Pustka po stracie mamy

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Pustka po stracie mamy

przez matt889 31 sty 2013, 01:26
Witam!

W maju bede mial 19 lat i w zeszly piatek zmarla mi Mama. Zawsze mialem z nia dobry kontakt, bylem takim "maminsynkiem", jak sie czyms martwilem Ona zawsze to widziala. Doradzala mi, troszczyla sie o mnie. Oczywiscie bylo tez wiele momentow kiedy zle sie do Niej oddzywalem, nawet czasem bardzo zle. Ale zawsze Ją bardzo kochałem (kocham). Zawsze sprawdzalem czy oddycha kiedy spala. Do pogrzebu, ktory mial miejsce dzisiaj, jakos sobie radzilem, ale teraz po pogrzebie wiem, ze nic nigdy nie bedzie takie samo, to mnie przeraza. Do tego moj tata takze zle to przezywa i topi smutki w alkoholu. Jak ja mam sie trzymac, skoro najblizsza po Mamie osoba pije. Mam wielu przyjaciol i moge sie do nich zwrocic kiedy chce, ale nie chce zostawiac taty samego. On dzwoni do ludzi, zeby sie wyzalic, w miedzyczasie popijajac alkohol, podczas gdy ja dla niego rezygnuje z wyjscia z kumplami. Mieszkamy od 2 i pol roku w USA, razem w rodzicami Mamy. Tata w kolko narzeka, ze mogl zostac w Polsce, ze tu mu sie nie podoba itd. Jak ja mam sie trzymac? Dzisiaj z tego wszystkiego zaczelo mi sie robic duszno w domu i sie wystraszylem. Normalnie pobieglbym do Mamy, zeby mnie uspokoila, a teraz? Do kogo? Jestem pelen zlosci, wiele błachych rzeczy moze mnie wyprowadzic z rownowagi. Mama mialaby 39 lat w listopadzie. Zaczelo sie niewinnie od bolu brzucha, potem bol plecow i szybki oddech. Nikt z nas nie podejrzewal, ze moze to byc niebezpieczne dla jej zycia. Wszystko zajelo tylko 3 dni. W srode, zle sie poczula i w piatek zmarla. Poszedlbym do psychologa, ale nie wiem czy zdola nam pomoc. Skoro i tak bede wracal do pustego domu. Wiem, ze czas leczy rany, ale ja nie wiem jak sobie poradzic skoro musze martwic sie aby tata niczego glupiego nie wywinal. Prosze o jakiekolwiek porady. Z gory dziekuje!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 paź 2011, 23:31

Pustka po stracie mamy

przez NadziejaWBeznadzieji 31 sty 2013, 18:08
Witam,

Naprawdę szczerze współczuję, ponieważ mam podobne relacji z mamą i sam niewiem jak poradziłbym sobie z jej odejściem... ;/
Tata wykazuje dość normalną reakcję mężczyzny na takie dramaty w rodzinie, przede wszystkim narazie niepowinieneś się tym bardzo martwić(skoro jak rozumiem pije dopiero od paru dni), tymbardziej jeżeli w jego rodzinie niebyło wcześniej przypadków alkoholizmu(mam nadzieję, ale nawet jeżeli tak, to sądze że i tak powinieneś dać mu najpierw jeszcze trochę czasu).
Jeżeli Twój Ojciec naprawdę Cię kocha, to niepozwoliłby Cię skrzywdzić, jeżeli nie pozwoliłby Cię skrzywdzić, to niepozwoliłby na to żeby odeszła od Ciebie druga najbliższa Ci osoba, więc idąc tym torem, powinieneś odrzucić myślenie o tym że tata mógłby zrobić coś głupiego... Druga sprawa, bardzo kochał napewno twoją mamę, i napewno niezrobiłby jej takiej krzywdy, jak pozostawienie osoby którą kochała(Ciebie) samej.
Powinieneś cały czas podkreślać Ojcu że jest dla Ciebie bardzo ważny, próbować odciągnąć go w jakikolwiek sposób od siedzenia w domu(picia alkoholu).
Wizyta u psyhologa byłaby dobrym rozwiązaniem gdybyście poszli tam razem, więc jeżeli ojciec się zgodzi, to jak najbardziej byłoby to wskazane. Możesz oczywiście iść tam samemu, ale co pomyśli sobie wtedy i tak już pożądnie zdołowany Ojciec - niepotrafi radzić sobie sam z synem po śmierci matki do tego stopnia, że ten musi uczęszczać na wizyty u psyhologa - oczywiście nie mówię to o ekstremalnych sytuacjach, jeżeli naprawdę będziesz miał duże problemy z nerwami/stany lękowe itp. to nawet niemyśl o Ojcu tylko odrazu się do psyhologa wybieraj.

Ode mnie to tyle, masz ode mnie napewno modlitwę w Twojej, i Taty intencji, bez względu na to czy jesteś wierzący czy nie ;)

Pozdrawiam.
Posty
79
Dołączył(a)
21 sty 2013, 19:09

Pustka po stracie mamy

przez matt889 31 sty 2013, 20:25
Bardzo dziekuje za slowa otuchy. Dzisiaj jest juz lepiej, tata obiecal, ze nie bedzie pil, mam nadzieje, ze dam rade. U nas w rodzinie raczej nie bylo alkoholikow, jedynie wujek "lubi" wypic, ale znowu nie przesadza. Ja staram sie mu pomagac jak moge, jezdze z nim i zalatwiam rozne sprawy zwlaszcza, ze tata nie mowi po angielsku. Jestem wierzacy i serdecznie dziekuje za Twoja modlitwe.
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
03 paź 2011, 23:31

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pustka po stracie mamy

przez freda 01 lut 2013, 10:19
matt889moja mama zmarła już jakiś czas temu,mam swoją rodzinę,a jednak ciągle o niej myślę,rozmawiam z rodziną na jej temat.dobrze,że porozmawiałeś z ojcem,ważne,abyście mieli dobre stosunki.mama odeszła ale macie siebie,a życie toczy się dalej.mi pomaga jak wspominam różne śmieszne rzeczy jakie robiłam z mamą.będzie dobrze...
A już myślałam,że ją pokonałam...
Offline
Posty
915
Dołączył(a)
27 sty 2013, 17:56

Pustka po stracie mamy

Avatar użytkownika
przez sweethomealabama 01 lut 2013, 10:39
matt889Nie rezygnuj z wizyty u psychologa on może dać Ci potrzebne Ci teraz wsparcie
,Do pogrzebu, ktory mial miejsce dzisiaj, jakos sobie radzilem
Co Ci szkodzi tam pójść jak i tak piszesz,że sobie sam nie radzisz.
Do tego moj tata takze zle to przezywa i topi smutki w alkoholu''
dla niego też jest ciężko.
Gdy moja mama odeszła miałam 21 lat też był,am z nią silnie związana. Nie poszłam do psychologa i bardzo długo bezsensownie cierpiałam latami.Czas nie uleczył ran tylko w kółko niezaleczone się odzywały.
Posty
117
Dołączył(a)
02 lis 2011, 21:27
Lokalizacja
warmia

Pustka po stracie mamy

Avatar użytkownika
przez jankowy 02 lut 2013, 20:52
Mat 889 Doskonale cię rozumiem ją 5 lat temu straciłem ukochaną matkę razem z babcią potrącił je samochód na przejściu dla pieszych zginęły na miejscu ją tam byłem chwilę po tym zdarzeniu i wszystko widziałem nie będę pisał co przeżyłem bo tego nie da się opisać za chwile corka miala komunie potem stracilem prace nie skorzystałem wtedy z pomocy psychologa po 2 latach wszystko mi wyszło teraz się leczę u psychiatry i po raz drugi będę brał psychotropy także nie popełnił tego błędu co ja skorzystaj z porady specjalisty bo później możesz tego żałować musisz się jakoś trzymać wiem że jest ci ciężko ale musisz teraz zadbać o siebie i tatę ją też byłem z mamą bardzo zżyty i do dzisiaj nie mogę się z tym pogodzić chociaż czas goi rany i z czasem ból staje się mniejszy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
28 sty 2013, 00:21
Lokalizacja
Zabrze

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do