Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 01 sty 2016, 22:19
Olalala, od 19 roku życia kulam się od roboty do roboty - tylko przez dwa miesiące robiłam coś, co nie było poniżej moich kwalifikacji, ale warunki tej pracy były poniżej czyichkolwiek oczekiwań. Przez chorobę i podły charakter właściwie nie mam szans na nic dobrego, więc tak naprawdę jest to wybór pomiędzy byciem sprzedawcą w tym albo innym sklepie - i tyle. Niestety byłam wychowywana przez przedstawicieli klasy średniej, którzy wychowywali mnie według książek dra Spocka (eh, te mody lat 90) i chwalili za wszystko wyrabiając we mnie chore przekonanie, że będę kimś. I kiedy przyszło się zmierzyć z tym, że mogę być tzw. "nikim" (przynajmniej wg ich kryteriów) był to dla mnie cios i długo nie mogłam się otrząsnąć. Ale powoli się z tym pogodziłam: owszem, jest mi smutno, ciężko mi przy spotkaniach ze znajomymi, kiedy opowiadają o swojej pracy (oni nie byli najlepszymi studentami, ze stypendium, etc. ale to oni właśnie są kimś, a nie ja), ale wiem, że tak już jest i nie ma sensu walić głową w mur, bo jedyne co rozbiję, to głowę.
Boję się tylko, że jak wezmę tę pracę, to dostanę nawrotu :( Pytanie czy w jakimś butiku byłoby mi lepiej... :roll:
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter88 02 sty 2016, 00:55
jak radioaktywny odpad
Vanitas vanitatum et omnia vanitas
Avatar użytkownika
Offline
Posty
411
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

przez zalezna 02 sty 2016, 02:55
tragicznie. mojej kotki nie ma już 5 dni , nie wiem czy w ogóle wróci. wyć mi się chce, bo czuję się tak fizycznie i psychicznie źle , że chciałabym przestać istnieć. myślałam, że mnie już w życiu nic gorszego niż dotychczas spotkać nie może, bo już nie mam nic do stracenia ,a okazuje się, że życie potrafi jednak mocno i regularnie kopać leżących już od dawna na samym dnie...
zalezna
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez plejada 02 sty 2016, 10:30
znowu mam problem ze wstaniem z łóżka, a po weekendzie muszę iść do pracy, jak to zrobię, jeszcze nie wiem :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
19
Dołączył(a)
20 lis 2015, 17:26

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 11:53
"Przespałam się" z decyzją i nie jestem mądrzejsza ani o krztynę... :roll: Jedyne co przyszło mi do głowy to myśl, że jak już tam pójdę pracować to każde kolejne miejsce będzie mi dawało awans społeczny 8) Rany, jakbym wiedziała kilka lat temu, że tak będzie wyglądała moja sytuacja - cholera, mniej bym się starała...
Fear is the hand
that pulls your strings
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Siddhi 02 sty 2016, 14:08
. :-|
INFJ/4w5
Avatar użytkownika
Offline
Posty
228
Dołączył(a)
01 lut 2015, 12:32

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Olalala 02 sty 2016, 16:57
Morphine90 napisał(a):Olalala, od 19 roku życia kulam się od roboty do roboty - tylko przez dwa miesiące robiłam coś, co nie było poniżej moich kwalifikacji, ale warunki tej pracy były poniżej czyichkolwiek oczekiwań. Przez chorobę i podły charakter właściwie nie mam szans na nic dobrego, więc tak naprawdę jest to wybór pomiędzy byciem sprzedawcą w tym albo innym sklepie - i tyle. Niestety byłam wychowywana przez przedstawicieli klasy średniej, którzy wychowywali mnie według książek dra Spocka (eh, te mody lat 90) i chwalili za wszystko wyrabiając we mnie chore przekonanie, że będę kimś. I kiedy przyszło się zmierzyć z tym, że mogę być tzw. "nikim" (przynajmniej wg ich kryteriów) był to dla mnie cios i długo nie mogłam się otrząsnąć. Ale powoli się z tym pogodziłam: owszem, jest mi smutno, ciężko mi przy spotkaniach ze znajomymi, kiedy opowiadają o swojej pracy (oni nie byli najlepszymi studentami, ze stypendium, etc. ale to oni właśnie są kimś, a nie ja), ale wiem, że tak już jest i nie ma sensu walić głową w mur, bo jedyne co rozbiję, to głowę.
Boję się tylko, że jak wezmę tę pracę, to dostanę nawrotu :( Pytanie czy w jakimś butiku byłoby mi lepiej... :roll:


Morphine, to właśnie może praca w butiku przynioslaby Ci wieksza satysfakcje? Bo widac z Twoich postów, ze tak wewnętrznie czujesz. Nie chce Ci nic doradzać, ja tez miałam takie dylematy. Nie wzięłam w końcu jednej roboty, potem drugiej. Gryzlam się z tym strasznie. A potem przyszła taka, ktora chciałam :-)

Ja się dzis podle czuje, miałam kolędę, na której ksiadz wiercil temat braku potomstwa, a ja mialam ochote mu wykrzyczec, ze mam problemy sama z soba i niech nie wywiera na mnie presji, to nie jego interes!!!! Czulam sie jak przyparta do muru :-(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 02 sty 2016, 17:21
znów wpadam w pułapkę własnego umysłu, a do tego straciłem szacunek do ludzi z otoczenia po nocy sylwestrowej. Sam dobrze się bawiłem, ale kilka sytuacji mnie zażenowało na maxa. Pewna dziewczyna siedzi swojemu chłopakowi na kolanach i się z nim całuje i jednocześnie l obmacuje po kroczu innego faceta, który stał za plecami jej chłopaka. Jak tu wierzyć w miłość.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Olalala 02 sty 2016, 17:37
Śmiercionauta napisał(a):znów wpadam w pułapkę własnego umysłu, a do tego straciłem szacunek do ludzi z otoczenia po nocy sylwestrowej. Sam dobrze się bawiłem, ale kilka sytuacji mnie zażenowało na maxa. Pewna dziewczyna siedzi swojemu chłopakowi na kolanach i się z nim całuje i jednocześnie l obmacuje po kroczu innego faceta, który stał za plecami jej chłopaka. Jak tu wierzyć w miłość.


:shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 02 sty 2016, 17:58
Olalala, o reszcie nie będę pisał, bo na samo wspomnienie niedobrze mi się robi. Następnym razem nie przyjmij ksiedza. Kto dał im prawo w wciskania swoich lepkich rak w nieswoje sprawy. Niech zajmą się pedofilią i przekrętami w swoim gronie.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 02 sty 2016, 18:23
Śmiercionauta napisał(a):znów wpadam w pułapkę własnego umysłu, a do tego straciłem szacunek do ludzi z otoczenia po nocy sylwestrowej. Sam dobrze się bawiłem, ale kilka sytuacji mnie zażenowało na maxa. Pewna dziewczyna siedzi swojemu chłopakowi na kolanach i się z nim całuje i jednocześnie l obmacuje po kroczu innego faceta, który stał za plecami jej chłopaka. Jak tu wierzyć w miłość.


Lol :shock: Sodoma i Gomora - nie ma co.

Olalala - wiadomo, że jak mi zaoferują pracę w tym butiku, co to ja nie potrafię tak ułożyć swojej garderoby, żeby kosztowała łącznie przynajmniej tyle, ile u nich kosztuje koszulka polo, to ją wezmę. Z tym, że tam mam rozmowę w poniedziałek i tego samego dnia muszę się opowiedzieć w tej Żabce - postaram się więc przycisnąć właścicielkę butiku, że muszę poznać jej wrażenia od razu, bo chcą mnie w innym miejscu.
W tym butiku różnica jest taka, że każdy klient będzie ładnie pachniał, ja będę się bardziej nudziła, będę miała dłuższą zmianę, ale pewnie lepsze pieniądze i moja rodzina nie postawi na mnie krzyżyka - i to w sumie tylko tyle. Ale ja mam swoją rodzinę w głębokim tym, no...
Zaniosłam jeszcze dzisiaj cv do Rossmanna na osiedlu, bo szukają kogoś, tak na wszelki wypadek. Tam też warunki pracy są ujowe - jak to w handlu, ale w przeciwieństwie do Żabki nie ma żulków przychodzących po wódeczkę (a przez to, że mój ojciec pił to wkurzają mnie tacy jak cholera).
Boję się tylko sytuacji, w której zrezygnuję z wróbla w garści, a gołąb odleci z dachu... Ile razy już mi się tak zdarzało to nie zliczę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 sty 2016, 19:02
Pewna dziewczyna siedzi swojemu chłopakowi na kolanach i się z nim całuje i jednocześnie l obmacuje po kroczu innego faceta, który stał za plecami jej chłopaka.

alkohol ,,, tylko alkohol , ogłupiacz .Może dziwce chciało się na dwa badyle pojechać ;) Niektóre dziwki nie powinny ruszać wódy , czy innych trucizn .
Byłem na takich Sylwkach , że " lepsze " rzeczy się działy , uwierz mi . Alkohol= szajba . Bardzo to przykre .Teraz to pewnie dodatkowo narkotyki , to już w ogóle szajba do potęgi musi być .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Śmiercionauta 02 sty 2016, 19:29
Kalebx3, Kalebx3, uwierz, czym później tym pod tym względem było coraz "lepiej". Na szczęście ja się w miarę szybko zmyłem i bo już miałem dość tego wszystkiego.
"nerwice upaństwowić moderacje wypierdolić"
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
8831
Dołączył(a)
16 sty 2012, 18:55

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kalebx3 02 sty 2016, 19:39
---tego nie wiem .
problem jest w tym ,że Ty się tym tak wszystkim przejmujesz . Nie projektuj tego na siebie .Jebaj w to !
Może trafi Ci się kiedy zdrowa dziewka . I nawet tym zdrowym odbija . Trzeba się samemu pilnować i tyle .
Pól roku temu mojemu Przyjacielowi z Francji niedoruchana Żonka ( 17 lat po slubie ) się puściła , zakochała w jakims obcym Typie .
Typ poruchał i zostawił . Koleś ją też zostawił . Znam tę dziewczynę 22 lata , wydawała się bardzo rozważna , a jednak ,,, poszła w tany .Ostatnio do niej dzwoniłem , jest sama i chciałaby wrócic do Grzegorza ,,, ale Grzegorz pierdoli puszczalskie pipy .
Powiem Ci ,że nawet swojej żonie nie ufam ,,, każdej może odbić . Sobie nie ufam . Tylko Bogu Ufam = Jezu Ufam Tobie .
>>> Jesteśmy żebrakami żyjącymi na koszt Boga >>>
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9003
Dołączył(a)
26 cze 2011, 00:09
Lokalizacja
człowiek śmiertelny i grzeszny

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do