Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Depresja objawy

przez wojtek17 14 sty 2010, 22:42
mam problem... nie umiem sie dogadywac z kobietami ale z takim które mi sie podobają jeśli już jakąś poznam szybko sie nią pokłóce że potem ona stwierdza że mnie nie chce znać. Zacząłem się bac kobiet i czuje że ten stan sie pogłębia. czuje że sie pomału izoluje od znajomych (głównie kumpli), czuje że lepiej sie czuje w domu wykonując jakieś czynności - nie wiem ćwicząc, sprzatajać, uczyc się. Lubie sie uczyć ale ile można? czuje ze porzebuje pracy - na razie studiuje zaocznie i czekam na staż no i kobiety a jestem sam od ponad 3 lat :( Stałem sie drażliwy dla moich staruszków - obelżywie im odpowiadam, pyskuje. chce sie poprawic ale co kilka dni znów mnie to dopada aż czasem sie w srodku trzęse z wściekłości i juz czuje że nie umiem im normalnie odpowiadac... gdy wstaje nowy dzień nawet nie chce mi sie wstać z łóżka bo wiem ze kolejny dzień będzie wyglądac tak samo: śniadanie, nauka, obiad, tv, komp, basen/siłownia, nauka lub tv i spanie. ostatnio ojciec mi powiedział ze nie dostrzega we mnie chęci życia. czasem jak ide spać czyms sie przejmuje to mi to nie daje usnąc czasme godzine a czasem pół nocy, aż czasme musze cos wziaść na spanie. w ciągu całego tygodnia mam zmienne humory, czasme czuje że nienawidze całego świata i mógłbym żyć na bezludnej wyspie. Czy to objawy jakiejś nerwicy, depresji ?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
14 sty 2010, 22:31

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Majster 14 sty 2010, 22:50
Trudno wyczuc, jak mowisz o silowni, basenie, nauce ktora zle nie idzie, tzn ze jakas aktywnosc jest - w depresji bys lezal klockiem w wyrku i wiecznie spal, albo zadreczal sie calymi nocami. W nerwicy z kolei pewnie mialbys juz kilka wizyt u specjalistow wszelkiej masci, podejrzewalbys u siebie rozne choroby, wkrecalbys sobie jakies lęki itd. Jesli masz potrzebe to przejdz sie do psychologa, a jak uwazasz ze masz konkretne powody to chocby i do psychiatry i watpliwosci sie rozwieja.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Majster 25 sty 2010, 19:32
Zgadzam sie. I wlasnie dlatego, ze sie zgadzam napisalem, cyt.: "Jesli masz potrzebe" ... "jak uwazasz ze masz konkretne powody". Niech sam oceni swoj stan, niech sam podejmie decyzje, w koncu kto go zna lepiej niz on sam siebie?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 25 sty 2010, 20:24
hej mam od tygodnia bóle głowy takie cmiące i kujące w czole i uczucie ciężkości w głowie miał ktoś z was coś takiego??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez Jogurt22 25 sty 2010, 20:53
nie zażywam:(:P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
23 lis 2009, 13:15

Re: Depresja objawy

przez maxsite 26 sty 2010, 12:17
witam, chce pokrótce opisać swój problem. stan ten trwa około roku na początku bagatelizowałem całą sprawę ale teraz widzę że jestem jak by to powiedzieć w pułapce. Pierwsza sprawa brak celu tzn wyznaczam sobie jakiś cel ale nie potrafię do niego dążyć zrealizować go chodź chce ale mi się nie udaje bo jakimś czasie odpuszczam. Potrafię cały dzień siedzieć w pokoju przed komputerem. Mówię sobie muszę to zrobić tamto mobilizuje się ale to nie przynosi efektu. Po chwili stwierdzam, że po co to robić, nie ma to sensu itd. Kolejny problem jaki zauważyłem to stres;/ Nie mam jakiś większych problemów w kontaktach międzyludzkich ale przy nie których sprawach jak już się wyłonię z domu nagle pojawia się stres ale naprawdę silny paraliżujący. Przykładowa sytuacja miałem iść coś załatwić przychodzę pod budynek już mam wchodzić nagle pojawia się stres od razu w głowie pojawiają się myśli przyjdź jutro,dzisiaj się nie opłaca po czym tak się dzieje że w końcu nie załatwiam tego co sobie założyłem. Nagle stres mija zostaje bezsilność i kolejne mowie a załatwi się to jutro jakoś to będzie i takie błędne koło. Są dni, że mam więcej werwy ale przeważnie jest tak że coś sobie zakładam a tego nie realizuję przez ten strach nie wiadomo przed czym za sprawą stresu.Nie wiem co robić jakaś porada psychologiczna na pewno była by po mocna ale wydaje mi się, że leki a dokładnie mówiąc antydepresanty by pomogły co o tym sądzicie. Będę wdzięczny za wszelkie odpowiedzi.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
26 sty 2010, 12:01

Re: Depresja objawy

przez miki74 26 sty 2010, 15:39
Witaj,

na drugi problem (załatwianie spraw) rada jest niestety niezbyt przyjemna, ale za to skuteczna. Zawsze jak pojawi Ci się myśl by przyjść jutro, przeciwstaw się jej i załatw sprawę tak jak planowałeś.

Co do pierwszego problemu - pewnie psycholog by Ci pomógł.
miki74
Offline

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez wouldntitbegood 28 sty 2010, 01:42
wyłącz komputer.
swoją drogą pamiętam, jak zgramoliłam się z łóżka (bo muszę), pojechałam na uczelnię (bo muszę), wlazłam po schodach (bo zajęcia na piętrze), stanęłam pod drzwiami i ch*j, zawróciłam do domu :D
and now i don't know why, but i still try to smile when they talk at me like i'm just a child
well, i'm not a child, i am much younger than that.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
25 sty 2010, 17:54
Lokalizacja
wrocław

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 lut 2010, 21:52
A czy miał ktoś z Was kiedyś problemy z koncentracją do tego stopnia, że nie mógł przeczytać słowa? Nie piszę o tym jak się czuję teraz, ale o epizodzie depresji z przeszłości. Do standardowych objawów typu: ciągle chce mi się ryczeć z byle powodu, nie wstaję z łóżka, lóżko ciągnie mnie jak magnes, chcę zniknąć, doszło, że jak już wstalam i próbowałam coś przeczytać - nie rozpoznawałam liter. Wtedy to był szok. Nie wiedziełam że to mój mózg źle funkcjonuje. No i kiedyś natrafiłam na opis depresji i tam było, że mogą wystapić problemy z czytaniem.

Ale w sumie nie o to chodzi. Chodzi mi o to, że to jest w jakiś sposób niesamowite, że mózg może na tyle odmowić współpracy, że zapominasz alfabetu! Poza tym, że czułam się fatalnie, miałam piękne sny. Można powiedzieć sny fabularne, z akcją, zapachami, kolorami, niemalże fizyczne i raczej pozytywne. Chciałam zasnąć na zawsze. Najdziwniejsze jest to, że samo mi przeszło. Nie brałam leków, oprócz ibupromu na ból głowy ;), nie byłam u psychologa. Miałam jedną wizytę u hopeopaty i łyknęłam trzy kuleczki z wodą po sasance. Ale szczerze mowiąc do hoeopatii nie jestem przekonana. W ogóle wydaje mi się to wszystko dziwne.

Od tamtego czasu zdarzył mi się jeszcze jeden gorszy epizod, i wydawało mi się, że minął, ale teraz się boję, że znowu przez to jak się czuję mogę nie zaliczyć semestru, więc poszłam do lekarza. Niby powiedział mi że to depresja, ale ja jakoś nie jestem przekonana. W każdym razie leczę się, a właściwie zaczynam dopiero. Bo boję się że w końcu pewnego dnia znowu wróci moj zły nastrój jak już wracał i to na dobre i że rozwali mi życie. Bo na razie nie ma co rozwalać - nie mam żadnych zobowiązań, nic do stacenia, wiele do zyskania, gdybym tylko miała ten power do działania. Na razie z tym kiepsko.

Czasami wydaje mi się, że jestem zupełnie zdrowa i że sobie wmawiam i użalam się nad sobą, ale kiedy nie mogę wstac z łóżka i wyć mi się chce tak po prostu, to myślę, że może jestem chora a jak czuję się lepiej to sobie wmawiam, że nic mi nie jest bo się boję przyznac sama przed sobą, że jestem słaba i że potrzebuję pomocy. Masakra. No i w końcu już wcale nie ufam temu co czuję, bo zastanawiam się czy sobie tego nie wkręcam cały czas. To trochę chore, a dla mnie to nawet śmieszne.

Bo oprócz tego wszystkiego mam jeszcze takie uczucie, że nie jestem sobą, ale stoję z boku i jakby zza szyby oglądam swoje dziwne akcje. Mam poczucie oderwania od rzeczywistości, momentami bardzo silne. Podejmuję czasem decyzje na zasadzie: a zróbmy tak, to zobaczymy co się stanie z ta dziewczyną (czyli ze mną). Może ktoś miał podobnie? Jestem hipochondryczką czy nie jestem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez kotecek 07 lut 2010, 22:42
soulfly89 napisał(a):A czy miał ktoś z Was kiedyś problemy z koncentracją do tego stopnia, że nie mógł przeczytać słowa? Nie piszę o tym jak się czuję teraz, ale o epizodzie depresji z przeszłości. Do standardowych objawów typu: ciągle chce mi się ryczeć z byle powodu, nie wstaję z łóżka, lóżko ciągnie mnie jak magnes, chcę zniknąć, doszło, że jak już wstalam i próbowałam coś przeczytać - nie rozpoznawałam liter. Wtedy to był szok. Nie wiedziełam że to mój mózg źle funkcjonuje. No i kiedyś natrafiłam na opis depresji i tam było, że mogą wystapić problemy z czytaniem.


Mam problemy z czytaniem, siadam do nauki i czytam cos bezsensu, monotonnie nie rozumiejąc w ogóle treści, po co to czytam, widząc tylko jakis nadruk: czarny na białym. Łózko mnie ciągneło wczesniej jak magnez, teraz się troche pozmieniało, tzn. w ciągu dnia boje sie w nim leżeć zbyt długo natomiast kiedy przychodzi noc, bardzo sie cieszę że chwile mój mózg spocznie w nieświadomości tego kołowrotka zwanego "życiem".....
Ze wszystkiego najbliższy wiary jest, być może, najbardziej zagorzały ateizm.
— Fiodor Dostojewski
Avatar użytkownika
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
13 wrz 2009, 16:47

Re: Depresja objawy

przez montechristo 07 lut 2010, 22:53
Ja tak miałem. Na maksa. Nie wiedząc że to depresja. Miałem tak:

- skrajne otępienie, dochodziło do sytuacji że w pracy na spotkanich nie wiedziałem o czym jest rozmowa, nie byłem wstanie podażać za wątkiem,
- nie byłem wstanie nauczyć się nic nowego, nic
- na egzaminie na Sghu - pamietam że nie byłem wstanie pisać słów, myliły mi się litery - szok
- ciężko było mi sie wysławiać

od kiedy biorę leki, antydepresanty jest dużo lepiej plus do tego właczyłem nootropil, riwestygminę, Acetyl L karnitynę, magnez, omega 3, lecytyna, cholina, gotu kula, miłorząb, odżywki aminokwasowe, witaminowe, minerały, uczę się technik zapamietywania, ćiwcze koncentrację, biegam i trenuję na siłce (to pomaga na mysłenie), mam die

jest lepiej ale to co ja wtedy maiałem to był szok - myślałem że mam alzhaimera lub gorzej
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja objawy

przez zdesperowany1 07 lut 2010, 22:55
dobrze robisz:) moj wykladowca mowil ze na pamiec najlepszy sa cwiczenia fizyczne i rozmowy z ludzmi:) a temu rozmowy bo rozmawiajac musisz przypominac sobie wiele rzeczy i w ten sposob trenujesz pamięc;)
zdesperowany1
Offline

Re: Depresja objawy

przez montechristo 07 lut 2010, 22:59
zdesperowany1 napisał(a):dobrze robisz:) moj wykladowca mowil ze na pamiec najlepszy sa cwiczenia fizyczne i rozmowy z ludzmi:) a temu rozmowy bo rozmawiajac musisz przypominac sobie wiele rzeczy i w ten sposob trenujesz pamięc;)




Dokładnie. Ja to sobie kupiłem książkę - ,,Jak zwiekszyć moc mózgu" tak mi deprecha dała do wiwatu.
Ja nie odpuszczę, nie dam się.
I jak zaczynam z nią walczyć na kilku poziomach to jeszcze lepiej się czuje, podnosi mi się samoocena - to działa - takie sprzeżenie zwrotne efekt synergi

[Dodane po edycji:]

A i jeszcze jedno - uczę się Anglika dość aktywnie - kilka godzin dziennie - 3-4 plus zajęcia co drugi dzień z nauczycielka
Offline
Posty
753
Dołączył(a)
08 gru 2009, 15:27

Re: Depresja objawy

Avatar użytkownika
przez soulfly89 07 lut 2010, 23:09
kotecek napisał(a):
soulfly89 napisał(a):A czy miał ktoś z Was kiedyś problemy z koncentracją do tego stopnia, że nie mógł przeczytać słowa? Nie piszę o tym jak się czuję teraz, ale o epizodzie depresji z przeszłości. Do standardowych objawów typu: ciągle chce mi się ryczeć z byle powodu, nie wstaję z łóżka, lóżko ciągnie mnie jak magnes, chcę zniknąć, doszło, że jak już wstalam i próbowałam coś przeczytać - nie rozpoznawałam liter. Wtedy to był szok. Nie wiedziełam że to mój mózg źle funkcjonuje. No i kiedyś natrafiłam na opis depresji i tam było, że mogą wystapić problemy z czytaniem.


Mam problemy z czytaniem, siadam do nauki i czytam cos bezsensu, monotonnie nie rozumiejąc w ogóle treści, po co to czytam, widząc tylko jakis nadruk: czarny na białym. Łózko mnie ciągneło wczesniej jak magnez, teraz się troche pozmieniało, tzn. w ciągu dnia boje sie w nim leżeć zbyt długo natomiast kiedy przychodzi noc, bardzo sie cieszę że chwile mój mózg spocznie w nieświadomości tego kołowrotka zwanego "życiem".....


Ja nie potrafiłam czytać nawet monotonnie i bez zrozumienia, tylko tak jak piszesz - czarno na białym. Ale na szczęście przeszło i pewnie Tobie też przejdzie :)

Co do łóżka, to też się boję leżeć zbyt długo. Wiesz, nawet do niedawna, między innymi z tego powodu, nie miałam łóżka :) Spałam na kocach zwijanych w rulon :) Ale ta metoda nie jest do końca skuteczna, bo w domu zawsze się znajdzie jakieś inne łóżko, a poza tym trochę ciągnie zimno od balkonu jak się śpi na podłodze :)

Pozdrawiam serdecznie, trzymaj się :)

Dzięki za odpowiedź montechristo :) więc jednak sobie tego nie wmawiałam - coraz słabiej pamiętam swoje poprzednie gorsze epizody i to urasta niemalże do dziur w pamięci, ale to chyba normalna zdrowa reakcja :) Teraz ten temat (problemy z czytaniem) wydaje mi się jeszcze ciekawszy bo studiuję lingwistykę i przerabiam też wszystkie procesy nauki języka, pobieżnie bo pobieżnie, ale to jest naprawdę fascynujące (mam nadzieje że to nie jest niezdrowa fascynacja)

Po tamtym doświadczeniu teraz jak tylko czuję że zaczynam mieć problem z czytaniem to właśnie czytam na potęgę :) jak na razie to działa :) i witaminki od czasu do czasu też łykam :) to już nawet nie na depresję ale tak ogólnie - trzeba dbać o siebie!

A i jeszcze - jestem pełna podziwu montechristo - to się nazywa żyć na 100%
Mam nadzieję że niedługo mi też się będzie chciało. W każdym razie to co piszesz to już i tak jest niezła motywacja.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
775
Dołączył(a)
06 lut 2010, 02:23

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do