Depresja objawy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 26 paź 2008, 11:51
Krissi, mam tak samo jak ty jeśli występują takie chwile że jest lepiej od razu biorę się do działania aby poprawić sobie byt ale co z tego jak to tak szybko mija i wraca do poprzedniego stanu Ciężko jest wrócić do normalności Myślałam że praca poprawi mi samopoczucie ale niestety tak nie jest pracuję bo muszę czasami jest lepiej a czasami gorzej Tylko skąd wziążć tu siły i motywację do dalszej walki jak depresja góruje nad wszystkim :?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

przez Misiek 26 paź 2008, 13:38
Gosiulka, dobre pytanie...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

przez Krissi 26 paź 2008, 19:44
no jest tak niestety:(.. wiem o tym. i wtedy sobie zadaje to pytanie to po co ja właściwie żyję skoro muszę się przekonywać na siłę do tego że powinienm.. tylko że dla mnie już za późno na takie rozważania, bo mam rodzinę i dla nich muszę to wszystko robić. Kiedyś było lepiej, ale teraz mnie to właśnie dopadło i choć staram się sprzężyć z całej siły, to coś mnie tak jakby zjada od śodka. Ale na pewno żeby walczyć z tymi myślami, to trzeba sobie narzucić na siłę dyscyplinę. Starać się przewidywać i nie dawać się wystawiać na takie sytuacje które wiemy że nas zdołują na maksa. Wiadomo że czasem się to nie udaje, ale często jest to możliwe. No więc kiedy nie mam ochoty na nic i kiedy w tym "niemaniu ochoty" zmuszę się żeby zrobić zaplanowany trening, i zrobię to, to potem czuję ogromną satysfakcję. Z pracą jest podobnie, ale tu jest gorzej bo często nie można obiektywnie ocenić tego czy zrobiliśmy swoją robotę dobrze. No i można się załamać kiedy akurat naszym szefem jest zwykły dupek..
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
17 paź 2008, 21:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

przez Misiek 26 paź 2008, 21:03
Krissi, dokładnie...
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

Avatar użytkownika
przez Spadająca_Gwiazda 05 lis 2008, 16:22
czy stany depresyjne a depresja to to samo??
Spadam jak liść, spadam niczym gwiazda. Znajdując wiarę podążam tam gdzie Ty..
Posty
161
Dołączył(a)
28 wrz 2008, 00:41
Lokalizacja
Niebo

Re: Czy to jest DEPRESJA ??

Avatar użytkownika
przez berlioz 06 lis 2008, 02:44
stany maja chyba charakter przejsciowy :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
01 lip 2008, 20:25

Re: Cos ze mna jest nie tak??

przez krolowamarysienka.i 15 lis 2008, 17:42
Oj doskonale Cie rozumiem Mike, ja też nie znosze, gdy mi ktoś przerywa, siedząc w kilka osób. Wtedy zwykle przestaje ich słuchać i zaczynam mamrotać coś w stylu "oj, jak ja lubie z wami rozmawiać, fajnie,że mnie słuchacie,itp" mamrocze tak przez chwile, aż mnie usłyszą i robi im się głupio:) Nie jestem obywatelem 2 kategorii! Rób swoje, to co cie interesuje, nie zważaj na innych. Skoro 3 razy nie udało Ci się zabić, znaczy się, że powinieneś żyć!
Mam też znajomego,powiedzmy Pawła, on właściwie żyje w cieniu swojego kumpla, niby są nierozłączni,razem łażą na imprezy, itd. Jednak kiedy Paweł zaczyna coś mówić, zadowolony, że tamten się już zamknął, niepohamowana jadaczka znowu sie otwiera i zaczyna przekrzykiwać Pawła, który nawet jeśli skończy mówić, to się mota i nic ciekawego nie wychodzi. Może powinieneś znaleźć kogoś, kto zacznie Cie słuchaC? Nie moższ sam zaniżać własnej wartości! Gorąco pozdrawiam:)
Posty
20
Dołączył(a)
05 lis 2008, 17:50

Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

przez Michal222 29 lis 2008, 22:21
Witam

Odrazu mówię, że jeśli umieściłem ten temat w złym dziale to przepraszam i proszę o jego przeniesienie, ponieważ nie znam się "w tym fachu". Mam duży problem. Byłem napastowany przez rówieśnika, z początku mi to nie przeszkadzało, natomiast później wyszedł z tego jakiś dziwny lęk. Wtedy się tym nie sugerowałem, nie myślałem o tym, cieszyłem się. Aż pewnego dnia jakby "coś przekroczyło granice w mojej psychice", i zacząłem się lękać co będzie jutro w szkole. Ale to już raczej minęło, z tym rówieśnikiem nie mam już kontaktu. Ale mam wrażenie, że to co sie ze mną dzieje to następstwa tamtego przypadku. Mianowicie, mam 15 lat, i boję się rówieśników, najbardziej na WF. Boję się w sferze fizycznej, ale jeszcze bardziej psychicznej, a mianowicie że coś o mnie powiedzą, poniżą mnie. W dodatku jestem beznadziejny z WF'u, a dziewczyna która mi się podoba jest świetna. Czasami mam nawet wrażenie, że się ze mnie śmieje. Boję się do niej podejść, bo mam niesamowicie niską samoocenę (co ze mnie za chłopak, boję się nawet mniejszych od siebie, jestem beznadziejny z WF'u), pozatym niepokoje sie co powiedzą inni. Co będą na ten temat mówić. To jest przykład, a przypadków jest wiele. Dajcie jakieś rady :(

P.S. Byłem wiele razy u psychologa w przychodni FALCK w Krakowie, (sam podchodzę z Zielonek), ale przestałem chodzić bo to dużo kosztowalo a straciłem nadzieję, bo wszystkie te wizyty nici pomogły.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 lis 2008, 21:48

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

przez .Tomek 30 lis 2008, 19:38
Ja bym powiedział, jak zaczną się czepiać fizycznie to im dop*erdol, bo masz prawo do samoobrony. I radzę popracować nad samooceną bo to bardzo ważne. Nie można się dać złamać bo raz im pokażesz słabość to będziesz miał przejechane na całej linii. Tak więc samoocena to podstawa, masz powody do niskiej samooceny? Druga sprawa to samoobrona :mrgreen: Ja nauczyłem się przez kilka lat że nawet jeśli mam wpierdol dostać, będę miał połamany nos, szczękę stracę zęby i będzie boleć, no w najgorszym przypadku mnie zabiją ale za to będę mógł powiedzieć że się broniłem. Raz się żyje nie można sobie dać spieprzyć życia szujom. Więc broń się. Dobra bo ja tutaj odbiegam od tematu trochę xD wiesz ze mnie to taki zabijaka trochę wyznaję filozofię, że w każdej chwili mogę umrzeć więc staram się być najlepszy xD anyway nie dziwię się twoim lękom, to po prostu jest paranoja bo nieprzyjemnych przeżyciach. Ja bym ci polecił jakieś kusy samoobrony, tyle że pieprzyć judo, czy aikido, idź na sztuki walki które włączają atak, najlepiej kick-boxing, boks, może zapasy. Ja osobiście łączę kick-boxing z karate styl kyokushinkai. To podnosi pewność siebie i samoocenę. A i chrzanić WF co to w ogóle za stereotyp, że facet w szkole musi być dobry z WFu żeby być kimś. Ja byłem do dupy z WFu i jakoś sobie radziłem xD Nie wiem czy to co napisałem ma sens bo proch mnie z deka otępiają ostatnio to może walnę podsumowanie: Popracuj nad samooceną i pewnością siebie (możesz się zapisać na kursy sztuk walki), i nie daj sobie dokopywać. Pozdrawiam, jak masz pytania to pisz ;) czy na PMa czy tutaj.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

przez Michal222 30 lis 2008, 20:52
Serdecznie ci dziękuję Tomek, troche mnie podbudowałeś psychicznie. Chodziłem na Aikido, ale to za przeproszeniem gówno daje, więc jutro jadę zobaczyć trening "czegoś mocniejszego", czyli BJJ. Co do tej paranoi, to czy to minie bez pomocy psychologa? Np. Jak wyjdę z gimnazjum do LO? A, a co do bicia, to mam coś jakby "psychiczną blokadę". Zawsze, jak chcę się postawić, to tak skacze mi ciśnienie, odrazu myślę, że się skompromituję itp., pozatym fatalnie się biję, dlatego jutro jadę zobaczyć na BJJ.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 lis 2008, 21:48

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

Avatar użytkownika
przez Hans 30 lis 2008, 21:06
Tzn. masz obawy przed uderzeniem drugiego człowieka? Gdy dochodzi do jakiegoś starcia, to drżą ręce, uginają się nogi?

.Tomek Ci dobrze radzi, wysiłek fizyczny, sztuki walki, siłownia pozytywnie wpływają na różne sprawy. Ja np. wolałem dostać w pysk niż oddać komuś choćby złotówkę na początku LO, bo wiedziałem, że potem będę oddawał pieniądze stale i będę gnębiony, ale różni ludzie mają różne podejście. U mnie po mocnym urazie fizycznym i rozpoczęciu ćwiczenia sztuk walki+siłownia, to trochę za daleko poszło i sprawianie bólu dawało mi radość, co prawda mam to już za sobą, ale od roku depresja ehh ;/

Masz 15 lat, wszystko przed Tobą, o ile dobrze pamiętam to Saleta bardzo późno zaczął trenować kick-boxing ;)

Pozdrawiam.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

przez .Tomek 30 lis 2008, 21:52
hej hej bardzo dobrze leć na BJJ, też miałem tego podstawy i dobra to sprawa, można skutecznie oponenta w kleszcze złapać i połamać parę kości czy stawów. Gwarantuję że jak jeden to zobaczy to raczej mu się odechce, dowiedz się co i jak i wporzo będzie. A ta "blokada" do chyba najstarsza rzecz w świecie. Po prostu załap podstaw trochę na treningach i jak ktoś cię zaczepi to nie myśl tyko rwij na niego od razu. Jak w pier*ol dostaniesz to będzie po prostu nowa lekcja. I pamiętaj nie próbuj podczas walki ulicznej kierować się zasadami z ringu, bo tu nie ma zasad jedziesz w krocze, atakujesz oczy, gardło słabe punkty inaczej mówiąc jeśli jest ich więcej. Jeśli to walka sam na sam to nie przesadzaj żeby kogoś nie zmasakrować. Bierz pod uwagę, że przeciwnik też może coś trenować i ogólnie nie staraj się wykonywać wszystkiego perfekcyjnie, chcesz zadać przeciwnikowi dużo szkód ale chcesz ponieść jak najmniej więc chroń słabe punkty. Taka złota zasada. I nie bój się dostać w twarz parę razy najwyżej pokrwawisz i tyle. Co do paranoi to ja ją miałem od chyba 6 klasy i mam do tej pory więc łatwo się tego nie pozbędziesz raczej. Myślę że jest wskazane być trochę paranoikiem to zawsze cię dodatkowo ubezpiecza jako że jesteś ostrożniejszy poruszając się na ulicy ale co za dużo to nie zdrowo. Jeszcze jedna rada, radzę ci mieszać style walk bo dużo idzie z tego wyciągnąć, więc jak masz okazję to mieszaj. Co do wysiłku fizycznego to na początku możesz mieć problemy jeśli nie masz dobrej kondycji ale szybko załapiesz. U mnie na treningu ludzie którzy trenują po kilka lat czasami z wysiłku wymiotują (włączając mnie xD) ale tu chodzi o ducha. Mimo że rzygasz i nie masz już siły to zawsze staraj się pociągnąć tej jeden kroczek dalej. Pozdrawiam i powodzenia. I ponownie przepraszam jeśli mój post jest napisany trochę chaotycznie ;)

---- EDIT ----

Hans, wiem co mówisz, też jak komuś sprawię ból to mnie to sprawia przyjemność, skąd się to wzięło? No cóż...najczęściej ten ktoś się o to prosi :twisted: :twisted:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

przez Michal222 30 lis 2008, 22:17
Jeszcze jedno pytanie retoryczne, czy myślicie że dziewczyną podobają się tylko faceci, którzy są dobrzy z WF'u? (Ogólnie jestem lubiany, nie jestem tzw. "chuchrem") :P

Co do Hansa, to podczas walki drżą ręce, uginają się nogi i dochodzi jakby lęk w piersiach, splocie słonecznym.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 lis 2008, 21:48

Re: Nie wiem, co sie ze mną dzieje..

Avatar użytkownika
przez K. 01 gru 2008, 00:30
Michał, przede wszystkim masz fajne imię ;)

Nikt nie musi być zaraz kimś ekstra z wf-u żeby zaimponować kobiecie.
Lubimy oczywiście czuć się bezpiecznie obok mężczyzn, ale to jeszcze nie oznacza, że musi być on najlepszym skoczkiem w dal ...
Może zapisz się na jakieś zajęcia poza lekcjami np. karate ? Tego uczysz się od podstaw, nie musisz być na początku alfą i omegą, a może się spodoba ? I może podbudujesz tym swoje myśli o tym, że fizycznie jesteś mało atrakcyjny ?

WF to nie wszystko ;) Wiem, że dziewczyny lubią piszczeć jak chłopcy grają na boisku, ale to nie jest wyznacznik 'fajności'.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do