Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja objawy

przez Wrześniowa 07 lut 2011, 00:50
Dziękuję za odpowiedź, Magda :)
Więc uważasz, że to depresja? Mialam nadzieję, że to tylko moje wlasne urojenia... Najgorsze jest to, że nie umiem myśleć o przyszlości; nie wyobrażam sobie samodzielnego życia, pracy... Wciąż wydaje mi się, że z żadną pracą sobie nie poradzę, zupelnie w siebie nie wierzę i nic nie potrafię z tym zrobić :(
Poza tym... boję się ludzi, udaję, że ich nie potrzebuję, a w glębi siebie wiem, jak bardzo potrzebuję kogoś, kto by mnie akceptowal.
Ehhh... Przynajmniej mogę się wyżalić ;)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 sty 2011, 18:54

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marta.atrament 06 mar 2011, 21:15
Ja też mam podobne problemy. Nie potrafię się do niczego zmobilizować, a jak już się za coś zabieram to się strasznie denerwuję bez powodu. Np. wczoraj odkurzałam w domu i momentami chciałam rzucać tym odkurzaczem o ścianę. Też na początku nie wiedziałam że to jest depresja. Myślałam, że jestem po prostu leniwa i beznadziejna. Dzisiaj też często się nad tym zastanawiam czy to nie moje jakies urojenia ponieważ byłam u kilku psychologów i w większosci bagatelizowali mój problem. Myslą chyba, że to 'młodzieńcze wahania nastroju' czy coś. No ale to już trwa od kilku lat i nie umiem sobie z tym poradzić. Jestem w klasie maturalnej a nie potrafię się przygotowywac do egzaminów, nie mówiąc już o wyborze studiów. Mam wrażenie, że wszystko zawalam. Najgorsze jest, że mało kto wierzy że mam depresję, bo w podstawówce i gimnazjum miałam same świadectwa z paskiem (mimo, że już w gimnazjum miałam ze sobą problemy) i nikt z rodziny nie musiał mi specjalnie pomagać. Nie potrzebowałam korepetycji. Więc się przyzwyczaili i jak teraz im mówię że mam kłopoty z nauką to mówią mi że wymyślam, próbuję się wymigać. itp. Najbardziej mnie zdenerwowała rozmowa z ciocią, bo wie, że mam problemy w domu a dziwiła mi się 'jak ja mogę być smutna' Przecież 'nie ma żadnego powodu'. Powiedziała mi że depresja to moje urojenia. Czasami zastanawiam się czy to nie prawda i mam wyrzuty sumienia, że zamiast się uczyć to sobie wymyślam chorobę. Mam nadzieję, że w końcu uda mi się stanąc na nogi, chociaż mam wrażenie, że się do niczego nie nadaję i jestem mięczakiem. Trzymam kciuki za wszystkich z podobnymi problemami. Najgorsze jest, że nawet 'specjaliści' mają totalną olewkę na wszystko i próbują mnie 'leczyć' na 'odwal'.
'Masz siłę, aby pokonać swoje złe nawyki.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 mar 2011, 21:04

Depresja objawy

przez Imre 07 mar 2011, 23:36
marta.atrament, doskonale Cie rozumiem. U mnie też w domu rodzice raczej bagatelizowali wszystkie moje objawy, a jak coś im mówiłem, to kończyło się tym, że niepotrzebnie się nad sobą użalam/wmawiam sobie etc.
A te wątpliwości to chyba normalne. Ja nawet jak nie mogłem do 4 nad ranem zasnąć i panicznie bałem się zasnąć albo tego że coś/ktoś zmaterializuje się u mnie w pokoju, to zastanawiałem się czy cokolwiek mi dolega.
A z psychologami/psychiatrami/terapeutami mam inne doświadczenia, bo oni z kolei twierdzą/twierdzili, że coś mi dolega, a mi zawsze ciężko uwierzyć, bo często skłaniam się ku temu, że po prostu jestem leniwy, bezużyteczny i wmawiam sobie i im te wszystkie objawy, a one mogłyby zniknąć gdybym tylko chciał. Inna sprawa, że coraz częściej jedyne czego chcę to to, żeby wszyscy poszli w cholerę i zostawili mnie w spokoju, bo ja nie wierzę, że jestem w stanie się zmienić.
Chodzisz na jakąś terapię czy jednorazowe wizyty u psychologów?
W jaki sposób psychologowie bagatelizowali problem? Mówili otwarcie co Ci może być/nie być, czy owijali w bawełnę?
Imre
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja objawy

przez jajecznica 12 mar 2011, 23:01
Witam.
Nie wiem czy to tu powinnam to pisać, ale zaryzykuję.
Od pewnego czasu jestem przygnębiona, często smutna, nic mi się nie chce, myślę, że moje życie nie ma sensu, myślę o rzeczach smutnych. Nie widzę swojej przyszłości, bo nie wiem kompletnie co chcę robić po szkole, boję się tego.
Częściej też płacze i miewam krótkotrwałe bóle głowy w okolicach skroni, najczęściej tylko z jednej strony, za to kilka razy dziennie (chociaż nie wiem czy to powiązane). Myślę o śmierci, ale czy swojej? Może w przyszłości, to tak. Ale teraz to raczej tak ogólnie, co po niej będzie, i czy tak byłoby dla mnie lepiej. Chociaż z drugiej strony nie chcę umierać..
Nie wiem, czy te objawy zaliczają się do depresji albo nerwicy. Może po części. Zaczyna mnie to martwić, ale z drugiej strony, i to jest dziwne, po części mi się to podoba. Tak jakby chciałabym, żeby tak było..
Żeby nie było, są momenty, że jestem wesoła, i to nawet często, ale to tylko przez chwilę. Z życia ogólnie nie jestem zadowolona.
Czy powinnam się martwić?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
12 mar 2011, 22:49

Depresja objawy

przez Sabaidee 12 mar 2011, 23:08
jajecznica napisał(a):Czy powinnam się martwić?


Tybetańczycy mawiają, że "jeśli problem da się rozwiązać to nie ma się czym martwić, a jeśli się nie da, to zmartwienie w niczym nie pomoże." Więc zamiast się martwić odwiedź psychologa.
Sabaidee
Offline

Depresja objawy

przez joasie9201 14 mar 2011, 23:53
Witam,
proszę o pomoc. Nie wiem co się ze mną dzieje. Może wyolbrzymiam sprawę, a to wszystko to zwykłe lenistwo. Powiem tak:
Jestem samotną mamą. Mam dobrą pracę. Wspaniałą córkę i pomoc całej rodziny. Wszystko pięknie. ale jednak... Od jakiegoś czasu nie czuję się dobrze. Każdego ranka wstaję z wielkim trudem i myślami, że znowu nie dam sobie rady, że kogoś skrzywdzę, że mi się nie uda... Zmuszam się do mycia, do ubrania. Nawet zaraz po przebudzeniu jestem zmęczona. Denerwuje mnie wszystko. Nie chce mi się rozmawiać z ludźmi, udawać, że ich słucham, że się śmieję... Mam wrazenie ze świat biegnie obok mnie, a ja patrzę na niego z za wielkiej szyby. Mam problemy z pamięcią. Nie mogę sobie czasami przypomnieć co robiłam wczoraj. Nienawidzę swojego ciała. I ten natłok myśli... Czasami ma dziurę w głowie, a za chwilę lawinę wcale nie związanych ze sobą obrazów. Najgorsze są te, w których widzę jak dziurawię sobie rękę nożem robiąc kanapki...
Może wyda Wam się to śmieszne, ale ja już dłużej nie mogę udawać przed rodziną i znajomymi. Nie mam już siły. Co jest ze mną?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 mar 2011, 23:40

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marta.atrament 20 mar 2011, 23:51
Chodzisz na jakąś terapię czy jednorazowe wizyty u psychologów?
W jaki sposób psychologowie bagatelizowali problem? Mówili otwarcie co Ci może być/nie być, czy owijali w bawełnę?


Już w gimnazjum szukałam pomocy u pedagogów ale wiadomo - to nie to. Rok temu zaczęłam spotykać się z p. psycholog. Wydawało mi się, że w końcu trafiłam na osobę, która wie jak mi pomóc. Tylko, że pani brzydko mówiąc mnie olewała dosyć regularnie. Nasze spotkania miały się odbywać raz na dwa tygodnie ale w praktyce raz na miesiąc gdyż kilkakrotnie odwoływała spotkania dzień przed z powodu 'ważnych obowiązków'. Musiałam się po 5 razy przypominać żeby mnie łaskawie zapisała na następną wizytę. Nie wytrzymałam i odpuściłam ją.
Kolejna pani przez pół roku nie chciała mi wierzyć, że potrzebuje pomocy i nasze spotkania (raz na miesiąc) polegały na tym, że próbowała mi udowodnić, że wyolbrzymiam problem, że na siłę wymyślam chorobę. Przez cały ten czas nie usłyszałam od niej ANI JEDNEJ RADY tylko i wyłącznie SŁOWA KRYTYKI. Niedawno zaszła w ciążę i koniec naszych fascynujących spotkań.
Jestem umówiona na jutro (poniedziałek) do następnego psychologa - mam nadzieję, że będzie bardziej odpowiedzialny.

Ogólnie uważam, że to paranoja, że człowiek im na tacy podaje swój problem, mówi co mu jest, a oni nie dowierzają i jeszcze kręcą nosem. A co z osobami, które potrzebują natychmiastowej pomocy, bo chcą odebrać sobie życie i nie będą mieli czasu, chęci żeby czekać 2 miesiące na spotkanie z jakąś leniwą babą. Nie wiem - może w większych miastach psycholodzy są bardziej kompetentni.
Dzięki za czytanie moich wypocin :uklon:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 mar 2011, 21:04

Depresja objawy

przez Imre 22 mar 2011, 16:43
Jak się udała wizyta?
Nie myślałaś o rozpoczęciu terapii? Nie wiem jak wyglądają takie regularne gadki z psychologiem, ale moja intuicja podpowiada mi, że one mogą być pomocne tylko w przypadku jakichś chwilowych problemów, natomiast przewlekłymi kłopotami zajmuje się psychoterapeuta.
Imre
Offline

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marta.atrament 22 mar 2011, 20:01
Tym razem psycholog wydał mi się kompetentny, wszystko pięknie ładnie poszło.
Patrzę na kartkę z następnym terminem, którą dostałam przy rejestracji... 27 kwietnia!
Myślałam, że mnie szlag trafi. Dzisiaj cały dzień jestem wściekła.
Oczywiście marzyłam o psychoterapii, ale nie mogę się załapać do żadnego psychoterapeuty bo nie ma terminów. To jakaś paranoja.
Już nie wiem co mam robić... Szukać następnego psychologa? Pewnie znowu będę czekała półtora miesiąca na wizytę i na końcu jeszcze mi powiedzą, że sobie zmyśliłam chorobę...
Nie umiem sobie sama poradzić, jednak potrzebuję tych spotkań.
A Ty jak się czujesz?
'Masz siłę, aby pokonać swoje złe nawyki.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 mar 2011, 21:04

Depresja objawy

przez Imre 23 mar 2011, 00:08
Ale co on dokładnie powiedział? Bo nie bardzo rozumiem jaki jest sens takich wizyt tak rzadko. Ja na psychoterapię chodzę prywatnie, więc nie wiem czy do NFZ-u potrzebne są jakieś skierowania czy coś. Powinnaś może pójść do psychiatry, nie tyle po leki, co żeby Ci jakąś diagnozę na papierze dał. Możesz nawet spróbować prywatnie na pierwszy raz iść, żeby było szybciej, a potem jak uznasz, czy walić dalej na NFZ czy w ogóle nie chodzić jak leków nie chcesz. Jakbyś miała na papierze diagnozę to taki psycholog nawet jakby chciał Cię olać to jednak musi się liczyć z diagnozą lekarza, to może by Cię poważniej potraktował.
Zarejestruj się też na http://www.psychospace.pl/ Tam można pogadać z psychologami on-line, a są nawet jakieś "grupy wsparcia". Wiadomo, że on-line to nie to samo co w realu, ale może jakoś pomoże Ci trochę lepiej to wszystko rozplanować i podjąć decyzje co i jak robić dalej.

U mnie raczej cienko. Co prawda po ostatnim spotkaniu z psychoterapeutą uwierzyłem, że terapia rzeczywiście może mi pomóc trochę rzeczy ogarnąć. Sam zacząłem się jakoś starać wyjść z izolacji. Wiadomo, że nie jest to wszystko proste, bo trzeba zacząć wychodzić ze swojego bezpiecznego i wypracowanego status quo, ale to wszystko wydaje mi się za trudne. I jakby to powiedzieć, im bardziej wychodzę na zewnątrz, tym bardziej odnoszę wrażenie, że nawet jak opanuje te wszystkie lęki i zacznę funkcjonować względnie normalnie, to nadal nie będzie to to czego szukam. Tak więc ogólnie na tą chwilę czuję się dużo dużo gorzej niż przed psychoterapią. Moim problemem też jest, że mam mieszane uczucia odnośnie tego wszystkiego. Z jednej strony chcę to wszystko zmienić, ale z drugiej strony czuję, że robię to wszystko, bo muszę. A terapia naprawdę nie jest łatwa i potrzeba wiele wysiłku, żeby iść do przodu. Nie powinienem tak myśleć, ale wydaje mi się, że bardziej satysfakcjonującą dla mnie terapią był rozpędzony samochód i chwila mojej nieuwagi.
To tyle mojego użalania.
Imre
Offline

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marta.atrament 23 mar 2011, 00:39
No właśnie chodzi o to, że teoretycznie te spotkania powinny być 'jak najczęściej jak się da' ale w praktyce wychodzi, że z miesięczną przerwą bo straszne kolejki są. On sam mi powiedział, że chciałby się ze mną spotkać szybko, ale no... wyszło jak wyszło... Byłam u 2 psychiatrów - o jednej się nie będę wypowiadać bo mi na chybił trafił przepisała 2 leki które strasznie usypiają, mimo że podkreślałam, że za długo śpię i najchętniej bym nie wychodziła z łóżka. Nawet ich nie wykupiłam.
Druga przepisała mi łagodny lek, ale zaszła w ciążę i się 'terapia' przerwała. Jestem umówiona z następnym za dwa dni.
W każdym razie mówiły mi że moje objawy nie są poważne, że to lekkie stany depresyjne. Więc diagnoza byłaby raczej niekorzystna dla mnie. No cóż po 15 min rozmowy... Może wyolbrzymiam swoje problemy, ale jednak nie sądzę. Coraz bardziej niszczą moje życie i plany, więc nie wiem co by się musiało stać, żeby objawy 'były poważne'. Pójdę jutro do pedagoga, może coś mi jeszcze doradzi.
Dzięki za pomoc.
'Masz siłę, aby pokonać swoje złe nawyki.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 mar 2011, 21:04

Depresja objawy

przez beautyflower 26 mar 2011, 00:07
marta.atrament napisał(a):No właśnie chodzi o to, że teoretycznie te spotkania powinny być 'jak najczęściej jak się da' ale w praktyce wychodzi, że z miesięczną przerwą bo straszne kolejki są. On sam mi powiedział, że chciałby się ze mną spotkać szybko, ale no... wyszło jak wyszło... Byłam u 2 psychiatrów - o jednej się nie będę wypowiadać bo mi na chybił trafił przepisała 2 leki które strasznie usypiają, mimo że podkreślałam, że za długo śpię i najchętniej bym nie wychodziła z łóżka. Nawet ich nie wykupiłam.
Druga przepisała mi łagodny lek, ale zaszła w ciążę i się 'terapia' przerwała. Jestem umówiona z następnym za dwa dni.
W każdym razie mówiły mi że moje objawy nie są poważne, że to lekkie stany depresyjne. Więc diagnoza byłaby raczej niekorzystna dla mnie. No cóż po 15 min rozmowy... Może wyolbrzymiam swoje problemy, ale jednak nie sądzę. Coraz bardziej niszczą moje życie i plany, więc nie wiem co by się musiało stać, żeby objawy 'były poważne'. Pójdę jutro do pedagoga, może coś mi jeszcze doradzi.
Dzięki za pomoc.


Dokładnie tak jest - człowiek czuje ze rozsypuje się na kawałki i w odruchu ratowania swojego przeciekającego przez palce jak woda życia zwraca się o ratunek, z ogromnym trudem - dla osoby w depresji wizyta u lekarza bywa nie lada wyzwaniem.. niestety bardzo bardzo trudno o prawdziwego profesjonalistę:( i w konsekwencji przez wiele lat można trwać w tym samym stanie:( A szukać wciąż na nowo jest przeraźliwie trudno..
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
04 mar 2011, 23:20

Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez marta.atrament 26 mar 2011, 21:15
Dokładnie.. teraz jestem w kropce. Nie mogę znaleźć żadnego psychologa który mógłby się spotkac ze mną częsciej niż raz na miesiąc (a matura tuż tuż...) Wprawdzie udało mi się umówić z nowym psychologiem na 31 marca czyli już niedługo ale ona od razu zastrzegła, że to jednorazowe i nie będzie miała dla mnie czasu. Nie wiem co mam robić... Nie mam pomocy i wsparcia w rodzinie.
'Masz siłę, aby pokonać swoje złe nawyki.'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
06 mar 2011, 21:04

Depresja objawy

przez justine91 27 mar 2011, 12:36
hej, pisałam w innym temacie, ale chyba nikt tam nie zagląda, więc pozwalam sobie skopiować:

Chciałabym prosić Was o pomoc.
Historia jest długa i w wielkim skrócie brzmi tak, że wydaje mi się, że bliska mi osoba ma depresję. Rozmawialiśmy o tym długo, on jest skłonny przyjąć taką możliwość, jednak uważa, że pomysł leczenia/terapii/diagnozy jest zły. Chciałabym go namówić, pracuję nad tym i myślę, że się uda. Wiem, że się boi i to jest przyczyną złego nastawienia. Zastanawiam się tylko czy to możliwe by był chory powiedzmy od roku, a ja tego (jak wszyscy) nie zauważyłam?! Czy to możliwe, że przyjęliśmy fakt, że po prostu "stał się" zamkniętym w sobie, "przygnębionym", z brakiem jakiejkolwiek chęci do działania człowiekiem? Czy może wymyśliłam sobie tę depresję, bo wiadomo, że nie mam wystarczającej wiedzy.

Jesli jednak byłaby to prawda, to gdzie powinnismy sie udac? Najpierw do psychologa, psychiatry? Zupełnie nie wiem co robić...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
26 mar 2011, 20:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do