Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 19 sty 2016, 20:44
Steviear napisał(a):Ogromna nerwica. Jutro mam oddać kolejny projekt który robię dzisiaj.. Ciągle tylko pracuję, nie mam czasu na nic dosłownie. A i tak idzie mi za wolno. Chciałabym cofnąć czas i zacząć robić wszystko wcześniej.. Dziś znów dostałam najwyższą ocenę z grupy ale to mnie nawet nie cieszy, bo to żadne osiągnięcie dla mnie. Mam wyższe ambicje, wciąż coraz wyższe. Powinnam już być milion kroków dalej a tkwię jeszcze gdzieś daleko. Nie mogłam znowu spać, tyle o tym wszystkim myślę. Chciałabym odpocząć. Po tym wszystkim, jeśli wszystko wyjdzie pozytywnie..


Opisujesz problem i nawet potrafisz postawić sobie diagnozę ;)
Pamiętam, że moja terapeutka z czasów gimnazjum jeszcze narysowała kiedyś rysunek poglądowy przedstawiający mój problem - podobny jak Twój.
Dwa okręgi - jeden oznacza "ja realne", a drugi "ja idealne". U mnie te okręgi w żaden sposób się nie pokrywają, co jest oczywistą przeszkodą w osiągnięciu szczęścia i jest bez sensu - cokolwiek nie osiągnę, to jest tak jak u Ciebie - "ale" (ale ktoś zrobił coś lepiej, ale to i tak nie ma sensu, ale przecież powinnam więcej). W ten sposób zajedziemy się na śmierć, damy z siebie więcej niż wszystko, zaprowadzimy pokój na Bliskim Wschodzie, pokryjemy Polskę siecią szybkiej kolei i wynajdziemy lekarstwo na raka i nadal będzie źle, bo można było szybciej i przecież w sumie to nie było takie znowu trudne, etc.
Nie potrafię zrozumieć tego, że u innych osób widzę jasno strony dobre i złe, potrafię docenić ich nawet małe osiągnięcia i autentycznie uważam, że powinni być z nich dumni, a dla siebie stosuję jakąś osobną kategorię, jakbym grała w "Życie Morphine" na PS4 poziom super extra fcuking hard: either way you won`t win... :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 sty 2016, 22:36
Morphine, no tak to już jest, że jeśli chodzi o życie innych to łatwo doradzić, niestety w swoim własnym człowiek się gubi. To chyba troszkę kwestia obiektywizmu lub jego braku i emocji, które się wtrącają :roll:

Pocisnęłam biednym mercedesem ile wlazło, poświrowałam na drodze i wróciłam do domu. Wysprzątałam norę, chyba tylko po to, żeby usunąć ostatnie ślady pobytu matki w moim azylu. No i napięcie jakby mniejsze.
Nie mogę za to na siebie patrzeć, zupełnie. Mam wrażenie że spasłam się jak świnia. Muszę się opanować i uporządkować to swoje jedzenie, bo rzyganie wykończy mnie psychicznie i fizycznie, znowu ilość krwi robi się niepokojąca. I drażni mnie to, zamiast martwić bo to znak, że moje ciało odmawia posłuszeństwa. Znowu stękam :roll:

Na terapię idę 21 marca, chyba, że do tej pory zdechnę nad kiblem, zaćpam się, zamkną mnie albo palnę sobie w łeb :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 19 sty 2016, 22:41
chojrakowa, Ty uważaj z tym świrowaniem na drodze, co? Cholera tak sobie myślę jak podobne są nasze losy, i w Twoich i w moich postach zawsze pojawia się rzyganie tyle tylko że tak odmiennym świetle :8):
Kontrolujesz jakoś żołądek czy nie porobiło się tam jakieś dziadostwo? Często wymiotujesz?
Ja marzę odważyć się na wymuszenie wymiotów, MARZĘ. Ale nie mam kur.wa jaj :(
alu
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 sty 2016, 22:48
alu, ja wolę nie wiedzieć co tam jest. Ale nie dokucza nie wiadomo jak, więc zakładam, że nic. A rzygam bardzo różnie - wszystko zależy od jedzenia, a jedzenie od emocji. Emocje u mnie to rollercoaster więc rzecz nie do wyliczenia. Bywa, że wcale a bywa, że 10 razy dziennie. Czasem po kompulsie, a czasem po zwykłym posiłku...
Oj nie chcesz, wierz mi.
Ale fakt, jedziemy trochę na jednej taczce ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 19 sty 2016, 22:54
chojrakowa, chciałabym! Dlatego, że to ja kontrolowałabym sytuację, odbyłoby się to po trosze na moich warunkach, zobaczyłabym czy faktycznie jest się czego tak panicznie bać. Przecież ja całe dnie myślę tylko o tym, żeby zjeść i żeby mi nie było niedobrze i nie daj Bóg żeby nie zwymiotować. To jest obłęd :( Nie rzygałam 18 lat więc właściwie nie pamiętam jak to jest.

Czyli jak jest Ci źle to zażerasz stres, a potem masz wyrzuty sumienia i wymiotujesz czy rzygasz z przejedzenia?
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter740 19 sty 2016, 22:55
Wczoraj było podejrzanie dobrze , a dzisiaj mam dość po prostu cholernie dość . Jakie to jest głupie , że chce się ze wszystkim wyrobić , ogarnąć programowanie , studia , poćwiczyć , poczytać coś i jeszcze ogarnąć cały "syf" wokół mnie . Nazywam to syfem , choć w rzeczywistości tak nie jest , mam notatki do ułożenia i to wszystko , ale mimo tego już chce to robić . Cóż to jest doskonały przykład przerostu ambicji nad możliwościami , jakbym nie chciał muszę sprostać wszystkiemu , bo będę czuł się źle jak coś spieprzę . Zabrałem się dzisiaj za pisanie , bo to przynosi mi oczekiwaną ulgę i z każdym wybuchem złości , biorę swój notatnik i po prostu piszę , plus jest taki że mam dość duża wyobraźnie , więc może uda mi się coś napisać . Już z resztą zacząłem wstęp do książki postapo , zobaczymy czy uda mi się to dokończyć . Nie wiem wydaje mi się że jestem normalnym facetem , tylko oczywiście wszystko wokół mnie się wali jak te pieprzone domino heh. Idę poćwiczyć , bo trzeba jakoś "spalić" tą złość ....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
06 sty 2016, 19:24
Lokalizacja
Poznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez dystymiczniemi 19 sty 2016, 23:05
Chojrakowa, Mercedesa to ty respektuj i życie innych szczęśliwych rodzin, które nie chcą za nic w świecie być rozbite... Codziennie widzę tragedie ludzkie, kiedy ułamki sekundy decydują o tym, że czyjaś żona czy syn wpadnie w ten syf jakim jest depresja związana z utratą ukochanej osoby... Też lubiłam szaleć na drodze, miałam okres, kiedy właśnie w aucie chciałam ze sobą skończyć, jednak obecna praca nauczyła mnie niesamowitej pokory i szacunku do istot poruszających się w jedno- i dwuśladach... Lepiej iść pobiegać albo poboksować z niewidzialnym wrogiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
19 sty 2016, 22:50

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 19 sty 2016, 23:23
alu, to całkiem u mnie skomplikowane. Czasem faktycznie, z premedytacją (jak nałogowiec) zjadam coś w dużej ilości, bo sprawia mi to przyjemność mimo, że od początku wiem, że zaraz polecę do kibla. Ale to najrzadsza opcja. Zwykle jest tak, że okazuje się, że moja głowa po skończonym posiłku stwierdza, że jednak był za duży i należy go zwrócić. Albo w trakcie - zjem wszystko i pójdę do łazienki. Kiedyś miałam tak, że jak czułam się źle potrafiłam pić wodę i nią rzygać w ramach samoupodlenia i rozładowania napięcia, ale już daaaawno mi się to nie zdarzało. Żałuję, że kiedykolwiek spróbowałam, serio.
Swoją drogą na wywołanie wymiotów jest pewien radykalny sposób, którego używamy w lecznicy, kiedy jakiś futrzak wtryni coś, czego nie powinien i właściciel przywiezie go od razu po fakcie: woda utleniona wypita w odpowiedniej ilości gwarantuje puszczenie pawia 8)

dystymiczniemi, taak, ja wiem, rozumiem i też uważam, że bardzo brzydko świrować po drogach. Niestety, w stanie, w którym się na to decyduję, zwisa mi wszystko. I ci ludzie najbardziej, jakkolwiek okrutnie to nie brzmi. :pirate:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez userman 20 sty 2016, 00:16
Znowu dno. Wszystko nie tak...
Czym bardziej na prostej, tym mocniej na dno. I to coraz częściej.
Te wahania mnie kiedyś zabiją.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez alu 20 sty 2016, 00:32
Cały dzień brandzlowałam się dumą nad swoimi osiągnięciami, byłam Paulem Coelho forum i co? I panika nadchodziiiii... :pirate:
alu
Offline

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 20 sty 2016, 09:47
Alu panika to noe koniec świata, nie na tym odwaga polega. ;)
Trzymam kciuki! Informuj ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 20 sty 2016, 10:52
Jestem na dnie studni, z której zabrano drabinę, a otwór zakryto betonowym wiekiem. Jest tu tak ciemno, że nie potrafię nawet stwierdzić, czy mam otwarte czy zamknięte oczy.
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez userman 20 sty 2016, 10:57
Od rana kiepsko... zgodnie z ostatnią tendencją później będzie tylko gorzej.
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
03 sie 2015, 16:00

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Lucid Dream 20 sty 2016, 11:32
Zajechujowiście
F34.1 | F60.6
Wellbutrin XR 150 mg od 05.11.2016

Ólafur Arnalds - Hægt, kemur ljósið
http://www.youtube.com/watch?v=QY4NZuOFebU
Avatar użytkownika
Offline
Posty
376
Dołączył(a)
06 sty 2016, 22:35

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do