Samotność w depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez bratek 08 cze 2007, 11:15
Mój mąż takie zachowania także wyniósł z domu, martwię się przez to o syna.... Gdzie on wyuczy się, tej codziennej czułości, tak potrzebnej kobiecie? Córkę w odpowiednim czasie ostrzegę przed zimnymi chłopcami, którzy później będą zimnymi mężami. Sex kiedyś nie jest tak dominujący jak na początku związku - u mnie prawie w zaniku w chwili obecnej. To tez jedna z przyczyn dołowania. Ale kiedy sex, gdy mąż spędza od 20 do 1 w nocy czas przed kompem? I myślę, że nie na czatowaniu, tylko na realizacji swoich pasji. Ja już nią nie jestem...
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:18
Lokalizacja
lubuskie

przez Pstryk 08 cze 2007, 15:49
Bratku a próbowałaś z mężem rozmawiać n/t tego co czujesz? Hm, wiem, to głupie pytanie. Sama wiele razy próbowałam... Bez efektu.
To dziwne, że Twojego męża nie interesuje sex. Ja z kolei czuję się czasem jak bym była mu potrzebna tylko do dogadzania mu i do sexu :(
Pstryk
Offline

przez bratek 09 cze 2007, 17:52
Bethi, mówię mu... mówię mu i o seksie (znaczy jego braku a moich potrzebach), mówię mu, że potrzebuję czułości, ale on kiwa głową, że rozumie i to wszystko co z siebie daje. Nie jest w stanie sprostać tym minimalnym wymaganiom. Radzę sobie z tym jak widać, czasem dobrze, a teraz coraz częściej gorzej. Cóż. Takie życie. Widać nie wszystkim dane.
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
04 cze 2007, 14:18
Lokalizacja
lubuskie

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez becia kroolik 10 cze 2007, 14:38
bratek napisał(a):Mój mąż takie zachowania także wyniósł z domu, martwię się przez to o syna.... Gdzie on wyuczy się, tej codziennej czułości, tak potrzebnej kobiecie?


i z tym bywa różnie, to chyba zależy od charakteru syna. mój obecny mężczyzna właśnie takich czułych zachowań nie widział i nie widzi między swoimi rodzicami, dlatego tak bardzo ich potrzebuje teraz w związku i dąży do tego, by było ich jak najwięcej.

i przykro mi, gdy to czytam.. chyba umarłabym bez czułości i tych małych słodkich gestów między mną a partnerem... niestety, jestem zbyt młoda i mało doświadczona, by cokolwiek poradzić.. trzeba pomóc energii miłości wrócić na ziemię, sprawić, by chociaż czasem unosił się miedzy Wami słodki zapach zakochania. Wyobrażam sobie, że to może być trudne, chociaż nigdy tego nie doświadczyłam w domu - moi rodzice do tej pory się przytulają i 'buziakują'. nie wiem, jacy jesteście na codzień.. może brak Wam odrobiny szaleństwa w rutynie szarej codzienności..?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
04 cze 2007, 11:58
Lokalizacja
London/Kingston, UK

przez sfinks 11 cze 2007, 02:02
xxxxxxxxxxxxxxxxxxx
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
10 cze 2007, 00:50

Jak w temacie

przez rakken 12 cze 2007, 09:39
Witajcie, to mój pierwszy post i mimo to nic o sobie nie powiem poza tym że sam mam depresje i cierpie samotność.

Jedynie ciekaw jestem jak to wytrzymujecie, czy macie jakieś sposoby bo na dłuższą metę obawiam się że kiedyś się obudzę i stwierdzę że już mi nic nie pozostało jak odpłynąć na drugą stronę Styksu a czuję że to się zbliża..

I proszę nie piszcie że mam iść na terapię czy też brać leki bo to właśnie robie od jakiegoś czasu a mimo to wcale nie jest lepiej.

Pozdrawiam
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez Pstryk 13 cze 2007, 18:16
Rakken Słoneczko, co Ty wygadujesz? Masz jeszcze tyle do zrobienia! A Twoje pasje? Znasz je? Jest tak wiele możliwości, aby nie czuć się samotnym! Zajmij się tym co lubisz! Bądź w tym najlepszy. Często pomaga też pomaganie innym! Rozejrzyj się. Może jakaś starsza pani z sąsiedztwa nie radzi sobie z zakupami? Albo może jakiś mały wolontariacki? Zwierzak? Można jeszcze długo wymieniać.
Ostatnio edytowano 14 cze 2007, 17:28 przez Pstryk, łącznie edytowano 1 raz
Pstryk
Offline

przez rakken 14 cze 2007, 11:16
bethi skarbie, po pierwsze jestem mężczyzną więc nie wiem czemu zwracasz się do mnie jak do kobiety ale mniejsza z tym.
Mówisz że mam jeszcze tyle do zrobienia a ja tego nie czuję, nie czuję aby to co mogę zrobić było ważne i to co robie nie daje mi radości. Głównie dlatego że nie mam tej drugiej połówki z którą mógłbym dzielić się tym. A dlaczego nie mam, no właśnie przez depresje. Już dwie dziewczyny zostawiły mnie właśnie z powodu depresji choć naprawdę się starałem i wszytsko byłoby naprawdę dobrze gdyby nie depresja i problemy z dzieleniem się swoimi przeżyciami. (Jestem dośc zamkniety w sobie - choć prubuje to zmieniać).
Pytasz o moje pasje, znam je ale tak jak już mówiłem nie dają mi radości.
http://rakken.digart.pl/
Pomaganie innym ok ale to nie zmieni tego że jestem sam.
Zwierzak, myślałem o tym ale nie chce go potem zostawić samego.

Czasem gdy siedzę w pracy lub w domu lub gdy przebywam z znajomymi czuję jak niewidocznie płomienie trawią moją duszę a ona wyrywa się, pragnie sie uwolnić z okowów ciała - czasem pytaja czy przeszkadza mi ich towarzystwo - a ja mówię że nie że to tylko ja.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez anusia 14 cze 2007, 13:42
rakken Proszę Cię, nie myśl ,że do niczego się nie nadajesz. Nie przejmuj się, że dziewczyny Cię zostawiły, widocznie nie były Ciebie warte, i nie umiały docenić Twoich uczuć. Życie nie kończy się na dwuch dziewczynach. Ostatnio zostawił mnie chłopak, ale nie zamierzam się tym zadręczać, cieszę się każdym dniem, tym że mogę komuś pomóc, pisząc na tym forum. Zdaję sobie sprawę, że to niewiele, ale od czegoś trzeba zacząć, początki są zawsze trudne, ale nie poddawaj się...
Twoja dusza, szuka spokoju i szczęścia. Wiedz jednak, że samobójstwo to nie jest rozwiązanie godne nagrodzenia noblem. Pamiętaj, że po każdej burzy pojawi się słońce. Wierzę w Ciebie. Pozdrówka, trzymaj się cieplutko i pamiętaj, że wielu ludzi chce Ci pomóc. :smile:
Wykreślić ze Świata przyjaźń...to jakby zgasić słońce na niebie
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
14 maja 2007, 20:57

przez Pstryk 14 cze 2007, 17:45
Przepraszam rakken - poprawiłam ;)
Hm, a byłeś z tym u lekarza specjalisty? Widzę, że się bez tego nie obejdzie. Mam wrażenie, że żadne argumenty do Ciebie nie trafią bo otacza Cię mur "dzwiękochłonny", który nie przepuszcza nawet głos Twojego rozsądku. Moje słowa też trafiły na mur. Takie ogólne zniechęcenie życiem. Chciałabym spełnić Twoje oczekiwania i podać Ci na tacy receptę na Twoje problemy ale to nie jest takie proste. Przede wszystkim Ty sam musisz zacząć sobie pomagać.
Pstryk
Offline

przez a2d2 15 cze 2007, 01:17
rakken napisał(a):Głównie dlatego że nie mam tej drugiej połówki z którą mógłbym dzielić się tym


Najpierw to weź się za siebie a nie próbuj dodatkowo obarczyć 2 osoby jeszcze własnym ciężarem. Zniknie depresja pojawi sie i pewnie kobieta, która już Cie nie zostawi bo też nie będziesz przecież chory. Nie obwiniaj wszystkich wkoło tylko zacznij od samego siebie. Najpierw sam poradź sobie ze sobą a później szukaj towarzyszki losu. Druga osoba nie wybawi Cię z depresji, sam to musisz zrobić. Skoro jesteś zamknięty w sobie to zapewne nie masz do ludzi zaufania. Nad tym popracuj na terapii skoro chodzisz. Zaufaj trochę ludziom i pozwól sobie na popełnianie błędów w życiu, daj sobie po prostu do tego prawo bo zapewne do tej pory tego nie robiłeś. No i nie bój sie zrobić z siebie tzw "pośmiewisko" przed druga osobą bo możesz i basta. Jeśli drugiej osobie się to nie podoba to znaczy że jeszcze do tego nie dojrzał/a emocjonalnie.
Zabić się ? A co jeśli śmierć niczego nie rozwiąże i skazany zostaniesz na życie wieczne z takim samym problemem ? Nie lepiej rozwiązać go tu na ziemi ?

rakken napisał(a):Już dwie dziewczyny zostawiły mnie właśnie z powodu depresji


No cóż. " Bo to złe kobiety były" najwyraźniej, zresztą nie Ciebie jednego
:D
Ludzi znudzonych życiem ,którzy narzekają w życiu na brak adrenaliny
Zapraszam po moją nerwicę, i zakupy do hipermarketu
Wrażenia gwarantuję niezapomniane, i nie jeden dreszczyk emocji :))
Offline
Posty
112
Dołączył(a)
08 kwi 2007, 23:38

przez rakken 15 cze 2007, 07:54
a2d2 mądrze prawisz, problem na tym polega że ja to wiem tylko, ciężko to w życie wprowadzić czuję się jak bym był trawiony od wewnątrz.
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

przez wiatr 15 cze 2007, 08:17
Witaj rakken
rakken napisał(a):przebywam z znajomymi czuję jak niewidocznie płomienie


rakken napisał(a):czasem pytaja czy przeszkadza mi


rakken napisał(a):ich towarzystwo
najwyraźniej nie, że nikt Cię nie dostrzega, wręcz przeciwnie jesteś dostrzegany lecz ta twoja tęsknota....... :roll: by móc porozmawiać . To co napiszę w tej chwili być może wyda ci się niecodzienne. Lecz ta jedyna zapewne przebywa tuż, tuż koło ciebie tylko spróbuj szerzej otworzyć oczy uśmiechaj się do siebie tak leciutko, ciepło, a będziesz przyciągał do siebie ludzi , a i ona się pojawi. Nawet gdyby to miało cię kosztować ogromnego wysiłku, nagroda przyjdzie sama, w momencie kiedy nawet byś się nie spodziewał. Miej zaufanie do samego siebie.
;) Pa
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

przez rakken 15 cze 2007, 17:30
wiatr napisał(a):To co napiszę w tej chwili być może wyda ci się niecodzienne. Lecz ta jedyna zapewne przebywa tuż, tuż koło ciebie tylko spróbuj szerzej otworzyć oczy


Nie jestem ślepy.

wiatr napisał(a):uśmiechaj się do siebie tak leciutko, ciepło, a będziesz przyciągał do siebie ludzi


Jak mam się uśmiechać gdy wszyskto we mnie "krwawi". Proponujesz niemożliwe..
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
12 cze 2007, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 19 gości

Przeskocz do