Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez agnes89 14 gru 2015, 16:04
Steviear napisał(a):Morphine90, niby biorę rano a prawda jest taka że moje rano to albo 13 lub 8. Boję się brać leki na sen bo potem w ogóle nie panuje nad budzeniem się i budzę się po czasie dowiadując że wyłączyłam budziki przez sen. Jutro będzie dobrze bo dzisiaj zrobiłam sobie wolne. Nie opłaca mi się nawet jechać. Tylko jedno może pomóc- mieszkanie bliżej.

Ostatnio mam to samo. Boję się brać mirtazapiny na noc, bo ciężko mi ostatnio rano wstać. W końcu wzięłam ją o 6 rano, zasnęłam, a na telefonie widziałam, że mama dzwoniła i mnie chciała obudzić o 7.30, a ja tego nie pamiętam :(
Też nie poszłam na poranne zajęcia. Wstałam o 12.30 i czuję się jak zwłoki :( Jestem słaba, mam lekkie zwroty głowy, a przez to czuję się źle psychicznie. Teraz muszę iść na zajęcia, od 16-20. I będę jeszcze gorszymi zwłokami. Nie mam kompletnie energii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
26 lis 2007, 18:29

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Kontrast 14 gru 2015, 16:20
Jakos slabiej, napiecie i daleko w tle lęk nieznajomej masci.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3551
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Peter88 14 gru 2015, 16:31
Kompletny marazm. Człowiek powinien mieć prawo do snu zimowego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
412
Dołączył(a)
11 sty 2014, 13:28

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez arminn 14 gru 2015, 16:42
Widzę, że jestem kolejną osobą, która przesypia budziki. Wstaje niewyspana i słaba. A potem wieczorem nie może zasnąć :-| :-| :-|
Samotność jest wtedy, kiedy nie ma mnie we mnie..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
518
Dołączył(a)
19 kwi 2015, 18:03

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 18:42
Ogólnie dzisiaj nie jest tak źle. Ładnie się umalowałam, ubrałam...było okej, do czasu aż nie poszłam na mechanikę i nie zawaliłam kolejnego kolokwium. Przykro.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez AniaC 14 gru 2015, 18:44
Morphine90 napisał(a):Dowiedziałam się wczoraj, że moja rodzina bardzo chce, żebym jednak została magistrem. Wymyślali wczoraj ze sto sposobów na obejście mojego cudownego promotora i za nic nie potrafili zrozumieć, że ja bym te ich pomysły zrealizowała, poszła na kolanach do dziekana, zagryzała zęby i cokolwiek jeszcze gdybym... uważała, że tego potrzebuję i chciała. A ja nie mam potrzeby posiadania tego tytułu. Szkoda, że nie wyszło, że moje ćwierćinteligentne koleżanki pisały prace porównawcze o demokracjach w krajach południowoamerykańskich i Papui Nowej Gwinei, których nawet temat w życiu nie powinien być zatwierdzony. Szkoda. I to tyle jeśli chodzi o moje emocje do tego. Nie potrzebuję sobie niczego udowadniać, bo mogłabym o mojej kochanej Turcji i doktorat już napisać, nie potrzebuję papieru, bo i tak przeznaczeniem moim jest praca poniżej możliwości intelektualnych. A oni i tak swoje. Jakby to o nich miało świadczyć, jak by to oni mieli mieć jakiś wstyd, że ja tego cholernego mgr nie będę mieć.
Eh, ale i tak ten mój braciszek i bratowa nie są źli :smile:


To jest przykre, jak nasi bliscy nas załamują, chcąc dla nas jak najlepiej :/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
43
Dołączył(a)
10 gru 2015, 23:12

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez julusia 14 gru 2015, 19:53
Sama nie wiem jak się czuję.
Boję się jutra.
Nic mi się nie chce.

arminn napisał(a):Widzę, że jestem kolejną osobą, która przesypia budziki.


Znam ten ból. Notorycznie wyłączam budzik przez sen, potem tego nie pamiętam. Mam problem ze spóźnieniami do pracy.
Wenlafaksyna 187,5 mg
Mirtazapina 30 mg
Olanzapina 15 mg
doraźnie: Hydroksyzyna, Chlorprothixen
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1077
Dołączył(a)
06 wrz 2013, 01:09
Lokalizacja
Trójmiasto

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 gru 2015, 22:20
Jak się czuje? Choojowo.
Zdałam sobie sprawę w jakim koszmarnym gównie brodzę i to po sam nos. I to krwa od lat LAT! Jedna wielka chodząca autoagresja. Co we mnie jest takiego, że podświadomie dążę do autodestrukcji? Kreatywnie, jak się da. Odizolować się i umierać sobie.
Często się zastanawiam czy ja jestem taka zje bana, bo urodziłam się po prostu nieprzygotowana do życia z połową ilorazu inteligencji przeciętnego krwa szympansa czy może mój patologiczny dom stłamsił we mnie wszystko co dobre i skazał mnie na dalsze dryfowanie bez celu aż zdechnę w samotności? A jak nie to krwa w takim razie CO?
Nie potrafię pojąć dlaczego tak siebie karzę. Ani przestać.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Christina 15 gru 2015, 00:40
mój obiekt fascynacji ni epzyszedł dziś do mnie i czuję sie zaweidziona i opiuszcozna i przypominial ami se /cenzura/ ostatni ktory mnie wrzucił do szamba
Avatar użytkownika
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
15 lis 2015, 21:29

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 12:16
chojrakowa napisał(a):Jak się czuje? Choojowo.
Zdałam sobie sprawę w jakim koszmarnym gównie brodzę i to po sam nos. I to krwa od lat LAT! Jedna wielka chodząca autoagresja. Co we mnie jest takiego, że podświadomie dążę do autodestrukcji? Kreatywnie, jak się da. Odizolować się i umierać sobie.
Często się zastanawiam czy ja jestem taka zje bana, bo urodziłam się po prostu nieprzygotowana do życia z połową ilorazu inteligencji przeciętnego krwa szympansa czy może mój patologiczny dom stłamsił we mnie wszystko co dobre i skazał mnie na dalsze dryfowanie bez celu aż zdechnę w samotności? A jak nie to krwa w takim razie CO?
Nie potrafię pojąć dlaczego tak siebie karzę. Ani przestać.


Patrząc na metafory jakich używasz z pewnością nie masz ilorazu inteligencji przeciętnego szympansa ;)

To chyba częste, ta autodestrukcja, przy depresji. Nie zastanawiałam się z czego to wynika. Chyba z bardzo dużych wymagań wobec siebie - nigdy nie dajemy sobie taryfy ulgowej, zawsze wyciskamy się jak cytrynę, jakby perfekcja w naszych działaniach miała potwierdzić, że istniejemy z sensem, że nasze istnienie tu to nie jest pomyłka. A jak tylko się potkniemy, to nie uznajemy żadnych usprawiedliwień, jak byśmy chcieli nadrobić znakomitością za całą resztę popieprzonego świata, jak nasze bycie ideałem miałoby wyrównać błędy ludzi, którzy nas skrzywdzili. I stosujemy na sobie metody wychowawcze jakich nie stosowalibyśmy nigdy wobec swoich dzieci - same kary, zero nagród. I oczekujemy, że to nas jeszcze bardziej ulepszy, zdyscyplinuje, ustrzeże od błędów i niedociągnięć.
Ale banialuki piszę. Ale miło sobie tak głośno pomyśleć czasem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Marcin2013 15 gru 2015, 12:18
nic mi sie niechce smutno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8678
Dołączył(a)
08 maja 2013, 18:42

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez agnes89 15 gru 2015, 12:20
Znowu jestem zwłokami. Ledwie wstałam na zajęcia na 8. Oczywiście nie mogłam zasnąć do 2. A rano jestem tak śpiąca, że nie funkcjonuję normalnie, dosłownie zasypiam na porannych zajęciach.
Mam ochotę rzucić te wszystkie leki. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
26 lis 2007, 18:29

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 gru 2015, 12:31
Morphine90, masz racje proces samobiczowania jest dlugi i skomplikowany. Co do mojego ilorazu inteligencji nie byłabym taka pewna na Twoim miejscu, pozory mylą.
Dochodzę do momentu w swoim życiu, w ktorym orientuje się, że nie mam żadnego celu, nie mam już żadnej pasji ani marzeń nie licząc chorego pragnienia chudości. I nawet tego nie potrafię. Jedyne czym montuje sobie pozorne szczęście to jedzenie (i rzyganie ofc) oraz ćpanie. Ilość leków które przetestowałam zdecydowanie świadczy o tym, ze na mój przypadek farmakologia rozkłada ręce.
Skończyły mi się pomysły, siły i chęci. I dlatego tak wyrzyguje tu te przemyślenia. Bo nie ma nikogo, kto by mógł posłuchać, w sumie na moje własne życzenie.
Poważnie zastanawiam się nad sensem i sposobem dalszej egzystencji.
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Online
Posty
7314
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Jak się dziś czujecie-umiecie to opisać?

Avatar użytkownika
przez Morphine90 15 gru 2015, 12:36
chojrakowa napisał(a):Morphine90, masz racje proces samobiczowania jest dlugi i skomplikowany. Co do mojego ilorazu inteligencji nie byłabym taka pewna na Twoim miejscu, pozory mylą.
Dochodzę do momentu w swoim życiu, w ktorym orientuje się, że nie mam żadnego celu, nie mam już żadnej pasji ani marzeń nie licząc chorego pragnienia chudości. I nawet tego nie potrafię. Jedyne czym montuje sobie pozorne szczęście to jedzenie (i rzyganie ofc) oraz ćpanie. Ilość leków które przetestowałam zdecydowanie świadczy o tym, ze na mój przypadek farmakologia rozkłada ręce.
Skończyły mi się pomysły, siły i chęci. I dlatego tak wyrzyguje tu te przemyślenia. Bo nie ma nikogo, kto by mógł posłuchać, w sumie na moje własne życzenie.
Poważnie zastanawiam się nad sensem i sposobem dalszej egzystencji.


Jak widzisz, ja wysłuchuję :smile:
Coś mi się obiło o uszy, że masz trochę zwierzątek - ja w najgorszym czasie nie robiłam sobie krzywdy, bo wiedziałam, że moja kocica nie zniosłaby innego opiekuna niż ja i jakby miała przejść pod opiekę mojego ojca to po prostu zawału serduszka by dostała z rozpaczy. Śmieszny powód, ale działał.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
794
Dołączył(a)
25 sie 2015, 15:59
Lokalizacja
Poznań miasto doznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 15 gości

Przeskocz do