Depresja?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Depresja?

Avatar użytkownika
przez kryty_k 11 sty 2013, 21:24
Losergirl, nie bój się - też korzystałam z pomocy szkolnej psycholog. Dopóki sama nie wyraziłam zgody - nie wezwała rodziców. A pomogła mi bardzo. Spróbuj proszę.
Zmiana oznacza życie. Kiedy się nie zmieniasz, znaczy, że nie żyjesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
320
Dołączył(a)
27 gru 2012, 18:51
Lokalizacja
sala sądowa

Depresja?

przez Losergirl 12 sty 2013, 15:42
Znam mojego przerażającego szkolnego psychologa.. i wiem jak to się skończy.. wolę inny koniec niż krzyki rodziców co ja sobie wymyślam..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2013, 16:42

Depresja?

przez Saraid 12 sty 2013, 16:43
Losergirl napisał(a):Znam mojego przerażającego szkolnego psychologa.. i wiem jak to się skończy.. wolę inny koniec niż krzyki rodziców co ja sobie wymyślam..

Jaki inny koniec?ktoś dorosły musi ci pomóc ,a ktoś z rodziny?
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Depresja?

przez mark77 12 sty 2013, 17:54
Losergirl, może na początku z psychologiem szkolnym nie mów mu o wszystkim, tylko na początku o swoim samopoczuciu, braku radości z życia i poczucia sensu, kłopotach.
Na początku postaw sobie właśnie taki cel.
A jeżeli nie psycholog szkolny (jak piszesz, że jest przerażający, dlaczego?), to może ktoś inny, może jeżeli nie rodzice, to jakaś ciocia?
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
12 paź 2012, 10:42
Lokalizacja
Konin - okolice

Depresja?

przez Losergirl 12 sty 2013, 20:33
Nie mam bliskiego kontaktu z żadną ciocią, wujkiem itd.. Mam bliską kuzynkę z Włoch, ale pracuje od 6 do 22 i nie ma czasu,bo jeszcze dziecko its.. Pani psycholog zawiadomiłaby mamę, która jak się dowiedziała,że przez nią moja strasza siostra również ma depresję, stwierdziła że jest hipochondryczką :bezradny:
I to samo był słyszała od niej. Jakieś bla bla :blabla: I musiałabym się uspokajać, żeby nie zrobić niczego głupiego :uklon: Rozmawiałam dziś z siostrą. Powiedziałam jej tylko o tym, że nie mogę spać i tego wszystkiego znieść.. Zaleciła mi psychiatrę i leki.. Ale skąd ja mam wziąć pieniądze? Nawet nie mam kieszonkowego.. Trudno jest wyłudzić od matki na jakąś głupią czekoladę, a co dopiero 30zł na leki, które bierze moja siostra. A przez to, że mieszkamy daleko od siebie, nie może mie wspomagać finansowo..
Czy depresja sama przechodzi? Bo ja nie widzę innego wyjścia..
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2013, 16:42

Depresja?

przez mark77 12 sty 2013, 22:21
Dobrze by było gdybyś jednak zgłosiła się do szkolnego psychologa i opowiedziała przy tym o obawach jakie masz, jeżeli mama się dowie, jak zareagowała, gdy powiadomił wtedy.
Póki co, możesz spróbować sama "przeczekać" ten czas, może coś zmienić? nie wiem, mimo wszystko grać na gitarze (mimo, że już nie sprawia takiej radości), spotykać się ze znajomymi, jeżeli będą pojawiać się "czarne" myśli próbować je odgonić? Warto jednak abyś otrzymała pomoc od dorosłej osoby, mama pokrzyczy, pewnie nie zrozumie, ale to Ty jesteś ważna, bo to twoje życie...
W każdym razie jesteś bardzo młoda i to, że teraz jest ciężko, nie oznacza, że zawsze tak będzie.
A siostra jest pełnoletnia? Może powiedz jej więcej o tym co przeżywasz?
Offline
Posty
586
Dołączył(a)
12 paź 2012, 10:42
Lokalizacja
Konin - okolice

Depresja?

przez Losergirl 13 sty 2013, 03:17
tak, siostra jest pełnoletnia. boje się powiedzieć więcej. to nie jest łatwe.. chyba wolę przeczekać. ale chciałabym wiedzieć czy depresja sama przechodzi? będzie to trudne przy takiej matce ale inaczej się nie da. :( :(
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2013, 16:42

Depresja?

przez Saraid 13 sty 2013, 07:19
Depresja sama nie przechodzi bedzie sie tylko poglebiala zaufaj siostrze ktos musi Ci pomoc.

-- 13 sty 2013, 07:20 --

Depresja sama nie przechodzi bedzie sie tylko poglebiala zaufaj siostrze ktos musi Ci pomoc.
Saraid
Offline

Depresja?

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sty 2013, 14:08
Losergirl,
Depresja to choroba i sama nie przejdzie bez leków czy terapii Twój stan sie jeszcze pogorszy az bedziesz tylko siedziec i nic wiecej, zacznij od tego szkolnego psychologa i nie czekaj az rodzina cie sama zaciagnie do psychiatry.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Depresja?

przez Losergirl 13 sty 2013, 14:42
Rodzina nigdy mnie nie zaciągnie do psychiatry, póki będę trzeźwo myśleć, w miarę normalnie funkcjonować i dopóki im tego ktoś nie powie.. przemyślę sprawę z psychologiem szkolnym.. a na razie dziękuję wam wszystkim... Mimo wszystko napisanie tutaj dało mi nadzieję na lepsze życie, póki co ;)
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2013, 16:42

Depresja?

przez Saraid 13 sty 2013, 14:44
Losergirl napisał(a):Rodzina nigdy mnie nie zaciągnie do psychiatry, póki będę trzeźwo myśleć, w miarę normalnie funkcjonować i dopóki im tego ktoś nie powie.. przemyślę sprawę z psychologiem szkolnym.. a na razie dziękuję wam wszystkim... Mimo wszystko napisanie tutaj dało mi nadzieję na lepsze życie, póki co ;)

Powodzenia i nie poddawaj się :D
Saraid
Offline

Depresja?

Avatar użytkownika
przez tahela 13 sty 2013, 14:47
Losergirl,
Ja mowie o sytuacji jak przestaniesz funkcjonowac i nie będziesz niemal z łózka wychodzic i całymi dniami lezec wtedy sie przestrasza , tylko po co ci to lepiej zacznij teraz juz przeciwdziałac .
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10969
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Depresja?

Avatar użytkownika
przez ekspert_abcZdrowie 14 sty 2013, 20:54
Losergirl, skoro jesteś niepełnoletnia, nie możesz sama udać się do lekarza psychiatry. Musi być ktoś dorosły z Tobą. Uważam, że powinnaś skorzystać z pomocy szkolnego psychologa. Napisałaś, że boisz się tej wizyty, tego, że psycholog powie o wszystkim rodzicom, a Ty nie możesz liczyć na ich wsparcie. Jeżeli nie chcesz iść do szkolnego psychologa, możesz skorzystać ze wsparcia lokalnej poradni psychologiczno-pedagogicznej. Ponadto wsparciem służą telefony zaufania. Kilka numerów podaję poniżej:
- Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży - tel.: 116 111 (http://www.116111.pl/);
- DLA DZIECI I MŁODZIEŻY DORASTAJĄCEJ I DOROSŁEJ - tel.: 22 672 52 26;
- MŁODZIEŻOWY TELEFON ZAUFANIA - tel.: 192 88 (www.mtz.waw.pl).
Pamiętaj, że rozmowa z kimś o swoich problemach naprawdę dużo daje. Sama możliwość "wygadania się" sprawia, że jest trochę lżej. Myślę też, że warto, byś o swoich problemach porozmawiała ze starszą siostrą, która również przeżywa podobne kłopoty. Będziecie mogły wymienić się swoimi spostrzeżeniami, może siostra podpowie Ci, jak sobie radzić i gdzie ona szukała pomocy. Powodzenia!
Psycholog
Posty
7564
Dołączył(a)
22 sie 2011, 15:11

Depresja?

przez Losergirl 10 sty 2014, 21:57
Hej! :) Minął prawie rok, nadal mam te same problemy. A myślałam, że gdy tu napisze, będę mogła powiedzieć "Jestem szczęśliwa". A co się zmieniło? A chodźby to, że mama znalazła stary pamiętnik i suka jedna go przeczytała i wie, że chciałam się zabić i pochwaliła się ze znaleziska mojej siostrze i z tego co wiem, dla niej to była sensacja, a nie jakikolwiek powód do zmartwień, ona nie wie, że ja wiem. Ponieważ jestem anty-społeczna i nie jestem jeszcze pełnoletnia, siostra namawiała mamę, by zapisać mnie do psychologa, uwierzcie mi, że jest w tym najlepsza, niestety, nie zgodziła się. Brak sensu istnienia wciąż jest, a gdy jestem przez chwile radosna, zaraz wpadam w jeszcze większy ryk, płacz. Po prostu nie mogę się nawet cieszyć, więc brak radości z czegokolwiek owszem jest. Czasami wracam to cięć, mam wrażenie, że bezsenność mam już od zawsze ( a to dopiero ponad pół roku) i stres wszystkim co tylko możliwe, złość, szybkie zmiany nastroju( nie, nie jestem w ciąży xd). I mam naprawdę duży problem z jedzeniem, coraz większy. Nie będę się bardziej w to teraz, naraz zagłębiać, bo wiem jak to się kończy. Więc... hmm... co myślicie? Co mam zrobić?
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
07 sty 2013, 16:42

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do