Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 13 sty 2013, 13:31
W sumie ja od dziecka miałam bujną fantazję. Potem zaczęłam pisać też różne opowiadania, wiersze.
Nie wiem ile w tym mojej natury a ile wpływu dysfunkcyjnej rodziny. Mam nadzieje, że zdąże jeszcze z tego "wyrosnąć".
Bo problemem nie jest dla mnie marzenie samo w sobie - każdy ma jakieś marzenia. Tylko to, że zaniedbuje przez to świat realny, a to rodzi wiele problemów. Mam tylko nadzieję, że uda mi się to jakoś skutecznie zwalczyć, albo chociaż zminimalizować.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez black swan 13 sty 2013, 14:21
Też pisałam opowiadania, wiersze, pamiętniki... Dopiero na studiach jakoś mi to zaniknęło.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez Zołzik 13 sty 2013, 17:11
showmustgoon5 napisał(a):W sumie ja od dziecka miałam bujną fantazję. Potem zaczęłam pisać też różne opowiadania, wiersze.
Nie wiem ile w tym mojej natury a ile wpływu dysfunkcyjnej rodziny. Mam nadzieje, że zdąże jeszcze z tego "wyrosnąć".
Bo problemem nie jest dla mnie marzenie samo w sobie - każdy ma jakieś marzenia. Tylko to, że zaniedbuje przez to świat realny, a to rodzi wiele problemów. Mam tylko nadzieję, że uda mi się to jakoś skutecznie zwalczyć, albo chociaż zminimalizować.


Walcz z tym, jak tylko możesz, nie odkładaj tego na później, aż przybierze patologiczną formę. Chyba, że piszesz nie do szuflady.
Mam podobny problem od dziecka. Wydaje mi się, że to bardziej zależy od osobowości niż środowiska, w którym się dorastało, bo moja siostra tak nie robi. Kiedyś wydawało mi się, że to coś pozytywnego, że na pewno uda mi się przekształcić te fantazje w książki i komiksy. Ale na chęciach się skończyło. Myślę, że nie da się z tego po prostu wyrosnąć, trzeba się oduczać.
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lip 2010, 13:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez monk.2000 13 sty 2013, 20:38
Cześć, ciekawy temat. Największą skłonność do fantazjowania miałem chyba w liceum. Byłem przytłoczony niepowodzeniami i starałem się stworzyć świat w którym "coś mi się udaje". Potem przeszło. Myślę, że wpływ ma też medytacja. Jest przeciwieństwie ciągłego fantazjowania a skupieniu się na tym co aktualne. Mimo to jestem nadal na granicy świata marzeń i takiego jak to nazywam, realnego. Chciałbym raczej żyć w tym drugim.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 14 sty 2013, 23:45
Czyli mogę mieć nadzieję, że z wiekiem to zaniknie, chociaż w pewnym stopniu. Oby tak było, bo jak na razie zauważyłam odwrotną tendecję, z wiekem jest coraz gorzej. Szkoda, że w świecie realnym nie potrafię zbudować tego co w świecie marzeń.
Fantazja zastępuje mi zycie, całkiem skutecznie muszę przyznać i to jest chyba najbardziej przerażające. Życie w tym świecie to jak oglądanie filmu 3D. Jak dojdę do etapu 4D to chyba będzie oznaczało, że już zwariowałam.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez Zołzik 15 sty 2013, 11:11
showmustgoon5 napisał(a):Czyli mogę mieć nadzieję, że z wiekiem to zaniknie, chociaż w pewnym stopniu.

Chyba jednak (samo z siebie) nie. To nie zależy tylko od wieku, bo przecież nie wszystkie dzieci i nastolatki uciekają w świat wyobraźni. U osób, które tutaj piszą, że rzadziej niż kiedyś tak robią, coś się zmieniło w życiu: black swan - studia (więcej zajęć?, fajne towarzystwo?), monk.2000 - medytacja "zamiast".
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
27 lip 2010, 13:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez black swan 15 sty 2013, 17:00
W moim przypadku było to rzeczywiście więcej zajęć i towarzystwo (nie zawsze fajne). Chociaż pisanie opowiadań zastąpiłam wtedy grafomańskim blogowaniem o moich ówczesnych dziwacznych filozofiach życia. ;)
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez niepojęta 15 sty 2013, 18:30
Ja mam bardzo podobnie. Fantazje to teraz moje życie. Od dziecka w sumie lubiłam fantazjować, to mnie odciągało od ważnych spraw, z którymi sobie nie radziłam.. ale teraz chyba to się staję ogarniające.. Zamiast robić to, co powinnam, siedzę i myślę o innym świecie, gdzie jest mi dobrze, zatracam się w tym, tracę kontakt z rzeczywistością..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
06 gru 2012, 16:57

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 15 sty 2013, 23:44
niepojęta napisał(a):Zamiast robić to, co powinnam, siedzę i myślę o innym świecie, gdzie jest mi dobrze, zatracam się w tym, tracę kontakt z rzeczywistością..


Mam to samo. Miło jest pomarzyć, ale niemiło się w tym zatracić.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez MadGregor 16 sty 2013, 00:39
showmustgoon5 napisał(a):
niepojęta napisał(a):Zamiast robić to, co powinnam, siedzę i myślę o innym świecie, gdzie jest mi dobrze, zatracam się w tym, tracę kontakt z rzeczywistością..


Mam to samo. Miło jest pomarzyć, ale niemiło się w tym zatracić.

Podpisuję się pod Wami i myślę, że moje życie mogłoby być na tyle atrakcyjne, że nie potrzebowałbym "fantazyjnego substytutu". Szkoda tylko, że nie mam na to (zatracanie się) większego wpływu...
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez mark123 10 lip 2013, 18:17
Dzisiaj podczas fantazjowania oprócz ciarek na głowie, to przez kilka sekund czułem ciepło w górnej przedniej części głowy.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10119
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: ofi i 15 gości

Przeskocz do