Samotność w depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Nie ma ratunku 17 wrz 2007, 19:50
Jestem w tej durnej Anglii i nie wiem dlaczego tu siedzę. Depresja i nerwica postępuje i nie wiem jak z tego wyjść. Odejdę od chłopaka, to będę cierpieć w Polsce i będzie mnie boleć jeszcze mocniej. Zostanę tu, to będę każdego dnia zastanawiać się czy mnie zacznie boleć czy nie (W Polsce dodatkowo tęsniłabym jeszcze za chłopakiem)I co? Trzeba się zastanowić jakie wyjśćie jest najlepsze...Tu w Anglii służba zdrowia niestety jest w opłakanym stanie i nie radze próbować się tu leczyć...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lut 2007, 20:32
Lokalizacja
Pomorze

przez Goplaneczka 18 wrz 2007, 11:57
Nie ma ratunku-ależ masz jeszcze całą masę rozwiązań pośrednich... Możesz rozstać się z chłopakiem na jakiś czas, przyjechać do Polski na terapię. Nabrać sił, skupić się na sobie, odzyskaniu kontaktu ze znajomymi. Wszystko zależy od Twojej woli.
Za granicą na pewno jest trudniej-dobija odległość od domu, brak trwałych, wieloletnich znajomości, korzeni itp.
Najważniejsze, że zdajesz sobie sprawę z problemu-moim zdaniem powinnaś zacząć działać jak najszybciej. Roztrząsanie decyzji na drobne osłabia i niweczy jej ostateczne, lecznicze działanie ;)
3maj się cieplutko, naprawdę nie jesteś sama-po prostu nie spotkałaś jeszcze właściwych ludzi, albo nie potrafisz ich dostrzec w wyniku czarnowidztwa depresji.
Goplaneczka
Offline

przez Pstryk 18 wrz 2007, 15:52
Mi też przyszło do głowy takie rozwiązanie jak Goplaneczce. Chłopak powinien Cię do tego tym bardziej zmotywować. Znajdujesz się w ciężkim stanie. W sumie to dla Waszego dobra.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez groskova 18 wrz 2007, 19:14
jej jak doskonale cie rozumiem!! Emigracja poglebia depresje i nerwice - wiem z wlasnego doswiadczenia. Nie powiem ci zebys wracala do Polski - mi wszyscy wokol truli o tym przez ponad pol roku a ja nie moglam sie zdecydowac bo balam sie wielkiej zmiany. Nie wracaj tez na sile, bo i tak wyladujesz w anglii spowrotem - tego tez juz probowalam. Po prostu czekaj, przyjdzie taki czas ze bedziesz gotowa na powrot. Dla mnie taki czas juz nastal - mam one-way-ticket na za dwa tygodnie. I wreszcie czuje sie gotowa na ten powrot (ale zajelo mi to ponad rok w sumie...).
Sproboj isc do lekarza tak czy siak, ja wiem ze srednio mozna na nich polegac, ale przynajmniej dadza ci jakies leki antydepresyjne ktore po paru tygodniach pozwola ci bardziej logicznie pomyslec o tym co chcesz robic.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:18 pm ]
poza tym dopisuje sie do Goplaneczki i Bethi - jedz do pl na miesiac dwa, idz na terapie, ale nie zamykaj furtki powrotu do anglii - bedziesz odprezona bo bedziesz miala wybor. to dobry pomysl...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez Nie ma ratunku 18 wrz 2007, 20:30
Mój chłopak niestety już raz przeżył mój wyjazd na początku roku.Nie było mnie dwa miesiące... Wróciłm tylko dla niego, ale dalej mnie bolało...Wyjeżdzałam z płaczem do tej durnej Anglii. W Polce załamywali nade mną ręce i nic nowego nie powiedzieli i w Anglii to samo...Też żadnych nowin. Bolało mnie tak że całymi dniami płakałam.Teraz po pół roku trochę się ustabilizowało, ale i tak normalnie nie mogę żyć, bo zawsze przychodzą dni załamania i bólu żołądka.Ten żołądek jest najgorszy!!Gdyby mnie nie bolał, to wszystko byłoby inne, ja byłabym inna. Wszyscy mi mówią, ze się zmieniłam...Wiem...Radość zadko kiedy gości na mojej twarzy :( :( :( :cry: :cry:

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:32 pm ]
wiem że nie powinnam się uzalac nad sobą...ale kiedy boli i nie ma ratunku, to co robić?Gdzie szukać pomocy?? :cry:
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lut 2007, 20:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez groskova 18 wrz 2007, 20:56
To ten twoj facet nie moze zrozumiec ze sie zle tam czujesz i potrzebujesz wrocic? Chyba cos tu nie tak...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Musi się coś wydażyć...

przez Nie ma ratunku 19 wrz 2007, 17:33
Musi się coś wydażyć, żebym wróciła do Polski, bo czy w Polsce czy w Anglii, w obu przypadkach będę jęczeć i narzekać, że mnie boli. W Posce tak samo jak w Anglii, służba zdrowia załamuje ręce, no ale zawsze to jakieś inne porozumienie ze swoimi- w ojczystym języku.Pójdę do psychaiatry i on mi da znowu jakieś nowe tabletki, które i tak zaczną działać po miesiąu. Równie dobrze mogę je brać w Anglii. Powodem moich bóli jest również - CHYBA- to że nie trzymam diety i jem co popadnie...NIe umiem tu się zmobilizować i kiedy wracam zmęczona do domu po pracy, sięgam co popadnie z lodówki...Sytuacja bez wyjścia...Na pewno w Polsce byłoby lepiej, przyjaźniej i spokojniej....Ale jak mówię do chłopaka, żebyśmy jechali,, to on mówi: A gdzie będziemy mieszkać? Przecież nie z rodzicami? no i dupa...TAk się w sumie zastanawiam czy by nie uciec...tak po prostu...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lut 2007, 20:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez Jessica ;) 19 wrz 2007, 17:38
Nie ma ratunku napisał(a):TAk się w sumie zastanawiam czy by nie uciec...tak po prostu...

czy Ty na pewno chcesz być z tym chłopakiem i czy Ty go kochasz? bo jeśli chcesz uciec to chyba ten związek nie jest do końca udany :(
całuję :*
kiedy z każdym dniem życie traci sens... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 23:50

przez Pstryk 19 wrz 2007, 17:44
Jessica \";)\" napisał(a):pewno chcesz być z tym chłopakiem

Nom, nie jest to naturalna reakcja.
Nie ma ratunku, skoro tu i tam będzie równie ciężko, co Ci zależy? Wróć do Polski aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne.
Pstryk
Offline

przez Nie ma ratunku 19 wrz 2007, 17:44
Masz rację...nie jest już teraz udany...I nie wiem czy to dalej ciągnąć...Obiecał że się poprawi i będzie inny ale ja i tak już nie wierzę, że skończy się to ślubem... Na początku byłam w nim zakochana, teraz już widzę coś innego...Kocham go i nie oddałabym nikomu, ale nie wiem czy to ma jakiś już sens jeśli przestałam mu wierzyć...Powiedziła, że mi pomoże odzyskać zaufanie do siebie...Zobaczymy...
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
01 lut 2007, 20:32
Lokalizacja
Pomorze

przez Pstryk 19 wrz 2007, 17:51
Twoje postrzeganie jest nieco zakłócone przez problemy ze sobą samą. Bo niby skąd masz wiedzieć teraz, czego chcesz, czego oczekujesz, a tym bardziej, jakie ktoś ma zamiary wobec Ciebie. Nie potrafisz tego obiektywnie ocenić, a to normalne w stanie, w którym się znajdujesz. Dlatego rozstanie może dobrze wpłynąć na Wasz związek. Jeśli jego miłość jest prawdziwa, życzy Ci jak najlepiej. Jak ma Ci pomóc? Nie jest specjalistą. Tobie potrzebna jest fachowa pomoc.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Jessica ;) 19 wrz 2007, 17:52
Nom, nie jest to naturalna reakcja.

jak to nie jest naturalna? :? a jaka :roll: ;)
trzymam kciuki za Ciebie i przede wszystkim za Twoje zdrowie psychiczne ;)
kiedy z każdym dniem życie traci sens... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 23:50

Avatar użytkownika
przez groskova 19 wrz 2007, 20:13
Bethi (jak zwykle ;) ) ma racje, twoje uczucia i odczucia sa zaburzone choroba. Jak zadbasz o siebie i naprawisz wszystkie klepki w glowie (:P) to bedziesz wiedziala czego chcesz i czy go kochasz. I jak bardzo tesknisz. Pomysl o tym.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez smutna48 19 wrz 2007, 20:36
posłuchaj Bethi poszukaj pomocy u lekarza zebyś się nie musiała męczyć z tymi bolami :( Co do chłopaka to moze rozmowa nie wiem napewno bez względu na roziwążanie nie zostaniesz sama ;)
Jestem w tej durnej Anglii i nie wiem dlaczego tu siedzę. Depresja i nerwica postępuje i nie wiem jak z tego wyjść. Odejdę od chłopaka, to będę cierpieć w Polsce i będzie mnie boleć jeszcze mocniej. Zostanę tu, to będę każdego dnia zastanawiać się czy mnie zacznie boleć czy nie (W Polsce dodatkowo tęsniłabym jeszcze za chłopakiem)I co? Trzeba się zastanowić jakie wyjśćie jest najlepsze...Tu w Anglii służba zdrowia niestety jest w opłakanym stanie i nie radze próbować się tu leczyć...

jesli jego uczucie jest prawdziwe jesli się dogadujecie to może razem przyjedzcie do Polski ??? miała bys opiekę lekarza rodziców i jego obok
mogłam coś przegapić w wypowiedziach wybacz jak czegos nie doczytałam zmęczona jestem dzisiaj jakas :-) pozdrawiam serdecznie i tule
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do