Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 kwi 2013, 23:01
amelia83, dobranoc marudo :papa:
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jedenasty_kot 06 kwi 2013, 23:16
Mushroom napisał(a):
<zamykam sie nie marudze>

Jesteś osobą która nie lubi marudzić mam rację? Czasem dobrze zrzucić ciężar z serca, niech sobie myślą co chcą trudno. Też mam dzisiaj ochotę pomarudzić i daję sobie do tego prawo :)


Dzieki ale i tak specjalnie nie mam komu pomarudzić. A nawet jeśli to zaraz zasypia. Bo jestem dość monotonna. Jak raz usłyszysz może spac i tak wiesz co mówię.
Ale naprawdę nie lubię marudzić. Mówić że coś mnie boli. Nawet jak choruje fizycznie to chowam się przed wszystkimi.
Albo przykład rozmowy z psychiatra ( jedna z pierwszych): - Ale dlaczego tak je rzucasz (studia) ? Dlaczego tak trudno Ci chodzić do ludzi.
Moja odp.: - Nie wiem. Nie ważne... :D
I'm chesing a hope that will ruin me like flowers in fall...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
3city

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 06 kwi 2013, 23:22
jedenasty_kot ja tez tak mam z psychiatrami, mowie czesto ze wszystko spoko, zeby dali recepte i śmigam do domu. :D

A czuje się średnio. Mam nienormalną rodzinę, moj ojciec jest dziwny ma jakąś manie prześladowczą i teroryzuje nas w domu. Wszyscy chodzimy jak w zegartku. Mama jest zachukana i na każde jego zawołanie zeby tylko sie nie wkurzyl. A ja nie potrafie zrobić nic dla siebie bo sie boje, cale zycie sie z nim kloce. Boje sie isc na swoje, bo mnie nie stac robie te cholerne studia i nie wiem czy z ta depresja bym mogla pracować.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 06 kwi 2013, 23:24
jedenasty_kot, tak podejrzewałem.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jedenasty_kot 06 kwi 2013, 23:30
creamy.gda, <glaszcze> rozumie Cie. Musisz to dobrze przemyśleć. Ja wypaliłam z domu w wieku 19 lat bo to patologia. I piłam wtedy po pół litra dziennie. Ale teraz mam puste kieszenie i są inne problemy...
I'm chesing a hope that will ruin me like flowers in fall...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
3city

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 06 kwi 2013, 23:35
jedenasty_kot Ten człowiek mnie zniszczył (ojciec). Jak bylam mlodsza robilam mu awantury, ze tak sie nie da zyc i ze jest nienormalny, ale w koncu coś we mnie pękło i juz nie moge.

Słyszałam jak wczoraj do mamy mowił, że ma gdzieś moje leczenie, bo mam z głową i sobie wymyślam choroby i nie da na mnie złamanego grosza. Ehhhhhhhh

Jak sobie radzisz sama? Pracujesz gdzies i wynajmujesz pokój?
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jedenasty_kot 06 kwi 2013, 23:47
creamy.gda napisał(a):jedenasty_kot Ten człowiek mnie zniszczył (ojciec). Jak bylam mlodsza robilam mu awantury, ze tak sie nie da zyc i ze jest nienormalny, ale w koncu coś we mnie pękło i juz nie moge.

Słyszałam jak wczoraj do mamy mowił, że ma gdzieś moje leczenie, bo mam z głową i sobie wymyślam choroby i nie da na mnie złamanego grosza. Ehhhhhhhh

Jak sobie radzisz sama? Pracujesz gdzies i wynajmujesz pokój?


Moja historia jest dość długa. I nie będę się rozpisywać. Więc tak po krótce. Moja matka tak do mnie mówi ( jak twój ojciec do Twojej matki). Po pierwszej próbie samobójczej zrobili mi piekło. Ogólnie moja rodzina to gówno nie zależnie kto kim jest. <głaszcze> Rozumie to z ojcem bo mój już śp. ale też nieźle dał mi popalić. Oprócz tego że był dewotem i non stop było R.M. na ful. Do teraz pamiętam jak mi wpieprzył do nieprzytomności jak byłam dzieckiem bo się źle zachowywałam w kościele zamiast na księdza patrzyłam na kolorowa figurkę świętego. Miałam niecałe 4 lata. Miał durne pomysły łaził za człowiekiem wszystkiego się czepiał. Typu: Siedzisz ? Czego siedzisz ? Położysz sie... Leżysz ? Czego leżysz leniu ! Oczywiście bywało 1000 krotnie ostrzej. Ciągle kłótnie jak w zegarku 4 razy dziennie.

Po paru latach matka sie mnie zapytała: - Czemu nie wrócisz ? A ja na to: - Skończę pod mostem. Zdechnę jak pies. Nie wrócę. :D

Jak sobie radze... Jak się wyprowadziłam to było łatwiej o prace niż dziś. Robię wszystko i żadnej pracy się nie boje ale liczę na mała liczbę osób zazwyczaj. Także często były nocki. Dobrze płatne. I przez te 7 lat tyrania po 12 godzin ( nie licząc załamań nastroju) dorobiłam się swojej rudery... Dosłownie. To jest mała kawalerka do tego była w tragicznym stanie. Ale że ja zrobię wszystko sama to mieszkałam tak rok miedzy gładzią cementem i farba z zimna woda, kablami ze ściany itp....

Ale robi się coraz ciężej bo nie mam kasy na studia już. I jak coś szybko nie złapie to bede na koniec maja mieć okrągłe 0 zł. I łażę pod MOPSem jak jakiś Stalker. Bo mi wstyd tam wleźć... W końcu co mam im powiedzieć że chce prace... Tylko prace... Ja nie chce nic za darmo...
Także lekko nie jest. Ale mi lepiej niz w domu rodzinnym.
I'm chesing a hope that will ruin me like flowers in fall...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
3city

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 07 kwi 2013, 00:03
jedenasty_kot podziwiam Cię, że jestes na tyle odważna zeby wziac zycie w swoje ręce . Ja zawsze myślałam, ze przebiedze sie w tym domu do skonczenia studiów a tu zdrwie siadło, teraz nie wiem nawet czy skoncze te studia w czasie, bo deprecha i nie moge się ruszyc z domu.

Moj ojciec tez jest nawiedzony. Wymyśla jakieś herezje i zasłania się Bogiem. Mialam awantury, że za głośno się śmieje, słucham muzyki czy nawet rozmawiam z ludzmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (mowil, ze mozna tylko z rodzina gadac). Tak mi zjechał psyche, że to nie wyobrażanle. Całe dzieciństwo jak sie buntowałam to mówił, ze jestem opentana i mam z głową. Raz jak mialam 9 lat i mialam na sobie jakąś bluzke na ramiączkach to mi ją podarł na mnie bo była "za seksowna"!!!!!!!!!!

Po prostu w pale sie nie mieści. Mam tak niską samoocene, ze wstydze sie rozmawiac z ludzmi. Ale jak cale zycie sie slyszalo takie rzeczy. Najgorsze, ze jak szlam do mamy sie wyplakac to mnie pocieszala i mowila ze rozumie a jak byla awantura to stała po jego stronie bo sie go bała.

Teraz jestem jakimś wrakiem czlowieka. Nie umiem nikomu zaufac ani stworzyc zwiazku bo sie boję i czuję się bezwartościowym gównem.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jedenasty_kot 07 kwi 2013, 00:17
<głaszcze> No to mamy podobne historie. Choć moja matka która jest choleryczką. Też dawała mi popalić. I nie to że boi sie ojca ale to zawsze była dla niej rozrywka...

Co do rozmów z ludźmi mam fobie społeczna. A moja samoocena nie istnieje.

Mam nadzieje że o tym wszystkim wie Twój psychiatra czy terapeuta albo psycholog.

I wiem jak ciężko zaufać ludziom. Nie mam takiej umiejętności. Ostatnio dostałam po dupie od przyjaciółki która już nią nie jest po 7 latach bliskiej znajomości. A ile razy mną wytarła podłogę nie liczę i nie wytrzymałam. Ale zawsze sobie mówię że są rożni ludzi. Czasem popełnia sie błędy i człowiek zaufa złej osobie ale nie możemy wrzucać wszystkich do jednego worka. To byłoby nie w porządku. Mniej nadzieje, na pewno stworzysz wspaniały związek. Ktoś wartościowy w końcu stanie na Twojej drodze <głaszcze>. W końcu wiesz czego masz nie robić.

Na pewno masz dużo wartości w sobie. Tylko teraz jej nie dostrzegasz bo Cie tak zaprogramowano. Ale ciężka praca i na pewno to odnajdziesz.

Dlatego tak szczerze Ci pisze jak jest. Oczywiście jeśli się wyprowadzisz z domu Tobie może się bardziej poszczęścić. Sama musisz ocenić za i przeciw dla każdego co innego jest lepsze. Bo każdy jest z nas jest inny...
I'm chesing a hope that will ruin me like flowers in fall...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
3city

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 07 kwi 2013, 00:25
jedenasty_kot Dziękuję za miłe słowa. nie mam teraz terapi bo na nfz są mega kolejki a prywatnie mnie nie stać. Mojej psychiatrze wole takich rzeczy nie opowidac, zreszta mysle, ze srednio ją to interere daje mi leki i narazie.

Wspolczuje takiej przyjaciolki, ale czesto sie mysli, ze lepiej taka niz żadna i sie wybacza te wszystkie krzywdy.
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez jedenasty_kot 07 kwi 2013, 00:27
creamy.gda, Znam ból mam tak samo z NFZetem. Na nic więcej mnie nie stać... Ale może psychiatra dałaby Ci skierowanie na coś. Może by sie coś znalazło. Zresztą w Gdyni słyszałam o jakiś spotkaniach za darmo. Co prawda DDD i DDA, wszystko na kanwie wiary katolickiej oczywiście. Co mnie osobiście na kilometr odrzuca. Jak się dobrze poszuka można znaleźć perełki.
Dokładnie tak myślałam a tak myśleć się nie powinno. Nie zależnie od niczego. Ale ja juz taki charakter mam i mało szczęścia do ludzi.
Ostatnio edytowano 07 kwi 2013, 00:30 przez jedenasty_kot, łącznie edytowano 1 raz
I'm chesing a hope that will ruin me like flowers in fall...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
73
Dołączył(a)
03 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
3city

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 07 kwi 2013, 00:30
jedenasty_kot bezsensu to wszystko, pracy nie ma , pieniedzy nie ma a jak zachorujesz to nawet nie mozesz sie porządnie wyleczyć. ;/
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Candy14 07 kwi 2013, 00:30
Moj ojciec tez jest nawiedzony. Wymyśla jakieś herezje i zasłania się Bogiem. Mialam awantury, że za głośno się śmieje, słucham muzyki czy nawet rozmawiam z ludzmi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (mowil, ze mozna tylko z rodzina gadac). Tak mi zjechał psyche, że to nie wyobrażanle. Całe dzieciństwo jak sie buntowałam to mówił, ze jestem opentana i mam z głową. Raz jak mialam 9 lat i mialam na sobie jakąś bluzke na ramiączkach to mi ją podarł na mnie bo była "za seksowna"!!!!!!!!!!

:shock:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez creamy.gda 07 kwi 2013, 00:35
Candy14 Nikomu tego nie mowie bo sie wstydze za niego. Ale duzo razy mnie poniżał przy znajomych. Czułam, ze najwyrazniej zasługuje na takie traktowanie dopóki nie dorosłam i nie zrozumialam, ze to on jest psychiczny nie ja!
60 mg seronil
Avatar użytkownika
Offline
Posty
169
Dołączył(a)
09 gru 2010, 21:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: inesita, Majestic-12 [Bot] i 13 gości

Przeskocz do