Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Avatar użytkownika
przez grafii 19 lut 2014, 00:23
Nienawidzę siebie za to kim jestem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
12 lut 2014, 09:04

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez Kendra 19 lut 2014, 23:56
Kiedyś podobnie na wszystko reagowałam, zapraszam do kontaktu mailowego, myślę, że pomogę ;) kendra@onet.eu
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
19 lut 2014, 23:44

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez BOWIO77 20 lut 2014, 11:28
A ja chyba przez całe życie mam niską samoocenę. Nie wiem czy lubię siebie ale napewno nienawidzę ludzi którzy spowodowali to że ta niska samoocena wzięła się u mnie. Szkoła podstawowa, rówieśnicy i matka która nie tolerowała pomyłek. za długo to we mnie siedzi. Przez długie lata wiele krytyki ze strony najbliższych jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, nie wiem czy kiedykolwiek sobie z tym poradzę. Przez to ich nienawidzę.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
13 lut 2014, 11:33

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez Lwia Paszcza 21 lut 2014, 13:33
Podzielę się, bo mam z tego niezłą frajdę, a uczucie jest całkiem nowe:
Było mi bardzo ciężko, bo wiedzieć, to jedno, a zrozumieć, i przełożyć wykonanie wiedzy na siebie, to droga przez pokonywanie oporów, takich, których przyczynę też trzeba obejrzeć.
Zrozumienie, że jestem błędnie nastawiona do: siebie, świata, innych, sporo mi zajęło. Śmiesznie brzmi, gdy to piszę, ale moje 'leczenie' polega na zaufaniu sobie, na ocenianiu siebie przez pryzmat tego, co chciałabym mieć, a nie przez to, co mi się nie udało.
To trochę tak, jakby dojrzeć, że bycie kim się TERAZ jest, jest super. Jestem szczęśliwa, bo pracuję nad 'odcinaniem linek", tzn ocenianiem własnych 'rytuałów bezpieczeństwa'.
Wiecie, że odkrywanie, że się się składam z samych 'rytuałów bezpieczeństwa', jest największym aktem odwagi mojego życia? To jest piękne! Niesamowite, cudowne uczucie, że NIE MUSZĘ oceniać siebie, dowolnie, dobrze czy źle, kiedy odkrywam kolejną wewnętrzną przeszkodę przed uszczęśliwieniem siebie.
Jestem na początku drogi. Ogrom pracy. A czuję się, jakbym sobie sama dała prezent, tzn taki bufor, jakby wewnętrzne miejsce na pracę nad sobą. Gdzie nie ma oceniania, jest tylko ciekawość...siebie, nie odkrytego lądu. Do teraz ukrytego w mgle błędnych ocen.
Mam 40lat. Wreszcie otwieram te cholerne drzwi, okna, czy co tam :). Siedzę na progu i czekam, aż ciśnienie się wyrówna :). Tzn uczę się nowych reakcji.
Oczywiście, żaden objaw depresji, czy lęku, nie ustąpi od ręki. Raczej będą się nasilać, i występować w charakterze dowodów na dobry kierunek, jak to jest w moim przypadku. Ale utrzymywanie tego ciągu myślowego, tej 'linki przyczynowo-skutkowej', że skoro czegoś się boję, to muszę się tym zajmować na warunkach, jakie ten lęk daje, u mnie nie ma sensu.

To tyle, wiem, jak to czytam brzmię dziwnie, i tak się czuję, nie przyzwyczajona, przestraszona, jakbym uczyła się latać.
Ale uczucie jest megasuperhiper satysfakcjonujące. Boję się być szczęśliwa to takie nowe. Ale jaka adrenalina ;)!

Pozdrawiam wszystkich czytających, życzę podobnych satysfakcjonujących niespodzianek.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2014, 12:25

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez lingor2260 21 lut 2014, 20:37
Witam,
zacznę od tego, że mam 19 lat. Mieszkam razem z rodzicami, studiuję. Aktualne nastawienie do siebie, innych i świata? Nienawidzę samej siebie, za to, że wgl istnieję, nienawidzę innych (przede wszystkim rodziców- to głównie przez nich mam problemy) i nienawidzę wszystkich ludzi, którzy nie umieją nam pomóc. Mój ojciec choruje- nie będę wdawać się szczegóły, ujmijmy to tak: odkąd pamiętam zawsze był nieznośny. Znęcał się nad moją mamą, siostrami, mną.. Bił, poniżał, niszczył wszystko co stanęło na drodze. A teraz właśnie z powodu choroby jeszcze bardziej daje się we znaki (ale cóż przynajmniej nie jest już taki silny jak kiedyś..) Moja mama przez lata chorowała na ciężką depresję, która (jak już pewnie wiadomo) była wynikiem "tortur" ze strony taty..
Kiedy byłam w gimnazjum nie było dnia, żeby coś się nie zdarzyło w domu.. Wmawiałam sobie, że to wszystko przeze mnie, bo się uśmiecham, bo miałam dobry dzień.. Najgorsze jest to, że kiedy chodziłam smutna- w domu było spokojnie, a kiedy zapominałam o tym wszystkim, ot wracam do domu a tu krew na podłodze, moja mama z rozciętą głową- ogólnie rzecz ujmując był to straszny widok.
Teraz, ze względu na to, że oni nie są w stanie rozporządzać pieniędzmi, a ich idealny obiad składałby się 1kg ciastek, ja jako trzecia w kolei (po wyprowadzeniu się z domu starszych sióstr) w wieku 16 lat przejęłam kontrolę nad finansami. Więc co słyszę każdego dnia? Tego nie ma, czemu nie kupiłaś tego, kiedy pójdziesz po to, idź teraz.. Przecież to wcale nie jest ważne, że powinnam się skupić na swoich studiach- sprawach, po prostu na swoim życiu. Oni tego nie rozumieją. Przez co baaaardzo często się z nimi kłócę, a nawet dochodzi do rękoczynów..
I właśnie o to chodzi.. Z jednej strony strasznie mnie denerwują, wręcz doprowadzają do szału, a z drugiej czuję się winna, że tak ich traktuję.. Staram się to wszystko pogodzić, staram się żeby wszystko mieli, ale oni jakby tego nie doceniali.. Czuję, że staję się jakimś bezdusznym potworem.. Nienawidzę ich, ale też nie chcę ich skrzywdzić, chociaż ostatnio często wyobrażam sobie jak spycham mojego ojca ze schodów.. Wiem, że to straszne, ale on jest okropny!! Ucieka z domu, szarpie się ze mną, wyzywa, nie chce słuchać co do niego mówię.. Ile razy wybiegałam z domu z płaczem to nie zliczę.. Zdarzało się, że uciekałam z domu na noc, bo to już po prostu za dużo..
Nie mam chęci do życia, muszę się zmuszać żeby wyjść gdzieś ze znajomymi, moja samoocena sięga dna i z każdym dniem czuję się coraz gorzej. Nie chcę nic mówić siostrom, boję się.. Wiedzą, że jest ciężko, bo same to przeszły. Nie chcę też cały czas obarczać mojej przyjaciółki moimi problemami.. Nie chcę się im żalić, chcę być silna, ale chyba mnie to przerasta.. Gdzieś tam w mojej głowie pałętają się myśli samobójcze, ale samobójstwo to nie oznaka słabości? I tak bym pewnie się na to nie odważyła..
Muszę się wyprowadzić od rodziców. Planowałam to zrobić razem z rozpoczęciem studiów, ale kto zająłby się rodzicami??
Wiem, że ten post jest bardzo chaotyczny i tak naprawdę opisuje tylko 1/4 tego co działo i dzieje się w moim życiu. Nie wiem, czy wgl ktoś to przeczyta. Ale cóż, chociaż odrobinę mi lżej na sercu..
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
21 lut 2014, 20:03

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez Lwia Paszcza 22 lut 2014, 02:36
do lingor2260;
Oczywiście nie jestem od tego, aby cokolwiek radzić, ale może powiem na swoim przykładzie. Moja matka wszystkie swoje lęki i agresje przelewała na dzieci. Ojciec, dobry człowiek, ale kompletnie bezwolny wobec takiego postępowania, po prostu nam, mnie i siostrze, nie pomógł. Wyprowadziłam się mając 19 lat, uciekając z tego domu w małżeństwo, błąd. Stracone lata. Byłam kimś, kto skrajnie nie potrafił cieszyć się życiem, sobą. Nie piszę o cieszeniu się ludźmi, bo to, uważam dzisiaj, nie ma być przymusem, ale wyborem.
I jeszcze jedno, taka sytuacja uzależniła mnie od bycia potrzebnym. Błąd. Wtedy wmawiałam sobie, że jestem przydatna, potrzebna. Dziś wiem, że to nie była prawda, i nie było warto oceniać siebie poprzez relacje w domu, nieistniejącym przez nieodpowiedzialnych ludzi, niezdolnych do zadbania o dzieci.
Zadbaj o siebie. Mój dom rodzinny rozciapał się w smutku, i całej gamie złych emocji, bez sensu. Gdybym miała cofnąć czas, odeszłabym, nie oglądając się. A poczucie winy i obowiązku nie zastąpi szansy na godne życie.
Cokolwiek wybierzesz, najważniejsze jest Twoje szczęście, po pierwsze z miłością i szacunkiem traktuj siebie, a potem reszta świata.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
21 lut 2014, 12:25

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Avatar użytkownika
przez poem 22 lut 2014, 11:46
Obecnie często czuję się źle siedząc sama ze sobą, ciągnie mnie do miejsc gdzie są ludzie, ale jednocześnie nie potrafię nawiązywać kontaktów, albo wyglądają one zupełnie nie tak jakbym chciała.
Zasmuca mnie, że na wszystko potrzebne są pieniądze, że nie mam kogoś z kim mogłabym wyjść po prostu na spacer, nie do pubu, gdzie kogoś spotkam przypadkiem, nie na koncert.

Ciągle się dziwię, że ktoś może mnie lubić, szanować, podziwiać za coś.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez cichyczlowiek 24 lut 2014, 18:50
Mam takie same odczucia jak poem. Człowiek chciałbym gdzieś wyjść, w dzisiejszym świecie za darmo nic nie ma. Chciałbym zmienić swoje nastawienie do ludzi, ciężko mi jest to zmienić, jeżeli nikt mi nie chce dać pracy, przez to mam niechęć do ludzi. A ludzie wymagają żeby im płacić za usługi, czy jedzenie, ale za co. Gdybym mieszkał może w innym kraju, miałbym tam pracę, to nastawienie moje by było inne wobec ludzi.
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez comatom 24 lut 2014, 19:08
mimo wszystkich problemów....do ludzi i swiata ma pozytywne nastawienie
jedynie do siebie mam żal i bywa ze jestem zły na siebie...za swoja naiwnosc
comatom
Offline

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Avatar użytkownika
przez poem 24 lut 2014, 19:26
cichyczlowiek napisał(a):Mam takie same odczucia jak poem. Człowiek chciałbym gdzieś wyjść, w dzisiejszym świecie za darmo nic nie ma. Chciałbym zmienić swoje nastawienie do ludzi, ciężko mi jest to zmienić, jeżeli nikt mi nie chce dać pracy, przez to mam niechęć do ludzi. A ludzie wymagają żeby im płacić za usługi, czy jedzenie, ale za co. Gdybym mieszkał może w innym kraju, miałbym tam pracę, to nastawienie moje by było inne wobec ludzi.

Może też zależy od tego jakich ludzi ma się obok, czy ma się dobrych znajomych, przyjaciół, z którymi można sobie posiedzieć w domu... zawsze to mniejszy koszt a też miło ;)
O, dziś też widziałam się z kimś, ale też tylko pod pretekst odebrania zamówionej rzeczy. Dobrze, że tym razem nie wydałam, a zarobiłam. Mieliśmy się wybrać na piwo, ale mnie nie stać na piwo.

Wkurzam się na siebie, że nie potrafię mówić o tym czego chcę :-|

Od świata i od problemów chciałabym się odciąć... Zamknąć się gdzieś, z muzyką, upić się, zasnąć.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez cichyczlowiek 24 lut 2014, 19:34
Posiadam Facebook, mam dużo znajomych, ale nie utrzymuję kontaktu. Przez pewien czas zagadywałem na Facebooku do kilku osób, na tym skończyło się. A mój najlepszy kolega wyruszył w rejs, nie mam z kim za bardzo porozmawiać.
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Avatar użytkownika
przez poem 24 lut 2014, 19:43
Fejsbuk to fejsbuk ;) jakiś tam wypełniacz tej pustki. No właśnie, jak to jest... Ostatnio w sumie sporo znajomości na żywo nawiązałam, pewnie będę tych ludzi spotykać, ale tylko na koncertach, bo wszyscy z innego, wielkiego miasta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1147
Dołączył(a)
22 sty 2013, 19:21

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

przez Midori 24 lut 2014, 21:19
Do siebie: OK.
Do innych: obojętność.
Do świata: chęć destrukcji.
Midori
Offline

Aktualne nastawienie do siebie,innych i świata.

Avatar użytkownika
przez Decevante 24 lut 2014, 22:00
Do siebie: jestem nikim, czuję się gorsza od innych, czuję się niepotrzebna, nienawidzę siebie za to, że w ogóle żyję. :cry:
Do innych: nienawidzę ludzi, najlepiej dla mnie jakby ich w ogóle nie było, ludzie są okropni i straszni. :cry:
Do świata: życie jest ch..owe, świat jest do dupy, po prostu bez sensu to wszystko. Nienawidzę swojego życia. :cry:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1104
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01
Lokalizacja
Sala samobójców

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do