Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 04 sty 2013, 00:35
Mam zdiagnozowaną depresję i nerwicę. Zażywam antydepresant. Nie czuje żadnej poprawy, nawet po zwiększeniu dawki, choć zażywam go już kilka miesięcy, zamierzam oczywiście powiedzieć o tym lekarzowi przy najbliższej wizycie. Ale chciałabym zapytać o coś innego. Mam problem z fantazjowaniem. Nie mogę się na niczym skupić, skocentrować bo cały czas zyje w świecie swoich marzeń. Wymyślam sobie inne życie i zaniedbuję realne sprawy. Mogę nawet przeleżeć cały dzień i marzyć. Czy to jest też jakiś objaw chorobowy? Czy po prostu jestem typem marzyciela? Jeśli tak to jak można to zmienić, bo coraz coraz bardziej przestaje mi zależeć na rzeczywistości co powoduje wiele problemów. Z góry dziękuję z wszystkie rady.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez MadGregor 04 sty 2013, 00:59
showmustgoon5, witaj na forum! ;)
Jeśli fantazjowanie utrudnia Ci funkcjonowanie, warto byłoby to skonsultować z lekarzem- zakładając, że jeszcze tego nie zrobiłaś. Tylko on jest w stanie stwierdzić czy jest ono objawem choroby czy formą ucieczki przed problemami. Wiele osób z depresją unika lub przynajmniej unikało przez pewien okres ludzi. Nie inaczej było ze mną. Doskonale pamiętam swoje niekontrolowane fantazje bywało, że przez godzinę gapiłem się w punkt na ścianie i śmiałem jak jakiś schizofrenik. Być może i Ty poprzez wyobrażenia w jakiś sposób rekompensujesz sobie pustkę w kontaktach bądź inną. Ale Ty już sama wiesz najlepiej jak jest, nikt też poza Tobą nie zna treści tych fantazji...
"Nie jesteśmy żywi, więc nie możemy umrzeć.Ale nie jesteśmy też martwi.Za długo pożerało mnie pragnienie, którego nie można zaspokoić.Za długo głodowałem, czekając na śmierć i nie umierając.Niczego nie czuję.Wiatru na mej twarzy, ani rozpryskującej się bryzy, ani ciepła kobiecego ciała."
Offline
Posty
446
Dołączył(a)
22 wrz 2010, 17:49

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 04 sty 2013, 01:03
Dziękuję za odpowiedź :) To fantazjowanie to po prostu tworzenie alternatywnej rzeczywistości, jestem kimś innym, żyje gdzieś indziej, taka ucieczka przed codziennością. Tylko, ze ciężko mi nad tym zapanować, zawalam przez to wiele spraw, leki nie pomogły, lekarzowi wspomniałam, ale jakos nie prywiązał do tego uwagi. Boje się, ze kiedyś zostane w tym urojonym świecie...
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 04:12
showmustgoon5, a jaka miales rodzine? Zycie w swiecie gantazji dotyczy zazwyczaj dzieci z rodzin dysfunkcyjnych
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 04 sty 2013, 15:20
No tak, ojciec alkoholik. To jest źródło moich problemów. Ale z tym fantazjowaniem nie mogę sobie już poradzić, chciałabym zacząć żyć realnym życiem, co jest dla mnie cholernie cięzkie.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 15:36
No tak, ojciec alkoholik.

Tak myslalam... DDA uciekaja w swiat fantazji. Chodziles na terapie dla DDA?
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 04 sty 2013, 15:40
Chodzę do psychologa, ale nigdy nie byłam na terapi specjalnej dla DDA. Właściwie to moje leczenie(?) trwa dopiero od kilku miesięcy.
Osobiście nie czuje, żeby rozmowa z psychologiem jakoś mi pomagała, mam nawet ochotę z tego zrezygnować. Nie wiem co robić.

P.S Jestem płci żeńskiej :)
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Candy14 04 sty 2013, 15:47
showmustgoon5, aaa sorry :D
Pogadaj z psycho o terapii dla DDA... powinna byc u Ciebie jakas grupa bo w kazdym miescie jest. Dziwie sie , ze jeszcze Ci tego nie zaproponowala
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 04 sty 2013, 15:56
Może to wynika z tego, że kiedy przyszłam na wizytę pierwszy raz miałam 17 lat. Teraz już skończyłam 18.
Psycholog jest bardzo sympatyczna i miła, ale chyba więcej daje mi rozmowa z mamą niż z nią. U mnie nerwica zaczęła się w podstawówce, zaburzenia depresyjne pod koniec gimnazjum, a ja dopiero teraz zdecydowałam się na pomoc specjalisty. Może jestem za mało cierpliwa, nie wiem.
Ale podkreślałam, że fantajowanie jest dla mnie problemem. Mówiłam to zarówno psycholog i psychiatrze, no ale nic na ten temat nie powiedzieli.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez Sinner22 11 sty 2013, 23:43
showmustgoon5 Ja też tak mam że często fantazjuję, wymyślam sobie inne życie, w którym jestem podziwiana przez inne osoby lub spotykam jakąś miłość. Często w łóżku przed zaśnięciem przenoszę się w inny świat, ale i w ciągu dnia też lubię się zamyśleć i marzyć.Nieraz idę z telefonem i słuchawkami w jakiś kąt w domu gdzie nikt mi nie przeszkadza, włączam muzykę i przenoszę się w inny świat.

-- 11 sty 2013, 22:45 --

Dla mnie fantazjowanie nieraz było problemem bo zdarzało mi się ,,odpływać'', zamyśleć np. podczas nauki, ale tak to lubię fantazjować, marzyć. Myślę, że fantazjowanie nie jest złe dopóki ktoś nie uzna że te fantazje są ważniejsze i lepsze od rzeczywistości.

-- 11 sty 2013, 22:47 --

Ale nie jestem DDA
Sinner22
Offline

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

przez showmustgoon5 13 sty 2013, 02:40
Sinner22 napisał(a):Myślę, że fantazjowanie nie jest złe dopóki ktoś nie uzna że te fantazje są ważniejsze i lepsze od rzeczywistości.


I w tym sęk, bo moje fantazje są lepsze od rzeczywistości w której sobie nie radzę. To jest cholernie uciążliwe, nie chce być marzycielem, nie chce się wyłączać, odpływać....chce żyć tu i teraz. Na to leki nie działają, nie wiem jak to zatrzymać. Boję się, że kiedyś odpłynę tak, że już nie wrócę.
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
04 sty 2013, 00:33

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Selenhe 13 sty 2013, 10:49
Fantazjowanie jest fajne, jest taką odskocznią od realnego świata. Ja tam lubię być czasami takim marzycielem, to pomaga mi w pisaniu:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
197
Dołączył(a)
07 gru 2012, 12:30

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez Figlid 13 sty 2013, 12:19
Mam problem z fantazjowaniem. Nie mogę się na niczym skupić, skocentrować bo cały czas zyje w świecie swoich marzeń. Wymyślam sobie inne życie i zaniedbuję realne sprawy.

Mam dokładnie tak samo. Rodzic nie wie, czemu dziecko gapi się na brzeg stołu i się uśmiecha samo do siebie. Mam wymyślonych przyjaciół i w takim świecie sobie siedzę, oni się zmieniają, staram się nie idealizować mojego świata, z obawy przez to, że takich wyidealizowanych jednostek będę potem szukać w życiu. W ogóle Twoja wypowiedź dobrze do mnie pasuje. I mimo tego, że wygląd, charakter, obawy i zamiary tych osób które wymyślam są mi doskonale znane (narrator wszechwiedzący :P ), to i tak jak je rysuję to jest tylko zarys sylwetki ludzkiej. Po prostu nie chcę, żeby ktokolwiek inny je znał.
F84.5
A "wyjdź do ludzi" to strasznie tępa i bezużyteczna rada. Dla kogoś kto nigdy nie był osobą towarzyską jest to stwierdzenie równie jasne i proste co budowa czołgu T-34.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
03 maja 2012, 16:45

Fantazjowanie- czy to już zaburzenie?

Avatar użytkownika
przez black swan 13 sty 2013, 13:25
Też miałam z tym problem. W sumie ciągle trochę mam. Gdy byłam młodsza miałam wymyślonych przyjaciół, cały wymyślony świat. Potem w okresie dojrzewania potrafiłam całe wakacje przeleżeć w łóżku i wyobrażać sobie wymyślone życie, zdarzenia które chciałabym aby miały miejsce, całkowicie przenosiłam się w ten świat iluzji. Czytałam potem dużo książek i to potęgowało te fantazje. Często przed snem przenosiłam się w wymyślony świat nawiązujący do różnych książek. Gdy byłam starsza, to w dużym stopniu minęło, lecz ciągle mam takie niekontrolowane przenoszenie się w świat wyobraźni. Np robię coś i w głowie pojawiają mi się różne obrazy, wyobrażam sobie jakieś wymyślone sytuacje, które mogłyby się stać, rozgrywam je w głowie. Często się zamyślam, dużo rzeczy rozprasza moją uwagę, bo coś mi przypominają i zaczynam sobie coś wyobrażać. Jest to trochę problem, bo zamiast skoncentrować się na tu i teraz koncentruję się na wyobrażeniach. Aby było jasne, w moim domu nie było alkoholizmu.
No risk - no fun, no pain - no gain.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1493
Dołączył(a)
25 gru 2012, 23:05
Lokalizacja
północ

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 21 gości

Przeskocz do