Samotność w depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez pietryk 31 sty 2007, 23:20
moze powinienem... nie wiem nie mam po prostu checi na nic. nic mi sie nie chce. Tak źle i tak nie dobrze. Zachowuje sie jak dziecko i jestem niepowazny ( tak sadze) z ta sytuacja na linii ja-brat. matka mi mowila ze musze sobie uswiadomic ze on ma swoje zycie i tak juz jest ale do mnei to nie dochodzi. po prostu zeby byl u mnie w domu. w przeszlosci czesto mi pomagal. wyciagal mnie z klopotow, pomagal w nauce i w ogole byl dla mnie taka 2 mama. :roll:
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
12 gru 2006, 13:23

Avatar użytkownika
przez korres1 31 sty 2007, 23:47
kikut napisał(a): Ta samotność depresyjna przecież różni się od samotności zdrowej. To jest zupełnie inne uczucie. Ja czuję, że to jest głęboko we mnie i wszystkie próby pokonywania tej samotności przez wychodzenie do ludzi spełzną na niczym. Ona zniknie jak wyzdrowieję, jak znajdę te emocje, które pogubiłem i to one wypełnią te dziurę samotności. .

No nie wiem, u mnie to jest odwrotnie. Samotność "zwyczajna" spowodowała depresję, a na pewno się do niej bardzo przyczyniła :cry:
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

przez Aruns 01 lut 2007, 03:31
Mnie się wydaje, że osoba z depresją w ogóle bywa bardziej przenikliwa (paradoks) i rozczarowuje się o wiele szybciej do ludzi. Wcale dużo nie potrzeba, wystarczy czasem, że ktoś niewłaściwie się wyrazi i już włącza się klapa bezpieczeństwa i postawa unikająca tej osoby. Dla mnie np. każdy epizod depresyjny wiąże się z ostrą weryfikacją kręgu znajomych i przyjaciół. I rzeczywiście mam wtedy wrażenie osamotnienia mimo bycia wśród wielu ludzi. Po prostu, moi Drodzy, żyjemy w nieco innym świecie i jesteśmy przeważnie nierozumiani.
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Aruns 01 lut 2007, 03:42
Doskonale Cię rozumiem. Niedawno ktoś z moich studiów powiedział mi, że ma wrażenie, że się odseparowałem. A to tylko kolejny epizod depresji, który okresowo wtłacza mnie do łózka np. na tydzień. W takim stanie człowiek nie ma siły jeść, czy nawet wstać, a co dopiero spotykać się z ludźmi. Dopiero, gdy choroba mija, mija również ten stan niemocy prowadzenia życia towarzyskiego. A prawdziwi przyjaciele na pewno nie wykruszą się i w czasie choroby i po niej. Po drodze odpadają tylko imitacje przyjaźni, nic niewarte podróby, które należy zamknąć głęboko w koszu z odpadkami wspomnień i nigdy już nie wyciągać na zewnątrz.
Wiesz, to się skończy, ale najlepszy sposób, to zwlec się z domu do lekarza, choćby pierwszego kontaktu i szczerze porozmawiać na temat tego, co się dzieje i co można z tym zrobić, a można wiele. Wyjście z tego stanu wymaga czasu, ale jest możliwe. Pozdrawiam Cię i życzę poprawy!
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
07 wrz 2006, 01:25
Lokalizacja
znad morza

przez Yantar 01 lut 2007, 04:23
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czasem robimy bajzel my sobie sami z otoczeniem. Czasem po prostu ludzie nie rozumieja. A czasem to jest po prostu tak jak to w zyciu bywa "Choc ludzi gwalt, a o czlowieka trudno".
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
15 sty 2007, 05:36

Avatar użytkownika
przez korres1 02 lut 2007, 01:32
Łojezu. To brzmi, że w łeb sobie strzelić.
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

temat postu RE: SAMOTNOŚĆ W DEPRESJI

przez asiulka2121 02 lut 2007, 22:25
SAMOTNOŚĆ ? ja nie znam innego uczucia.jest ono ze mna 24 godziny.ciagle nie potrafie znaleąć przyjacioł.mam wrazenie ze nikomu nie jestem potrzebna.ze wszyscy sie ze mnie smieja.nienawidze ludzi a z drugiej strony tak strasznie kogos potrzebuje.juz nie wierze ze to kiedys minie.nie mam juz sił wierzyc...
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
25 sty 2007, 19:46

przez Lukas12 04 lut 2007, 09:21
Samotnosc ? moze czasem lepiej byc samemu niz z kims? Milosc nie trwa wiecznie.. czy ufam i wierze w milosc chyba nie!!:( samotni cieszcie sie ze jestescie sami !!
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
04 lut 2007, 09:15

Avatar użytkownika
przez anonim 04 lut 2007, 13:16
Samotnosc ? moze czasem lepiej byc samemu niz z kims? Milosc nie trwa wiecznie.. czy ufam i wierze w milosc chyba nie!!Sad samotni cieszcie sie ze jestescie sami !!


Wiesz, ja czuje smutek gdy inni maja przyjaciół, chodzą na 18, a ja siedzę w domu sam. W tym roku będe miał 18 i żal mnie ściska, że nie będe miał kogo zaprosić... Samotność jest dobra tylko czasami, uwierz mi. Prawie całe życie jestem samotny. Była jedna okazja, żeby nie być...ale ona przepadła i żałuje tego pogrążając się w sobie :(
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Avatar użytkownika
przez aloha 04 lut 2007, 16:40
Samtność to największa kara, jaka kolwiek spotkała człowieka, ale kara za co? za bezinteresowność? za szczerość, zadobroć serca? za chęć niesienia pomocy? za każdy promień? za każdy uśmiech, za osiągnięcia, które zdobywałam w pocie czoła?... Nie rozumiem dlaczego mnie też dopadła, czy będę dalej aż tak naiwna aby żyć w tym okropnym świecie? pełnym zawiści, złości, oszustwa, niezrozumienia,materializmu?

[ Dodano: Nie Lut 04, 2007 3:40 pm ]
asiulka2121 napisał(a):SAMOTNOŚĆ ? ja nie znam innego uczucia.jest ono ze mna 24 godziny.ciagle nie potrafie znaleąć przyjacioł.mam wrazenie ze nikomu nie jestem potrzebna.ze wszyscy sie ze mnie smieja.nienawidze ludzi a z drugiej strony tak strasznie kogos potrzebuje.juz nie wierze ze to kiedys minie.nie mam juz sił wierzyc...


mam dokładnie to samo... a jeszcze bardziej mnie przygnębia zbliżające się święto... ciężki los
Nadzieja karmi, ale nie tuczy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
28 sty 2007, 13:29
Lokalizacja
dolnośląskie

przez Kornel Lone 05 lut 2007, 18:12
Myślę (czy raczej wiem po sobie) że depresja sprawiam że też odczuwamy zmniejszoną potrzebę przebywania z innymi ludźmi.

Jednak odkąd leczenie przynosi pierwsze pozytywne rezultaty, widzę że staję się coraz bardziej obiektywny, i nie drażni mnie już wiele rzeczy, które robią inni ludzie, a które do niedawna doprowadzały mnie do złości/rozpaczy.

Zobaczymy co bedzie dalej.

Z drugiej strony jestem niemal 100% pewny że kontakty z innymi zawsze będą obarczone wysiłkiem i nigdy nie będą czymś tak naturalnym jak u zdrowych ludzi.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
14 sty 2007, 18:47
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez kings 05 lut 2007, 20:53
Hej,
a ja chcę kochać dbać o kogos być komuś potzrebna, do tej pory wystarczało mi moje dziecko, ale obawiam się żebym jej nie zadusiła moją miłością. Więc czekam ale nie wiem na co? Z drugiej strony ludzie mnie draznią i nie widzę nikogo godnego zainteresowania... Ludzie miałam na myśli faceci! Powoli staje się wojującą feministką i nienawidzę siebie za to! Tragedia, całe moje wnętrze krzyczy i cierpi bez spełnienia jakie daje drugi człowiek. Jeszcze do tego bezsilność, wszystko sama sama sama mam dość potzrebuje pomocy!!!! Potrzebuję wsparcia, oparcia itp.......

Hmmm buuu i tak dzisiaj płacze w samotności,
Trzymajcie się kochani forumowicze!!!
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez korres1 05 lut 2007, 23:13
BUUUUUUUUUUUUU ja też. Łączę się z Tobą w bólu
Ale kto będzie trzymał straż nad strażnikami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 lut 2007, 00:55
Hej,
a ja chcę kochać dbać o kogos być komuś potzrebna
Ech ja też chciałbym kochać i być kochanym ale no cóż,zostałm stworzony po to aby być samotnym. :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita i 20 gości

Przeskocz do