Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez userman 19 mar 2016, 15:27
Zatkane zatoki (znacie jakieś skuteczne domowe sposoby?), przez to ołowiany łeb...
ale samopoczucie całkiem przyzwoite i temperatura wróciła do normy.
Słońce za oknem chyba dobrze mi robi.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 19 mar 2016, 15:42
userman napisał(a):Zatkane zatoki (znacie jakieś skuteczne domowe sposoby?), przez to ołowiany łeb...


Domowych sposobów nie znam. Wydaje mi się, że inhalacje z soli mogłyby pomóc. Miałam w Ciechocinku zajęcia podczas których miałam możliwość skorzystania z tamtejszych zabiegów. Poszłam na inhalacje solankowe. Fajny sposób na odprężenie się oraz udrożnienie zatok i dróg oddechowych.

Na tej stronie internetowej masz domowe sposoby na zapalenie zatok. http://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/uklad-oddechowy/domowe-sposoby-na-zapalenie-zatok_39866.html
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 16:25
Ale jestem nabuzowany negatywnie tylko w takim stanie wylądować w klatce MMA i napierdalać do utraty tchu albo życia.Z jednej strony lęk przed wyjściem z domu z drugiej chęć zrobienia komuś z mordy składowiska odpadów toksycznych.Tak mocno nienormalnie.
''Zaburzenia afektywne
Z zaburzeniami agresywnymi możemy się spotkać u osób będących w stanie maniakalnym lub hipomaniakalnym, które z powodu braku dystansu między sobą a otoczeniem mogą z jednej strony narażać się na agresję innych osób, a z drugiej same zachowywać się agresywnie.
Następna grupa to osoby, które mogą przejawiać agresję w przebiegu depresji, zwłaszcza tak zwanej depresji z pobudzeniem. ''

Prędzej w depresji wylądował bym w pierdlu niż w tych pozytywnych górkach.
Jak sobie radziłem z takim stanem gdy nie wiedziałem że mam chad?
Chlałem żeby nie mieć tych lęków jak już się najebałem że mogłem normalnie przebywać między ludzmi,bujałem się z dresami i szukałem zaczepki żeby komuś napierdolić.Patologia :hide: Czasem to było przyjemne teraz człowiek dojrzał i wie że trzeba pokornie wrócić do leków.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 19 mar 2016, 17:01
klex napisał(a):
Stracona100 napisał(a):Już po wizycie, jest dobrze :smile:


To w końcu na czym stanęło alkohol czy psychotropy ?


Nadal działam bez prochów :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez joaszka 19 mar 2016, 18:15
Czuję smutek i żal. Jeszcze dwa tygodnie temu nie spędzałam weekendów samotnie.
joaszka
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Judelaw 19 mar 2016, 18:31
Zapomniałem przez 6 lat jak to mieć silny lęk że aż wszystko się oddala jakby w oczach aż po derealizację że wszystko się wydaję mega oddalone i takie inne.Dlatego że przez te 6 lat byłem na lekach.Owszem bywały ciężkie depresje na przemian z hipomanią ale takiego czegoś jak przed leczeniem cały okres na lekach nie miałem.Silny lęk i derelka aż mi /cenzura/ serce zaczęło dziwnie bić i oddychać ciężko.Gdybym nie wiedział że to od depresji chadowej pewnie bym poszedł na SOR że mdleje :lol: /cenzura/ po takim ataku aż w skroniach ściska i na wymioty bierze.No to już przyklepało moją decyzją o powrocie choćby do SSRI.Trudno nie będę czuł podniecenia emocji sexualności i wacusia po SSRI mówi się trudno i żyję bez tego :pirate: Nie wszystko się da bez leków przeskoczyć,jak widac chad ni chuinki.
Ostatnio edytowano 19 mar 2016, 18:35 przez Judelaw, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
206
Dołączył(a)
13 mar 2016, 18:48

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rosa26 19 mar 2016, 18:33
joaszka współczuję i się łączę z Tobą.

Dzisiejszy dzień jakiś wyjątkowo wkurzający - wiosna za oknem mnie drażni, bo wszystko się budzi i wychodzi na zewnątrz podczas, gdy ja wolałabym, żeby była jesień...
Poza tym, chciałam spędzić dzień spacerowo z moją kotką i wyszłyśmy. W końcu dlaczego ona ma cierpieć z powodu moich depresyjnych nastrojów, dlatego zebrałam się i podniosłam się dla niej. Wiec przylepił się do nas mój dziś wychlany ojciec i łaził z nami krok w krok. Pieprząc głupoty oczywiście.
Zaraz po tym jak kociastej się odechciało spacerów i podreptała w kierunku drzwi, przyjechał mój kuzyn z żoną. I wsyztsko byłoby super, bo w sumie cieszyłam się, że wpadną, ale zapomniałam o jednej rzeczy - odkąd poważnie zachorował, to jest wielki wylew uczuc i powitań, co u mnie w domu nie jest normalne a ja sama takie rzeczy zostawiam dla osób bardziej zaufanych niż rodzina.
Pogadałam chwilę z nimi o kotce, którą jakiś czas temu zaadoptowali, bo mają kłopot i stwierdziłam, że tego nie zniosę... wróciłam do siebie więc i zaszyłam się pod kocem.
Czuję się zajebiście samotne, ale wśród ludzi jeszcze bardziej, zwłaszcza w domu... :cry:
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez userman 19 mar 2016, 18:55
Słońce zaszło, czuję że zwalniają obroty... chyba pójdę spać.

Bertha, dzięki, poczytam... a póki spróbuję nad ręcznikiem z mieszanką kropli do inhalacji - jeszcze chyba nie wciągnąłem wszystkiego ;)

joaszka, nie zadroszczę. Weekendy w samotności są najgorsze. Jesienią zacząłem intensywnie chodzić na różne koncerty i bywało tak że w weekend codziennie było coś. Na początku dziwnie, mega samotność w tłumie ale później szło się przyzwyczaić, polecam iść do kina, teatru, na koncert... tam gdzie towarzystwo nie jest koniecznie a można odreagować i zabić czas.

Rosa26, to nie fajny dzień... ale może jutro będzie lepiej... no i masz kotkę :) ja moją musiałem zostawić (nie mogłem jej zabrać tu gdzie obecnie mieszkam). A to było jedyne stworzenie w "domu" które mnie witało.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Bertha 19 mar 2016, 19:15
Ja niestety też spędzam weekend samotnie. Chociaż ostatnio pojawiło się światełko w tunelu. Na uczelni więcej z ludźmi rozmawiam, ale to mi nie wystarcza. Chcę mieć kontakt z ludźmi również poza uczelnią. Wyjść z kimś do kina, na imprezę, do galerii, albo po prostu na zwykły spacer.
Wybieram się na Curacao oglądać flamingi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
05 sie 2009, 09:27
Lokalizacja
Rypin/Bydgoszcz

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez joaszka 19 mar 2016, 19:32
Rosa26, userman, Bertha - dzięki. Jesteście kochani.

Nie narzekam na brak zajęć czy obowiązków w weekend, o, nie. Po prostu niedawno ktoś, kto mówił, że mnie kocha, z kim spędzałam weekendy na spacerach, leniwych przytulańcach w łóżku, na wspólnym jedzeniu, robieniu zdjęć, rozmowie, czy wspólnym milczeniu - ten ktoś powiedział, że jednak woli być sam. Serce mi krwawi, nie rozumiem, jak można od tak zostawić kogoś, do kogo czuło (?) się tak wiele.
joaszka
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 mar 2016, 19:56
Pierwszy weekend od x czasu, podczas którego nie kreślę.
Dałam radę, super.
Jestem z siebie w qurwe zadowolona i dumna. :pirate:
No mogę, potrafię, ale co z tego.

No i umieram na szeroko pojęte przeziębienie, już dawno mnie tak nie złożyło.
Nienawidzę być chora, bezużyteczna i niezdolna do podjęcia jakiegokolwiek działania.
Już nawet zdążyłam się dziś z tego powodu rozpłakać.
I znowu jęczę na forum.

Weekend :pirate:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7307
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Argish 19 mar 2016, 19:58
chojrakowa napisał(a):Pierwszy weekend od x czasu, podczas którego nie kreślę.
Dałam radę, super.
Jestem z siebie w qurwe zadowolona i dumna. :pirate:


:great:
Tegretol 1-0-1
Deprexolet 0-0-1
Propranolol - doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3062
Dołączył(a)
30 lis 2014, 19:16

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez misty-eyed 19 mar 2016, 23:59
Dzisiaj odpoczywam, miałam okropny tydzień-samopoczucie słabe, ogólny brak formy, dlatego czekałam na sobotę z niecierpliwością.
Dawno nie poświęciłam dnia na zwyczajny relax...jest to przyjemne :D
"Sugeruję, że religijne skłonności czy wiara nie są niezbędne. Niekoniecznie trzeba być wierzącym. Nawet jeśli jesteś niewierzący, bądź dobrą ludzką istotą, człowiekiem ciepłego serca. Życzliwość i serdeczność stanowią według mnie religię uniwersalną."
Dalajama XIV
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1334
Dołączył(a)
22 lis 2015, 01:53

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rosa26 20 mar 2016, 01:36
userman napisał(a):
Rosa26, to nie fajny dzień... ale może jutro będzie lepiej... no i masz kotkę :) ja moją musiałem zostawić (nie mogłem jej zabrać tu gdzie obecnie mieszkam). A to było jedyne stworzenie w "domu" które mnie witało.


Mam nawet dwie :) Ale druga woli kanapę niż spacery, to jej nie zmuszam. No ja na prawdę jesli mam w życiu autentyczną szczerość jak wracam do domu, to właśnie dlatego, że wiem, że one na mnie czekają. Tak sie ciepło robi :)
Nie wyobrażam sobie ich zostawić nikomu... nie dałabym rady. I niestety wiem, ze będzie i ciężko coś wynająć :? Ale w końcu nie jest to nie wykonalne...

joaszka napisał(a):Rosa26, userman, Bertha - dzięki. Jesteście kochani.

Nie narzekam na brak zajęć czy obowiązków w weekend, o, nie. Po prostu niedawno ktoś, kto mówił, że mnie kocha, z kim spędzałam weekendy na spacerach, leniwych przytulańcach w łóżku, na wspólnym jedzeniu, robieniu zdjęć, rozmowie, czy wspólnym milczeniu - ten ktoś powiedział, że jednak woli być sam. Serce mi krwawi, nie rozumiem, jak można od tak zostawić kogoś, do kogo czuło (?) się tak wiele.


Przykro :( U mnie też coś się skończyło, ale nie mogę powiedzieć, ze akurat teraz czuję jak Ty. No ale to inna historia.
Czuję za to, że pościągałam chyba większość warstw jakie od dziecka nakładałam na siebie, zeby się chronić i to jest ten moment, kiedy jeszcze nie masz nowych warstw, ale starych już nie masz... Zastanawiam się czy można być w życiu bardziej bezbronnym nż w takim momencie :bezradny:
A samotnie jest bardziej dlatego, że postanowiłam przestać udawać i stanąć z tym od czego uciekałam i skopać temu dooopę na terapii wreszcie. Ale na razie mnie położyło na łopatki i mam nadzieję, ze we wtorek dostanę się do lekarza w końcu i on mi coś sensownego dopisze.
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do