i nie umiem tego znaleźć. Nawet nie wiem czym mam zająć się w przyszłości, trochę jestem na rozdrożu. Szukam pracy a właściwie nie wiem jakiej, z góry wiem,że sobie nie poradzę bo jestem do niczego. Nie wiem co mogę jeszcze ze sobą zrobić.
Maggda92
Offline

Depresja objawy

przez miał 03 maja 2014, 23:00
Witam, jestem na forum nowa :)
Nie mam depresji "stwierdzonej oficjalnie", ale chciałabym się trochę poradzić :)
Wiele objawów zgadza mi się z tym, co piszecie. Ale ja mam tak, ze jakby nie wszystkie są cały czas, tylko są takie które mam często, i takie które występują co jakiś czas. Czasem są takie momenty, ze czuję się prawie zupełnie normalnie (wydaje mi się tak przynajmniej), a czasem są takie, że nie za bardzo widzę sens dalszego życia, w zasadzie powstrzymuje mnie strach przed bólem i poczucie obowiązku, które od dzieciństwa mam bardzo silne. Do tych częstych należą apatia, nie odczuwanie głodu (w pewnym momencie wyglądałam jak anorektyczka), senność, ciągłe zmęczenie, bardzo złe samopoczucie, poczucie beznadziejności, nienawiść do siebie, lęk, do rzadszych bóle żołądka i biegunki, taki dziwny psychiczny ból (nie umiem tego inaczej opisać), płacz, zupełne zobojętnienie na cokolwiek, czasem myśli samobójcze, czasem nie mogę spać, mam straszne koszmary, w których często muszę uciekać... pewnie jeszcze coś by się znalazło. Ten stan trwa, ja wiem... z 10 lat, ciężko mi to jakoś określić. Ciężko mi mówić o jakimś nagłym odizolowaniu się od ludzi, bo odkąd pamiętam byłam od ludzi odizolowana- już jako dziecko musiałam pracować w polu, więc coś takiego jak wakacje nie istniało. W szkole niektórzy wytykali mnie z tego powodu palcami, dodatkowo musiałam robić bratu za niańkę, za co nie raz dostałam w zęby. Potrafiłam (i nadal potrafię) zrobić się bardzo agresywna(albo dla odmiany kompletnie pasywna), do tego stopnia, ze dochodziło do rękoczynów (kiedy byłam starsza, nauczyłam się nad tym panować, ile kobieta może się okładać z facetami po mordach, nawet w obronie brata <starszego.... ale to osobna historia. Taki obowiązek :)>, i nawet, jeśli pracując w polu, jest silniejsza od części ;) ) potem z małej wsi poszłam do liceum do dużego, światowego miasta, i znów byłam ta ze wsi, z plecakiem i bluzie od dresu, która ma internet i prąd w wiadrze, musiałam zmienić placówkę. Tak więc za bardzo znajomych/ przyjaciół to w ogóle nigdy nie posiadałam, mimo, ze bardzo chciałam i próbowałam. Za bardzo się boję ludzi, a ludzie to odbierają jako zadzieranie nosa.
Ale, jak pisałam wcześniej, to bardziej takie "dołki", czasem lepiej, czasem gorzej. Jak jest lepiej, to myślę sobie, ze przesadzam, i nie ma problemu. W zasadzie moje życie już od lat to walka z tym, jak to załagodzić, co zrobić, aby się nie zaczynało, i cierpienie z powodu porażek.
W związku z tym mam pytanie: to się może kwalifikować w ogóle jako depresja? Spotkałam się z opiniami, ze nie da rady chorować na depresje i samemu się z niej wyciągać, sama jakby... siłą woli? że osoba naprawdę chora, chodźmy nie wiem jak była silna, nie ma szans sama sobie radzić, ktoś mi nawet powiedział, ze zwyczajnie wymyślam, jęczę, i jestem ogólnie cienias. Co o tym sądzicie?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 maja 2014, 20:12

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez 000ewa 04 maja 2014, 00:09
:D może odpisze :D nie w temacie ale kocham wieś i wspomnienia z nią związane samotne wypady w pola lasy i łąki, śpiew skowronków, chwasty rosnące i stonkę ihihhi opis mieszczucha z wakacyjnych wypadów wiejskich klimatów :) Miał serdecznię Cię pozdrawiam też jako nowa :) co do depresji z wszystkiego można wyjść zbytnio się nie wkręcając, bywają dni lepsze, gorsze. Ludzie gadają, zachowują się różnie czasem odnosze wrażenie że też nie są świadomi wypowiadanych słów nie ma co się z tymi słowami identyfikować za bardzo :) życzę Ci z całego serca dużo radości, spokoju no i apetytu, podobnie u mnie z tym niejedzeniem hihihii najchętniej bym nic nie jadła hihihihi ale spoko pracuje w tym temacie i wychodze z niedowagi :) :papa:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
45
Dołączył(a)
03 maja 2014, 19:46

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja objawy

przez miał 04 maja 2014, 00:48
cześć ewa000 :)
Mi tam nie przeszkadza fakt, ze mieszkam na wsi, wręcz przeciwnie- w mieście gorzej się czuję, mam wrażenie, ze wszyscy na mnie patrzą, wszystko, słyszą, widzą etc :( ale w pierwszym liceum (chodziłam do niego pół roku mniej więcej) w klasie nie miałam nikogo spoza miasta, więc teksty "a to wy tam macie wodę bieżacą?" były normalne. Przenioslam się do liceum z wyższym poziomem i troche bardziej ogarniętymi osobami (okazało się, ze mogłam się wybrać nawet do najlepszego lo, ale ja składając papiery byłam pewna, ze nie dostanę się nigdzie). W nowym lo tak się bałam ludzi, że parę przyjemnych osób przyczepiło mi łatkę zarozumiałego dziwoląga... ale było lepiej.
Co do słów... w domu miałam po cichu wpojone, ze mam nie być cienias, mam się nie łamać, bo inaczej będę psycholem, litować to się mozna nad moim starszym bratem, którego rodzice chronili przed wszelkim złem całego świata, ja musiałam od dziecka radzić sobie sama, bronić brata, a w podziękowaniu słyszałam "to Twój obowiązek". Już na studiach trafiłam na gościa, z którym byłam ponad rok, i od którego w pewnym momencie słyszałam już głównie: wymyślasz sobie problemy, nic złego się nie dzieje, to histeria, po prostu się użalasz tylko nad sobą, jesteś cienias, nic ci nie jest, zmyślasz i tyle... ja mu wierzyłam. Zawaliłam wtedy 10 z 12 przedmiotów w trakcie sesji, bo zamiast sie uczyć, leżałam i patrzyłam w sufit tak ze 2 tygodnie. Słowa mają prawdziwą moc :)
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
03 maja 2014, 20:12

Depresja objawy

przez fox mulder 05 maja 2014, 11:44
miał napisał(a):na studiach trafiłam na gościa, z którym byłam ponad rok, i od którego w pewnym momencie słyszałam już głównie: wymyślasz sobie problemy, nic złego się nie dzieje, to histeria, po prostu się użalasz tylko nad sobą, jesteś cienias, nic ci nie jest, zmyślasz i tyle... ja mu wierzyłam. Zawaliłam wtedy 10 z 12 przedmiotów w trakcie sesji, bo zamiast sie uczyć, leżałam i patrzyłam w sufit tak ze 2 tygodnie. Słowa mają prawdziwą moc :)


Mam bardzo podobną sytuację teraz. Nie wiem, czy to, co mi dolega to właśnie depresja, natomiast parę lat temu leczyłam się z fobii społecznej. Stan smutku i napięcia psychicznego w ostatnim czasie osiągnął maksimum, doprowadzając właśnie do przeleżenia całego semestru. Czasem nawet nie jadłam albo zamawiałam pizze przez internet, żeby nie wychodzić z domu do sklepu:). Z tym, że ja na takie lekceważące słowa reaguje histerią (żałosny widok) i ogromną agresją, jednocześnie.

Idź jak najszybciej do lekarza. To może być depresja, a może to być złe samopoczucie wywołane zupełnie czymś innym. Co by to nie było, jeśli czujesz, że osiągasz limit, to po co się męczyć, skoro można sobie ulżyć?
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 kwi 2014, 12:14
Lokalizacja
Katowice

Depresja objawy

przez mifune85 08 maja 2014, 03:19
Hej,

Mam ostatnio dziwne objawy i zastanawiam się czy ktoś będzie mi mógł coś poradzić. Biore cały czas leki i miałem przez kilka miesięcy bardzo dobry okres. W ostatnich dniach pomimo tego, że nie miałem żadnych silnych stresów ani nic się nie stało pojawiła się u mnie bardzo silna męczliwość mięśni. W zasadzie to jedyny objaw obok podwyższonego ciśnienia(którego jednak nie czuje). Miałem takie objawy w zeszłym roku przez kilka miesięcy(pojawiały się i znikały). Robiłem wtedy badania i konsultowałem się z psychiatrą ale nic mi nie wyszło. Teraz to objawy znowu się pojawiły jakby znikąd. Czy to możliwe, że takie coś pojawia się znikąd w zaburzeniach psychicznych i nie jest poprzedzone lub nie towarzyszy temu spadek nastroju?
Offline
Posty
137
Dołączył(a)
11 lip 2012, 11:02

Depresja objawy

przez depresyjny 11 maja 2014, 21:18
Ja jutro ide na pierwszy trening na kickboxing. Czytałem gdzieś na 70 którejś tam stronie i dobrze Tomek pisze, no nie tylko on ale tak jego zapamiętałem. Już nie będę pisał jak byłem gnębiony przez podstawówkę i gimnazjum bo to bez sensu. W domu też troche niestandardowo. Po ukończeniu gimnazjum leczę się do teraz, a mam 25 lat. Ogólnie depresja nerwica bezsennosc. Kilka dni temu odstawiłem leki, odstawiałem powolutku. Obawiam się trochę o niewyspanie, spowolnienie, które mam. czy będę dzisiaj spał czy nie. Ale co tracę..
depresyjny
Offline

Depresja objawy

przez aNNA_1945 02 cze 2014, 13:47
Ruch tez jest dobrą metodą na walkę z takimi nastrojami, można połączyć dietę ze sportem i środkami doraźnymi typu szafraceum
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 lut 2014, 11:20

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Artur65 03 cze 2014, 14:11
Znalazłem świetny poradnik dotyczący depresji i tym jak sobie z nią radzić. Odezwijcie się na priv to wam go podeślę, albo wejdźcie na stronę http://www.zielonaklinika24.pl/ , tam możecie go pobrać za darmo.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 kwi 2014, 12:07

Depresja objawy

przez aNNA_1945 23 cze 2014, 16:19
Czytałam też niedawno o wodzie, podobno znacząco wpływ na nasz nastrój, co o tym sądzicie?
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 lut 2014, 11:20

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Artur65 29 cze 2014, 17:46
Prawidłowe nawodnienie organizmu jak najbardziej wpływa na samopoczucie. Bez tego można mieć regularne migreny i problemy z koncentracją. Są tylko różne opinie co do ilości wody, jakie powinno się wypijać, jedni podają konkretne wartości, a inni mówią, żeby pić wtedy gdy czujemy pragnienie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 kwi 2014, 12:07

Depresja objawy

przez aNNA_1945 07 lip 2014, 14:50
Podobno jak czuję się pragnienie to jest to już alarm dla organizmu, a nie potrzeba, pić wodą najlepeij na bieżąco co jakiś czas:)
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
05 lut 2014, 11:20

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Patryk29 16 lip 2014, 18:37
Witam, ma ktos jakas hipoteze czemu ludzie w depresji lepiej czuja sie wieczorami?? pozdro :roll:

-- 16 lip 2014, 18:42 --

Apropo tej wody, to przypomnial mi sie kawal, ruski wrocil do swojej wioski i mowi glodny jestem, kolega mowi czekaj
dam ci wody, dal ruskiemu wiadro wody, ruski wypil, kolega pyta i jak ruski mowi no dalej jestem glodny!!, kolega znowu dal mu wiadro
wody do wypicia,ruski wypil znowu, kolega pyta ruskiego i jak?? a ruski mówi dobrze,kolega odpowiada widzisz Sasza tobie
sie pic chcialo a nie jesc hehe.
"Nawet gdyby u twego boku stal sam bóg, zwyciestwo byloby watpliwe"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2960
Dołączył(a)
01 wrz 2012, 20:05

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Kn24 18 lip 2014, 20:55
Maggda92, doskkonale Cię rozumiem bo mam podobnie mam leki brałam było lepiej przerywałam nawracało i to gorzej...teraz znow jestem na etapie nie brania lekow na wlasne zyczenie ale wroce do tego bo bez tego nie daje rady...u mnie depresja objawia sie glownie tym ze ciagle mam jakies objawy fizyczne i szukam sprawdzam robie badania bo nie wiem co sie dzieje i od razu mysle ze to cos mega powaznego mozna powiedziec ze ciagle zyje w strachu przed jakas powazna choroba...i nie czuje sie dobrze ani fizycznie ani psychicznie bo oprocz objawow fizycznych dokucza mi duzo ze sfery psychicznej...mam poczucie takiej totalnej pustki i beznadziejnosci nie potrafie powiedziec co mi sprawia radosc i co bym chciala zrobic... nic mi sie nie chce, w nocy nie moge zasnac albo latwo sie wybudzam, czesto chodze rozdrazniona byle co mnie drazni i nie potrafie sie na niczym skupic. Sytuacje dodatkowo jeszcze bardziej poglebia to ze siedze w domu sama z dziecmi i praktycznie nic wiecej sie nie dzieje...czasem mam dosyc takiego zycia i mam taka mysl w glowie ze juz mnie nic dobrego nie czeka ze po prostu widac na to nie zasluguje. I nie potrafie zrozumiec jak doszlam do tego stanu kiedys zawsze bylam osoba pelna energii zawsze wesola i usmiechnieta a nagle taka zmiana...po prostu nie jestem szczesliwa i zastanawiam sie czy jeszcze kiedykolwiek bede wesola i czy bede potrafila cieszyc sie z blahych rzeczy tak jak kiedys ze nawet najprostsza rzecz potrafila sprawic mi wielka radosc...a to poczucie beznadziejnosci jest straszne...czekasz czekasz ze cos sie samo zmieni ale nie zmienia sie nic. Chodzilam do psychologa ale te rozmowy nie wiem jak na Was ale na mnie zle dzialaja...tak sztucznie i dziwnie to odbieram bo psycholog czeka az sama bede mowic ale ja nie wiem co, myslalam ze to ona bedzie mi zadawac pytania i ze mna rozmawiac i jakos te rozmowy mi nie pomagaja...nie wiem nie potrafie sie tez do konca otworzyc i opowiedziec o wszystkim co wydarzylo sie w moim zyciu...czy ktos ma podobnie ?
Nie ważne, ile razy się upadnie.
Ważne jest, ile razy się podniesiemy.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
555
Dołączył(a)
09 lis 2009, 16:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do