Czuję niemoc

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Czuję niemoc

przez Cicha_rzeka 17 sty 2013, 22:17
Witam... Czuję się okropnie. To takie dziwne uczucie, które ciężko mi opisać. To tak jakbym znajdowała się pod powierzchnią wody. Co prawda mogę oddychać , lecz nie potrafię wyjść z pod tej powierzchni. Na myśl o tym zaczyna mnie lekko boleć gardło jakby mnie ktoś podduszał. Czuję ogromną pustkę w sobie, brak chęci na cokolwiek. Do tego, co jakiś czas, nachodzą mnie lęki odnośnie czegoś strasznego. Nie wiem czym jest TO ''coś'', jednakże na myśl o tym jest mi zimno i mam biegunkę. Często pocieszam się eutanazją jako ostatnim wyjściem z tego koszmaru. Martwię się, że te myśli dotyczą mojej nagłej śmierci, cierpienia/osamotnienia. W sumie nie wiem dokładnie czego one dotyczą. Chcę zasnąć ale nie mogę, gdyż cierpię na bezsenność i trudno mi zasnąć. Staram się te uczucie nicości stłumić grając w ulubioną grę, lecz to uczucie wcale mi nie przechodzi. Boję się, że jak ukończę wszelkie, ściągnięte gry (które trochę pomagają mi zapomnieć o tym uczuciu bezsensowności) to, to uczucie niemocy wzrośnie i znowu dostanę ataku drgawek, duszności i umrę. Czy to możliwe bym wyszła z tego stanu? On mnie tak bardzo męczy... Przytulanie się ze znajomymi nic mi nie daje, czytać książek nie potrafię bo nie jestem w stanie skupić się na tekście, lekcji odrabiać nie mogę bo wszystko mi się plącze, prawie caly czas zapominam o tym co robiłam i o tym, o czym rozmawialam niedawno ze znajomymi. Słuchanie muzyki też mi nie bardzo pomaga, gdyż jak myślę o czymś miłym, to nagle nachodzą mnie przykre wizje typu; ''Śmierć moich dzieci (których jeszcze nie mam)'', ''Śmierć moja'', ''Śmierć męża'', ''Śmierć zwierzęcia'' itp. itd. Boję się, że nie wyjdę z tego stanu, że będę wegetować i, że nie będę w stanie kogokolwiek pokochać ani odzyskać marzenia. Nie chcę całe życia, w przerwach między szkołą, snem, pracą czy realizowaniem pasji, zamiast odpoczywać, myślami krążyć wokół śmierci, smutku, cierpieniu czy czymś innym. Chcę wierzyć w lepsze jutro, kochać tych co mnie kochają i odzyskać siłę na walkę z piekłem domowym.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 gru 2012, 20:11

Czuję niemoc

przez NadziejaWBeznadzieji 21 sty 2013, 22:20
Witam,

Bardzo dobrze znam uczucie duszności i lekkiego "podduszania" w gardle - to tylko złudzenie które pojawia się na tle nerwywym, i właściwie samo to, że uznałem że to tylko na tle nerwowym, pomagało mi się uspokoić w takich sytuacjach. Jeżeli jesteś osobą wierzącą, modlitwa może tu bardzo pomóc(w moim przypadku swego czasu bardzo, gdy odbyłem 2 godzinny spacer(no właśnie apropo - spacer często bardzo mi pomagał w opanowaniu nerwów) po mieście nad ranem rozmawiając z Bogiem z prośbą o wydostanie mnie z tego beznadziejnego stanu).
Ogólnie to polecam jakieś ziółka typu chmiel, melisa itp.(te ostatnie bardzo mi pomogły w wielu życiowych dołach), bo ani nie uzależniają, ani nie otępiają, a dodatkowo pomagają np. w trawieniu, i choć pozornie, może wydawać Ci się że są zbyt słabe na twój problem to jeżeli niemasz na żadne z nich jeszcze wyrobionej tolerancji mogą Cię zaskoczyć swoim pozytywnym działaniem . Dodatkowo parę tipów jak; Oddychanie przeponą, czy nazwanie danego negatywnego uczucia podczas jego odczuwania(np. gdy czujesz stres, powiedz, lub poprostu pomyśl sobie: "Teraz czuję stres" - naprawdę pomaga, napewno nie w 100% ale zawsze) mogą znacznie pomóc Ci w redukowaniu strachu, czy stresu.
Noi zawsze gdy uda Ci się już w pełni uspokoić, staraj się jak najszybciej czymś zająć, najlepiej czymś co lubisz, co zajmie Ci jak najwięcej czasu i dodatkowo sprawi przyjemność - w ten sposób będziesz mógł wydłużyć stan "spokoju" na tak długo, na ile to możliwe.

Pozdrawiam i życzę wyjścia z tego beznadziejnego stanu ;/.
Posty
79
Dołączył(a)
21 sty 2013, 19:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do