relacje z ludźmi

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

relacje z ludźmi

przez Evele 07 lut 2013, 16:47
chciałam się Was zapytać jak depresja wpływa na Wasze relacje z ludźmi? czy się izolojecie czy też może nic nie zmienia w Waszych kontaktach z ludźmi? u mnie niestety jest tak, że w ogóle nie chce mi się z nimi gadać:(,czasami nie wiem też o czym mogłabym z nimi rozmawiać:( nawet wśród bliskich mi osób, rodziny, przyjaciół czuję się źle, nie chce się izolować ale gadać z nimi tez mi sie ne chce, a jak to u Was wygląda?
Offline
Posty
138
Dołączył(a)
17 kwi 2012, 12:46

relacje z ludźmi

przez NadziejaWBeznadzieji 08 lut 2013, 01:57
Witam,

To całkiem normalne, najlepiej jest czasem poprostu zacząć rozmowę 'mimo woli', a jeżeli takowa będzie miała ciekawy temat(niekoniecznie musi być on narzucony przez Ciebie(przykład; pytanie "co słychać", po którym tylko słuchasz), powinna przestać sprawiać problem i odrzucić chęć jak najszybszego odizolowania się od rozmówcy ;)

Pozdrawiam.
Posty
79
Dołączył(a)
21 sty 2013, 19:09

relacje z ludźmi

Avatar użytkownika
przez misiek_1 08 lut 2013, 09:20
ja mam dokładnie tak samo nie mam ochoty na zadne rozmowy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
235
Dołączył(a)
19 paź 2011, 08:19

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

relacje z ludźmi

Avatar użytkownika
przez Arhol 08 lut 2013, 09:25
Rozmawiam z innymi ludźmi całkiem "normalnie" bez większych przeszkód - inna kwestia że zazwyczaj jestem milczkiem z natury i niewiele mówię, i ogólnie dosyć zamkniętym w sobie człowiekiem.

Wyjątkiem jest rodzina (niektórzy jej członkowie) - dzięki którym się deprechy i gównianej samooceny dorobiłem
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

relacje z ludźmi

przez Wombwell00 08 lut 2013, 17:59
Odkąd jestem na studiach (juz bedzie pół roku) totalnie sie odizolowałem. Poszedłem za dziewczyną, do miasta gdzie mam praktycznie tylko ja + parę JEJ znajomych, bez niej nie miałbym już nikogo. Świadomie się w to wpakowałem, nie słuchalem rad rodziny czy kumpli (wszyscy w innych miastach), a teraz żałuje. Nie potrafie wybrac między starym życiem z kumplami a nowym z dziewczyną. Tęsknie za nimi, ale nie opuszcze swojej dziewczyny, bardzo się kochamy, głupio byłoby to tak kończyć. Jestem w potrzasku, totalnie się odizolowałem, nie wychodzę z domu, odrzucam mozliwosci poznania innych ludzi, bo jestem tak przywiązany do starego stylu życia.
Znając życie dziewczyna i tak niedlugo mnie zostawi albo sam ją rzuce, bo nie bede mogl wytrzymac obwiniajac ją o to. Zegar tyka, życie leci, a ja się chce cofnąć. I jak tu życ panie premierze
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
09 lut 2010, 19:09
Lokalizacja
Suwałki

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do