Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez plugins 13 kwi 2010, 21:22
Nie to ja Majster przepraszam :oops: ale sam rozumiesz :cry: pisałem pod wpływem silnych emocji :cry:
ZASTANAWIAJĄC SIĘ NAD SENSEM SWOJEGO ŻYCIA , SAM FAKT ŻE JESZCZE ŻYJE NAJBARDZIEJ MNIE ZADZIWIA !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
23 mar 2010, 11:32

Re: Depresja objawy

przez blue moon 05 maja 2010, 14:01
Potrzebna jest jeszcze ci psychoterapia,widzisz wystarczył post a ty już pękasz...depresja jest trudna do leczenia a psychoterapia,mądra psychoterapia przygotowuje jak sobie radzić kiedy dopadnie ból.Wiem że to ideał ale nie skupiaj się na tym co wiesz o depresji ale na tym że ma swoje fazy i musi ta faza minąć.Akurat w depresji czy nerwicy nie jest tak do końca dobrze wiedzieć o nich za dużo.Lepiej skupić się na tym że musi coś pomóc żeby zapomnieć że coś o niej wiemy
Nie pękaj tylko zajmij czas(jak dasz radę zwlec się z kanapy)czymś co zajmie uwagę na dłuższą chwilę,póniej na jeszcze dłuższą...innej drogi nie ma..leki,psychoterapia i zwlekanie się z łóżka aż do wyjścia z domu każdego dnia
Trzymaj się siebie a nie postów;)
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 10:16

przez Zmartwiony Student 06 maja 2010, 04:46
Witam!
Mam 20 lat i spory problem. Niestety jestem coraz bardziej pewien że mam depresję. Jestem obecnie na studiach dziennych. Zbliża się sesja a mi nic się nie chce. Jedzenie? Przecież nie jestem głodny...od 3 dni. Pójść do znajomych? Po co, przecież nie chcę im przeszkadzać. Uczyć się? Mam jeszcze czas... I tak jest z wszystkim. Każde postanowienie traci znaczenie po około tygodniu. Nie wspomniałem o jeszcze o jednej rzeczy - jestem uzależniony od komputera. Prawdopodobnie z tego wynika depresja. Każdą wolną chwilę siedzę przed laptopem. Nigdy nie miałem dziewczyny, nie mam przyjaciół i w dodatku niemal nic mnie nie obchodzi. Boję się co może jeszcze z tego wyniknąć... Sądzę że muszę się wybrać do psychologa, ale nie znam żadnego dobrego we Wrocławiu. Możecie mi pomóc?
Posty
1
Dołączył(a)
06 maja 2010, 04:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re:

Avatar użytkownika
przez soulfly89 08 maja 2010, 21:06
Zmartwiony Student napisał(a):Sądzę że muszę się wybrać do psychologa, ale nie znam żadnego dobrego we Wrocławiu. Możecie mi pomóc?


Dobrze sądzisz! Jak dla mnie to jesteś na ostatniej prostej ku depresji. Zajrzyj do działu "Miasta" albo do ofert - coś znajdziesz. Nie trać czasu, walcz zanim będzie z Tobą gorzej.

A co do znajomych - kiedy myślałam, że "nie będę im przeszkadzać" to był mój największy błąd. Znajomi są od tego żeby im truć dupę i smęcić, od tego często zaczyna się przyjaźń :).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Depresja objawy

przez parabellum 13 maja 2010, 17:10
Witam,

chciałbym opisać Wam swój problem, mam nadzieję, że nie było to już wałkowane po stokroć, ale trudno byłoby przewertować te kilkadziesiąt stron:)

Mam 22 lata i jestem na 3 roku studiów, moim podstawowym problemem jest niemal przewlekłe uczucie zmęczenia i ciągnie się to już przynajmniej od początku liceum - prawie zawsze rano budzę się niewypoczęty, ale nie zauważyłem, by miało to emocjonalne zabarwienie, jest to wyczerpanie, porównywalne z tym, jakie można odczuć po wykonaniu wielogodzinnej, wytężonej pracy umysłowej.

W ciągu dnia czuję się często senny i ulegam pokusie ucinania krótkiej drzemki, która przynosi niekiedy odświeżenie. Trudno mi dlatego skupić się na zajęciach albo wykładach, z których zwykle niewiele wynoszę. Paradoksalnie, najlepszą dyspozycję mam zazwyczaj w godzinach wczesnowieczornych - jeśli chodzi o skupieniu się na nauce - a w godzinach nocnych jest najfajniej jeśli chodzi o "rekreacyjne" czytanie, wtedy to odchodzi uczucie ciężkiej głowy, doznaję nagłego zrywu, robię się bardziej kreatywny, czuję uczucie natchnienia i jestem skory do działania (np. wystawiam na allegro przedmioty, których aukcja została zakończona, a nie chciało mi się tego zrobić wcześniej), jeśli jest ktoś obok, potrafi się ze mnie zrobić niezły gaduła, bo za dnia jestem raczej mrukowaty i nie potrafię zagaić rozmowę, dlatego nie zawieram zbyt wielu znajmości.

W ciągu tych sześciu lat dwukrotnie doznałem czegoś w rodzaju kilkudniowych remisji - pierwszy raz pamiętam, że w liceum czytałem "Zbrodnię i Karę", przebrnąłem już przez, chyba nie tylko przeze mnie tak postrzegany, nudny wstęp i czytałem bardziej interesującą część, jednak czułem się zmęczony, w pewnym momencie odczułem dziwny napływ energii, umysł stał się rześki, lektura nagle zaczęła mi sprawiać szaloną przyjemność i przy jednym posiedzeniu przeczytałem resztę książki. Kolejnego dnia, jak wstałem do szkoły obudziłem się wypoczęty, odeszło uczucie znięchęcenia, które towarzyszyło mi przez całe liceum, poczułem się pewny siebie, radosny, na zajęciach wykazywałem nadzywczajną dla siebie aktywność, nawet na historii, na której zawsze byłem bliski zaśnięcia teraz mogłem bez bólu wysłuchać tematu i coś przyswoić, było tak przez kilka dni, a potem powietrze zaczęło uchodzić ze mnie i wkrótce czułem się już tak, jak zwykle.
Podobny epizod miałem na drugim roku studiów, czułem się wtedy okropnie znięchęcony zbliżającym się pierwszym egzaminem w sesji letniej, wtedy postanowiłem się dokładnie zwierzyć swojej starszej siostrze (która nawiasem mówiąc, zawsze była dla mnie podporą i chyba jedynie ona w pełni rozumiała moje bolączki) ze swoich psychicznych problemów, na co nigdy wcześniej się nie zdobyłem i ta rozmowa była chyba moją pierwszą niezykle skuteczną psychoterapią, bo wpłynęła na mnie bardzo motywująco i objawy przez tydzień były podobne, jak przy pierwszej "remisji".

Od jakiegoś czasu przestałem biernie akceptować taki stan rzeczy, zwróciłem uwagę na swoje żywienie i zmodyfikowałem tak, by było bardziej urozmaicone, więcej się też ruszam - kilka razy w tygodniu uprawiam szybki marsz i bardzo często spaceruję, zapewniam sobie zawsze przynajmniej 7 godzin snu staram się dostrzegać pozytywne aspekty życia - studiuję na studiach lekarskich, które w perspektywie dają mi szansę na satysfakcjonujący i dający dobry zarobek w przyszłości zawód, mam wiele zainteresowań, które staram się rozwijać, jak i czytać ciekawe książki i prasę, handluję i uzyskiwany zysk zapewnia mi samodzielność finansową, jednak jakoś nie potrafię się tym wszystkim cieszyć przez wiecznie towarzyszące mi uczucie zmęczenia i zaburzenia koncetracji. Jeśli chodzi o objawy wszystkim znane jako depresyjne, to bardzo rzadko mam myśli samobójcze, które jednak dalekie są od realizacji, często natomiast mam obniżone poczucie własnej wartości, nierzadko zżera mnie też nieśmiałość i czuję się niepewnie. Ostatnio byłem już bliski odwiedzenia psychiatry (w mojej bliskiej rodzinie były dwa przypadki depresji, a jedna osoba ma skutecznie leczoną depresję połączoną ze schizofrenią rezydualną), ale najpierw mam w planach odwiedzić internistę by pozyskać skierowanie na badania, by wykluczyć inną etiologię, choć powątpiewam, by mogło być to spowodowane anemią (w zasadzie jedynym objawem mogłaby być bladość skóry, śluzówki jednak zdają się już być prawidłowo ukrwione), niedoczynnością tarczycy (ręcę mam niemal zawsze zimne, ale też mokre, więc sądzę, że bierze się to z nadmiernej potliwości, jednak dwie osoby w rodzinie mają cierpią na niedoczynność) albo wirusem Ebsteina-Barr (na szczęście mam też w ciągu dnia momenty lepsze, więc nie jest to chyba zespół przewlekłego zmęczenia).

Czy może ktoś z Was miał podobne problemy, jaką zdiagnozował u siebie chorobę i czy podjął u siebie skuteczną psycho/farmakoterapię?

Będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi.

Pozdrawiam,
Piotr
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
13 maja 2010, 15:22

Re: Depresja objawy

przez galazka_jabloni 13 maja 2010, 22:48
a tak a propos depresji i nerwicy, to wydaję mi się że jeśli jest z otoczenia wywierana odpowiednia presja to można bardzo długi czas żyć z depresją, czy nerwicą i powtarzać sobie, że jest ok. Jak masz tak silną presję, że bardziej boisz się reakcji innych na jakieś zaniedbania to żeby nie wiem jak było źle człowiek stara się to do granic możliwości ukrywać, nie może sobie pozwolić na pokazanie depresji..... to jest chyba tak samo złe jak i dobre.... co o tym myślicie, bo mi się wydaje, że to stanowi taki zawór bezpieczeństwa, zmusza do tego żeby się nie dać tej chorobie totalnie, nie dać się powalić do łóżka, żeby nie pozwolić sobie na najgorsze... tylko że wtedy najgorsze są ranki, jak najdłużej człowiek stara się przedłużyć noc, często udaje, że śpi, żeby jeszcze oddalić od siebie zaczynający się dzień..
ale wiecie co, w jedną rzecz staram się uparcie wierzyć: że nie ma takiego wydarzenia, nie ma takiego cierpienia, które nie miałoby swojego jakiegoś celu, nawet jeśli go nie znamy i nie możemy go ogarnąć, to warto chociaż czasem zmusić się do wiary, że to musi mieć jakiś głębszy sens, często jednak bywa trudno... Pozdrawiam was wszystkich i trzymajcie się w swojej walce :)
galazka_jabloni
Offline

Re: Depresja objawy

przez ewaryst7 14 maja 2010, 09:01
Trudno odnalezć sens w cierpieniu..Chociaż ja wiem jedno - depresja nauczyła mnie pokory i wciąż uczy cierpliwosci.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Depresja objawy

przez galazka_jabloni 14 maja 2010, 10:37
ewaryst7 napisał(a):Trudno odnalezć sens w cierpieniu..Chociaż ja wiem jedno - depresja nauczyła mnie pokory i wciąż uczy cierpliwosci.

Masz rację przede wszystkim pokory i cierpliwości... Ja sobie wmówiłam, że wszystko można przeczekać.... Kiedyś musi w końcu być dobrze.... Tylko co to znaczy kiedyś.... Mimo wszystko warto starać się w to wierzyć.
"Przeczekaj nachalną nawałnicę,
Wyjdź potem ze słońcem na ulice!
Wyjdź potem ze słońcem na ulice!
[...]
I pomóż słońcu!
I pomóż słońcu!
Pomóż słońcu lśnić!"
To cytat z wiersza Stachury, a kto wie więcej o depresji niż on?
galazka_jabloni
Offline

Re: Depresja objawy

przez blue moon 18 maja 2010, 11:56
nauczyła cię pokory i cierpliwości...ale jak trawa długo to jak sobie radzić z cierpliwością?
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
28 kwi 2010, 10:16

Re: Depresja objawy

przez galazka_jabloni 18 maja 2010, 11:57
Właśnie, masz rację. Teraz ta pokora stała się przekleństwem...
galazka_jabloni
Offline

Re: Depresja objawy

przez ewaryst7 18 maja 2010, 16:19
Jestem chora.Na depresje.Zaakceptowałam ten fakt( choć nie było łatwo) po to , żeby sie wiecznie nie szarpać.Każdego dnia miałam nadzieję , że rano obudzę sie zdrowa , i nic...Rozczarowania były dla mnie bolesne.Dlatego nie walczę.Czekam.WIERZĘ,że wyzdrowieję.Kiedy? Nie wiem.Ale wiem , że będę zdrowa.Czego i Wam z całego serducha życzę.
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez pepik 28 maja 2010, 16:57
Wierz mi Ewa.Wyzdrowiejesz. Tak jak ja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Re: Depresja objawy

przez ewaryst7 28 maja 2010, 19:08
Pepik!!!!! Gdzies Ty się podziewał??? Nawet nie wiesz , jak się ciesze , że wróciłes:):) Co u Ciebie? Jak się czujesz??
Offline
Posty
2102
Dołączył(a)
29 maja 2008, 08:11
Lokalizacja
Braniewo-City

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez pepik 28 maja 2010, 19:30
Bywałem tu i tam :smile: Od stycznia mieszkam w Gdańsku. Wyremontowaliśmy z dziewczyna mieszkanie.Skończyłem z leczeniem. Znalazłem nową pracę, czuje się świetnie. Może dlatego nie wchodziłem na forum.Ale sobie przypomniałem o nim, chociaż na chwilę, żeby to napisać.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
16 lip 2009, 19:58
Lokalizacja
3M

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 16 gości

Przeskocz do