Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez kokos7 17 gru 2013, 16:58
byle kto, tylko nie wmawiaj sobie chorób
zapraszam do tematu
modlitwy-charyzmatyczne-o-uzdrowienie-i-uwolnienie-t45459.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
653
Dołączył(a)
24 paź 2013, 16:57

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez SmutnaTęcza 17 gru 2013, 20:06
PONAWIAM SWOJE PYTANIE.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4519
Dołączył(a)
31 paź 2013, 16:04
Lokalizacja
okolice Trójmiasta

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marwil 17 gru 2013, 20:38
Aurora92, nadmierna senność i brak koncentracji występują w depresji.

post1395632.html?hilit=SzumY#p1395632
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1895
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 17 gru 2013, 20:47
-kompletny brak zainteresowania czymkolwiek, zastój w rozwoju
-problemy z wysłowieniem się, zaniki pamięci, najczęściej uczucie pustki, problemy z kojarzeniem
-wieczne zamulenie
-bóle somatyczne, migreny
-myśli o okaleczaniu się
-chęć płaczu
-duża potrzeba snu, wiotczenie mięśni i wyłączanie się mózgu na zajęciach na uczelni
-niechęć do życia, poczucie bycia pokrzywdzonym, że inni mają lepiej
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Indifference1 17 gru 2013, 21:55
Na moje pytanie z poprzedniej strony też nikt nie opowiedział :(
Avatar użytkownika
Offline
II Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
1685
Dołączył(a)
09 lis 2013, 14:00
Lokalizacja
Śląsk

Depresja objawy

przez coralina 20 gru 2013, 10:30
Witam, na forum jestem nowa. Pierwszy epizod depresyjny zdiagnozowano u mnie w 2008 roku, 3 miesiace po ur.dziecka. Trafilam wtedy do szpitala z uwagi na problemy zdrowotne innego rodzaju. Podczas konsultacji lek.stwierdził obniżony nastrój, płaczliwość, rekcje nerwową i bezsenność. Jednym słowem powiedział, że jak dziecko dorośnie to będę zdrowa i się wyśpię. Wypisal Coaxli na 3 m-ce.
Choroba pogłębiała się do 2012 roku. Objawiała się u mnie płaczliwością, apatią, napadami złości i atakowaniem swoich rozmówców, brakiem bądź nadmiernym apetytem, myślami S, dziką zazdrością o męża, wiecznie posądzalam że mnie zdradzi, że jego koleżanka z pracy zabierze mi go, że mnie nie kocha, że ma mnie dość bezsennością,kołataniem serca, mroczkami przed oczami, dretwieniem kończyn, silnymi bólami brzucha i wymiotami, w pracy całkowitym wycofaniem, obwinianiem się za wszystko. Mialma zaburzenia somatyczne. Nie chcialam spedzac czasu z dziecmi, irytowalo mnie w mich wszystko, ciagle na nie krzyczalam i karalm. Nie maiałam chęci na nic, nie gotowalam i nie sprzatalam, po powrocie z pracy kladlam sie do lozka.
Po podjeciu leczenia i po włączeniu leków bywały gorsze i lepsze dni, wzloty i upadki. Leków przybywało. Obecnie jestem na L4 z uwagi na epizody histerycznego płaczu w miejscu pracy pod wpływem silnego i ciaglego stresu. Część objawów pozostaje w sporym pakiecie do dziś ale ucze sie je wylapywac i walcze z nimi choc czasem brakuje mi sil.
lekarz psych.stwierdził depresję i ChaD. Obecnie systematycznie biore leki i uczestnicze w wizytach lek. Mam za soba dwa spotkania z psychologiem i czekam na terapie indywidualna.
Pozdr. Coralina
Po co warto żyć?

Efectin 150mg x 2
Lamotrix 100mg x 2
TritticoCR 150mg x 1
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
20 gru 2013, 09:53

Depresja objawy

przez BatGal321 29 gru 2013, 14:27
Hej, jestem nowa na forum.
Od dłuższego czasu czuje się fatalnie, mam 19 lat, mniej więcej od roku to jest nie do wytrzymania. Myślałam, że po maturze uspokoję się, skończą się te wieczne bóle całego ciała, szczególnie żołądek, podbrzusze, plecy... Po maturze było jeszcze gorzej, znalazłam wspaniałą pracę, taką o jakiej osoba w moim wieku może tylko pomarzyć. I co? I nic. Ciągle się bałam, że zrobiłam coś nie tak.Aż wreszcie to co a początku było przyjemnością stawało się traumą. Od czasu liceum czułam się jakbym odbijała się od ścian, nie miałam do czego dążyć, nic mi się nie chciało. Jeszcze w październiku byłam skłonna zrezygnować ze studiów, trzymał mnie tam tylko fakt, że jak "taka ambitna dziewczyna" się poddaje i wraca do swojego małego miasteczka. Na koniec października zaczęłam spotykać się z chłopakiem z roku, obecnie jesteśmy razem. Tylko zastanawiam się do czego to prowadzi. Jak mam być szczęśliwa, jak potrafiłam się rozbeczeć w łóżku, bo ogarnął mnie większy niż zwykle smutek. Dookoła wszyscy nastawieni są przeciwko mnie. To, że przez krótkie momenty, ktoś doprowadza mnie do śmiechu, drobne rzeczy sprawiają mi radość, zawsze burzy ktoś bliski. Czuje się inwigilowana, moja matka w kłótniach mówi mi, jak do niej dzwonię to muszę wyjść bo pewnie gdzieś baluje, albo jestem z kimś, a tak na prawdę wychodzę z pokoju, bo nie chce przeszkadzać współlokatorce. I to wypominanie. Pewnie nie ma w tym nic strasznego, tylko jeśli słyszy się wypominanie każdej złotówki to w pewnym momencie ma się wrażenie, że przez każdą wydaną złotówkę komuś dzieje się jakaś krzywda.
Chyba najgorsze i tak to zastanawianie się( na którym w ostatnich 3 miesiącach często się łapię) co byłoby by gdyby... i patrząc na nadjeżdżający samochód szacuje czy wystarczyłoby to do śmierci czy tylko do pozostania na czyjejś głowie do końca życia. Teraz chyba jedynym co trzyma mnie przed jakimś końcem jest On. Mam już dość tego nienawidzenia siebie, ludzi, ciągłego denerwowania się. Kiedyś nie było możliwości o ile nie był to pogrzeb albo wzruszający chwil, żebym uroniła chociaż jedną łzę, a teraz, najchętniej zakopałabym się w łóżku, wypłakała, poszła spać i obudziła się po wszystkim jako szczęśliwy człowiek. Chociaż jak myślę o tych ciągłych koszmarach to na sen nie mam ochoty podobnie jak na całą resztę.
Nie wiem co mam zrobić dokąd pójść, czy powinnam iść do jakiegoś psychologa czy może nawet psychiatry, kompletnie nie mam pomysłu jak się tam dostać i kogo poprosić o pomoc.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
29 gru 2013, 13:57

Depresja objawy

przez Klinika Promienista 30 gru 2013, 15:12
Szanowni Państwo,

brak chęci do życia, przygnębienie, uczucie zmęczenia, niska samoocena, poczucie winy i wszechogarniający smutek – to najczęstsze objawy depresji, których zdecydowanie nie powinniśmy lekceważyć. Zdaniem polskich specjalistów obecnie na depresję cierpi około pół miliona Polaków. Niestety, tylko połowa z nich korzysta z pomocy lekarzy i poddaje się opiece specjalistów. Pozostała grupa bagatelizuje depresję lub celowo ukrywa swoje schorzenie w obawie przed wykluczeniem społecznym. A najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy psychologa lub psychiatry. Specjalista przede wszystkim postawi diagnozę i oceni nasz stan. Podczas psychoterapii mamy czas, by w towarzystwie osoby, która zna powody powstawania zaburzeń móc odbudować osłabione mechanizmy obronne. Terapeuta wskaże nam odpowiednie drogi postępowania i stanie się naszym przewodnikiem na drodze poznania i zaakceptowania samych siebie. Dla wielu osób terapia jest jedynym momentem, w którym mogą zatrzymać się na chwilę i przeanalizować swoje życie i dotychczasowe postępowanie. Rozwiązaniem w wielu przypadkach są także środki farmakologiczne przepisywane przez psychiatrę.

Zespół poznańskiej Kliniki Promienistej
Posty
2
Dołączył(a)
30 gru 2013, 15:10

Depresja objawy

przez Amicz 02 sty 2014, 20:30
Objawy depresji?

Chyba trudno je wszystkie wymienić, każdy ma swoje specyficzne. Ja na przykład bardzo długo wmawiałem sobie, że nic dobrego mnie już nie spotka, a także to, że jestem chory psychicznie i nie nadaję się do niczego. Temu towarzyszyło milion innych jak brak senności, nieprzespane noce, lęki, myśli samobójcze, psychoza (dziwne zachowania np. nadmierne modlenie się i obwinianie Boga jednocześnie), powtarzanie pewnych czynności, jedynym bezpiecznym miejscem często było łóżko.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
02 sty 2014, 20:20

Depresja objawy

przez ewela_6 21 sty 2014, 23:37
Cześć,
mam pytanie do osób, które chorują na depresję...
Czy jesteście drażliwi i nerwowi? Normalnie ja jestem jak tykająca bomba :(
Normalnie już mam dosyć tego wszystkiego, ciągnie się to strasznie, ciągle dochodzą jakieś objawy.
Mam dosyć życia i siebie :why:
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
23 lis 2013, 14:23

Depresja objawy

przez Steviear 22 sty 2014, 19:36
Klinika Promienista, Dobra reklama, tylko nie ten dział ;)
Steviear
Offline

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez QAbled 29 sty 2014, 11:22
Czy Wam też zdarza się stupor? Wiecie może, jak się z niego wybudzać?
Setaloft 50 mg

I am a work in progress. I make mistakes. I learn from them. I grow. and so it will continue. You never stop learning.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
31 gru 2013, 15:50

Depresja objawy

przez KRYSIA25 29 sty 2014, 16:36
w okkolicach listopada tez mialam kiepskie nastroje, ale zaczelam brac szafraceum i pomoglo mi, nie narzekalam tez na skutki uboczne, wiec generalnie bylo ok.

-- 30 sty 2014, 14:49 --

Probowaliscie jakichs srodkow na takie stany? Tez mam ten problem i nie za bardzo wiem co z tym zrobic. znalazlam w necie cos takiego blog.szafraceum.pl cos slyszeliscie o tym?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
23 sty 2014, 17:35

Depresja objawy

przez ciamajda90 07 lut 2014, 20:01
czesc. chcialabym sie zapytac czy osoby z ktorymi jestescie w zwiazkach wiedza o Waszej chorobie? a jezeli tak, to jak sobie z tym radza czy Wam pomagaja?

-- 07 lut 2014, 19:10 --

Witam. Mnie nic nie cieszy totalnie od ponad roku... po roztsaniu z chlopakiem, wypadku, totalnej rezygnacji z fitnessu.. wszystko mi sie na nowo zawalilo. Brak nadzieii brak motywacji, brak checi na cokolwiek. Patrze na innych ludzi jak walcza, a ja? poddaje sie chwila nie uwagi i przychodza mysli samobojcze. a Ostatnio tak sie juz nasilily... obecnie mieszkam z nowym chlopakiem z ktorym jestem pol roku. wydawalo mi sie ze w jakims sensie zaakceptowal moja chorobe, ale ostatnio widze, jak bardzo mu to przeszkadza. Czuje sie samotna czuje ze z niczym sobie nie poradze... w niczym nie widze sensu. Jutro sa moje kolejne urodziny 24... i po raz kolejny czuje sie jak totalne zero.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
07 lut 2014, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do