Samotność w depresji...

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 26 lis 2006, 16:49
korres1===> ja nie bredzę, to chyba Ty nie wiesz co piszesz.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez korres1 27 lis 2006, 20:21
gusia napisał(a):No ,no ale tu się działo :roll:
Jakoś nie trafiłam na ten temat wcześniej,ale to nic.
Jesli chodzi o samotnośc to chyba właśnie to czuje :?
Kurcze,wczoraj usłyszałam od mojego męża że nic poza forum mnie nie interesuje :shock:
zarzuty w stylu-"Ty żyjesz tylko forum"...ech....szkoda słów :cry:
Oczywiście najgorsze jest to że biję się z myslami,kurcze nie wiem co pisac.........
Pozdrawiam gusia


Droga Gusiu. Wiem, że forum może wciągnąć - ja potrafię tu spędzić np. trzy godziny. Ale jeśli Ci pomaga, to co w tym złego? Może Twój mąż jest po prostu zazdrosny, że niektóre rzeczy omawiasz nie z nim, tylko z forumowiczami i powiedział Ci to w zdenerwowaniu. Jak to między Wami jest - możecie rozmawiać o depresji, samotności czy nie?
I nie czuj się samotna - ludzie z forum na pewno Cię wesprą. Pozdrawiam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
691
Dołączył(a)
28 wrz 2006, 00:34

co mam w sobie zmienic??

przez smutna Ania 29 lis 2006, 09:28
moj problem polega na tym ze za bardzo ufam ludzia moze dlatego ze na slepo szukam przyjaciol po prostu jest mi z tym zle bo potem kiedy okazuje sie ze ta osoba jest falszywa i zamiast mi pomoc rozpowiada kazdemu do okoła moje historie mialam takie 2 przypadki co spowodowaly wpadanie w dolki.
moim drugim przypadkiem jest to ze jak mam kogos bliskiego to nie chcialabym mu okazywac po sobie ze mam jakas depresje chcialabym byc zawsze z nia szczesliwa niestety tak nie jest i po prostu siedze sama i placze a gdy pytaja co mi jest to odpowiadam ze nic
CHCE TO ZMIENIC PROSZE WAS NAPISZCIE CO MOZNA ZROBIC ZEBY BYLO INACZEJ
jestem TAKA A NIEINNA :-(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lis 2006, 13:00
Lokalizacja
zdzieszowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez weronika 01 gru 2006, 16:52
No niestety takie jest życie,że ludzie często nas wystawiają, mi się to też wiele razy zdażyło, pewnie,że nie wszyscy tacy są, ale na podstawie swoich doświadczeń powinnaś być ostrożniejsza i może dać sobie wiecej czasu na poznanie takiej osoby zanim jej o sobie dużo opowiesz,a jeśli chodzi o okazywanie smutku, to rozumiem,że chcesz być wesoła w towarzystwie, ale przy prawdziwym przyjacielu można okazać smutek, każdy ma prawo czasem być smutny i szczere rozmawianie o tym z kimś może pomóc sie do siebie bardziej zbliżyć
Offline
Posty
254
Dołączył(a)
11 kwi 2006, 16:43

przez smutna Ania 04 gru 2006, 09:10
w moim przypadku teraz sie zamkne w sobie po stracie ukochanego nie chce mi sie zyc nie wiem co zrobilam zle
jestem TAKA A NIEINNA :-(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lis 2006, 13:00
Lokalizacja
zdzieszowice

Avatar użytkownika
przez Róża 04 gru 2006, 09:58
Aniu,prawdopodobnie niczego nie zrobiłaś źle.a z tym zaufaniem do ludzi-po prostu boisz się podświadomie zostać sama,potrzeba ci wsparcia i dlatego łapiesz każdą okazję,nie widzisz wad u człowieka,wybielasz każdy jego podejrzany gest czy słowo.nie martw się,ja mam tak samo.I nie zamykaj się na ludzi,bo to nie jest wyjście,tylko miej oczy szeroko otwarte.Czasem warto dać sobie czas na poznanie bliżej.
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

przez michal33 04 gru 2006, 12:03
Roza ma calkowita racje ;). Pozdrawiam
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 gru 2006, 19:36

przez smutna Ania 04 gru 2006, 12:21
tak wiem macie racje ja sie z tym zgadzam ale po prostu jest mi zle z tym co sie dzieje kolo mnie chcialabym miec prawdziwych przyjaciol a nie sztucznych a chlopaka juz wogole nie wierze nie nie nie
jestem TAKA A NIEINNA :-(
Offline
Posty
10
Dołączył(a)
28 lis 2006, 13:00
Lokalizacja
zdzieszowice

To znowu ja!

przez Liz 05 gru 2006, 13:59
Witam wszystkich! Tych co jeszcze mnie pamiętają.Tych,co juz mnie nie pamiętają.I tych,którzy w ogóle o mnie nie słyszeli!;) Dawno mnie tu nie było.Dawno nie pisałam.Nie znaczy ,że jest lepiej.Żyję sobie z dnia na dzień. Jakoś to bywało.Jednak znów jest zle,bardzo zle.Nie przywiązywałam się do ludzi.To oni nazywają mnie przyjaciółką,a teraz?Nbiy nic się nie zmieniło,ale mają swoje życie.A moje pieprzone?Stoję w miejscu i nie mogę sie ruszyć.I ta samotność jest okropna.Ta dziura,której nie ma kto zapełnić.Sądzę,że to ja jestem jakaś popieprzona! To nie przypadek.I nie potrafię nic z tym zrobić.Czuję się coraz gorzej.Mam jeszcze tyle woli i rozumu,by nie popaść w nałogi,ale boję się,że kiedyś moim najlepszym przyjacielem będzie szklanka zawsze pełna...Boję się...
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez maiev 05 gru 2006, 14:11
Witam. Pewnie mnie nie znasz, bo jestem tu od niedawna. Nie jesteś popieprzona. Nie wiem co napisać, bo jak zwykle ciężko mi ubrac w słowa to co chciałabym wyrazić. Dobrze, że jesteś taka silna i nie uciekasz w nałogi. Ja czasem myśle że nie wytrzymam i pójdę na łatwiznę. Fajnie, że masz ludzi którzy nazywają Cię przyjaciółką - pewnie Cię cenią.
jak pisze bzdety - to przepraszam. Chciałam Ci tylko dodać otuchy. Trzymam kciuki za Twoje lepsze samopoczucie. Pozdrawiam
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez Liz 05 gru 2006, 18:32
Witaj Maiev!Nie piszesz bzdur.To normalne,że nie wiadomo co napisać takiej osobie heh.Dzięki za dodanie otuchy.Pozdrawiam
Liz
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 paź 2006, 15:48

Avatar użytkownika
przez gusia 06 gru 2006, 03:39
Liz, kochana....Ty wiesz.. :?
Resztę omówimy.....zresztą,co tu gadac ,musi byc dobrze i będzie :P
Pozdrawiam.......i wiesz,co Nas nie zabije to NAs wzmocni.
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez marzenka28 09 gru 2006, 08:11
anulka glowa do góry!! niestety tacy ludzie o któtych piszesz też sa na tym świecie. wytłumacz sobie to tak, że oni nie są warci Twojej przyjaźni i sani tracą odrzucając Cie!! Depresja najczęsciej dopada dobrych i wrażliwych ludzi!!
Napewno znajdzie się jeszcze ktoś, kto bedzie zasługiwał na Twą przyjaźń i zaufanie!
Ja w to wierze i Ty też musisz!!
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
26 lis 2006, 07:04

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 10 gru 2006, 12:35
Popieram przedmówczynie ;)

Niketorzy ludzi spotykaja na swojej drodze takich własnie "przyjaciół" ale na pewno uda Ci sie poznac kogos ,kto zasłuzy na Twoja przyjaźń.Ważne jest,zeby nauczyc sie dystansu do ludzi, ja bardzo sie staram ;)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do