Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 23 lut 2016, 14:54
źle, niepokój, suchość w ustach, mdłości, nic nie mogę jesc :((((
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez warrior11 23 lut 2016, 15:04
alu,
Jeżeli nie będziesz nic jadła,będziesz czuła się coraz gorzej..ukręć "łeb" tej fobii i jedz na siłę.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
997
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 23 lut 2016, 15:09
warrior11, no staram się, ale to się kurde nie da wciskać na siłę jak masz zaciśnięte gardło, mdli Cię, oblewa pot i dosłownie wszystko podjeżdża do gardła :cry: Najlepsze, że żaden lek mi nie pomaga, kiedyś super działała hydrokskzyna, ale przestała, benzosy nigdy mi nie pomagały :(
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez Masturbow 23 lut 2016, 18:31
jestem pusty w środku jak wydmuszka :( wszystkiego się już pozbyłem :(
Masturbow
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 23 lut 2016, 19:40
Źle źle źle.
Najpierw wku rwienie, rozwaliłam z kopa drzwi od pokoju.
Potem jęk i płacz. Rany, dawno tak nie wyłam, aż się zanosiłam.
Teraz boli mnie głowa, czuję się samotna, smutna i bezradna wobec losu :roll:

I ciągle chce mi się jeść... :oops: :(
Jem, nie rzygam. Propsy jak chooj, czuję się jak spasione larwisko.
W takich momentach jak ten, udowadniam sobie ponad wszelką wątpliwość, że jestem nic nie warta.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7315
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Infinity 23 lut 2016, 20:33
Senna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2229
Dołączył(a)
05 cze 2014, 16:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter88 23 lut 2016, 20:54
Nie dość, że jestem wyjebany jak koń po westernie (odkąd zacząłem nową pracę śpię 2. noc z rzędu po 3 h-a co tam, mój kochany organizm lubi mi robić takie psikusy) to czuje się jak zero-zrobiłem z siebie idiotę w robocie. No i oczywiście to wszystko razem podsyca tylko rozgoryczenie moim gównianym żywotem. Trazodon by mi się przydał albo najlepiej KCN od razu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
412
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rosa26 23 lut 2016, 21:39
Chojrakowa... nie wiem co powiedzieć :( Trzymaj się... może się prześpi??

Peter88, dorze, że zebrałeś się i poszedłeś do pracy. Ja dziś miałam iść pierwszy dzień i... spekałam :( Nie poszłam. Właśnie z lęku przed zrobieniem z siebie durnia. A to przeciez normalne, że na początku człowiek nic nie wie...to wina ludzi, współpracowników i wprowadzających, że wychodzi się na idiotę jak się czegoś nie wie. Dla każdego jest to oczywiste, ze takie są początki. Ale ten lęk jest piorunujący... a najgorsze, ze my sami potrafimy siętak ocenić nawet wtedy kiedy nie było tak źle...

Ja uratowałam sytuację.Idę w czwartek a przed pracą mam terapie. Nie chce i nie mogę się poddać. Tyle walczyłam o lepszy, bardziej perspektywiczny zawód i teraz kiedy jestem tak blisko, miałabym oduścić?
Najchętniej od razu, teraz bym tam pojechała ale zapewne będę znów sparaliżowana w czwartek :bezradny:
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 23 lut 2016, 21:40
źle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez jaktobylo 23 lut 2016, 22:17
Tak jakby bez mózgu, jakby mój układ nerwowy nie dorównywał poziomem upośledzonej dżdżownicy.
Offline
Posty
392
Dołączył(a)
18 maja 2013, 16:26

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter88 23 lut 2016, 23:09
Rosa26 napisał(a):Chojrakowa... nie wiem co powiedzieć :( Trzymaj się... może się prześpi??

Peter88, dorze, że zebrałeś się i poszedłeś do pracy. Ja dziś miałam iść pierwszy dzień i... spekałam :( Nie poszłam. Właśnie z lęku przed zrobieniem z siebie durnia. A to przeciez normalne, że na początku człowiek nic nie wie...to wina ludzi, współpracowników i wprowadzających, że wychodzi się na idiotę jak się czegoś nie wie. Dla każdego jest to oczywiste, ze takie są początki. Ale ten lęk jest piorunujący... a najgorsze, ze my sami potrafimy siętak ocenić nawet wtedy kiedy nie było tak źle...

Ja uratowałam sytuację.Idę w czwartek a przed pracą mam terapie. Nie chce i nie mogę się poddać. Tyle walczyłam o lepszy, bardziej perspektywiczny zawód i teraz kiedy jestem tak blisko, miałabym oduścić?
Najchętniej od razu, teraz bym tam pojechała ale zapewne będę znów sparaliżowana w czwartek :bezradny:

Tu nawet nie chodzi o początki, że nie wiem co i jak robić a głupio mi się spytać. W każdej robocie i nie tylko robocie tak mam, że są sytuacje/sprawy, które przerabiałem milion razy i zawsze w końcu pojawi się ten pieprzony stres-oczywiście z udziałem ludzi-czy to pośrednio (bo muszę przy kimś coś z robić), czy bezpośrednio-po przez kontakt wzrokowy i rozmowę. I jak zwykle bywało to i tutaj czuje się wyalienowany, jak bym przekraczając próg miejsca pracy wchodził w inny świat. Zresztą wszędzie chyba tak mam tylko z różnym nasileniem, wszędzie czuje się inaczej, dziwnie, niekomfortowo oprócz własnego mieszkania (ale z tym też różnie bywa). Ja już tak przesiąkłem samym sobą, że tego się nie da zmienić a i nawet nie chcę....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
412
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rosa26 23 lut 2016, 23:46
Peter88 napisał(a):Tu nawet nie chodzi o początki, że nie wiem co i jak robić a głupio mi się spytać. W każdej robocie i nie tylko robocie tak mam, że są sytuacje/sprawy, które przerabiałem milion razy i zawsze w końcu pojawi się ten pieprzony stres-oczywiście z udziałem ludzi-czy to pośrednio (bo muszę przy kimś coś z robić), czy bezpośrednio-po przez kontakt wzrokowy i rozmowę. I jak zwykle bywało to i tutaj czuje się wyalienowany, jak bym przekraczając próg miejsca pracy wchodził w inny świat. Zresztą wszędzie chyba tak mam tylko z różnym nasileniem, wszędzie czuje się inaczej, dziwnie, niekomfortowo oprócz własnego mieszkania (ale z tym też różnie bywa). Ja już tak przesiąkłem samym sobą, że tego się nie da zmienić a i nawet nie chcę....


Z tym przekraczaniem miejsca pracy dokładnie znam to uczucie. :( Jakby się wchodziło na pole bitwy bez broni :( .

A jak gdzieś dłużej pracujesz to jest lepiej trochę?
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter88 24 lut 2016, 00:25
Rosa26 napisał(a):.

A jak gdzieś dłużej pracujesz to jest lepiej trochę?

ta, właśnie trochę...sęk w tym, że niby jest ale zawsze znajdzie się we mnie słabsze ogniwo i sytuacja, która mnie przerośnie, w stylu- "coś ode mnie chce ktoś"a ja jestem tylko ciałem, wiem to trochę skomplikowane, ale takim ja jestem stworzeniem. Inna sprawa jest taka, że szybko wkrada się znużenie rytmem pracy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
412
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Rosa26 24 lut 2016, 00:38
Czy może znużenie i podświadome szukanie "sensacji", "problemów" Tworzenie kłopotów? Spokój i stabilizacja są niepokojące ?
Boże, myślałam, ze jestem sama na świecie z czymś takim... :?
Terapia? Leki?
Kotom bez trudu udaje się to, co nie jest dane człowiekowi: iść przez życie nie czyniąc hałasu
Ernest Hemingway


http://niewygodnieszczere.blogujaca.pl

ObrazekObrazek
https://www.facebook.com/niewygodnieszczere/?ref=hl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1062
Dołączył(a)
15 lut 2016, 23:27

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 16 gości

Przeskocz do