Nie wytrzymuje

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wytrzymuje

przez Steven21 02 lut 2013, 08:51
Zaprzepaściłem połowę życia...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Nie wytrzymuje

przez Saraid 02 lut 2013, 08:55
Alex21 napisał(a):Zaprzepaściłem połowę życia...

Możesz napisać coś więcej?o sobie nie TRZY słowa?nie wiem oczekujesz pomocy?czy to jest komunikat dla nas? :bezradny:
Saraid
Offline

Nie wytrzymuje

przez Steven21 02 lut 2013, 09:00
No wlasnie tylko tyle potrafię tu napisać o sobie.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie wytrzymuje

przez Saraid 02 lut 2013, 09:05
Alex21 napisał(a):No wlasnie tylko tyle potrafię tu napisać o sobie.

To po co zakładałes watek?skoro nic z niego nie wynika?
Saraid
Offline

Nie wytrzymuje

przez Steven21 02 lut 2013, 09:24
Wyniknie...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Nie wytrzymuje

przez comatom 02 lut 2013, 09:35
z nicku wnioskuje ze masz 21 lat...?to chłopie całe zycie przed tobą i zapewniam pewnie duzo lepiej-tylko musisz o to zawalczyc
comatom
Offline

Nie wytrzymuje

przez Steven21 02 lut 2013, 09:51
Tak mam 21 lat
hehe gadanie... Całe życie przed Tobą ;)

mając rok masz całe życie przed sobą ;)

czemu nie piszę duzo... Bo nie warto narazie. I tak wiedziałem że napisze dwa słowa i bedzie źle :) jakbym napisał książkę nikt też by nie przeczytał albo powiedziałby jak beznadziejna posiadam gramatykę. Zawsze piszę duzo i dla przeciętnego człowieka metnie wiec spróbowałem zaczac od paru słów.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Nie wytrzymuje

przez Saraid 02 lut 2013, 10:10
Wlasnie chcemy czytac dlatego pisz o sobie jesli mozemy Ci pomoc jasne ze minie tez to co zle tylko trzeba nad tym popracowac
nic samo sie nie zrobi sie leczysz sie?bierzesz jakies leki?
Saraid
Offline

Nie wytrzymuje

przez mariasz12 02 lut 2013, 13:14
tez tak mam i to nawet dosc czesto. niestety czasami sobie z tym poradze, a czasami nie... :(:(:( ale gdy sobie nie radze to jest naprawde bardzo zle:(:(:(
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
02 lut 2013, 12:52

Nie wytrzymuje

przez mmonikaa 03 lut 2013, 01:59
Zaprzepaściłem połowę życia...

A co z drugą połową? Też chcesz ją zaprzepaścić, czy jednak coś zmienić i uczynić ją lepszą? Jeśli to drugie, to marsz do psychiatry, psychoterapeuty i po prostu walcz o siebie!
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 02:11

Nie wytrzymuje

przez Steven21 03 lut 2013, 03:21
Widzisz dla Ciebie wszystko jest proste...

A życie nie polega na mówieniu. Chce aby bylo lepiej ale chcieć a mieć to wielkie różnice. Wiele razy nawet dłuższy czas robiłem na maksa z różnymi problemami ale wasze się to źle kończyło nawet gożej gdybym wogole nie zaczynał.

Jestem wypalony. Dosyć że straciłem połowę życia to jeszcze niedawno i studia.

To nie tak że nie robiłem. Raz bylem nawet u psychiatry i zostało mi przepisane.

Problem raczej widzę taki że poziom rozumienia ludzi przez dzisiejszych psychiatrów poza płaczącymi nastolatkami, facetem który nie ma dziewczyny i z tego powodu despresja. Jest bardzo niski

kolejna sprawa to trzeba znaleźć dzień czas, umówić się etc. A i tak to nie ma sensu. Mi to nie pomoże w co cięzko wam uwierzyć. Taka jest prawda że są rzeczy proste które bardziej mi pomagają niż rozmowa z psychologiem która dla mnie wogole jest bezsensem.

Wiec to jest moja odpowiedź konkretnie na ten temat.
Aha brałem tylko raz przez okres jednego miesiąca Seronil z tym że z tego co ja słyszałem działa conajmniej po 2 tygodniach. Albo jestem pojebany albo nie bo u ja czułem fizycznie lek i lepiej od 1 dnia wzięcia tabletki. Do 2 tygodnia wiec całkowite przeciwieństwo. A ludzie biorą to latami.

Nie wiem na czym to polegało ale pierwsze 2 tygodnie bardzo dobrze się czułem. Zamulalo mnie i nie odczuwałem wogole stresu.

Sory za styl pisania. Jest późno...
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Nie wytrzymuje

Avatar użytkownika
przez freya 03 lut 2013, 03:47
Steven21, muszę się z Tobą zgodzić w kwestii leczenia osób zaburzonych. W Polsce profesjonalna psychoterapia istnieje tylko w niewielkim procencie.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

Nie wytrzymuje

przez Steven21 03 lut 2013, 05:20
Do tego ogólnie postawa ludzi a szczególnie zapaść moim zdaniem społeczno kulturowa jest bardzo widoczna.

Nie chce nic mówić ale w przypadku ludzi mojego typu istnieją nawet mechanizmy czysto ukryte społecznie pomagające osoba w popełnieniu samobójstwa. Nie musze mówić że z ręki innych ludzi podczas choroby spotykały mnie źle rzeczy. To nie są ludzkie zachowania tylko zwierzęce.

Taki mam poprostu żal i chce powiedzieć. Zazwyczaj kończy się takie coś nie zrozumieniem.

A teraz jestem naprawde wyczerpany. Łatwiej mi się żyło 2 lata temu z codzienna chęcia popełnienia samobójstwa niż dzis.
Teraz poprostu żyje jak w transie jakimś. Potrafię rzucić telefon i zapomnieć o nim odbierając po 5 dniach jakiś sms.

Bezsensowne wszystko. Odbija się też na moim zdrowiu. Mam na tyle popierzony świat i brak chęci że nie mam zadnych marzeń. No czasem jakies typu kupić sobie słuchawki.

Praktycznie powiem tak nie podejmę się niczego większego. Jakimś cudem poprostu przez moich znajomych obcokrajowców moge mieć wyjazd za granicę. Z tym że ja nie wierze w nic bo czuję że znów coś się nie uda...

Mógłbym sporo czasu opowiadać jakie były moje losy, choroba, o innych osobach ale to zbędne. Poprostu na chwilę obecna wyglada to tak że większość dnia spędzam śpiąc lub grzebiąc coś w telefonie, komputerze i siedząc w domu.

Z tym że idę do pracy tylko też nie widzę sensu... Mialem dobre wyniki maturalne kiedys. Ale na studiach jakoś nie wiem jakiś pech. Pech we wszystkim bo też natrafiłem zawsze na jakies osoby które przeszkadzały mi. Zresztą nie płacze nad tym tylko poprostu podaje że depresja nie tylko rodzi się i kończy. Ona też powoduje różne skutki.

Niestety wiele razy bylo tak że nawet fizyczne samopoczucie. Niszczy relacje z ludźmi, wpływa ujemnie na sukcesy życiowe. Człowiek dosyć że ma problemy to jeszcze wpada w błędne koło.

Szczególnie narzekam na wsparcie z strony zewnętrznej czy ogólnie państwa. Tak naprawde ktos kto jest tam u góry nie zdaje sobie sprawy że to tragedię życiowe. Nie wyobraża sobie cierpienia tych ludzi. Czasami wystarczają proste rzeczy jak stosunek ludzi do siebie... Ja się teraz nie boję.

Jak dla mnie ten kraj w żadnym aspekcie życia społecznego nie jest refolmowalny :)

teraz za duzo zniszczone zresztą człowiek też sam niszczył już nie da się wrócić czasu. Wszystko z czasem jest ciężkie stąd i proste problemy robią się wielkie. Człowiek zdrowy czasem egoista prostak nie rozumie tego. Uważa za śmieszne... Ale czy to ważne, potrzeba zrozumienia kogos takiego.


Ogólnie coś o sobie. Wiec mam 21 lat myślę że teraz ogólnie bardzo doskwiera mi samotność. Mam przyjaciół i znajomych teraz mniej ale też naprawde dobrych przyjaciół mam z tym że dzielą czasem setki czasem tysiące km, no cóż. Jestem typem ogólnie osoby dosyć społecznej dlatego brakuje mi czegoś wśród młodych w większej grupie z tym że hm, nazwijmy to osób bardziej inteligentnych czy ludzkich...

To bym zaczął jako podstawa. Kolejna rzecz jaką mnie teraz bardzo dobija i musiałbym z nią sobie radzić to nałogi. Konkretnie nie pije nic prawie rok. Ale mam problem z sexem i pornografią. Jeśli ktos z was ma taki problem to proszę na priv.

Kolejna rzecz to zapewnienie sobie warunków i celów na dany czas życia. To znaczy jeśli te dwa pierwsze ruszą to będę mógł się podjąć czegoś. Nie znoszę nic nie robienia albo bezcelowego. Potrzebuje znaleźć sens na krótką metę.

Dopiero po tym wszystkim mógłbym zająć się poważnymi problemami i rzeczami. Do tego jeszcze zmiana środowiska. I de facto w wakacje będę mial szansę to wszystko zmienić. Z tym że to ma mi dać siłę na resztę która bedzie ciężka. Wiec nie jest to spełnienie marzeń to poprostu coś jak paliwo na wojnę... Jak znów przegram?

-- 03 lut 2013, 05:21 --

Do tego ogólnie postawa ludzi a szczególnie zapaść moim zdaniem społeczno kulturowa jest bardzo widoczna.

Nie chce nic mówić ale w przypadku ludzi mojego typu istnieją nawet mechanizmy czysto ukryte społecznie pomagające osoba w popełnieniu samobójstwa. Nie musze mówić że z ręki innych ludzi podczas choroby spotykały mnie źle rzeczy. To nie są ludzkie zachowania tylko zwierzęce.

Taki mam poprostu żal i chce powiedzieć. Zazwyczaj kończy się takie coś nie zrozumieniem.

A teraz jestem naprawde wyczerpany. Łatwiej mi się żyło 2 lata temu z codzienna chęcia popełnienia samobójstwa niż dzis.
Teraz poprostu żyje jak w transie jakimś. Potrafię rzucić telefon i zapomnieć o nim odbierając po 5 dniach jakiś sms.

Bezsensowne wszystko. Odbija się też na moim zdrowiu. Mam na tyle popierzony świat i brak chęci że nie mam zadnych marzeń. No czasem jakies typu kupić sobie słuchawki.

Praktycznie powiem tak nie podejmę się niczego większego. Jakimś cudem poprostu przez moich znajomych obcokrajowców moge mieć wyjazd za granicę. Z tym że ja nie wierze w nic bo czuję że znów coś się nie uda...

Mógłbym sporo czasu opowiadać jakie były moje losy, choroba, o innych osobach ale to zbędne. Poprostu na chwilę obecna wyglada to tak że większość dnia spędzam śpiąc lub grzebiąc coś w telefonie, komputerze i siedząc w domu.

Z tym że idę do pracy tylko też nie widzę sensu... Mialem dobre wyniki maturalne kiedys. Ale na studiach jakoś nie wiem jakiś pech. Pech we wszystkim bo też natrafiłem zawsze na jakies osoby które przeszkadzały mi. Zresztą nie płacze nad tym tylko poprostu podaje że depresja nie tylko rodzi się i kończy. Ona też powoduje różne skutki.

Niestety wiele razy bylo tak że nawet fizyczne samopoczucie. Niszczy relacje z ludźmi, wpływa ujemnie na sukcesy życiowe. Człowiek dosyć że ma problemy to jeszcze wpada w błędne koło.

Szczególnie narzekam na wsparcie z strony zewnętrznej czy ogólnie państwa. Tak naprawde ktos kto jest tam u góry nie zdaje sobie sprawy że to tragedię życiowe. Nie wyobraża sobie cierpienia tych ludzi. Czasami wystarczają proste rzeczy jak stosunek ludzi do siebie... Ja się teraz nie boję.

Jak dla mnie ten kraj w żadnym aspekcie życia społecznego nie jest refolmowalny :)

teraz za duzo zniszczone zresztą człowiek też sam niszczył już nie da się wrócić czasu. Wszystko z czasem jest ciężkie stąd i proste problemy robią się wielkie. Człowiek zdrowy czasem egoista prostak nie rozumie tego. Uważa za śmieszne... Ale czy to ważne, potrzeba zrozumienia kogos takiego.


Ogólnie coś o sobie. Wiec mam 21 lat myślę że teraz ogólnie bardzo doskwiera mi samotność. Mam przyjaciół i znajomych teraz mniej ale też naprawde dobrych przyjaciół mam z tym że dzielą czasem setki czasem tysiące km, no cóż. Jestem typem ogólnie osoby dosyć społecznej dlatego brakuje mi czegoś wśród młodych w większej grupie z tym że hm, nazwijmy to osób bardziej inteligentnych czy ludzkich...

To bym zaczął jako podstawa. Kolejna rzecz jaką mnie teraz bardzo dobija i musiałbym z nią sobie radzić to nałogi. Konkretnie nie pije nic prawie rok. Ale mam problem z sexem i pornografią. Jeśli ktos z was ma taki problem to proszę na priv.

Kolejna rzecz to zapewnienie sobie warunków i celów na dany czas życia. To znaczy jeśli te dwa pierwsze ruszą to będę mógł się podjąć czegoś. Nie znoszę nic nie robienia albo bezcelowego. Potrzebuje znaleźć sens na krótką metę.

Dopiero po tym wszystkim mógłbym zająć się poważnymi problemami i rzeczami. Do tego jeszcze zmiana środowiska. I de facto w wakacje będę mial szansę to wszystko zmienić. Z tym że to ma mi dać siłę na resztę która bedzie ciężka. Wiec nie jest to spełnienie marzeń to poprostu coś jak paliwo na wojnę... Jak znów przegram?

-- 06 lut 2013, 14:49 --

Wiedziałem że nikt nic nie na piszę. Proszę administrację o zamknięcie tematu.
Offline
Posty
22
Dołączył(a)
06 lip 2012, 00:58

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do